Reklama

Niedziela Łódzka

Wszystko na odwrót

Nikt uczciwy nie zaprzeczy, że żyjemy w dwóch radykalnie odmiennych i skłóconych krajach, a granica między nimi nie przebiega bynajmniej na linii Wisły. Ostre podziały widać wszędzie: w skupiskach ludzi, w rodzinach i sferach aktywności.

[ TEMATY ]

felieton (Łódź)

ks. Paweł Kłys

Cerkiew św. Aleksandra Newskiego - katedra diecezji łódzko-poznańskiej Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego

Cerkiew św. Aleksandra Newskiego - katedra diecezji łódzko-poznańskiej Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W styczniu rozmawiałem ze znajomymi o kolędzie i słyszałem takie (mniej więcej) opinie: „W naszej klatce schodowej przyjęły księdza tylko dwie rodziny z kilkunastu...” Szczęściem nie były to obserwacje do końca miarodajne: W blokowiskach jest sporo pustostanów, ludzie nie są ściśle przypisani do swoich parafii, przemieszczają się za pracą... Jednak ogólny obraz kolędy jest w Łodzi przygnębiający, jak w jasełkowej scenie przybycia Marii i Józefa do Betlejem: Zamknięte drzwi, obojętność, nieraz wrogość. Gdzie te czasy, gdy wierni rozumieli, że wizyta księdza jest obustronnym darem, umocnieniem i powinnością? Ale z drugiej strony w parafii Św. Teresy i Św. Jana Bosko, na roratach w kaplicy „Węzła”, tłoczno było od młodych mężczyzn. Na niedzielnych Mszach św. liczba wiernych zwiększyła się po „covidowej zapaści”. Być może wypełnia się proroctwo Benedykta XVI: Że odosobnione grupy katolików będą wyznawały wiarę w morzu religijnej apatii, a potem także pod naporem szariatu.

Reklama

A co z naszymi kościołami? Zamienią się w markety i dyskoteki? Albo w magazyny jak w ZSRR? A może będzie się je burzyć, jak we Francji, „pierwszej córce Kościoła”? Wielu o tym marzy, bo dla „postępu” nie ma alternatywy. Nieraz ma on postać tragiczną (vide: pomysł, by rodzić dzieci w SOR-ch), a nieraz groteskową. Ostatnio – realizując wyrok TSUE – do akt stanu cywilnego wprowadzono terminy: „pierwszy małżonek” i „drugi małżonek” (zamiast „mężczyzny” i „kobiety”). Ma to ułatwić rejestrację „małżeństw jednopłciowych” zawartych za granicą, ale jawnie ingeruje w nasz uzus językowy (i zapis konstytucyjny). Nowe określenia, wbrew woli pomysłodawcy, są nadal niepoprawne politycznie. „Małżonek” jest rodzaju męskiego i w ogóle nie uwzględnia „osoby kobiecej”! Oczywiście można by „drugiego małżonka” zamienić na „małżonkę”, ale przez to chaos tylko by się pogłębił, bo określenia „pierwszy małżonek” i „druga małżonka” sugerowałyby, że „małżonek” ma dwie żony! Najlepszy byłby zatem neutralny neologizm rodzaju nijakiego: „małżonko” („małżonko pierwsze” i „małżonko drugie”). Cóż, poczekajmy. Zapał innowatorów „nie zna granic ni kordonów”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ale czy istnieje związek przyczynowo-skutkowy między przyjęciem absurdalnych form językowych a odmową przyjęcia księdza na kolędzie? Czy pokręcony język może osłabiać ducha? Otóż może. Pewien łódzki kapłan, który przepracował 20. lat w Berlinie, opisał mi tamtejszą instytucję o nazwie Heim. Słowo das Heim oznacza dom rodzinny, mieszkanie, ale także: placówkę opiekuńczą i – uwaga! – przytułek. Otóż gdy dzieci dorosną, niemiecka rodzina bardzo często kończy wspólny byt. Dzieci „idą na swoje”, a starzy do Heimu i wszyscy są zadowoleni: starzy mają dogodne warunki i opiekę, a dzieci kłopot z głowy. Wielu twierdzi, że „polskie rodziny też to nieuchronnie czeka”. Trzeba będzie tylko przymknąć oko na pierwsze, czwarte i piąte przykazanie Boże. To z kolei przyspieszy depopulację. Moja znajoma panikuje: „Nas ma nie być!” Lecz jeśli nie my, to kto ma być?

Były szef kołchozu z Białorusi traktuje Polskę jak „państwo z tektury zamieszkane przez przekupnych głupków” i kpi z nas, wysyłając „balony przemytnicze”. Z kolei w Hiszpanii lewicowa europoseł Irene Montero wzywa do „wielkiej podmiany populacji”. Pragnie „dzięki imigrantom pozbyć się faszystów i rasistów!” Nawołuje: „Daliśmy (przybyszom) legalizację, a teraz idziemy po obywatelstwo lub po zmianę prawa, by mogli głosować!” Czy okaże się to „nieuniknione” także u nas? Tak jak te balony?

Reklama

W „mieście czterech kultur” obcokrajowcy Scheibler, Geyer, Poznański, Lindley stworzyli – wraz z polskim żywiołem – owocne formy współistnienia. Czy można sądzić, że, jeśli zostaną zamontowane koncepcje pani Montero… to ta chlubna przeszłość na coś nam się przyda? A czy można mieć pretensje do wilka, że poluje na sarny? No, nie. Można tylko mieć żal do saren, że wybierają wilka na króla lasu.


2026-02-22 13:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Droga w nieznane

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

felieton (Łódź)

Adobe Stock/ red.

Dziś nic już nie jest w świecie pewne. Wszystko jest nieprzewidywalne. Chaos stwarzany przez osoby sprawujące władzę – owoc ich megalomanii i pazerności – narasta lawinowo i nie sposób go powstrzymać. Lotne piaski – tak można określić obecny stan świata. Wydaje się, że po pontyfikacie Benedykta XVI i po wprowadzeniu różnych nowości, nawet Kościół rzymski, nie jest już tą samą Skałą co zawsze: enklawą niewzruszonej Prawdy.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Ojca Pio

[ TEMATY ]

modlitwa

nowenna

"Głos Ojca Pio"

Nowenna do św. Ojca Pio odmawiana między 14 a 22 września.

Święty Ojcze Pio, z przekonaniem uczyłeś, że Opatrzność mieszając radość ze łzami w życiu ludzi i całych narodów, prowadzi do osiągnięcia ostatecznego celu; że za widoczną ręką człowieka jest za-wsze ukryta ręka Boga, wstawiaj się za mną, bym w trudnej sprawie…, którą przedstawiam Bogu, przyjął z wiarą Jego wolę.
CZYTAJ DALEJ

Tatry: Ponad 4,1 mln wejść na szlaki od początku roku

2026-09-16 11:59

[ TEMATY ]

Tatry

Adobe Stock

Od początku roku do końca sierpnia Tatrzański Park Narodowy odnotował ponad 4,1 mln wejść na szlaki. Nie oznacza to jednak, że tylu turystów wędrowało po Tatrach, ponieważ ta sama osoba może być ujęta w statystykach wielokrotnie – wyjaśnił Park.

Największą popularnością cieszyła się trasa do Morskiego Oka. Przez punkt wejściowy na Palenicy Białczańskiej odnotowano w tym czasie ponad 834 tys. wejść. Kolejką linową na Kasprowy Wierch do końca sierpnia wjechało ponad 455,5 tys. osób, a do Doliny Kościeliskiej odnotowano ponad pół miliona wejść.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję