Reklama

Bracie Stanisławie, czy to prawda, że...

Ars longa, vita brevis

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Zdzisław Wójcik: - "Sto lat" życzymy solenizantom, a zwłaszcza jubilatom...

Brat Stanisław Rybicki: - W podtekście sugerując za Hiobem, że dni naszego życia są krótkie, że nasz żywot przemija "szparko", jak pisze Zygmunt Krasiński. I nie czas naszego na ziemi bytowania jest istotny, lecz by był "wiecznotrwały" w swym owocowaniu. To właśnie miał na myśli Hipokrates z Kos (460-377), gdy głosił: "Ho bios brakhus, he de tekhul makra", co Rzymianie sformułowali w odwrotnym brzmieniu: "Ars longa, vita brevis", mając na myśli nie tylko sztukę, ale też kulturę, naukę. Pełny tekst powiada: "Vita brevis, ars longa, tempus praeceps, experimentum periculosum, iudicium difficile", czyli: "Życie krótkie, sztuka długotrwała, sposobność przemijająca, doświadczenie niebezpieczne, sąd trudny". Egoistycznym bogaczom, również naszych czasów, powiada Boski Nauczyciel: "Jeszcze tej nocy pozbawią cię życia i komuż przypadnie to, coś sobie przygotował? - Tak bywa z tym, kto gromadzi skarby dla siebie, a nie jest bogaty u Boga" (Łk 1220-21).

- Wartość życia...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Objawia nam je filozofia, osobiste doświadczenie, ale przede wszystkim Chrystus, gdy w Ewangelii zwiastuje swoim uczniom: "Przyszedłem, aby (owce) miały życie, i to w całej pełni" (J 10,10). On dobrowolnie oddaje swoje życie za nas, abyśmy czerpali z Jego zbawczej śmierci paschalny dynamizm sięgający bramy wieczności. Głód wieczności - oto, czego pragnie ludzkie serce. Każda inna nadzieja zawodzi, nie wystarcza. Oto jakiego człowieka stworzył Przedwieczny.

- Ars longa...

- Tak wiele zadań przed nami, a tak mało życiowych możliwości do ich realizacji! Nie łudźmy się! Ten, co nas powołuje, daje nam także dość czasu i sił, by im sprostać. Nie jesteśmy bowiem zdani na samych siebie. Sami pracując przez całą noc, nic nie "złowimy", gdy jednak zarzucimy sieć na rozkaz Pana żniwa, nasz połów będzie nadobfity. W Jego oczach "wiecznotrwała" jest wartość kubka wody danej pragnącemu, z którym On się utożsamia. Ważny jest każdy dobry uczynek, ale ważniejsza miłość, z jaką czynimy dobro. Już w doczesności bowiem ten, kto żyje wiarą "ma życie wieczne" (J 6,44).

- Nie jest więc ono "za krótkie".

- To prawda, ale zawsze stanowi mistyczną niespodziankę. Uczmy się więc sztuki umierania, by życie nasze było życiem autentycznym, by w krótkim czasie przeżyć "czasów wiele". Idzie o to, by Bóg był "wszystkim we wszystkich" (1 Kor 15,28).

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gniezno/ Abp Józef Kowalczyk spoczął w podziemiach katedry gnieźnieńskiej; nekropolii Prymasów Polski

2025-08-29 19:50

[ TEMATY ]

pogrzeb

Gniezno

abp Józef Kowalczyk

Archidiecezja Gnieźnieńska

Pogrzeb Abp Józefa Kowalczyka

Pogrzeb Abp Józefa Kowalczyka

Abp Józef Kowalczyk spoczął w piątek w podziemiach katedry gnieźnieńskiej; nekropolii arcybiskupów gnieźnieńskich Prymasów Polski. Zmarłego arcybiskupa żegnali w Gnieźnie m.in. przedstawiciele rządu, władz lokalnych, duchowieństwa i wierni archidiecezji.

Abp Józef Kowalczyk, nuncjusz apostolski w Polsce w latach 1989-2010, arcybiskup gnieźnieński i prymas Polski w latach 2010-2014, zmarł 20 sierpnia w wieku 86 lat. W piątek w katedrze gnieźnieńskiej odbyły się główne uroczystości pogrzebowe.
CZYTAJ DALEJ

Oświadczenie ws. ks. Dominika Chmielewskiego

2025-08-29 17:57

[ TEMATY ]

salezjanie

publikacja

Salezjanie Inspektoria Pilska

W związku z dzisiejszą publikacją Gazety Wyborczej pt. „Zamiast do Jezusa zaprowadził ją do łóżka. Co skrywa znany ksiądz Dominik Chmielewski”, autorstwa redaktora Piotra Żytnickiego, działając w imieniu Inspektorii Pilskiej Towarzystwa Salezjańskiego, pragniemy przedstawić następujące stanowisko.

Zgromadzenie Salezjańskie potraktowało sprawę wynikającą ze zgłoszenia bohaterki przedmiotowej publikacji z należytą powagą i odpowiedzialnością. Bezpośrednio po otrzymaniu listownego zawiadomienia, niezwłocznie podjęto działania zgodne z obowiązującymi procedurami — przyjęto formalne zgłoszenie, zabezpieczono przekazane materiały dowodowe oraz skierowano sprawę do dalszego rozpoznania. W trosce o transparentność i bezstronność, na wniosek władz Zgromadzenia, przeprowadzenie tzw. postępowania wstępnego zostało powierzone niezależnemu organowi — Sądowi Biskupiemu w Toruniu.
CZYTAJ DALEJ

Pożegnanie śp. ks. Władysława Pietrzyka – proboszcza parafii w Łękawie

2025-08-30 08:47

ks. Paweł Kłys

Wierni parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Łękawie, w dekanacie bełchatowskim, pożegnali swojego proboszcza śp. księdza Władysława Pietrzyka. Mszy świętej żałobnej przewodniczył kardynał Grzegorz Ryś.

We wstępie do liturgii kardynał Grzegorz, wspominając Zmarłego, powiedział między innymi: „Chcemy być wdzięczni za jego 64 lata życia i za 36 lat kapłaństwa. Z tych 36 lat ostatnie 9 spędził tu z wami, jako wasz proboszcz. Dobrze wiecie, ile serca i sił włożył w ten kościół, plebanię i całe otoczenie. Wiecie to lepiej niż którykolwiek z obecnych tu księży. Zanim przyszedł tutaj na probostwo, był wikariuszem w pięciu parafiach, a także kapelanem sióstr urszulanek w Ozorkowie. Ksiądz Władysław był kapłanem, któremu się chciało. Był ciekawy Kościoła – dlatego był jednym z pierwszych księży, którzy jeździli na oazy. Był również jednym z niewielu, którzy zabierali ze sobą młodzież i przez kolejne wakacje jeździli z nimi do Taizé we Francji, do wspólnoty ekumenicznej. Tam prowadził młodych ludzi i uczył ich dialogu ekumenicznego – modlitwy z innymi chrześcijanami. To było bardzo piękne. Był też człowiekiem, który miał w sobie pasję uczenia się. Po studiach teologicznych zrobił magisterium z politologii, bo sprawy społeczne były mu bardzo bliskie. Pamiętam, jak tutaj z wami przeżywał wszystkie uroczystości patriotyczne. Po studiach z politologii rozpoczął doktoranckie studia teologiczne i uzyskał licencjat z teologii pastoralnej. Myślę, że wielu ludzi stąd i z całej diecezji zapamięta jego miłość do pielgrzymów. Gdy bp Zbigniew dowiedział się, że ks. Władysław umarł, zadzwonił do mnie i powiedział: «Ja chcę go pochować». Dlaczego ty? – zapytałem. «Bo ostatnio na pielgrzymce odstąpił mi swoje łóżko». On był właśnie taki – kochał pielgrzymów i chciał ich przyjmować jak najlepiej, jak najserdeczniej”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję