Reklama

Wiadomości

Bumerang

„Co wam po moich konkretach, jeśli będziecie widzieli gołym okiem, że niczego nie przeprowadzę” – mówił podczas kampanii parlamentarnej w 2023 roku, na spotkaniu we Włocławku, Donald Tusk. Chyba mało kto z zachwyconych słuchaczy zdawał sobie wtedy sprawę, jak wielka była to w istocie samokrytyka.

[ TEMATY ]

felieton

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Słuchanie wypowiedzi obecnego premiera z czasu, gdy jako lider opozycji namawiał Polaków, by uczynili go szefem rządu, przypomina dziś podróż w czasie. Trochę jakby szukać trybuna, który potrafiłby celnie podsumować rządową propagandę, chaos informacyjny wokół ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu, przejmowanie mediów publicznych, siłowe przejmowanie instytucji czy spór z częścią środowiska sędziowskiego. A potem nagle odkryć, że najlepiej zrobi to… sam Donald Tusk. Ten sprzed dwóch i pół lat.

Weźmy przykład cen paliw. Dziś władza tłumaczy ich wzrost wojną na Bliskim Wschodzie. Prawa ręka premiera, jego ulubiony mecenas, poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych, napisał wczoraj w serwisie X: „Już niedługo na stacjach benzynowych: ceny Trumpa. Pisowcy nadal skandują: Donald Trump!”. Tyle że kilka miesięcy po pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę, w czerwcu 2022 roku, ten sam Giertych pisał w tym samym miejscu, że „PiS poprzez ceny paliw łupi ludzi”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ciężar słów

Jeszcze ostrzejszy był sam Donald Tusk. We Włocławku dosłownie krzyczał do działaczy i sympatyków, że „ceny benzyny mogą być niższe” i że ma „bardzo konkretne rozwiązanie, które mogłoby dziś spowodować, że benzyna będzie naprawdę po pięć złotych i to nie są żadne cuda”.

Reklama

Jakie to było rozwiązanie? Ograniczenie zysków Orlen. „Nie muszą tłuc zysków rekordowych w skali świata i chwalić się, że Orlen ma 20, 50, 100 miliardów złotych. Z twojej kieszeni, z pani kieszeni i z twojej kieszeni” – grzmiał wtedy lider opozycji. Dziś, jako premier, robi wszystko, by przekonać Polaków, że wysokie ceny paliw to przede wszystkim efekt wojny na Bliskim Wschodzie. I nawet jeśli w dużej mierze jest to bliskie rzeczywistości, to trudno nie zauważyć jednego paradoksu. Ten sam polityk, będąc w opozycji, konsekwentnie ignorował wpływ pandemii na inflację czy wpływ wojny w Ukrainie na ceny surowców.

Podobny mechanizm widać przy sprawie ewakuacji Polaków z regionu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Szef kancelarii premiera, Jan Grabiec, ogłosił przed kamerami, że „zgodnie z poleceniem premiera wszystkie samoloty rządowe zostały skierowane do dyspozycji akcji ewakuacyjnej”. Brzmi zdecydowanie. Problem w tym, że wcześniej przez kilka dni rząd przekonywał opinię publiczną, że ewakuacja jest zbędna, zbyt kosztowna, a wystarczającym rozwiązaniem pozostaje infolinia.

Tymczasem w czasie kampanii Donald Tusk mówił we Włocławku coś zupełnie innego. „Każde z nas wie, że oni mają dwie lewe ręce do roboty, że oni tak naprawdę niczego nie potrafią zorganizować” – mówił o rządzących wtedy przeciwnikach. Dziś, już jako premier, przyznaje: „My nie jesteśmy w stanie zapewnić natychmiast pełnej obsługi”. Nawet w sprawie tak podstawowej jak rządowa infolinia.

A przecież to właśnie on przekonywał, że „władza ma być sprawna, skromna i rozliczalna przez ludzi”. I że w Polsce „nikt nie czuje się bezpieczny i spokojny, bo już nikt nie wie, co jest prawdą, a co kłamstwem, co jest obietnicą, a co absolutnie fałszywą propagandą”. Brzmi znajomo?

Ta projekcja, której byliśmy świadkami w 2023 roku, wraca dziś jak bumerang. Wraca razem z obietnicami „100 konkretów na 100 dni”, z zapowiedziami prostych decyzji, które miały obniżyć ceny i przywrócić państwu sprawność.

Reklama

„Proszę mi wierzyć pani Wando, naprawdę ja wiem, co mówię” – zapewniał wtedy lider opozycji. Dziś wiemy już wszyscy, co powiedziała rzeczywistość.

I chyba dlatego najcelniejszą recenzję rządów obecnej koalicji można znaleźć… w archiwalnych wystąpieniach jej lidera. Bo to on powiedział kiedyś zdanie, które dziś brzmi niemal jak polityczne proroctwo: „Jeśli jakaś władza zaczyna rządy od ataku na niezależne sądy i na niezależne media, to znaczy, że chce kraść bezkarnie i żeby nikt nie wiedział, ile kradnie”. Tak. On naprawdę to powiedział.

I w tym właśnie tkwi paradoks polityki obecne władzy. De facto najostrzejszą krytykę władzy formułują nie tyle jej przeciwnicy, co oni sami. Czasem – jak w tej historii – wystarczy po prostu poczekać, aż wrócą własne słowa. Bo w polityce słowa, wbrew pozorom, też potrafią wracać. Jak bumerang. A skoro te wszystkie słowa, zarzuty i obietnice nie miały tak naprawdę realnej wartości, to po co było dążenie do zmiany rządu w Polsce? Władza dla samej władzy? Jak widać, niestety tak.

2026-03-07 07:01

Ocena: +10 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ten Marsz ciągle idzie!

Nasza wielka modlitwa za Polskę unosiła się nad całym Oświęcimiem i jestem przekonany, że przyniesie owoce, jakich się nawet nie spodziewamy

W Oświęcimiu było Was tysiące, przyjechaliście z najdalszych zakątków świata, z: Togo, Arabii Saudyjskiej, Kanady, USA, Australii (pozdrowienia dla dzielnych motocyklistów!) i z całej Europy. Przyjechaliście też z całej Polski. To wymagało poświęcenia, aby dotrzeć do Oświęcimia. Przez dwa dni gościliśmy u wspaniałych Salezjanów w ich ogrodach i szkole. To było święto Polski i Polaków. Nie padło nawet jedno złe słowo, byliśmy blisko, razem, cieszyliśmy się Polską jak skarbem. Kiedy na scenie trwał sześciogodzinny koncert, nikt z Was nie był zmęczony, pięknie nagradzaliście oklaskami naszych artystów, którzy wystąpili, nie biorąc za to honorariów.
CZYTAJ DALEJ

USA: „cudowne narodzenie” dzięki modlitwom rodziców

2026-06-07 19:56

[ TEMATY ]

modlitwa

wiara

Adobe Stock

Na początku 2025 roku Keishera i Greg Joubert z wielką radością dowiedzieli się, że spodziewają się drugiego syna. Jednak w 19. tygodniu ciąży ich szczęście zostało zachwiane przez druzgocącą diagnozę: u dziecka wykryto zespół wrodzonej niedrożności górnych dróg oddechowych (CHAOS), rzadką i zwykle śmiertelną wadę, w której gruba błona blokuje drogi oddechowe. Małżonkowie, żarliwi katolicy nie zamierzali się poddawać i ich dziecko urodziło się “za drugim razem”. Uważają, że „Bóg przemienił nasze największe cierpienie w postępy nauk medycznych.”

Nadzieję znaleźli u dr. Emanuela Vlastosa z Orlando Health Winnie Palmer Hospital for Women & Babies. Gdy standardowa operacja prenatalna nie zdołała przeciąć blokującej błony, lekarz zaproponował radykalne, pionierskie rozwiązanie. W 25. tygodniu ciąży lekarze częściowo wydobyli małego Cassiana przez cesarskie cięcie, na zewnątrz znalazły się jedynie jego głowa i ramiona. Nadal połączony z łożyskiem matki i otrzymujący dzięki niemu tlen, chłopiec przeszedł niezwykle precyzyjną tracheotomię, która utworzyła drożne drogi oddechowe. Następnie został ponownie umieszczony w łonie matki, aby dalej się rozwijać.
CZYTAJ DALEJ

Abp Jędraszewski: "Katolików opiłowuje się każdego dnia. Przecież to jest wyraźna przemoc!"

2026-06-08 13:54

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

katolików

opiłowuje się

wyraźna przemoc

Niedziela Łódzka

W świecie narastającej agresji wobec chrześcijan i laicyzacji życia publicznego arcybiskup Marek Jędraszewski wzywa do powrotu do fundamentów wiary. W rozmowie podkreśla, że prawdziwa wiara nie może opierać się jedynie na emocjach, lecz musi być głęboko zakorzeniona w prawdzie i rozumie. Były metropolita krakowski dzieli się mocnym świadectwem o aktualności orędzia fatimskiego, zagrożeniach współczesnej Europy oraz dramatycznym kryzysie przekazywania wiary młodym pokoleniom.

Arcybiskup Marek Jędraszewski nie unika trudnych tematów. Odnosząc się do raportu o 88 przestępstwach motywowanych nienawiścią wobec chrześcijan w Polsce w 2025 roku, wskazuje na subtelniejsze, ale systematyczne formy antykatolickiej agresji:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję