Reklama

Niedziela Legnicka

Niezwykły kapłan

Ponad milion śniadań rozdanych w szkołach, kilkunastu stypendystów (co roku fundował roczne stypendium studenckie jednemu parafianinowi), wielu chorych, których wspierał nie tylko duchowo, ale także materialnie. Ogromna, choć cicha działalność dobroczynna dla najbardziej potrzebujących na naszym osiedlu to sztandarowe dzieła ks. Jerzego Gniatczyka

Niedziela legnicka 45/2015, str. 4-5

[ TEMATY ]

kapłan

sylwetka

Barbara Ludorowska

Ks. Jerzy Gniatczyk

Ks. Jerzy Gniatczyk

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ksiądz Jerzy Gniatczyk był z nami od 1 lipca 1987 r. Po 28 latach spędzonych z nami w parafii, odszedł do Pana w Godzinie Miłosierdzia Bożego 19 października, we wspomnienie liturgiczne bł. Jerzego Popiełuszki – swojego przyjaciela z czasów „Solidarności”.

Przez dziewięć dni towarzyszyliśmy jego odchodzeniu, jego przechodzeniu do domu Ojca. Otoczony modlitwą swoich przyjaciół i parafian, wśród swoich, we własnym domu przeszedł z życia do Życia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Przede wszystkim był duszpasterzem, ale także pomysłodawcą wielu inicjatyw społecznych. Rozpoczął budowę nowego kościoła – dzieło, którego zwieńczeniem było uroczyste poświęcenie w 2006 r. Był inicjatorem telefonizacji naszego osiedla w czasach, gdy na własny telefon czekać trzeba było po kilka lat. Przez wiele lat zabiegał o poprawę stanu naszych dróg, o wydłużenie trasy autobusu miejskiego na starszą część os. Czarnego oraz o gazyfikację osiedla. To dzięki jego inicjatywie powstało boisko sportowe i przez wiele lat były organizowane zawody uliczne o puchar Czarnego dla dzieci i młodzieży – impreza, która w niezwykły sposób jednoczyła mieszkańców. Zimą organizował i fundował dzieciom kulig. Można powiedzieć, że poza posługą duszpasterską aktywizował mieszkańców do życia społecznego, abyśmy czuli się prawdziwymi gospodarzami tej ziemi i brali sprawy w swoje ręce. Mobilizował do troski o czystość i wystrój kościoła, powtarzając, że to jest nasz, a nie jego kościół.

Od samego początku posługi duszpasterskiej wspierał inicjatywy swoich wiernych, takie jak konkurs „Rodzinne Kolędowanie”, którego grand prix stanowi kanarek w złotej klatce, rywalizacja rodzin w tworzeniu najdłuższej i najpiękniejszej palmy. Jego marzenie o chórze parafialnym ziściło się w 2008 r., a niedawno została reaktywowana schola parafialna. To on nieustannie mobilizował do wydawania Katolickiego Biuletynu Czarnego, dzięki czemu byliśmy parafią, która od 1997 r. posiada własny kwartalnik. Na plebanii prężnie funkcjonowały również sala komputerowa dla dzieci i młodzieży, świetlica środowiskowa, a jej wychowankowie przygotowywali przedstawienia dla całej parafii.

Darzył zaufaniem młodzież. Byliśmy chyba jedną z nielicznych parafii, w których nie było karteczek dla kandydatów do bierzmowania czy indeksów do zbierania podpisów. Stawiał na ich dojrzałość. Efektem była zawsze kilkudziesięcioosobowa grupa przystępująca do sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej.

Oczywiście, był duszpasterzem Ludzi Pracy ’90 i legendą „Solidarności”, kapelanem policji, wspierał harcerzy. Był współzałożycielem Karkonoskiego Stowarzyszenia Edukacyjnego u Erazma i Pankracego, organu założycielskiego i prowadzącego pierwszą w powojennej historii Jeleniej Góry szkołę katolicką.

Reklama

Udało mu się zaktywizować wielu mieszkańców Czarnego. Kontynuują oni samodzielnie działalność, którą rozpoczęli dzięki inicjatywie proboszcza.

Księże Jerzy, za wspólnie spędzone chwile, świadectwo kapłańskiego życia, dobroć, której doświadczyliśmy – dziękujemy! Do zobaczenia w domu Ojca!

* * *

W latach 1979-82 ks. prał. Jerzy Gniatczyk był wikariuszem w parafii pw. św. Michała Archanioła w Polkowicach – wspomina jego przyjaciel Bogdan Orłowski, przewodniczący Zarządu Regionu Zagłębie Miedziowe NSZZ „Solidarność”. – Kiedy poznaliśmy się, był czas stanu wojennego. Sprawował posługę duszpasterską wśród górników, odprawiał Msze św., spowiadał. Kiedy władza komunistyczna zdecydowała o pacyfikacji kopalń, ks. Jerzy był z nami. Nie bał się milicji czy ZOMO, granatów dymnych, strzałów. Kiedy zamknięto wielu górników do więzień i w inne miejsca odosobnienia, do polkowickiej parafii przychodziły zapłakane rodziny. Tam otrzymywały pomoc – duchową i materialną. Po tych wydarzeniach decyzją kard. Henryka Gulbinowicza ks. Jerzy został przeniesiony do Jeleniej Góry. – Po latach wiemy, że był to ojcowski gest Pasterza, który był zatroskany o zdrowie i życie swojego kapłana – wspomina Bogdan Orłowski. Ks. Jerzy pomagał represjonowanym, szukał pracy dla zwolnionych górników. Za wspieranie „Solidarności” w 2010 r. przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda uhonorował go medalem Zasłużony dla NSZZ „Solidarność”. – Nie zapomnieliśmy o naszym przyjacielu, kiedy objął placówkę w Jeleniej Górze. Obserwowaliśmy z bliska postępy w budowie kościoła pw. św. Judy Tadeusza oraz tworzenie wspaniałej wspólnoty parafialnej. Ks. Jerzy był prawdziwym milionerem i bynajmniej nie z powodu zamożności, ale bogactwa miłości. Obliczył, że z jego inicjatywy rozdano milion tzw. drugich śniadań dla dzieci w szkołach, którymi się opiekował – kontynuuje. – To pokazuje jak wspaniałym był człowiekiem, pełnym energii, empatii, miłości do Boga i do człowieka. Kiedy kilka lat temu dotknęła go choroba, koledzy z „Solidarności” byli cały czas przy swoim przyjacielu i duszpasterzu. – Często odwiedzaliśmy go, wspólnie modliliśmy się, udzielaliśmy też materialnego wsparcia w chorobie. Uważam, że to była nasza powinność wobec naszego przyjaciela. Jestem dumny, że ks. Jerzy stanął na drodze naszego życia i mogliśmy cieszyć się jego obecnością. Jestem przekonany, że teraz mamy w niebie dwóch Jerzych, którzy modlą się za nami – naszego patrona bł. ks. Jerzego Popiełuszkę i ks. Jerzego Gniatczyka – naszego przyjaciela – dodał przewodniczący miedziowej „Solidarności”.

Oprac. ks. Waldemar Wesołowski

2015-11-05 12:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sens życia i pasja

Niedziela toruńska 12/2017, str. 6

[ TEMATY ]

sylwetka

fotografia

Dariusz Tomaszewski

Czesław Jarmusz

Czesław Jarmusz

W przededniu zbliżającego się jubileuszu diecezji toruńskiej przypominamy czytelnikom postać Czesława Jarmusza. Ten znany toruński artysta fotografik utrwalił na fotografiach znaczącą część z 25 lat życia naszej diecezji

Czesław Jarmusz (ur. w 1929 r. w Wacławowie w Wielkopolsce) przede wszystkim był zawsze radosny. Taka postawa czyniła moment fotografowania spokojnym. Każdorazowe więc spotkanie z panem Czesławem staje się także radością. Teraz, gdy wspomina czas przeszły, uśmiecha się i mówi, że zawsze dziękuje Opatrzności Bożej za takie życie. A bywały też trudne lata powojenne, gdy współtworzył życie rodzinne czy organizował swój warsztat pracy. Jednak obie te sfery były sensem jego życia i pasją.
CZYTAJ DALEJ

Polak współtworzył muzykę Mszy św. Leona XIV w Paryżu

2026-10-01 07:16

[ TEMATY ]

muzyka

Autorstwa ElenaDelaporte/commons.wikimedia.org

Karol Mossakowski

Karol Mossakowski

Karol Mossakowski, polski organista tytularny kościoła Saint-Sulpice w Paryżu, znalazł się w zespole odpowiedzialnym za przygotowanie muzyki liturgicznej podczas uroczystej Mszy św. sprawowanej przez papieża Leona XIV 26 września na paryskim Place de la Concorde i Polach Elizejskich.

Jego udział był jednak znacznie większy, niż wynikało z pierwszych oficjalnych informacji. Szczegóły swojej pracy organista przekazał bezpośrednio redakcji „Muzyka w diecezji”. Cytując informacje przekazane przez Karola Mossakowskiego, prosimy o podanie źródła: Muzyka w diecezji – muzykawdiecezji.pl.
CZYTAJ DALEJ

Francja: to Kościół Leona, żyjący Chrystusem i dzielący się Nim

2026-10-02 20:16

[ TEMATY ]

Francja

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Abp Éric de Moulins-Beaufort, metropolita Reims.

Abp Éric de Moulins-Beaufort, metropolita Reims.

Podczas wizyty we Francji Leon XIV zaprezentował swoją wizję Kościoła. Jest ona zakorzeniona w życiu duchowym: Kościół ma być skoncentrowany na Chrystusie, a zarazem wychodzić z Nim do świata. Wskazuje na to były przewodniczący Episkopatu Francji, podsumowując wizytę Ojca Świętego. Podkreśla, że wydarzenia takie jak Msza na Polach Elizejskich, miały charakter eschatologiczny.

Msza na Polach Elizejskich to symbol
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję