Reklama

Niedziela Częstochowska

Znak nadziei

– Jesteście znakiem innej rzeczywistości, znakiem królestwa Bożego, a jednocześnie tak blisko tego świata – tymi słowami zwrócił się do diakonów stałych ks. prał. Marian Szczerba.

[ TEMATY ]

diakonat stały

Karol Porwich / Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kanclerz Kurii Metropolitalnej w Częstochowie 29 listopada przewodniczył w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze Mszy św., która rozpoczęła adwentowy dzień skupienia diakonów stałych oraz sympozjum „Diakonat stały - dar dla Kościoła dzisiaj".

Znak czasu

– Celem dzisiejszego spotkania jest pogłębienie więzi pomiędzy diakonami stałymi w Polsce. Jest to również okazja do powiedzenia, czym jest diakonat stały, który w pewnym sensie jest znakiem czasu, znakiem nadziei dla dzisiejszego Kościoła – wyjaśnia dyrektor Instytutu Wyższych Studiów Teologicznych w Częstochowie ks. dr Kamil Zadrożny. Z kolei Mariusz Wawrzak, katecheta, mąż i ojciec jedenaściorga dzieci, który jako pierwszy w archidiecezji częstochowskiej przygotowuje się do posługi diakona stałego, widzi w sympozjum możliwość przekazania zainteresowanym, wiedzy na temat Kościoła dotyczącej diakonatu stałego i pozwoli wyjaśnić jakie posługi wykonuje diakon. – Jest to niezbędne, żeby diecezjanie mogli poznać to powołanie, które będzie się pojawiało coraz częściej w parafiach, i żeby mogli łatwiej przyjąć posługę diakonów w parafii. Ma to pomagać poznawać tę rzeczywistość – podkreśla Wawrzak.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Karol Porwich / Niedziela

Reklama

Kolejnym celem spotkania diakonów stałych i zorganizowanego sympozjum jest troska, o tych, którzy myślą już o tym powołaniu i czują do niego wezwanie, żeby wiedzieli o możliwości rozpoczęcia formacji w Częstochowie. – Chcemy dodać im trochę odwagi, również małżonkom. Diakonat stały to nie jest coś, co ma niszczyć małżeństwo, bo Bóg zawsze buduje na naturze. Również na małżeństwie – wyjaśnia Mariusz Wawrzak.

Zrozumienie

– Ludzie bardzo różnie traktują nasze powołanie. My się wszyscy tego powołania uczymy, bo tak jak o nadzwyczajnych szafarzach w wielu miejscach w Polsce już coś wiemy i doświadczamy ich obecności, to diakonat stały jest jeszcze nowszym doświadczeniem – zwraca uwagę diakon stały diecezji toruńskiej prof. Waldemar Rozynkowski, od przeszło 30 lat małżonek i ojciec trójki dzieci. I dodaje: – A doświadczenia są różne, od bardzo dobrego przyjęcia do dystansu. Widać wyraźnie, że zrozumienie posługi diakona stałego zmierza w bardzo dobrym kierunku i nabieramy nowego doświadczenia, które zasadniczo jest pozytywne.

Karol Porwich/Niedziela

Trzeba zauważyć, że każdy diakon stały czy kandydat do diakonatu stałego to są najczęściej osoby od wielu lat bardzo mocno zaangażowane w życie Kościoła. Rzeczywistość codziennego udziału w życiu wspólnot, różnych grup czy pomocy na poziomie parafii często determinuje pytanie: czy mogę więcej? – Kiedy spoglądamy na rytm naszych działań, to wchodzimy w pewną inną rzeczywistość i pojawia się pytanie o jeszcze głębsze zaangażowanie w życie Kościoła – dostrzega dk. Rozynkowski.

Potrzeba

Rektor WMSD w Częstochowie ks. dr hab. Ryszard Selejdak, jak sam przyznaje, jest fascynatem diakonatu od momentu swojej pracy w dawnej watykańskiej Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej, w ramach której uczestniczył w pracach zespołu tworzącego główny dokument odnośnie do formacji oraz posługi diakonów stałych w Kościele. – W najbliższej przyszłości staniemy przed wyborem, czy parafie będą łączone w zespoły duszpasterskie pozostające pod opieką jednego księdza, który będzie musiał obsługiwać kilka kościołów, czy damy szansę diakonatowi stałemu – zauważa kapłan.

Historia diakonatu stałego sięga czasów apostolskich. Diakoni zajmowali się wówczas chorymi i ubogimi, a nieraz także nauczaniem. Musieli posiadać określone kwalifikacje moralne, które św. Paweł wymienia w Pierwszym Liście do Tymoteusza (3, 1-13). Jednym z pierwszych diakonów był św. Szczepan – pierwszy męczennik chrześcijaństwa. Najstarsza patrystyczna definicja diakonatu pochodzi z kodeksu św. Hipolita z III wieku i głosi, że „diakon jest święcony nie do kapłaństwa, ale do posługi”. Do tej definicji Kościół często powraca. Do V wieku na Zachodzie diakonat był instytucją kwitnącą, co potwierdzały zarówno sobory, jak i praktyka kościelna. W kolejnych stuleciach, z różnych powodów, diakonat zanikł i stał się jedynie stopniem przejściowym do kapłaństwa. Ostatecznie posługa ta została przywrócona przez Sobór Watykański II w Konstytucji dogmatycznej o Kościele Lumen gentium. Wskazania soboru wypełnił Paweł VI, ogłaszając 18 kwietnia 1967 r. motu proprio Sacrum diaconatus ordinem z normami dotyczącymi diakonatu stałego. W Polsce biskupi podjęli decyzję o jego wprowadzeniu w 2001 r.

Karol Porwich / Niedziela

2025-12-01 13:22

Ocena: +4 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pragnienie służby

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 15/2023, str. V

[ TEMATY ]

diakonat stały

Karolina Krasowska

Wojciech Lencewicz jest katechetą, pochodzi z Sulęcina.Jest żonaty, ma trójkę dzieci. Obecnie przygotowuje się do diakonatu stałego

Wojciech Lencewicz jest katechetą, pochodzi z Sulęcina.Jest żonaty, ma trójkę dzieci. Obecnie przygotowuje się do diakonatu stałego

Kilka lat temu pojawiło się pragnienie, aby bardziej służyć i być dla Boga i wspólnoty. Spotkałem na rekolekcjach jednego z pierwszych diakonów w Polsce i po rozmowie z nim pojawił się pomysł, aby pójść tą drogą – mówi Wojciech Lencewicz.

Kamil Krasowski: Jak rozpoczęła się Pana posługa przy ołtarzu? Wojciech Lencewicz: Pragnienie bycia na pierwszej linii posługi we wspólnocie pojawiło się u mnie dosyć późno. Gdy studiowałem teologię, podczas niedzielnych Mszy św. sporadycznie pojawiałem się ubrany w białe szaty. Później coraz częściej pojawiałem się przy ołtarzu w swojej parafii. Stało się normalnością, że gdy szliśmy z żoną i dziećmi do kościoła, ja udawałem się do zakrystii, by się przygotować do posługi. Kolejnym etapem była decyzja o przyjęciu posługi nadzwyczajnego szafarza Komunii św. To wyróżnienie zaproponował mi 14 lat temu ówczesny proboszcz ks. Piotr Mazurek. Skierował mnie wtedy do posługi w Domu Pomocy Społecznej w Tursku, do którego jeżdżę raz w tygodniu do dnia dzisiejszego. Kilka miesięcy temu udało nam się zaprosić do wolontariatu młodzież z I LO, w którym uczę i raz w tygodniu z nauczycielami jeździmy do naszych przyjaciół w DPS.
CZYTAJ DALEJ

Francuski sąd rozstrzyga spór o katedrę Notre-Dame: historyczne witraże zastąpią nowoczesne

2026-05-21 09:32

[ TEMATY ]

Notre‑Dame

Monika Książek

Decyzja sądu jest odpowiedzią na wniosek o wstrzymanie trwających w katedrze prac nad demontażem i wymianą historycznych witraży. Apelowali o to konserwatorzy i przedstawiciele stowarzyszeń zajmujących się ochroną dziedzictwa kulturowego. Obrońcy witraży podkreślali, że skoro przetrwały one tragiczny pożar, to ich zachowanie powinno być naturalnym wyborem w procesie odbudowy.

Inicjatorem pomysłu wprowadzenie do odrestaurowanej katedry współczesnych witraży jest prezydent Francji Emmanuel Macron, który motywuje swą decyzję pragnieniem pozostawienia w bazylice „śladu XXI wieku”, który okazał się dla katedry tak bolesny poprzez wyniszczający pożar. Koszt przedsięwzięcia szacowany jest na około 4 mln euro. Ostateczna decyzja w sprawie urządzenia paryskiej katedry należy do państwa, które od 1905 roku jest jej właścicielem.
CZYTAJ DALEJ

Lądek-Zdrój. Święty porwany przez żywioł powróci

2026-05-21 13:08

[ TEMATY ]

św. Jan Nepomucen

Lądek Zdrój

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Figura św. Jana Nepomucena przez wieki była jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Lądka- Zdroju

Figura św. Jana Nepomucena przez wieki była jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Lądka- Zdroju

Po tragicznej powodzi z września 2024 roku, która porwała figurę św. Jana Nepomucena z zabytkowego mostu nad Białą Lądecką, mieszkańcy odzyskują nadzieję, że jeden z najważniejszych symboli miasta powróci na swoje miejsce.

18 maja w Lądku - Zdroju podpisano list intencyjny dotyczący wykonania repliki XVIII-wiecznej figury świętego, która przez lata była charakterystycznym punktem na mapie miasta i miejscem spotkań wielu pokoleń lądczan. Inicjatywy podjęła się firma Nowak-Mosty, odbudowująca mosty po ubiegłorocznej katastrofie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję