Prezes zbeształ panią premier! Prezes postawił ministrów do pionu! Prezes zlekceważył prezydenta, któremu podobno drżą już ręce ze strachu! Prezes powiedział tak, a brat prezesa, gdy żył, mówił zupełnie coś innego! Prezes bezczelnie wykorzystał Kościół (i co Kościół na to?)! – ileż to takich lub podobnych „newsów” pojawiło się ostatnio w wielu „zaprzyjaźnionych” – głównie ze sobą i z poprzednią władzą – mediach. Działają metodą „na skłócenie”, która jest także jedną z odsłon walki o naszą świadomość. Nie wahają się sięgać zaświatów, skoro przywołują wypowiedzi śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, do których on sam już nie jest w stanie się odnieść.
Za głównego sprawcę zła uznawany jest właśnie prezes PiS Jarosław Kaczyński – oskarżany o dyktatorskie zapędy i działania wręcz rewolucyjne, wyśmiewany, obrzucany niewybrednymi epitetami.
Chciałoby się powiedzieć: daj Boże każdemu państwu takiego dyktatora, który dzieli się władzą (sam usuwa się w cień), a w inspirowaniu zmian jest nie tyle rewolucyjny, ile skuteczny. I najważniejsze – są to zmiany w interesie społeczeństwa i narodu, a nie dotychczasowych elit i tych podmiotów zagranicznych, które do tej pory dość perfidnie na nas żerowały.
„Nauczmy się nie zamykać w naszych przekonaniach i religijnych pewnościach, aby pozostać otwartymi na autentyczną relację z Chrystusem” - zachęcił Leon XIV w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, jaką odmówił z wiernymi zgromadzonymi na Placu św. Piotra w Watykanie.
Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego
Oby każde słowo Ślubów Jasnogórskich weszło w naszę krew, pisał Pryms Tysiąclecia
Pusty fotel na Jasnej Górze przypominał, że Prymasa nie ma wśród pół miliona wiernych. Kard. Stefan Wyszyński był więziony w Komańczy, ale to napisane przez niego słowa 26 sierpnia 1956 r. rozbrzmiewały w Częstochowie. Tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu powstał w ciągu jednego poranka i został potajemnie przewieziony na Jasną Górę. 70 lat później historyczna księga Ślubów znów jest w sanktuarium.
Był rok 1956. Mijało 300 lat od ślubów lwowskich Jana Kazimierza, a internowany od 1953 r. kard. Stefan Wyszyński przebywał w Komańczy. Myśl o odnowieniu historycznego aktu towarzyszyła mu jednak już wcześniej, podczas uwięzienia w Prudniku. Gdy jesienią 1955 r. przewożono go stamtąd do Komańczy, przemierzał część drogi, którą trzy wieki wcześniej król podążał do Lwowa.
Ponad 1500 mężczyzn uczestniczyło w nocy z piątku na sobotę 22 sierpnia w Camino św. Józefa - nocnej pielgrzymce modlitewnej ulicami Sydney. Uczestnicy, idąc za figurą św. Józefa, pokonali ponad 20 km, zatrzymując się w siedmiu kościołach na modlitwę i adorację.
Pielgrzymka rozpoczęła się przy kościele św. Patryka na wzgórzu, a zakończyła o świcie w katedrze Najświętszej Maryi Panny. Wśród uczestników byli mężczyźni w różnym wieku i różnych zawodów, w tym ojcowie z synami, dziadkowie i nastolatkowie. Przed rozpoczęciem marszu wielu z nich skorzystało z sakramentu pokuty.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.