W niedzielę 17 kwietnia odczytujemy podczas liturgii fragment Apokalipsy św. Jana zawierający bardzo nośną znaczeniowo, jednocześnie bardzo poetycką metaforę. Św. Jan w swojej wizji ogląda wielki tłum ludzi odzianych w białe szaty, trzymających w ręku palmy, stojących przed tronem. Na pytanie o ich tożsamość i pochodzenie otrzymuje odpowiedź: „To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili. Dlatego są przed tronem Boga i w Jego świątyni cześć Mu oddają we dnie i w nocy”.
Obraz krwi, która potrafi wybielić szaty jest niesamowity. Zazwyczaj krew plami. Staramy się ją usunąć z odzienia. Czasem krwią zbrukane są ręce; taka krew jest oskarżeniem, dowodem winy, znakiem przemocy. A oto w Janowej wizji szaty zanurzone w krwi Baranka stają się białe, czyli czyste. To jeden z paradoksów chrześcijaństwa: krew obmywa, śmierć przynosi życie.
W czasach, gdy wszystko jest prześwietlone „szkiełkiem i okiem” naszej technicznej, pozbawionej misterium cywilizacji, wiara pozwala nam otworzyć się na nową przestrzeń naszego życia. Wejście w tę przestrzeń wymaga uznania paradoksów wiary.
Setna rocznica objawień fatimskich wyzwoliła wielkie zainteresowanie przesłaniem, które Matka Boża w 1917 r. przekazała pastuszkom – prostym, wiejskim dzieciom. Obecnie znamy już treść tajemnic fatimskich. Trzecią, najdłużej skrywaną tajemnicę poznał papież Jan Paweł II po zamachu na swoje życie i w 2000 r. pozwolił podać do publicznej wiadomości. Jest tam mowa o ogniu trawiącym cały świat i o prześladowaniach Kościoła. XX wiek wydaje się niejako wypełnieniem fatimskiego proroctwa, a początek XXI wieku tym bardziej to potwierdza. Najnowsze wydarzenia pokazują, że obraz widziany przez fatimskie dzieci nabiera nowej wymowy w nowych czasach. Rosja jest zarzewiem współczesnych konfliktów, prowadzi wojny i wciąż się zbroi. Strzały, od których w objawieniu ginie Ojciec Święty, kojarzą się dziś z islamskimi wojownikami. Rzesze chrześcijan męczenników stale się powiększają. Wojny i zagłada wiszą nadal nad światem. Treść przekazów fatimskich ma więc znaczenie historyczne. Jak w soczewce pozwala odczytać nasze dzieje. Matka Boża w swoim przepowiadaniu mówiła o bezbożnej propagandzie, o prześladowaniu Kościoła i wielu cierpieniach katolików. Wygląda to jak kronika naszych dni. Apokalipsa jest więc możliwa, ale... można jej zapobiec. Siostra Łucja, świadek fatimskich objawień, w 1943 r. napisała: „Co się tyczy obecnych trudnych czasów, wiemy, że Bóg ocali nas za pomocą Niepokalanego Serca Maryi, naszej Matki Niebieskiej, która jest taka dobra. Ufności! Ale, jak wiecie, obietnica jest warunkowa: Jeśli przestaną obrażać Boga, jeśli będą czynić pokutę, jeśli oddadzą się modlitwie”. Rozumieć znaki czasu – to znaczy dać odpowiedź na moment dziejowy niosący wielkie zagrożenia. A więc: „pokuta, pokuta, pokuta” i wielka modlitwa, szczególnie Różaniec, a także praktykowanie nabożeństwa pięciu pierwszych sobót miesiąca, wynagradzającego za grzechy świata – to ratunek dla świata.
Opowiadanie o odejściu Eliasza prowadzi ku Jordanowi, ku granicy ziemi. Tę samą drogę zna pamięć o Jozuem i wejściu do ziemi obiecanej. Eliasz idzie jak prorok zamykający pewien czas w dziejach Izraela. Elizeusz trwa przy nim z niezłomną wiernością. Trzy razy odmawia pozostania. Uczeń nie opuszcza mistrza w godzinie przejścia. Na brzegu Jordanu Eliasz uderza wodę płaszczem. Rzeka ustępuje. Płaszcz staje się znakiem przekazywanej misji. Po przejściu Elizeusz prosi o „podwójny udział ducha”. To język pierworodnego dziedzica z Pwt 21,17. Uczeń prosi więc o pełne prawo do dziedzictwa prorockiego. Wóz i rumaki ogniste nie służą opisowi ciekawości niezwykłej. W Piśmie ogień objawia obecność Boga i Jego moc sądu. Eliasz zostaje wzięty w wichrze. Elizeusz woła, że prorok był rydwanem Izraela i jego konnicą. Prawdziwa ochrona ludu płynie od Boga działającego przez swojego proroka. Po odejściu Eliasza Elizeusz podnosi płaszcz i wraca do Jordanu. Pyta o Pana, Boga Eliasza. Woda znów ustępuje. Odpowiedź przychodzi czynem. Bóg Eliasza jest obecny także przy Elizeuszu. Posługa prorocka trwa dalej. Dlatego tradycja Izraela będzie czekać na Eliasza przed dniem Pana. Ten tekst niesie pociechę. Bóg nie porzuca ludu po odejściu swoich sług.
16 czerwca, około godziny 10:00 odkryto kradzież tabernakulum przechowywanego w kaplicy wielospecjalistycznego domu opieki szpitala Aurelia w Rzymie.
Kapelan szpitalny zauważył incydent. Tabernakulum, które było dość ciężkie i zawierało konsekrowane hostie, zostało zdjęte z postumentu i zabrane. Dary złożone w świecznikach wotywnych w kaplicy również zostały skradzione.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.