Reklama

Niedziela Świdnicka

Modlitwa jest wielką mądrością życia

Bp Ignacy Dec przewodniczył 4 marca Mszy św. w katedrze świdnickiej na rozpoczęcie czuwania „24 godziny dla Pana”

Niedziela świdnicka 11/2016, str. 2

[ TEMATY ]

24 godziny dla Pana

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Modlitwa jest naprawdę wielką mądrością życia, gdyż tę mądrość zdobywa się na kolanach przed Bogiem – powiedział do wiernych Biskup Świdnicki.

Ksiądz Biskup wskazał, że postać św. Kazimierza, patrona dnia, włącza się w program wielkopostnej drogi, zwłaszcza w tajemnicę Bożego miłosierdzia i klimat 24-godzinnej modlitwy, adoracji, możliwości skorzystania ze spowiedzi św. oraz obecności przy Panu.

Reklama

– W tę świętą noc wypraszajmy Boże miłosierdzie dla nas i całego świata. Prośmy o życiową mądrość, o wierność Bożym przykazaniom, szczególnie najważniejszemu przykazaniu miłości – mówił bp Dec.

Przywołując w homilii niektóre zdarzenia z życia św. Kazimierza, królewicza, bp Dec zwrócił uwagę na fakt, że Kazimierz od najmłodszych lat poszukiwał mądrości, szukał jej przede wszystkim w modlitwie, rzetelnej wiedzy, w zachowywaniu Prawa Bożego, w czystości i miłości. – Z jego życiorysu, napisanego przez współczesnego mu autora, dowiadujemy się, że Kazimierz spędzał codziennie wiele czasu przed Najświętszym Sakramentem, rozpamiętywał Mękę Pańską i był wielkim czcicielem Matki Bożej. Na kolanach przed Bogiem, na Eucharystii, na adoracji, szukał mądrości. Modlitwa stała się dla niego mądrością życia – mówił bp Dec.

W dalszej części homilii Biskup Świdnicki, nawiązując do przymiotów, które zdobiły postać św. Kazimierza, pytał czy jesteśmy podobni do św. Kazimierza, królewicza, w modlitwie, w rzetelnej wiedzy, wierności Bożym przykazaniom, czystości oraz w miłości?

Reklama

– Prawdziwą wiedzę, która jest mądrością, możemy zdobywać w pilnej lekturze Pisma Świętego, w lekturze dobrych książek, dobrej prasie, w obcowaniu z dobrymi, uczciwymi ludzi – podkreślał Ksiądz Biskup.

Hierarcha przekonywał również, że czystość ma ważne miejsce wśród cnót szlachetnego człowieka. – Nie można sobie mówić, z czystością to może być jakkolwiek, byle byłbym tylko dobry dla ludzi – podkreślał bp Dec. – U św. Kazimierza czystość serca szła w parze z miłosierdziem. Nie jest prawdą, że można być w jednej dziedzinie bohaterem, gigantem, a w drugiej zwierzęciem, byle kim. Cnoty i wady chodzą zwykle parami – tłumaczył Celebrans.

Po raz kolejny, w łączności z papieżem Franciszka, 4 marca w świdnickiej katedrze, tak jak na całym świecie, trwało całodobowe czuwanie pod nazwą „24 godziny dla Pana”. W modlitewne wydarzenie włączyły się delegacje świdnickich parafii, zgromadzenia zakonne oraz alumni Wyższego Seminarium Duchownego w Świdnicy. W trakcie adoracji kapłan pełnił dyżur w konfesjonale. Czuwanie zakończyło się 5 marca Mszą św. o godz. 18.

2016-03-10 11:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świdnica: "24 godziny dla Pana"

[ TEMATY ]

24 godziny dla Pana

Ks. Daniel Marcinkiewicz

- Nie ma miłości Boga bez miłości bliźniego i odwrotnie: nie ma miłości bliźniego bez miłości Boga. Miłość Boga bez miłości bliźniego jest fałszywą dewocją, składaniem rąk i wypowiadaniem słów modlitwy, które są puste i dlatego nie mogą być wysłuchane w niebie. I odwrotnie miłość bliźniego bez miłości Boga jest często szukaniem siebie. Jest zabarwiona egoizmem i chęcią przypodobania się drugiemu – mówił bp Dec. W piątkowy wieczór 29 marca, bp Ignacy Dec przewodniczył Mszy św. w katedrze świdnickiej na rozpoczęcie czuwania „24 godziny dla Pana”.

Jako przykład miłości do Pana Boga i do bliźniego biskup przywołał życiorys starszej pani, która podczas II wojny światowej była więźniem obozu koncentracyjnego. Potem była świadkiem zamordowania swoich rodziców, miała trudne małżeństwo i umarło jej dwoje dzieci. Mimo to chciała żyć. - Mogła tak mówić, gdyż całe życie starała się być bogobojną, praktykującą katoliczką. Mądrość czerpała z Pisma Świętego. Jej orężem jest różaniec. To wiara pozwoliła jej przetrwać najtrudniejsze chwile życia. Pokazała, że miłość do Pana Boga i do bliźniego jest czymś najważniejszym – powiedział pasterz świdnicki.

Po raz kolejny w piątek 29 marca, w świdnickiej katedrze, podobnie jak w wielu kościołach na świecie, rozpoczęło się całodobowe czuwanie pod nazwą “24 godziny dla Pana”. W modlitewne wydarzenie włączyły się parafie obu świdnickich dekanatów, zgromadzenia zakonne oraz alumni Wyższego Seminarium Duchownego w Świdnicy. Podczas adoracji, przez całą dobę można było skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania.

CZYTAJ DALEJ

Dziesięciolatka w finale Eurowizji

2020-11-04 10:45

Niedziela Ogólnopolska 45/2020, str. 48-49

[ TEMATY ]

muzyka

rozmowa

Krzysztof Tadej

Ala Tracz

Ala Tracz

Anielski głos, niezwykły talent i rozbrajający uśmiech – tak najkrócej można scharakteryzować Alę Tracz. 29 listopada będzie ona reprezentowała Polskę w finale Eurowizji Junior 2020. O drodze do sukcesów z Alą Tracz i jej mamą Anną rozmawia Krzysztof Tadej.

Krzysztof Tadej: Jak rozpoczęła się Twoja przygoda ze śpiewaniem?

Ala Tracz: Przygodę ze śpiewaniem zawdzięczam mojej siostrze Oli. Gdy miałam 3 lata, rodzice zabrali mnie na widownię, na konkurs piosenki, w którym Ola brała udział. Jej występ na scenie tak bardzo mi się spodobał, że nie chciałam wracać do domu. Też chciałam zaśpiewać na scenie. Rodzice obiecali, że na następnym konkursie tak się stanie. Tak to się zaczęło.

Anna Tracz, mama Ali: Dziewczynki śpiewały w domu, odkąd zaczęły mówić. Gdy były w wieku przedszkolnym, zorientowałam się, że mają słuch muzyczny. Powtarzały bardzo precyzyjnie, rytmicznie, czysto usłyszane fragmenty piosenek. Już wtedy pomyślałam, że warto rozwijać je w przyszłości w tym kierunku. Ola pierwszy raz wystąpiła na scenie, gdy miała 4 lata, podczas konkursu kolęd. Ala – gdy miała 3 latka.

Pani również śpiewa…

Prowadzę scholę w parafii św. Mikołaja Biskupa w Potoku Wielkim. Śpiewam i gram w kościele w każdą niedzielę i święta.

Alu, co dla Ciebie jest najpiękniejsze w śpiewaniu?

To, że śpiewa się dla innych. Można w ten sposób przekazywać różne uczucia i sprawić komuś radość. Cieszę się, że dzięki muzyce ktoś może poczuć się lepiej.

Czy marzysz o karierze piosenkarki? O tym, żeby kiedyś zostać wielką gwiazdą?

Muzyka jest moją pasją i przyszłość chciałabym wiązać właśnie z nią. Marzę, żeby kiedyś śpiewać na wielkich scenach.

Lubisz śpiewać piosenki religijne?

Oczywiście. W każdą niedzielę śpiewam na Mszy św. w kościele św. Mikołaja Biskupa w Potoku Wielkim. Z siostrą należymy do scholi parafialnej, którą prowadzi mama. Proboszczem parafii od 2 lat jest ks. Artur Dyjak.

Pani Aniu, w wywiadach nie ukrywa Pani, że jest osobą wierzącą i wiara jest bardzo ważna w Pani domu.

Z mężem staramy się wychowywać córki w duchu wiary. W każdą niedzielę wszyscy uczestniczymy we Mszy św. Oprócz tego, że śpiewam i gram w kościele, od ośmiu lat uczę katechezy w szkole podstawowej w Potoku Wielkim. Do tej właśnie szkoły uczęszczała Ola, a nadal uczęszcza Ala.

Jak postrzega Pani ten okres w życiu dziecka. To przygoda? Łaska od Boga?

To, co się dzieje w naszym życiu, jest naprawdę czymś niesamowitym. Wielka przygoda, wielki zaszczyt dla Ali, całej naszej rodziny, szkoły i parafii. Myślę, że to łaska od Pana Boga. Bóg obdarza nas talentami, chce, byśmy je rozwijali i dzielili się nimi z innymi ludźmi. Niedawno napisała do mnie pewna kobieta, która wyznała, że została sama i było jej bardzo ciężko. Przez przypadek usłyszała piosenkę Ali i to wykonanie dodało jej sił. Dziękowała za to, że moje dziecko pomogło jej się pozbierać! To niesamowite! Wszystko, co w życiu robimy, powinniśmy wykonywać na chwałę Boga. Często w modlitwie polecam moje córki Bogu i proszę, by kierował On ich losem. Wiem, że Bóg czuwa.

Pojawiają się wątpliwości, czy dzieci w takim wieku powinny angażować się w tego typu konkursy. Jaka jest Pani opinia w tej sprawie?

Wszystko zależy od podejścia osób biorących udział w takim konkursie i od presji otoczenia. My udział w Eurowizji traktujemy jako wspaniałą przygodę, fascynujące nowe doświadczenie, odskocznię od codziennego życia i zwykłych ludzkich problemów. Najważniejsze jest to, by nie stracić zdrowego rozsądku i pamiętać o tym, co jest w życiu ważne. Należy również uczyć dzieci, że na sukces trzeba zapracować, że nie wszystko nam się w życiu należy. Trzeba je również uczyć, że porażka nie jest końcem świata, tylko kolejną ważną lekcją w życiu.

Alu, obecnie przechodzisz bardzo intensywny okres. Przygotowania do finału to wiele spotkań, nagrań i rozmów z nieznanymi ludźmi. Jak to przeżywasz?

Czas przygotowań do Eurowizji jest naprawdę bardzo intensywny. Na razie daję sobie radę. Wspierają mnie rodzice, siostra, dziadkowie, koleżanki z klasy oraz nauczyciele. Rodzice dbają o to, żebym miała czas dla siebie, czas na odpoczynek, ale też czas na lekcje, spotkania oraz rozmowy z przyjaciółmi. Najbardziej fascynujące jest to, że poznaję mnóstwo wspaniałych osób. Najtrudniejsze są dla mnie wywiady na żywo.

A szkoła? Nie brakuje ci czasu na naukę?

Na razie udaje mi się to wszystko pogodzić. Staram się opuszczać jak najmniej zajęć. Gdy tylko nie ma mnie w szkole, to koleżanki przysyłają mi lekcje, a ja na bieżąco wszystko odrabiam, żeby nie mieć zaległości. Teraz, kiedy mamy lekcje on-line, praktycznie jestem na bieżąco z nauką i lekcjami.

Życzę Ci, Alu, wygranej, choć udział w finale to już Twój wielki sukces.

Wygranie samego odcinka eliminacyjnego programu „Szansa na sukces. Eurowizja Junior” było wielkim zaskoczeniem i szczęściem. W ogóle się nie spodziewałam, że zostanę reprezentantką Polski. To dla mnie wielki zaszczyt, wielka radość i ogromny sukces!

Ala Tracz
mieszka we wsi Stojeszyn Pierwszy k. Janowa Lubelskiego. Ma 10 lat. Kocha taniec, podróże i sport – zwłaszcza jazdę na deskorolce i wspinaczkę linową. Jej pasją jest jeździectwo. Występowała w programach Mali Giganci oraz The Voice Kids 3. Na koncie ma zwycięstwa w konkursach rozgrywanych na Malcie i w Bułgarii. W finale Eurowizji Junior 2020 będzie reprezentować Polskę piosenką I’ll Be Standing

Zachęcamy do głosowania, tutaj możesz oddać swój głos:
Zobacz
CZYTAJ DALEJ

Wspólnie przez Adwent

2020-11-28 11:21

PublicDomainPictures

W Adwencie podejmowanych jest wiele inicjatyw, które mają nas przygotować do świąt Narodzenia Pańskiego. Zapraszamy aby ten czas spędzić razem z nami.

Codziennie o 6 rano na naszym kanale YouTube będą umieszczane filmiki, które będą duchowym przygotowaniem.

- Adwent w tym roku liczy 26 dni. Przez ten czas chcemy zaprosić do wspólnego zmierzenia się ze słowem Bożym oraz by czerpać z doświadczenia świętych - mówi ks. Łukasz Romańczuk

“Adwentowy Budzik. Poszukując Jezusa” jest zachętą do odnajdywania Pana Jezusa w naszej codzienności.

- Chcemy także zaprosić do poszukiwania Pana Jezusa w tych przestrzeniach, w których nie zdajemy sobie sprawy, że możemy go zaprosić. Każdego dnia podsuwać będziemy jakieś zagadnienie do przepracowania lub będzie to wyzwanie modlitewne, tak, aby ten czas nie był zmarnowany - mówi ks. Piotr Szczypior.

Adwent to czas oczekiwania, więc wczesna pora nie powinna dziwić.

- To, że nasze codziennie filmiki są o godz. 6:00, nie znaczy, że nie można z nich skorzystać o późniejszej porze. Chodzi o to, aby był to czas pełen inspiracji do oczekiwania na przyjście Pana Jezusa - podkreśla ks. Piotr.

Pierwszy filmik z cyklu “Adwentowy Budzik. Poszukując Jezusa” w I Niedzielę Adwentu o godz. 6:00.

Zapowiedź:

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję