Jeśli ktoś myślał, że gorączka złota związana z możliwym odnalezieniem na Dolnym Śląsku niemieckiego pociągu pancernego z czasów II wojny światowej, tzw. Złotego Pociągu, wypełnionego rzekomo skarbami, skończy się tak szybko, jak się zaczęła, był w błędzie. Dwaj poszukiwacze – Polak i Niemiec, twórcy całego zamieszania, którzy właśnie się ujawnili, podtrzymują, że mają niezbite dowody na odkrycie pociągu w okolicach Wałbrzycha, i żądają 10 proc. znaleźnego.
Oliwy do ognia dolał Piotr Żuchowski, wiceminister kultury i generalny konserwator zabytków, który stwierdził, że jest „na ponad 99 proc.” przekonany, iż tzw. Złoty Pociąg istnieje. Dziś już wiadomo, że teren w okolicach Wałbrzycha będzie badany przez wojsko, którego oficerowie dokonali tam wstępnego rekonesansu. Wnioski z oględzin mają pomóc w podjęciu decyzji o wytypowaniu jednostki wojskowej, która będzie najpewniej dokonywała rozpoznania tego terenu i ewentualnych poszukiwań. Teren potencjalnego znaleziska, ściągający od kilku tygodni poszukiwaczy i ekipy telewizyjne z różnych stron świata, jest strzeżony przez wojsko, Służbę Ochrony Kolei i Straż Leśną.
Są chwile, kiedy człowiek przestaje pytać, dokąd zmierza świat, a zaczyna pytać, czy świat nie postanowił już chodzić na głowie. Sprawa wyróżnienia Gizeli Jagielskiej przez „Wysokie Obcasy” nie jest bowiem wyłącznie medialną kontrowersją ani kolejną odsłoną wojny kulturowej. Jest znakiem czegoś znacznie głębszego: kryzysu języka, który przestaje nazywać rzeczy po imieniu, oraz sumienia poddawanego nieustannej presji.
Nagroda „Superbohaterki” dla osoby kojarzonej z aborcją dziecka w zaawansowanej fazie ciąży nie jest po prostu decyzją „kontrowersyjną”. Kontrowersji w mediach nie brakuje. Tym razem chodzi o coś więcej: o publiczne, uroczyste i symboliczne odwrócenie pojęć. O moment, w którym śmierć zaczyna być opowiadana językiem odwagi, a moralny wstrząs - językiem postępu.
W tym odcinku dotykam jednej z najbardziej poruszających scen Ewangelii — sceny, w której wiara spotyka się z bólem, rozczarowaniem i milczeniem Boga.
Wiara nie polega na udawaniu, że nic nie boli. Chcę pokazać, że Boże działanie nie przypomina magicznego ratunku w ostatniej sekundzie. Bóg nie pojawia się po to, by szybko usunąć problem, ale prowadzi człowieka głębiej — przez cierpienie, próbę i ciemność — ku wierze, która nie opiera się już tylko na emocjach, ale na prawdzie.
Aż 1600 dorosłych katechumenów oraz 900 dzieci przyjmie chrzest podczas tegorocznej Wielkanocy w Hongkongu. Te dane są postrzegane jako znak nadziei dla lokalnej wspólnoty Kościoła w regionie naznaczonym trudną sytuacją polityczną i ograniczeniami wolności religijnej.
Znacząca część nowych wiernych to osoby, które zetknęły się z chrześcijaństwem w szkołach katolickich lub duszpasterstwie akademickim. Jak wskazują świadectwa katechumenów, ważną rolę odegrały formacja religijna oraz organizowane pielgrzymki i inicjatywy wspólnotowe - informuje Vatican News.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.