Reklama

Aspekty

Męczennica z Żar

Kiedy we wrześniu kończył się diecezjalny etap procesu beatyfikacyjnego bp. Wilhelma Pluty, dziękowaliśmy Bogu za dar życia tego świątobliwego pasterza. W tym samym czasie we wrocławskiej archikatedrze kończył się inny proces beatyfikacyjny. Abp Józef Kupny zamknął diecezjalne dochodzenie dotyczące życia i męczeńskiej śmierci dolnośląskich elżbietanek. Jedna z nich – służebnica Bożas. M. Edelburgis Kubitzki poniosła śmierć męczeńską w 1945 r. w... Żarach

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 42/2015, str. 4-5

[ TEMATY ]

męczennicy

Archiwum „Aspektów”

S. Edelburgis pierwsza z lewej w drugim rzędzie

S. Edelburgis pierwsza z lewej w drugim rzędzie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy s. M. Edelburgis oddawała życie, Żary jeszcze były niemieckie. Dopiero bardzo powoli wszystko stawało się polskie. Nie było jeszcze naszej gorzowskiej administracji apostolskiej, ale męczeńska śmierć tej siostry stała się symbolem naszej ziemi. Niemieckie siostry zakonne, radzieccy żołnierze, groza działań wojennych i nowi polscy mieszkańcy mówią nam wiele o dziejach Kościoła na tym terenie.

Pamięć i czyny

W zakonie elżbietańskim przez wszystkie lata pamiętano o heroicznej wierze sióstr męczenniczek. Gdy w 1945 r. na te tereny wkroczyła Armia Czerwona, siostry przeszły prawdziwą drogę krzyżową. Były bite, gwałcone i prześladowane. Większość sióstr została zamordowana w obronie czystości. Poniosły śmierć męczeńską, pełniąc posługę miłosierdzia wobec bliźnich, a także stając w obronie własnej czystości oraz dziewictwa innych. W chwili ostatecznej próby okazały się wierne Chrystusowi aż do końca. To skłoniło władze zakonne w 2009 r. do podjęcia starań o beatyfikację s. M. Paschalis Jahn i dziewięciu towarzyszek, były to siostry: M. Melusja Rybka, M. Felicitas Ellmerer, M. Acutina Goldberg, M. Sapientia Heymann, M. Adelheidis Töpfer, M. Adela Schramm, M. Sabina Thienel, M. Rosaria Schilling i M. Edelburgis Kubitzki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ze strony zgromadzenia postulację sprawy beatyfikacyjnej prowadziła s. Miriam Zając. Do jej zadań należało zebranie całej dokumentacji dotyczącej męczeństwa sióstr. Gdy te prace zostały ukończone, jej wyniki zostały przekazane abp. Marianowi Gołębiewskiemu, metropolicie wrocławskiemu. Ten po uzyskaniu zgody Konferencji Episkopatu Polski skierował sprawę do prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych – kard. Angelo Amato z prośbą o „nihil obstat” dla rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego sióstr męczenniczek. Pozytywna odpowiedź nadeszła ze Stolicy Apostolskiej 28 czerwca 2011 r. Wówczas metropolita wrocławski powołał Diecezjalny Trybunał Procesowy. Pierwsza publiczna sesja trybunału odbyła się 25 listopada 2011 r. Z tej racji, że służebnica Boża s. M. Edelburgis Kubitzki poniosła śmierć w Żarach, które od 1972 r. należą do naszej diecezji, zgodę na prowadzenie jej procesu we Wrocławiu wydał bp Stefan Regmunt.

Ważny etap

Proces męczenniczek na etapie diecezjalnym został uroczyście zakończony 26 września 2015 r. w archikatedrze wrocławskiej. Publicznej sesji przewodniczył metropolita wrocławski abp Józef Kupny. W homilii podczas Mszy św. kończącej proces Ksiądz Arcybiskup powiedział: „Kiedy czytamy opisy męczeństwa sióstr elżbietanek, widzimy, że moc, którą zostały obdarzone przez Chrystusa, pozwalała im do samego końca trwać w wierności i pewności, że Zbawiciel jest z nimi, że są w ręku Boga. Wszystkie przed oddaniem życia wyraźnie stwierdziły, że należą do Jezusa. I Jezus był z nimi. Był w nich. I cierpiał z nimi, cierpiał w nich. Bo Jezus cierpi w cierpiących, umiera w umierających – tak głęboko jest zjednoczony w tajemnicy wcielenia i odkupienia z człowiekiem, szczególnie z tym, który Go zaprasza do swego życia. Ze wzruszeniem czytamy dziś prośby wypowiadane przez s. Sabinę: «Święta Matko Boża, chroń moje dziewictwo, pozwól mi umrzeć jako dziewicy». Te słowa nie tylko potwierdzają wierność złożonym ślubom, ale także silną wiarę w to, że Bóg jest silniejszy niż całe zło tego świata i z największego zła Bóg jest w stanie wyprowadzić dobro. Że jest blisko człowieka nawet wtedy, gdy przychodzi mu przechodzić przez ciemną dolinę zła, cierpienia i śmierci”.

Nasza s. M. Edelburgis

Reklama

Służebnica Boża M. Edelburgis (Juliana) Kubitzki przyszła na świat 9 lutego 1905 r. w domu Wilhelma i Katarzyny z d. Bieniek. W 1929 r. wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety i w 1930 r. rozpoczęła nowicjat. Po dwóch latach władze zakonne wysłały s. Marię Edelburgis do Żar. W Żarach powstała właśnie nowa placówka zgromadzenia. Młoda siostra zakonna służyła ludności jako pielęgniarka ambulatoryjna.

Reklama

Okres II wojny światowej Żary przeżyły spokojnie. Ale tylko do czasu. Gdy do miasta zbliżała się Armia Czerwona i po jej wkroczeniu, niemieckie Żary przeszły prawdziwie sądny czas. Rosjanie wkroczyli 13 lutego 1945 r. Następnego dnia żołnierze nakazali siostrom spakować się i opuścić klasztor. Znalazły się w gospodzie. Były tam także inne kobiety. Żołnierze radzieccy wywlekli je stamtąd i gwałcili do rana. Siostry, aby nie rzucać się w oczy, ubrały się w świeckie ubrania i schroniły na plebanii, gdzie urządzono tymczasową kaplicę. Jednak i tam nie były bezpieczne. W nocy z 17 na 18 lutego zostały uprowadzone przez radzieckich żołnierzy. Kolejny raz piani czerwonoarmiści pojawili się w budynku żarskiej plebanii 20 lutego. Ich pojawienie się spowodowało ogólna panikę i strach wśród zgromadzonych. Siostry udały się na drugie piętro i schowały się wśród osób starszych. Zostały jednak odnalezione. Żołnierz radziecki podszedł do s. M. Edelburgis i nakazał jej pójść za nim. Siostra stanowczo odmówiła. Spodziewała się, co mogło ją czekać, gdyby wypełniła to polecenie. Zdenerwowany czerwonoarmista zagroził jej śmiercią, jeśli tego nie zrobi. Gdy ta znów stanowczo odmówiła, ten kilka razy uderzył siostrę lufą pistoletu. Gdy i to nie złamało oporu s. Kubitzki, wycelował i oddał do niej z małej odległości kilka strzałów. Siostra straciła przytomność. Na plebanii podniósł się wielki lament. Zaalarmowany wikariusz przybiegł, aby udzielić umierającej sakramentów świętych. Po kilku chwilach Siostra odeszła do domu Ojca.

Ciało męczennicy położono na podłodze. Wśród zebranych wokół niej i świadków jej męczeństwa panowało przekonanie, że zmarła jest męczennicą czystości. Jej doczesne szczątki pochowano 23 lutego przy głównym wejściu do kościoła. Dopiero w 1947 r. przeniesiono je potajemnie na cmentarz.

Choć po kilku tygodniach od pogrzebu całkowicie zmienił się obraz ludnościowy Żar, Niemców zastąpili Polacy, to jednak pamięć o zakonnicy męczennicy, która była pochowana koło kościoła, przetrwała. Na jej grobie umieszczono z czasem tablicę, którą poświęcił ks. prał. Tadeusz Dobrucki.

2015-10-15 12:04

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Do końca byli z ludźmi i dla ludzi - jutro w kościołach zakonnych list o misjonarzach-męczennikach

[ TEMATY ]

męczennicy

niedziela.pl

O. Zbigniew Strzałkowski i o. Michał Tomaszek

O. Zbigniew Strzałkowski  i o. Michał Tomaszek

W niedzielę 9 sierpnia we wszystkich zakonnych kościołach i kaplicach w Polsce będzie czytany list o misjonarzach-męczennikach zamordowanych w Peru, którzy jeszcze w tym roku zostaną ogłoszeni błogosławionymi. W niedzielę bowiem mija 24. rocznica ich śmierci - o. Zbigniewa Strzałkowskiego i o. Michała Tomaszka (franciszkanów).

Konferencja Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce przypomina ich życie i pracę misyjną w peruwiańskich Andach oraz okoliczności ich męczeńskiej śmierci.
CZYTAJ DALEJ

Białystok: inauguracja całodobowej adoracji w sanktuarium Miłosierdzia Bożego

2026-02-15 18:48

[ TEMATY ]

sanktuarium Miłosierdzia Bożego

fot. © Robert Ostrowski/Archidiecezja białostocka

„Od dziś Bóg będzie tu przemawiał do waszych serc przez 24 godziny na dobę” - powiedział abp Józef Guzdek podczas Mszy św. inaugurującej całodobową adorację Najświętszego Sakramentu w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Białymstoku. Uroczystość odbyła się w 51. rocznicę śmierci bł. ks. Michała Sopoćki oraz w 10. rocznicę ogłoszenia go Patronem Białegostoku - Miasta Miłosierdzia.

W homilii metropolita białostocki nawiązał do liturgii słowa, która ukazuje Boga jako Tego, który poucza człowieka i wskazuje mu drogę życia, szanując jednocześnie jego wolność. Przywołał fragment z Księgi Mądrości Syracha o wyborze między posłuszeństwem przykazaniom a pójściem własną drogą. Przypomniał również słowa Mojżesza o „życiu i śmierci, błogosławieństwie i przekleństwie”, podkreślając, że Dekalog jest drogowskazem, a decyzja należy do człowieka.
CZYTAJ DALEJ

“Małżeństwo sakramentalne kocha, bo chce kochać”

2026-02-15 17:32

ks. Łukasz Romańczuk

Warsztaty i randka małżeńska na Zakrzowie

Warsztaty i randka małżeńska na Zakrzowie

W ramach Tygodnia Małżeństwa w parafii św. Jana Apostoła we Wrocławiu - Zakrzowie odbyły się warsztaty małżeńskie prowadzone przez Kamilę i Macieja Rajfurów oraz randka małżeńska.

Małżonków przywitał ks. Wiesław Karaś, proboszcz parafii, który wyraził radość, że takie spotkania się odbywają i życzył udanych rozmów. - Trzeba raz po raz tę miłość małżeńską wyznawać. nie tylko słowem, ale i czynem - wskazał kapłan.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję