Reklama

Niedziela Sandomierska

Kolejne Centrum Pomocy Rodzinie

Niedziela sandomierska 7/2016, str. 2

[ TEMATY ]

rodzina

pomoc

Ks. Adam Stachowicz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Woli Rzeczyckiej bp Krzysztof Nitkiewicz poświęcił 31 stycznia siedzibę Katolickiego Centrum Pomocy Rodzinie (KCPR) dla dekanatu pysznickiego.

Proboszcz parafii ks. Marcin Hejman wyjaśnia: – Dla potrzeb biura wykorzystaliśmy budynek dawnej plebanii. Zagospodarowane zostały pomieszczenia, w których będzie udzielane wsparcie rodzinom borykającym się z różnymi problemami.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Uroczystości inaugurujące działalność KCPR rozpoczęły się Mszą św. sprawowaną pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Nitkiewicza. Wśród zgromadzonych wiernych w uroczystości wzięli udział przedstawiciele lokalnych władz oraz wolontariusze nowego Centrum. W homilii bp Krzysztof Nitkiewicz zauważył, że Ewangelia Chrystusa i oparte na niej nauczanie Kościoła są trudne i wymagające, będąc znakiem sprzeciwu wobec świata. Ta kontrowersja pogłębia się w związku z przemianami kulturowymi i społecznymi, rozwojem medycyny czy ustawodawstwem. One wychodzą naprzeciw oczekiwaniom człowieka, są pomocne, ale niosą również konsekwencje negatywne. – Tymczasem przesłanie Chrystusa pozostaje zawsze Dobrą Nowiną bez względu na czas i miejsce. W roku 1050– lecia chrztu Polski podkreśla się często, że z chwilą jego przyjęcia dołączyliśmy do kręgu cywilizacji zachodniej. To jest jak najbardziej prawdziwe, ale niepełne, bo nasi przodkowie otrzymali znacznie więcej. Ewangelia stanowi drogę do życia wiecznego. Ona niesie ze sobą wartości uniwersalne, niezależnie od okoliczności. Te wartości były, są i będą najlepsze dla człowieka w wymiarze indywidualnym i wspólnotowym – mówił Ksiądz Biskup. – Nie zawsze potrafimy je docenić, szczególnie wtedy, gdy łączą się z wyrzeczeniami. Zdarza się, że po prostu brakuje nam wiary i siły, aby dochować im wierności. Wybieramy, więc rozwiązania odpowiadające bardziej duchowi czasu, który oddala się niestety od chrześcijaństwa. Dotyczy to m.in. sfery małżeństwa i rodziny. Dlatego potrzeba nam proroków, którzy będą przypominali Bożą naukę i świadczyli własnym życiem o tym, że tylko ona daje gwarancję prawdziwego szczęścia. Potrzeba proroków, którzy będą dodawali otuchy przez swoją bliskość i kochające serce. Ale uwaga! Na mocy chrztu każdy z nas ma powołanie prorockie, które powinniśmy wypełniać wobec siebie – podkreślał Biskup Ordynariusz. – Taką właśnie rolę sprawują osoby zaangażowane w Katolickich Centrach Pomocy Rodzinie oraz w parafialnych poradniach rodzinnych. Jako duszpasterze rozkładamy bezradnie ręce w przypadku trudnych sytuacji rodzinnych, natomiast świeccy mogą zrobić naprawdę wiele. To jest wielkie dzieło miłosierdzia wobec narzeczonych, małżonków i dzieci, za które pragnę wszystkim gorąco podziękować. Cieszę się, że ta misja zostaje dzisiaj podjęta również w dekanacie pysznickim – zakończył bp Nitkiewicz.

Po Eucharystii Biskup Ordynariusz poświęcił biuro Centrum.

Sieć placówek KCPR powstaje od sześciu laty i w tej chwili obejmuje już całą diecezję sandomierską. Centra mają świadczyć szeroko rozumianą pomoc osobom, małżeństwom i rodzinom przeżywającym różnorakie trudności życiowe. Zakres pomocy obejmuje przygotowanie do małżeństwa, odpowiedzialne rodzicielstwo, rozwiązywanie konfliktów małżeńskich i rodzinnych oraz trudności wychowawczych. Są obok tradycyjnych poradni rodzinnych próbą odpowiedzi na trudności jakie przeżywa rodzina. Pomoc świadczą księża, psycholodzy, pedagodzy, prawnicy, terapeuci oraz inni specjaliści. Porady są bezpłatne. Pełną informację na temat zakresu działania Centrum w Woli Rzeczyckiej zawiera przygotowany przez duszpasterzy folder informacyjny.

2016-02-11 10:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie ulegajmy kulturze tymczasowości i odrzucenia

[ TEMATY ]

rodzina

synod

Synod o rodzinie

Grzegorz Gałązka

O nieuleganie przez małżonków kulturze tymczasowości i odrzucenia apeluje ks. Andrzej Koprowski SJ w wywiadzie udzielonym Radiu Watykańskiemu. Dyrektor programowy tej rozgłośni tłumaczy, że przyszłoroczne zgromadzenie Synodu Biskupów nt. rodziny zajmie się nie tylko - jakby chciały media - sprawą przyjmowania Komunii św. „przez tych, którym małżeństwo się rozsypało i podjęli nowe więzi”. - Synod Biskupów podejmie refleksję i nad tymi sytuacjami, jest to ważny „problem duszpasterski”, ale z pewnością w bardziej całościowym kontekście stwórczego i zbawczego planu Boga, charakteru człowieka (mężczyzny i kobiety) jako obrazu i podobieństwa samego Boga w tym planie, znaczenia kultury wzajemnych odniesień - dodał ks. Koprowski. Synod 2014 „Wyzwania duszpasterskie związane z rodziną w kontekście ewangelizacji” – rozmowa z ks. Andrzejem Koprowskim SJ, dyrektorem programowym Radia Watykańskiego RADIO WATYKAŃSKIE: Dlaczego w obecnym czasie Kościół tak wielką uwagę zwraca na rodzinę? Czy jest aktualnie potrzeba pogłębienia doktrynalnego tego zagadnienia ze strony Kościoła? KS. ANDRZEJ KOPROWSKI SJ - Rodzina jest tematem zawsze aktualnym, choć przedstawianym często w krzywym zwierciadle… Nie tylko w mediach, ale przede wszystkim „w życiu”. W Niemczech mówi się sporo o tendencjach jednej z komisji duszpasterskich archidiecezji Fryburga odnośnie osób rozwiedzionych i żyjących w „kolejnych związkach” i ich przystępowania do Eucharystii. Kierujący watykańską Kongregacją Nauki Wiary abp Gerhard Müller w swoich wypowiedziach podkreśla rolę sakramentu i jego konsekwencje, co warunkuje też dostęp do Komunii św. Papież Franciszek na październik 2014 r. zwołał Synod Biskupów i określił jego temat: „Wyzwania duszpasterskie związane z rodziną w kontekście ewangelizacji”. Lobbingi medialne (i stojące za nimi siły ekonomiczne) zdają się promować „społeczeństwo bez rodziny”, ale i bez przyszłości, tak demograficznej, jak i kulturowej, opartej o głęboko ludzkie więzi. Są one konieczne dla rozwoju społeczeństwa, które zwykło się określać jako „obywatelskie”, jeśli nie ma ono stracić charakteru „życzliwego ludziom”. W końcu października w Rzymie „u grobu Apostoła Piotra” spotykały się z Papieżem rodziny przybyłe z całego świata. W szczytowym momencie było niemal 200 tys. osób – znak żywej potrzeby zaczerpnięcia „świeżego powietrza”. Myślę, że trzeba wszechstronnej refleksji duszpasterskiej na ten temat, i to w skali całego Kościoła. W których punktach, zdaniem Ojca, małżeństwo i rodzina są dziś szczególnie zagrożone? - Czas przyspiesza. Ilość rozwodów rośnie. Rośnie procent młodych, którzy w ogóle nie zawierają małżeństwa, ani „cywilnego”, ani „sakramentu”. Rośnie też ilość orzeczeń kościelnych o „nieważności kiedyś zawartego sakramentu małżeństwa”. Znaki ludzkich porażek, dramatów, narastającego osamotnienia, poczucia pustki, przeradzających się często w agresję lub prowadzących do samobójstwa. Statystyki porażają. Uświadamiają, że doszliśmy do punktu krytycznego. Jak mówi Papież Franciszek - już nie chodzi o różnorodność opinii, ale „osoba ludzka jest w niebezpieczeństwie”. Jako „jednostka”, ale i jako rodzina, jako wspólnota. Wspólnota to jest coś więcej niż suma osób… Ideologie gender i presja konsumpcji zdają się zamykać wszystko w skrajnym indywidualizmie. Wielu młodych decyduje się jednak na założenie rodziny, chcą by ich rodzina owocowała życiem, „chcą mieć dzieci”, ale stają przed serią trudności, bo nie mają szansy na własne mieszkanie, perspektywa pracy zawodowej jest mglista, deklaracje polityków przypominają kolorowe baloniki a nie konkret polityki rodzinnej. W tym kontekście stawiamy sobie pytanie – co robić, by zachować moc chrześcijaństwa dla nas samych, ale i co zrobić, byśmy jako chrześcijanie wnieśli dobro i moc życia w coraz bardziej popękane społeczeństwo. Benedykt XVI mówił, że u podstaw wielu kryzysów współczesności jest „kryzys antropologiczny”. Jaki jest w nauczaniu Papieży obraz małżeństwa jako uświęconego przez Boga związku kobiety i mężczyzny, przy czym każde z nich ma specyfikę podmiotowości? - Papież Franciszek, jak i jego Poprzednicy, mówi: punktem odniesienia istotnym do zrozumienia, kim jesteśmy, musi stać się znów sam Bóg, Jego Słowo, które stwarza i które zbawia, pełne trwałej, miłosiernej miłości. Przez fakt stworzenia ziemia z chaosu stała się kosmosem. Wśród stworzeń jedno jest szczególne: człowiek, para ludzka – mężczyzna i kobieta, ani „tylko mężczyzna”, ani „tylko kobieta”. „Stworzył Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1, 27). W tej komplementarności zawiera się podobieństwo do Boga, z powołaniem, by stać się jedno poprzez głęboką więź i tak „czynić sobie ziemię poddaną”, nie dewastowaną dla natychmiastowego użycia, ale rozwijaną i szanowaną jako Boży dar.
CZYTAJ DALEJ

„Czułam respekt przed ks. Sopoćko”

Niedziela szczecińsko-kamieńska 7/2005

[ TEMATY ]

bł. ks. Michał Sopoćko

Archiwum Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego

Ks. Sopoćko nie od razu był przekonany o prawdziwości objawień św. s. Faustyny. Jednak po dłuższej obserwacji i głębokim namyśle doszedł do przekonania, że jej wizje są autentyczne.

W Dzienniczku św. s. Faustyny zapisane są takie oto słowa Jezusa, określające jej spowiednika - ks. Michała Sopoćko: „Jest to kapłan według serca mojego, miłe mi są wysiłki jego. Widzisz, córko moja, że wola moja stać się musi, a to, com ci przyobiecał, dotrzymuję. Przez niego rozsiewam pociechy dla dusz cierpiących, udręczonych; przez niego upodobało mi się rozgłosić cześć do miłosierdzia mojego, a przez to dzieło miłosierdzia więcej dusz do mnie się zbliży, aniżeliby on dzień i noc rozgrzeszał aż do końca życia swego, bo tak pracowałby tylko do końca życia, a przez dzieło to pracował będzie do końca świata” (nr 1256).
CZYTAJ DALEJ

Prowokacja jako narzędzie łaski, czyli „Orzech” bez lukru

2026-02-15 23:27

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.

Największym komplementem, jaki ks. Stanisław Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję