Reklama

Przed ŚDM

Być Młodym Ambasadorem ŚDM

Tomek, lat 26. Na co dzień zwyczajny przedsiębiorca, hodowca ekologicznych kur niosek, miłośnik przyrody. W każdą niedzielę mężnie przemierza swoim ŚDMobilem małopolskie drogi, aby jako Młody Ambasador przybliżać idę ŚDM

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

– Jak to się stało, że zostałeś Młodym Ambasadorem ŚDM?

TOMASZ GORAJ: – Pierwszy raz o Młodych Ambasadorach ŚDM usłyszałem podczas spotkania mojej grupy projektowej Wolontariatu Plus, która patronuje tej inicjatywie i wspiera Młodych Ambasadorów. Być może z perspektywy minionego czasu zabrzmi to banalnie, ale już wtedy wiedziałem, że stanę się częścią projektu i dołączę do grona Młodych Ambasadorów. Kolejnym krokiem było uczestnictwo w krótkim szkoleniu dotyczącym praktycznej działalności Młodego Ambasadora, a finalnie – pierwszy wyjazd, pierwsze publiczne przemówienia i pierwsza radość oraz satysfakcja związana z promowaniem ŚDM.

– Jak długo jesteś Młodym Ambasadorem ŚDM?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Jako Młody Ambasador regularnie udzielam się od 3 miesięcy. Jak dotąd wspólnie z Ambasadorami i Ambasadorkami odwiedziłem 7 parafii i przemawiałem podczas 23 Mszy św.

– Co jest największym wyzwaniem?

– Poza wczesnym, porannym wstawaniem, by zdążyć na pierwszą Mszę św., istnieją dwa szczególne wyzwania. Pierwsze to oczywiście przełamanie lęku przed publicznymi wystąpieniami. Drugie, znacznie trudniejsze, polega na wygłoszeniu autentycznego, płynącego prosto z serca świadectwa, które przez Ducha Świętego trafia do serc wiernych.

– A jak radzisz sobie ze stresem?

Reklama

– Stres, lęki i obawy mają to do siebie, że nie można ich wyłączyć, pozbyć się tak po prostu. Można im ulegać albo ćwiczyć się w ich pokonywaniu. Warto w tym celu mieć ze sobą sojuszników i w modlitwie zwracać się do Ducha Świętego, prosząc o łaski niezbędne do wykonywania posługi Młodego Ambasadora. W praktyce, podczas przemawiania bardzo pomocna jest modlitwa towarzyszącego Ambasadora.

– Czy dostrzegasz efekty swoich działań?

– Po naszych wystąpieniach wśród parafian wzrasta zrozumienie idei ŚDM i chęć aktywnego zaangażowania. Nic tak nie umacnia w poczuciu sensowności sprawowanej posługi, jak widok wychodzących z kościoła parafian, deklarujących chęć przyjęcia pielgrzymów. Niezatartym i żywym wspomnieniem są słowa parafianina, który przekonał nas, że w tym, co robimy i co mówimy, jest obecny Duch Święty.

– Jak można być Młodym Ambasadorem ŚDM w życiu codziennym?

– Bycie Młodym Ambasadorem na co dzień polega przede wszystkim na nieustannej, wytrwałej modlitwie w intencjach ŚDM-owych. Ponadto warto szerzyć ducha ŚDM w najbliższym otoczeniu, w rodzinie, wśród znajomych, w duszpasterstwie, we własnej parafii. W moim przypadku nietypowa promocja ŚDM polega na poruszaniu się samochodem oklejonym naklejkami ŚDM Kraków 2016.

– Dlaczego warto zaangażować się w ŚDM?

– Bo to jedyna i niepowtarzalna okazja w życiu młodych i naszych rodziców, by pomimo różnic pokoleniowych wspólnie formować się duchowo i uczestniczyć podczas liturgicznego Roku Miłosierdzia w największym na świecie wydarzeniu odbywającym się właśnie w naszym kraju ku chwale Chrystusa Pana. Amen.

Rozmowę z Tomaszem Gorajem, Młodym Ambasadorem ŚDM, przeprowadziła grupa Wolontariatu PLUS

Więcej na: www.krakow.com

2016-02-24 08:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jezus – moja pasja

Jezus Chrystus jest tym, który potrafi obdarzyć prawdziwą pasją życia, Jezus Chrystus jest tym, który nas prowadzi do tego, byśmy nie zadowalali się byle czym i dawali to, co w nas najlepsze; to Jezus Chrystus stawia nam wyzwania, zachęca nas i pomaga nam, by powstawać za każdym razem, kiedy uważamy siebie za przegranych. To Jezus Chrystus pobudza nas do podniesienia wzroku i do wzniosłych marzeń.

Historia, którą chcę tu przytoczyć, ma swój początek w czasie Adwentu 2015 r. Ponieważ wszyscy znajomi z pracy oraz moi bliscy znają mnie od strony pewnej „przyległości”, wieść, iż chcę chodzić w owym roku na Roraty, była dla nich żartem rodem z Monthy Pythona. Tak, poranki są dla mnie trudne. Do godz. 10 jestem nieprzytomna, później zaczynam otwierać oczy i słyszeć otoczenie. Spóźnianie się to pierwsza negatywna cecha, do której przyznaję się na rozmowach rekrutacyjnych. Pierwszy poranek Rorat – nie ukrywam, że Pan Bóg dał mi wsparcie mojej współlokatorki, która pomogła mi wstać. Po Mszy byłam bardzo wcześnie w pracy. Gdy zobaczyła mnie jedna z koleżanek, wydała odgłos zdziwienia i krzyknęła: To Monia czy zjawa? – Odpowiedziałam: To Ja. Na co koleżanka (dodam, że niepraktykująca religijnie): Coś takiego tylko Jezus mógł zrobić!!
CZYTAJ DALEJ

Św. Jan Maria Vianney inspiruje współczesnych księży

2026-08-04 15:29

[ TEMATY ]

św. Jan Maria Vianney

Vatican Media

4 sierpnia Kościół powszechny obchodzi wspomnienie św. Jana Marii Vianneya, Proboszcza z Ars, ogłoszonego w 1929 roku przez Piusa XI „patronem wszystkich proboszczów świata". W rozmowie z mediami watykańskimi rektor sanktuarium w Ars, ks. Rémi Griveaux, opowiada o wsparciu, jakie u tego świętego odnajdują współcześni kapłani, zmagający się z wewnętrznymi kryzysami i trudnościami w otoczeniu.

Św. Jan Maria Vianney, znany jako Proboszcz z Ars (1786-1859), pochodził ze skromnej rodziny i miał tak duże trudności w nauce, że wątpiono, czy poradzi sobie z przygotowaniem do kapłaństwa. Ostatecznie jednak przyjął święcenia w 1815 roku, a posługa, jaką pełnił w niewielkiej francuskiej miejscowości Ars i okolicznych wioskach, wydała niezwykłe owoce, szczególnie poprzez sakrament pojednania i świadectwo zanurzenia w modlitwie. W ostatnich latach jego życia odwiedzało go ok. 100 tys. osób rocznie, a dziś do sanktuarium w Ars, w którym jest pochowany przybywają liczne grupy z całego świata, a wśród nich wielu kapłanów. Także ostatni papieże przybliżali tę postać Kościołowi: w 150-lecie jego śmierci (2009 r.) Benedykt XVI ogłosił Rok Kapłański, któremu patronował francuski święty, zaś 10 lat później Franciszek poświęcił mu obszerne fragmenty okolicznościowego listu, skierowanego do kapłanów.
CZYTAJ DALEJ

Wizerunek Leona XIV pierwszy raz na monetach. Jakie nominały mają papieskie numizmaty?

2026-08-04 19:37

[ TEMATY ]

wizerunek

Papielż Leon XIV

monety

numizmaty

Vatican Media

Pierwsza edycja monet watykańskich podczas tego pontyfikatu

Pierwsza edycja monet watykańskich podczas tego pontyfikatu

Ukazała się pierwsza edycja monet watykańskich za pontyfikatu Leona XIV. Na ośmiu nowych monetach wygrawerowano herb i wizerunek obecnego papieża.

Jak informuje Gubernatorat Państwa Watykańskiego, inspiracją dla artystów-grawerów był papieski herb: lilia, symbol czystości i pobożności maryjnej, oraz płonące serce przebite strzałą nad otwartą księgą, symbol duchowości augustiańskiej i mocy Słowa Bożego, zdolnego przemienić ludzkie serce. Gubernatorat zwraca uwagę, że nie był to wybór estetyczny, lecz prawdziwy hołd złożony Papieżowi i bezpośrednie nawiązanie do nowego pontyfikatu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję