Dziękuję za pamięć, dobrą informację i troskę o zdrowie (tu muszę dodać, że nasz korespondent jest obecnie na terapii interferonowej). I za znaczki. Jeszcze niedawno wydawało mi się, że mam gdzie wracać. Byłem w błędzie. Czy zna Pani może jakąś fundację, która by mnie przyjęła pod swój dach? Przedstawiciel takiej fundacji musiałby napisać do sądu, że w przypadku zwolnienia otrzymam od niej wsparcie. Jestem w takiej sytuacji i na takim zakręcie, że mogę żyć gdziekolwiek, choć najlepszy byłby Wrocław… Jest też mały problem prawny, który próbuję wyjaśnić, związany z zastosowaniem kodeksu karnego dla mojej sprawy.
„Misje to czas szczególnego miłosierdzia, to czas przebaczenia, darowania grzechów i przywrócenia nam godności przyjaciół Boga, zwłaszcza tych osób, które w codziennym swoim życiu nie znajdowały czasu, a może i dobrej woli dla spraw Bożych” – napisał w zaproszeniu na misje parafialne nasz dawny ksiądz proboszcz Bronisław Piasecki. Otóż taką moją osobistą misją jest utrzymywanie stałego kontaktu z naszym korespondentem z ZK. Przesyłam mu prasę i ewentualnie dołączam jakieś informacje, o które prosi. Jak się Państwo domyślają, nie mam pojęcia, co dalej robić. Szukam więc pomocy dla tego człowieka i mam cichą nadzieję, że odezwie się ktoś kompetentny z Wrocławia, kto pomoże mi dźwigać ten misyjny trud. Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.
Gdy dbamy o czas dla Boga, On dba o nasz czas i o to, co jest w przestrzeni naszych powinności i zadań.
Modlitwa, by użyć śmiałego wyrażenia, jest rozmową z samym Bogiem. Choćbyśmy przemawiali nawet szeptem lub samym milczeniem, nie otwierając ust, w głębi duszy krzyczymy. Przecież Bóg słyszy bez żadnej przeszkody wewnętrzny głos naszego serca”. Tak zdefiniował modlitwę jeden z Ojców Kościoła – Klemens Aleksandryjski (zm. ok. 215 r.). I uściślił: „Modlić się można na różne sposoby: ustnie, wykorzystując dar mowy otrzymany od Boga, ale też w milczeniu. Rodzajem modlitwy jest również wiara, poznanie Boga, czynienie dobra albo też samo «odtrącenie zła»”.
Sportowo weekend był do niczego, emocjonalnie zostanie ze mną do końca życia - powiedział tuż po ostatnim skoku w Pucharze Świata w Zakopanem Kamil Stoch. Kończący karierę sportową po tym sezonie zawodnik z Zębu zajął na Wielkiej Krokwi 42 miejsce.
- Pod względem sportowym ten weekend w Zakopanem był w moim wykonaniu do niczego. Nie nadawałem się do wykonania najprostszych rzeczy. Wcześniej marzyłem, a nawet sobie w głowie układałem jak bym chciał oddać te skoki w Zakopanem, a nawet jak śpiewam hymn. No, ale jak widać życie napisało swój scenariusz. Emocjonalnie jednak ten weekend był niesamowity i zostanie ze mną do końca życia. Te w sumie kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którzy tutaj są, którzy gdy jechałem wyciągiem machali, wykrzykiwali podziękowania i słowa wsparcia... - mówił wzruszony Stoch.
Papież Leon XIV przyjął w poniedziałek na audiencji liderkę wenezuelskiej opozycji, laureatkę Pokojowej Nagrody Nobla Marię Corinę Machado - poinformował Watykan. Do spotkania doszło dziewięć dni po akcji sił USA w Wenezueli, które pojmały i wywiozły dotychczasowego przywódcę tego kraju Nicolasa Maduro.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.