Mokra – wieś w powiecie kłobuckim, odznaczona Krzyżem Walecznych, znana z bohaterskiej walki polskiego żołnierza. To na tych terenach 1 września 1939 r. rozegrała się jedna z największych bitew Kampanii Wrześniowej. Żołnierze Wołyńskiej Brygady Kawalerii pod dowództwem płk. Juliana Filipowicza podczas walki z przeważającymi siłami wroga powstrzymali 4 kolejne uderzenia niemieckiej 4. Dywizji Pancernej, znacznie opóźniając natarcie agresora na Polskę. Dzisiaj w miejscu uświęconym krwią stoi pomnik, a miejscowa szkoła nosi imię Wołyńskiej Brygady Kawalerii. Symbolicznym znakiem pamięci są umieszczone na murach świątyni tablice z nazwiskami dowódców i żołnierzy, bohaterów walk pod Mokrą, zamordowanych już nie przez hitlerowskiego, lecz sowieckiego okupanta.
Reklama
Pierwszą drewnianą kaplicę zbudowano w Mokrej w latach 1708-09, a w roku 1974 ustanowiono wikariat terenowy. Do powstania parafii doprowadził ks. Edward Sztama, natomiast aktu poświęcenia dokonał bp Stefan Bareła 18 marca 1982 r. Pierwszym proboszczem został ks. Jan Osuch. Na przestrzeni minionych 35 lat dzięki staraniom i modlitwie kolejnych proboszczów oraz ofiarności parafian udało się zachować dla potomnych zabytkowy XVIII-wieczny drewniany kościółek, budując jednocześnie, wyposażając i wypełniając modlitwą nową świątynię, której konsekracji dokonał abp Stanisław Nowak 22 czerwca 2003 r. Założono cmentarz grzebalny z kaplicą przedpogrzebową i chłodnią, zbudowano Dom Parafialny, w którym, jak z dumą mówi obecny proboszcz ks. Krzysztof Bąkowicz, skupia się życie kulturalne wsi, postawiono boczny ołtarz Matki Bożej Fatimskiej.
Parafia pw. świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza wraz z późniejszym tytułem „Męczenników II Wojny Światowej” w Mokrej liczy ponad 800 wiernych. Głównym źródłem utrzymania mieszkańców jest drobne rolnictwo i praca w pobliskich zakładach, jednak ich największym bogactwem jest wiara i ofiarność na rzecz Kościoła. Dzięki wzajemnemu zrozumieniu i życzliwości wieś tętni życiem, a kościół z każdym rokiem nabiera blasku.
W ramach przygotowań do zbliżającego się jubileuszu 35-lecia parafii odmalowano wnętrze świątyni, do prezbiterium ufundowano 2 nowe obrazy namalowane przez Dariusza Bajdowskiego, przedstawiające patronów świątyni, zamontowano nowe stacje Drogi Krzyżowej. Duchowym przygotowaniem stały się Misje Święte, które ubogacił słowem misjonarz miłosierdzia ks. prał. Stanisław Gębka. 11 marca br., po nabożeństwie Drogi Krzyżowej, z udziałem licznej rzeszy wiernych ustawiono Misyjny Krzyż, oddając pod opiekę Najwyższego całą parafię. Pamiątką misji oraz 35-lecia parafii stanie się wkrótce ufundowany i wymodlony przez wiernych boczny ołtarz Miłosierdzia Bożego z obrazami św. Faustyny i św. Jana Pawła II.
Kulminacją jubileuszowych uroczystości była Msza św. pod przewodnictwem metropolity częstochowskiego abp. Wacława Depo z udziałem ks. kan. Jana Osucha i ks. prał. Stanisława Gębki. 13 marca br. Pasterz Archidiecezji poświęcił stacje Drogi Krzyżowej, błogosławiąc wszystkim dziełom powstałym na rzecz świątyni i chwałę Boga. W słowie do wiernych zwrócił uwagę, że to sam Chrystus wybrał to miejsce na parafię, gromadząc ludzi, którzy tutaj znajdą ukojenie i będą Mu wierni. Od pokoleń tutejsi ojcowie i matki szukali w Chrystusie sensu swego życia, a obecna świątynia jest kolejnym znakiem wiary dla przyszłych pokoleń. Kaznodzieja zachęcał, by zacząć myśleć Duchem Bożym, a nie dążeniami współczesnego świata, by zastanowić się nad swoją relacją z Chrystusem, który podczas Przeistoczenia z białego chleba i wina staje się na ołtarzu prawdziwym Ciałem i Krwią. Czy w to wierzymy? Zwrócił także uwagę na sens Dekalogu i szczególną potrzebę prawidłowej interpretacji przykazań Bożych. Odśpiewane po Mszy św. dziękczynne „Te Deum” popłynęło daleko ponad wsią i okolicznymi lasami, uświęconymi krwią poległych bohaterów.
Znany historyk i pisarz Jarosław Pelikan w książce „Jezus przez wieki” stwierdza: „Gdyby szukać, która z postaci w historii na przestrzeni 2 tys., lat najpełniej wyraziła ideał Ewangelii i nauczania Jezusa Chrystusa, to trzeba by wskazać z całą pewnością na Świętego z Asyżu”. Zaś Ewa Szelburg-Zarębina pisarka, która nie kłaniała się komunistycznej władzy i ideologii – mówi: „Kiedy w głębi duszy pytam siebie, kim być powinnam, coraz częściej przychodzi mi na myśl św. Franciszek z Asyżu”. Jest on tym świętym w Kościele, który z niezwykłą łatwością unieważnia swą odległość czasową wobec każdej kolejnej epoki i każdego pokolenia, stając się przedziwnie bliskim ludziom każdego czasu. Mówi się o nim, że jest Świętym, który nie ma żadnych przeciwników ani pośród innych konfesji chrześcijańskich, ani wśród innych religii. Dzięki jego świętości i czynom oblicze Kościoła zyskało nowy, radosny rys franciszkanizmu powodujący czy niosący entuzjazm wiary i dynamikę działania.
Wpływ św. Franciszka na dzieje Kościoła i ludzkości jest po dziś dzień tak wielki, iż nie ma on równego sobie wśród świętych katolickich. Można bez przesady za Janem Rostworowskim powiedzieć, że wielkość św. Franciszka stanęła w poprzek biegu dziejów świata tak, iż każdopokoleniowy nurt historii otrzymuje coś z bogactwa Franciszkowego charyzmatu. Widać to i to w naszym pokoleniu XXI wieku, gdy szukamy natchnienia do właściwego odniesienia się do świata natury, dbałości o ekologię i przyjazny stosunek do świata roślin i zwierząt oraz wartości życia jako takiego. To też stanowi powód jawienia się współcześnie różnych wspólnot i grup duchowości czerpiących z ducha świętości św. Franciszka. Taki jest też powód, że wiele wspólnot parafialnych sięga po jego imię i jego patronat. Parafia nasza istnieje już 40 lat ciesząc się Jego duchową bliskością i patronatem.
Być ludźmi św. Franciszka, podjąć jego ideały i wartości to nadrzędny cel duszpasterstwa, radosnego entuzjazmu wiary i podążania drogą zbawienia w Franciszkowym stylu za Jezusem. Franciszkowy styl staje się bardziej dostępny i łatwiej go naśladować bo jest sprzymierzony z szarym, codziennym życiem człowieka, wraz z wszystkimi jego niespodziankami i problemami. Wszystko w nim staje się okazją do służenia Bogu i bliźnim w miłości. Chodzi przecież o całożyciową odpowiedź na miłość największą, jaką Bóg okazuje nam w Jezusie Chrystusie. Stąd wołanie Franciszka, aby Miłość była miłowana. Otwieranie się wierzących na tę Miłość jest zasadniczym pragnieniem chrześcijaństwa i największą potrzebą naszych czasów, o czym przypomina Ojciec Święty Benedykt XVI w encyklice „Caritas in Veritate”. Pytajmy za św. Franciszkiem czy Miłość jest miłowana, czy Chrystus jest miłością naszych ochrzczonych serc, czy jest przedmiotem miłości i wierności serca naszej Świętofranciszkowej wspólnoty.
Wiemy, że w ciągu 40 lat dzięki oddaniu i ofiarności mieszkańców parafii wyrosła jej struktura materialna i duszpasterska. Cieszy nas piękna od strony architektonicznej bryła kościoła, jego wyposażenie i wnętrze, a także właściwe oddalenie od hałaśliwej jezdni z ekranem zieleni. Wszystko to zostało ukształtowane rękami, ofiarnością, pracą i groszem dwu pokoleń wierzących.
Każdy kościół parafialny, zamieszkujący w nim sakramentalnie i działający przez duszpasterzy Chrystus, chce być duchowym domem naszego życia i zbawczego spełnienia. Duszpasterze swą troską pragną objąć w sposób szczególny chorych i starszych wiekiem, a także dzieci i młodzież. W programie wyjścia duszpasterskiego ku młodym zostało u nas otwarte boisko do piłki ręcznej i nożnej. Formuje się parafialna drużyna sportowa, jak również wspólnota KSM-u. Całą wspólnotę chórem modlitwy czyni wspaniały nasz chór „Cantilena”. W ramach obchodów 40-lecia odbył się radosny festyn parafialny, a do samej uroczystości liturgicznej przygotowały nas rekolekcje prowadzone przez ks. dr. Mariana Szymonika. 4 października miała miejsce centralna uroczystość 40-lecia istnienia parafii, której przewodniczył bp Antoni Długosz. Ksiądz Biskup w swoim wystąpieniu przypomniał franciszkański program życia.
Parafia chce być dynamiczną wspólnotą entuzjazmu i życia dla Chrystusa pod patronatem Wielkiego Świętego z Asyżu do którego modlimy się słowami bł. Jana Pawła II: „Ty, który tak bardzo przybliżyłeś Chrystusa Twojej epoce, pomóż nam przybliżyć Chrystusa naszej epoce i naszym trudnym, krytycznym czasom. Wspieraj nas”.
„W niedzielę napięć, kiedy ludzie nie mogli wyjść ze swych domów, z wysokości dzwonnicy udzielone zostało błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem” – napisał ksiądz Ricardo López Díaz z parafii pw. Świętego Krzyża w El Salto w meksykańskim stanie Jalisco. Kapłan modlił się o zakończenie przemocy wywołanej zastrzeleniem bosa meksykańskiej mafii.
W niedzielę 22 lutego meksykańskie siły bezpieczeństwa śmiertelnie postrzeliły Nemesio „El Mencho” Oseguerę Cervantesa, szefa Cártel Jalisco Nueva Generación (Kartel [stanu] Jalisco Nowe Pokolenie, CJNG). El Mencho został zraniony czasie operacji wojskowej przeprowadzonej w Tapalapie w stanie Jalisco i zmarł, gdy był transportowany do szpitala. Należał do najgłośniejszych baronów narkotykowych, który przez wiele lat szefował CJNG – organizacji określanej w USA jako terrorystyczna.
- Dziękuję za pielęgnowanie dziedzictwa naszych narodowych bohaterów - napisał prezydent Karol Nawrocki do organizatorów i Uczestników społecznych obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Warszawie.
Prezydent Nawrocki podziękował za organizację obchodów:
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.