Nie miałam żadnego doświadczenia jako wolontariuszka, wrażenia przekazali mi znajomi. Tak naprawdę wyjechałam, bo chciałam dobrze wykorzystać czas. Ważne były zachęty innych, ale i własna ciekawość. Moim zadaniem miała być opieka nad ubogimi rodzinami i spędzanie z nimi czasu (animacja). Zastanawiałam się, czy poradzę sobie bez doświadczenia i czy uda mi się nawiązać dobry kontakt, mimo mojej jedynie podstawowej znajomości języka czeskiego (w zanadrzu miałam angielski :-)).
Obawy jednak szybko zniknęły. Gdy dotarłam na miejsce, zostałam bardzo ciepło przyjęta. Nie musiałam pokonywać żadnych barier, których się spodziewałam. Pomagałam siostrom Misjonarkom Miłości przy organizacji rekolekcji. Bywało trudno, czasem zaskakiwały mnie niezwykle żywiołowe zachowania uczestników rekolekcji na nabożeństwach i ich problemy rodzinne. Lecz dzięki wyjazdowi zmieniłam swoje patrzenie na problemy osób ubogich i uświadomiłam sobie, że bez wielu rzeczy materialnych można się obejść i być szczęśliwym. Wspominam też radość i spontaniczność dzieciaków. I wyrazy przyjaźni, które od nich otrzymywałam.
Wspomnienia 21-letniej Justyny z tegorocznego wolontariatu w Czechach
Bądź pozdrowiony, Krzyżu Chrystusa!
Gdziekolwiek znajduje się twój znak,
Chrystus daje świadectwo swojej Paschy:
owego „przejścia ze śmierci do życia”.
I daje świadectwo miłości, która jest mocą życia -
miłości, która zwycięża śmierć.
Bądź pozdrowiony, Krzyżu,
gdziekolwiek się znajdujesz,
w polach, przy drogach,
na miejscach, gdzie ludzie cierpią i konają,
na miejscach, gdzie pracują,
kształcą się i tworzą.
Na każdym miejscu,
na piersi każdego człowieka,
mężczyzny czy kobiety,
chłopca czy dziewczyny
i w każdym ludzkim sercu.
Bądź pozdrowiony, Krzyżu Chrystusa!
Są zdania, które w rodzinie bolą bardziej niż kłótnia o pieniądze, wybór studiów czy decyzja o wyjeździe za granicę: nie chodzę już do kościoła”, „nie wierzę tak jak wy”, „Kościół mnie nie przekonuje”, „nie chcę o tym rozmawiać”….
Dla wierzących rodziców takie słowa nie są jedynie informacją o zmianie poglądów, ale dotykają one samego rdzenia religijnego życia: chrztu, modlitwy przy łóżku dziecka, pierwszej komunii, rodzinnych świat, niedzielnej eucharystii, pacierza, krzyża na ścianie czy też w końcu nadziei zbawienia.
35. Piesza Pielgrzymka Diecezji Bielsko-Żywieckiej
2026-08-11 19:25
BPJG
Julia Czernik/Niedziela
35. Piesza Pielgrzymka Diecezji Bielsko-Żywieckiej już na Jasnej Górze. Do 2000. pątników dołączyła setka rowerzystów. Są też Węgrzy i Estończycy. Choć pojawiły się bariery językowe, to pielgrzymi zapewniają, że powszechnym językiem jest "język miłości", który łączy ich jako Kościół!
Ks. Damian Koryciński, organizator pielgrzymki, zapewniał, że Jasna Góra i oblicze Matki Bożej to cel, który łączy wszystkich pielgrzymów. – Wszyscy jesteśmy Chrystusowym Kościołem, a to, że mówimy w różnych językach nie oznacza, że nie jesteśmy braćmi i siostrami – powiedział. Dodał też, że miłość jest uniwersalnym językiem, a czas spędzony na pątniczym szlaku zbliża pielgrzymów do siebie tworząc Kościół.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.