Reklama

Niedziela Przemyska

Najpiękniejsza droga świata

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niedzielne pielgrzymowanie, chociaż kryje w sobie wiele wartości, nie doprowadza do finalnego celu, jakim jest nawiedzenie grobu św. Jakuba Starszego Apostoła. Dlatego pozostawia pewien niedosyt i rozbudza pragnienie przejścia jakiegoś odcinka drogi bezpośrednio doprowadzającej do Santiago de Compostela. Pragnienie to podsycają ci, którzy odbyli już pielgrzymkę do grobu św. Jakuba i otrzymali tzw. Compostelkę, czyli certyfikat potwierdzający odbycie tejże pielgrzymki. Warunkiem otrzymania Compostelki jest przejście pieszo albo przejazd konno lub na wózku inwalidzkim ostatnich 100 km dzielących od Santiago. W przypadku jazdy rowerem trzeba przejechać ostatnie 200 km.

Reklama

Piesze pielgrzymowanie do Santiago nabiera rozpędu. Rocznie przychodzi tam kilkaset tysięcy pątników. Coraz liczniej wędrują także Polacy. W 2013 r. Compostelkę otrzymało 2515 osób z Polski. Niektórzy wybierają długie trasy. Na przykład od granicy francuskiej w Pirenejach przez całą Hiszpanię (ok. 800 km). Mieszkaniec Przemyśla Jerzy Piejko przeszedł jeszcze dłuższą trasę, rozpoczynając wędrówkę od Lourdes we Francji. Natomiast Marek Okoń w 1987 r. pielgrzymował pieszo z Częstochowy przez Santiago do Fatimy (ok. 4000 km). Niektórzy członkowie Bractwa św. Jakuba w Przeworsku wyjeżdżali do Francji i Hiszpanii już kilka razy, aby stosownie do możliwości czasowych pielgrzymować po kolejnych odcinkach trasy. Oni również w miarę możliwości wyjeżdżają na Śląsk w celu przejścia dalszych odcinków Via Regia. Pieszą pielgrzymkę do Santiago de Compostela odbył przed kilku laty także bp Stanisław Jamrozek.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przez Hiszpanię przebiega do Santiago de Compostela kilka tras pielgrzymkowych. Najliczniej uczęszczana jest tzw. Droga Francuska. Zaczyna się ona od przełęczy Roncesvalles w Pirenejach. Biegnie niemal równoleżnikowo przez północną część kraju. Ma najsilniej rozwiniętą infrastrukturę pielgrzymkową (miejsca noclegowe, jadłodajnie, kościoły, klasztory itp.). Ale bywa też dość mocno zatłoczona, zwłaszcza na odcinku ostatnich 100 km.

Inną trasą jest tzw. Droga Srebrna, która zaczyna się na południu Hiszpanii, w Sewilli, ok. 1000 km od Santiago. Należy do trudnych tras, przebiega przez górzyste i najbardziej upalne tereny Hiszpanii.

Łatwiejszą zaś jest Droga Portugalska. Pątnicy zaczynają wędrówkę najczęściej od portugalskiego miasta Porto.

Po dojściu do granic miasta Santiago pątników opanowuje radość. Wchodzą do miasta przez jedną z siedmiu bram, kierują się do katedry, nawiedzają modlitewnie grób św. Jakuba, uczestniczą we Mszy św. Po wyjściu z katedry niektórzy zatrzymują się kilka dni w mieście, a następnie wyruszają pieszo lub wyjeżdżają autobusami do przylądka Finisterre nad Oceanem Atlantyckim, który w świadomości ludzi średniowiecza był końcem Ziemi.

* * *

Reklama

Ósmy, ostatni etap niedzielnego pielgrzymowania Drogą Jakubową odbędzie się 11 października br. na trasie Medyka – Przemyśl. Rozpocznie się Mszą św. w kościele parafialnym w Medyce o godz. 7.30. Będzie przebiegał historyczną Drogą Fortową, a w samym Przemyślu przez Kopiec Tatarski do Krzyża Zawierzenia, a następnie do bazyliki archikatedralnej.

Osoby chcące uczestniczyć w tym etapie niedzielnego pielgrzymowania są proszone o uprzednie zgłoszenie swego udziału drogą internetową – na e-mail: bractwo.przeworsk@gmail.pl albo telefonicznie pod nr: 696 747 913.

Uwaga: Dzień wcześniej, w sobotę 10 października br., odbędzie się przejście Drogą św. Jakuba z Mościsk na Ukrainie do granicy ukraińsko-polskiej w Szeginiach. Zgłoszenia na to sobotnie pielgrzymowanie przyjmuje Oddział PTTK w Przemyślu.

2015-10-01 11:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Hiszpania: na szlaku do Santiago umieszczono banery promujące LGBT

Pielgrzymi zdążający tzw. portugalskim szlakiem do Santiago de Compostela krytykują, m.in. za pośrednictwem sieci społecznościowych, nową inicjatywę władz hiszpańskiej gminy Mos, w północno-zachodniej Hiszpanii. W sierpniu br. tamtejsi samorządowcy ustawili przy szlaku, którymi zdążają pątnicy, banery promujące mniejszości seksualne.

Jak poinformowała burmistrz gminy Mos Nidia Arévalo, ustawione w ostatnich tygodniach na szlaku pielgrzymkowym banery to „działanie służące promocji równości oraz tolerancji”. Dodała, że akcja prowadzona jest pod hasłem „Różnorodność na Camino”. – Chcemy wyszczególnić na szlaku prawa osób LGBT, a także zwalczać w ten sposób dyskryminację. Będziemy w dalszym ciągu promować wartości ważne dla mniejszości seksualnych w naszym społeczeństwie – stwierdziła hiszpańska burmistrz.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

„Krucjata nie jest dziełem trzeźwościowym, ale ewangelizacyjnym” – Ogólnopolska Pielgrzymka Krucjaty Wyzwolenia Człowieka do Gietrzwałdu

2026-09-27 09:09

[ TEMATY ]

Krucjata Wyzwolenia Człowieka

Diecezja Bydgoska

„W dziele krucjaty nie chodzi tylko o naszą wolność wobec wszelkich uzależnień, ale o bycie kolumną ratunkową zdążającą na pomoc zniewolonym braciom” - mówił bp Krzysztof Włodarczyk podczas 46. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Krucjaty Wyzwolenia Człowieka w Gietrzwałdzie. Uczestnicy modlili się w sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej i rozmawiali o idei KWC jako dzieła ewangelizacyjnego i pomocy osobom uzależnionym.

Tegoroczna pielgrzymka odbywała się pod hasłem „Nie smućcie się, bo ja zawsze będę z wami” - słowami przypisywanymi Matce Bożej w Gietrzwałdzie. Uczestnicy przeszli Drogą Krzyżową i wzięli udział we Mszy św. pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Włodarczyka, delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. Ruchu Światło-Życie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję