Reklama

Refleksje proboszcza

Kapłański pogrzeb

Niedziela zamojsko-lubaczowska 8/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

34 stycznia br. wraz z wieloma kapłanami uczestniczyłem w pogrzebie śp. ks. Stanisława Dudzińskiego, proboszcza parafii Jarczów. Wiadomość o jego śmierci była dla mnie wielkim zaskoczeniem, ale większym była wiadomość o jego śmiertelnej chorobie i o pobycie w Klinice w Lublinie.
Znałem ks. Stanisława od 1978 r., gdy jako diakon przybył do parafii, w której pracowałem jako wikariusz. Potem były częstsze odwiedziny i rozmowy prowadzone nieraz przez całe godziny. Był człowiekiem otwartym na wiele dziedzin wiedzy ludzkiej, więc rozmowa nie była nużąca. Potrafił wysłuchać do końca rzadko wtrącając jakieś słowo, potrafił też udzielić stosownej rady. To właśnie sprawiało, że szukano chętnie jego towarzystwa, a także on nie stronił od nikogo.
Znalazło to odzwierciedlenie w dniu pogrzebu. Nie znam dokładnej liczby, ale przypuszczam, że ok. 120 kapłanów uczestniczyło w pogrzebie zmarłego księdza. Kościół i jego otoczenie licznie wypełnili wierni. Przybył też bp Mariusz Leszczyński, który przewodniczył uroczystościom pogrzebowym. W słowie wstępnym podczas Mszy św. Ksiądz Biskup powiedział m.in., że kapłan przyjmuje wszelkie ludzkie problemy i prośby, odnosząc je do Boga i bierze z ołtarza, co Boskie, dając to ludziom. Być może cytuję niedokładnie słowa Księdza Biskupa, ale jakże wymowna i poruszająca jest ich treść.
Wielkość kapłana ma swoje zakorzenienie we wspólnocie Kościoła. Bez łączności z Ojcem Świętym poprzez biskupa kapłan jest niczym. Bez łączności z kapłanami poprzez więzi koleżeństwa, wspólną pracę w dekanacie, sąsiedztwie, bez wzajemnych kontaktów kapłan jest niczym, ale też nic on nie znaczy bez więzi z wiernymi powierzonymi jego pieczy. Ileż to razy w swoim życiu ks. Stanisław przedstawiał Bogu sytuację i potrzeby ludzi modlących się wraz z nim i cierpiących w łączności ze swoim pasterzem. Ile dobra, ile Bożego daru i ducha przekazywał swoim wiernym, udzielając sakramentów św., sprawując ofiarę Mszy św. modląc się wspólni z nimi.
Homilia pogrzebowa głoszona przez kolegę ks. prał. Czesława Grzyba była różańcem wspomnień ujawniających wiele nieznanych dotąd cech osobowości 50-letniego kapłana. Wyłoniła się z nich sylwetka bardzo pracowitego kapłana, poważnie traktującego swoje powołanie i obowiązki, które podjął. Oddany parafii bez reszty, nie oszczędzał siebie, co być może przyśpieszyło jego śmierć. Ta jego praca została chyba doceniona przez innych. Przekonałem się o tym, słuchając wójta gminy Jarczów, który łamiącym się głosem dziękował swemu duszpasterzowi. Świadczyła o tym wielka liczba wiernych z powagą i w skupieniu uczestniczących w pogrzebie.
Kapłan jest przewodnikiem Ludu Bożego w drodze do Boga. To jest istotą jego powołania. Kapłan-proboszcz stojący na czele społeczności parafialnej ma troszczyć się także o sprawy materialne parafii. Nie zawsze są one łatwe. Nie zawsze kapłan potrafi ustrzec się błędów i różnych potknięć. A wierni chcieliby często, aby pewne prace wykonane były szybko, aby ponieść jak najmniejsze koszty. Stoją często obok, obserwują i krytykują. Zdarza się też, że współpraca wiernych z duszpasterzem jest niewystarczająca, a wymagania od kapłana wielkie. Kapłan przygnieciony obowiązkami i odpowiedzialnością, przy tym krytykowany, wybuchnie czasem mimo woli, uniesie się gniewem. Wybaczy się to urzędnikowi, wybaczy się sądowi, lekarzowi, ale nie kapłanowi. Kapłana się obmówi, opisze w prasie, wyolbrzymi się błąd w mass mediach. Czy czasem część winy w takich wypadkach nie spada na wiernych? Uczestniczyłem w innym pogrzebie kapłana, gdzie przemawiali pięknie ci, co za życia dokuczali mu bardzo. Wielu z nas, kapłanów, znając sytuację wzdrygnęło się z niesmakiem. Modlitwa, autentyczna żałoba, smutek, czasem też płacz na pogrzebie kapłana są najpiękniejszym podziękowaniem za jego pracę, podziękowaniem pięknym nawet bez słów.
Kondukt żałobny z ciałem ks. Stanisława wyruszył z kościoła na cmentarz parafialny. W pewnej chwili obejrzałem się. Obok kapłanów wielu wiernych towarzyszyło swemu duszpasterzowi na cmentarz. Byli dorośli, młodzież, dzieci, ale zauważyłem też parę osób z laseczkami w ręku przygniecionych podeszłym wiekiem. Prawie wszyscy do końca uczestniczyli w obrzędach pogrzebowych. Dopiero po ich zakończeniu zaczęli się rozchodzić.
Tylu parafian odprowadził ks. Proboszcz na ten cmentarz. Gdy przyszedł jego czas, sam spoczął wśród nich i pośród swoich poprzedników. Pięknym świadectwem dla parafii jest to, że na cmentarzu spoczywają kapłani. Jeśli kapłan zadysponuje inaczej w swoim testamencie, coś jest nie tak, coś niezrozumiałego dzieje się w społeczności parafialnej. Parafrazując, należałoby powiedzieć, że parafia w pewnym sensie jest osierocona, czegoś jej nie dostaje. Obojętność wiernych, urazy niedarowane, przesadne poczucie znaczenia są może tego przyczyną. Byłem na pogrzebie bliskiego mi kapłana, którego w kościele parafialnym żegnała bardzo skromna liczba wiernych. Pochowano go w rodzinnej parafii. Widziałem groby proboszczów zapomniane przez wiernych niedługo po ich śmierci. Często też wierni zapominają o duszpasterzach w wypominkach parafialnych. Zawodna i krótka ludzka pamięć i wdzięczność.
Może te wynurzenia i refleksje pomogą nam ocenić rolę i pracę kapłana, z którym spotykamy się na co dzień. Może inaczej popatrzymy na samotnego, zapracowanego, zatroskanego człowieka, nie tylko człowieka, ale też naszego kapłana-duszpasterza.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Łódź: nowy początek Wojskowej Akademii Medycznej

2026-10-02 08:07

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Joanna Popławska

Wojskowa Akademia Medyczna wraca po 24 latach

Wojskowa Akademia Medyczna wraca po 24 latach

Po blisko ćwierćwieczu Wojskowa Akademia Medyczna powróciła na mapę polskiego szkolnictwa wojskowego. Nowy rok akademicki środowisko reaktywowanej łódzkiej uczelni rozpoczęło Mszą św. w parafii wojskowej św. Jerzego. - Polski lekarz w mundurze ma być zwiastunem pokoju i ocalenia - mówił ks. ppłk Tomasz Krawczyk.

Wojskowa Akademia Medyczna w Łodzi została utworzona 1 lipca 2026 r. na bazie Wojskowego Centrum Kształcenia Medycznego. Uczelnia ma kształcić przede wszystkim na potrzeby Sił Zbrojnych RP, przygotowując kandydatów do zawodowej służby wojskowej oraz żołnierzy zawodowych do wykonywania zawodów medycznych, m.in. lekarza, lekarza dentysty, pielęgniarki, ratownika medycznego, farmaceuty i fizjoterapeuty.
CZYTAJ DALEJ

Aniołowie stróżowie są niebieską stroną godności

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Grażyna Kołek

„Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem”. Bóg daje Izraelowi na pustynię nie tylko prawo i mannę, lecz także eskortę. Hebrajski malak znaczy po prostu „posłaniec”. Cała jego godność płynie z Posyłającego: „jest w nim bowiem moje imię”. Imię Boże w posłańcu to najściślejsza z możliwych legitymacji. Kto słucha anioła, słucha Tego, który go posłał, a kto się mu sprzeciwia, sprzeciwia się samemu Bogu. Tekst wiąże z darem anioła wymaganie: „szanuj go i słuchaj jego głosu”. Opieka jest towarzyszeniem, które domaga się posłuszeństwa drodze Bożej. To samo powie chrześcijańska teologia aniołów stróżów. Ich posługa wspiera wolność człowieka. Psalm 91, który liturgia dziś śpiewa, ujmie to najpiękniej: „swoim aniołom nakazał w twej sprawie, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach”. Wiara w anioła stróża jest konsekwencją biblijnego obrazu Boga, który prowadzi swój lud konkretnie, przez posłańców. Bazyli Wielki pisał, że przy każdym z wiernych stoi anioł jako wychowawca i pasterz prowadzący życie. Hieronim dodawał, że wielka to godność dusz, skoro każda od narodzenia ma przydzielonego anioła. Kościół wspomina dziś tę cichą asystencję, o której zwykle przypominamy sobie dopiero w niebezpieczeństwie, a która trwa w dni powszednie. Anioł jest przede wszystkim od drogi.
CZYTAJ DALEJ

Inauguracja roku akademickiego łódzkich uczelni

2026-10-02 12:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Agnieszka Bohdanowicz - TVP3 Łódź

Kard. Konrad Krajewski podczas inauguracji nowego roku akademickiego łódzkich uczelni

Kard. Konrad Krajewski podczas inauguracji nowego roku akademickiego łódzkich uczelni

W Sali Koncertowej Filharmonii Łódzkiej im. Artura Rubinsteina odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego 2026/2027 łódzkich uczelni publicznych zrzeszonych w Łódzkim Partnerstwie Akademickim. W wydarzeniu uczestniczyli rektorzy, profesorowie i wykładowcy sześciu największych publicznych szkół wyższych w mieście. Wśród zaproszonych gości znalazł się kard. Konrad Krajewski, arcybiskup metropolita łódzki.

Wspólną inaugurację zorganizowały: Uniwersytet Łódzki, Politechnika Łódzka, Uniwersytet Medyczny w Łodzi, Akademia Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego, Akademia Muzyczna im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów oraz Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. Leona Schillera. Uroczystość była okazją do podkreślenia znaczenia współpracy łódzkich uczelni oraz ich roli w życiu miasta i regionu. Łódzkie Partnerstwo Akademickie obejmuje współpracę m.in. w obszarze nauki, dydaktyki, kultury i sztuki, a także relacji z otoczeniem społeczno-gospodarczym.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję