Są książki, których grzbiety i okładki stanowią najlepszą ich część – mawiał Charles Dickens. To nie ten przypadek. Bo choć mowa o zbiorze komiksów, bardziej pasuje tu polskie przysłowie: Nie oceniaj książki po okładce. Okładka „Portretów wojennych” może odpychać, ale wewnątrz jest inaczej. Zgromadzono w nich pięć – opowiedzianych językiem komiksu – historii postaci z czasów ostatniej wojny. Dowódcy Dywizjonu 303, żołnierza batalionu „Parasol”, obrońcy reduty przy warszawskiej ul. Wolskiej, szefa polskiej dyplomacji i załogi ORP Orzeł.
Zbiór można skojarzyć z serią dokumentalną pod tym samym tytułem, emitowaną w TVP. Historie opowiadane są tu subiektywnie, bez patosu. Jak podkreśla wydawca, już same w sobie są pełne emocji i napięcia. A męstwo, siła woli oraz odwaga nie wymagają przymiotników. Czyżby? – można zapytać. Jednak pewnie teraz tak trzeba, wszak zamysłem twórców „Portretów...” jest dotarcie z opowieściami o bohaterach, za pomocą zrozumiałego języka, do współczesnego, młodego odbiorcy.
Jeśli w związku z niebezpieczną sytuacją na Ukrainie poderwane zostaną nasze myśliwce, będą wysyłane o tym informacje SMS-em – poinformowała w poniedziałek w Wirtualnej Polsce Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wiceminister obrony narodowej.
Wiceszefowa MON powiedziała, że „system po stronie wojskowej zadział tak, jak miał zadziałać”, gdy 30 lipca, w czasie zmasowanego ataku na zachodnią Ukrainę, rosyjski pocisk wleciał w polską przestrzeń powietrzną.
Są zdania, które w rodzinie bolą bardziej niż kłótnia o pieniądze, wybór studiów czy decyzja o wyjeździe za granicę: nie chodzę już do kościoła”, „nie wierzę tak jak wy”, „Kościół mnie nie przekonuje”, „nie chcę o tym rozmawiać”….
Dla wierzących rodziców takie słowa nie są jedynie informacją o zmianie poglądów, ale dotykają one samego rdzenia religijnego życia: chrztu, modlitwy przy łóżku dziecka, pierwszej komunii, rodzinnych świat, niedzielnej eucharystii, pacierza, krzyża na ścianie czy też w końcu nadziei zbawienia.
Ratownicy przeszukują gruzy po trzęsieniu ziemi w Kolumbii
Ratownikom udało się w poniedziałek wydostać matkę i jej sześciomiesięczne dziecko spod gruzów zawalonego budynku w kolumbijskim mieście Cali po trzęsieniu ziemi – podała telewizja Caracol TV, powołując się na członka ekipy ratowniczej Carlosa Ortiza.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.