Reklama

Wiadomości

Willa życia

Na piwnicznej ścianie wypisane są nazwiska niczym inskrypcje w więziennej celi: pokolenia polskich Żydów – Aszerów, Grossów, Hirszfeldów, Keingsweinów, Kramsztyków, Tenenbaumów... Uratowanych przez małżeństwo Antoninę i Jana Żabińskich w czasie II wojny światowej przed niemieckimi zbrodniarzami, którzy bardziej cenili zwierzęta z ogrodu zoologicznego niż ludzi

Niedziela Ogólnopolska 19/2015, str. 42-43

[ TEMATY ]

Żydzi

Fotografie Antoniny i Jana Żabińskich

Fotografie Antoniny i Jana Żabińskich

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Warszawskie zoo oddano do użytku na lewobrzeżnej Pradze w 1928 r. Wprawdzie już od XVI wieku stolica mogła pochwalić się swoimi zwierzyńcami, dopiero jednak w trzeciej dekadzie XX wieku doczekała się klasycznego ogrodu zoologicznego. Dyrektorem został jego twórca, biolog Wenanty Burdziński. Po jego niespodziewanej śmierci kierownictwo nad obiektem objął młody absolwent SGGW i Uniwersytetu Warszawskiego Jan Żabiński. Pasja, wiedza i kilkanaście lat codziennej pracy sprawiły, że warszawskie zoo przed wojną stało się znane i cenione w całej Europie. Ogrodowi w uznaniu dla wybitnych osiągnięć jego dyrektora powierzono na rok 1940 rolę gospodarza Międzynarodowego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych.

Podwójne życie zwierzyńca

Wybuch wojny zniszczył młody ogród. Część zwierząt zginęła w czasie bombardowania. Inne uciekły w miasto i trzeba było je dobić. Część przeznaczono do kotła. Rzadkie okazy wywieźli niemieccy okupanci pod wodzą przyjaciela Hitlera, dyrektora berlińskiego zoo prof. Lutza Hecka. Dyrektor ogrodu Jan Żabiński, by walczyć na froncie, opuścił służbową willę mieszczącą się na terenie zoo. Gdy jednak małżeństwo Żabińskich wraz z dziesięcioletnim synem ponownie zamieszkało w służbowym domu, willa i jej otoczenie zaczęły „wieść podwójne życie”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ogród szybko stał się ulubionym miejscem niemieckich spacerowiczów. W 1940 r. zaczęto też hodować dla nich świnie, a dla pracowników ogrodu powstały warzywniaki. To było jawne. Niejawnie zaś w willi Antoniny i Jana Żabińskich zaczęli ukrywać się Żydzi. To głównie dla nich sadzono warzywa, i to ich miał osłaniać bezustanny ruch wokół willi. U państwa Żabińskich „przechowywali się” zresztą nie tylko Żydzi, ale również poszukiwani przez gestapo żołnierze AK. Jak niegdyś powiedziała jedna z ukrywających się tam osób – willa stała się arką Noego dla blisko 300 ludzi. Dla jednych był to etap w dalszej wędrówce, dla innych – kilkuletni czas zamieszkania. Ukrywający się przebywali niemal wszędzie – nie tylko w podziemiach willi, lecz również w pokojach na piętrze i parterze, skąd w razie zagrożenia łatwo dawało się „zniknąć”. Podziemnym tunelem można było przedostać się do opustoszałych zwierzęcych klatek lub grot. Dzięki współpracy dyrektora Żabińskiego (porucznika AK i oficera Kedywu) z „Żegotą” i załatwieniu mu posady konserwatora zieleni w getcie miał on znakomitą możliwość kontaktu z Żydami. Pod pozorem zaopatrywania tuczarni świń w odpadki mógł też bez wzbudzania podejrzeń załatwiać jedzenie dla ukrywających się, jednorazowo – kilkudziesięciu, Żydów. W taką czy inną pomoc zaangażowanych było tysiące osób. Główny jednak ciężar obowiązków związanych z codziennym funkcjonowaniem ukrywanych – gotowanie dla nich, pranie, czasem też zaopatrywanie ich – spadał na żonę dyrektora Antoninę, a niekiedy również na jego siostrę Hannę Petrynowską, która była lekarzem „przychodni i szpitala” dla azylantów. O wydarzeniach w willi „Pod Zwariowaną Gwiazdą”, jak ją wówczas nazywano, pisała w swoich wspomnieniach ukrywająca się tam z mężem i dzieckiem Regina Kenigswein, jak również Diane Ackerman w książce „Azyl. Opowieść o Żydach ukrywających się w warszawskim zoo”.

Ostrzegawcza aria

W willi ukrywało się wiele osób znanych Żabińskim sprzed wojny, jak również protegowani przez „Żegotę”. Wśród nich adwokaci, sportowcy i wybitna rzeźbiarka Magdalena Gross-Zielińska, która w piwnicy budynku miała przez kilka miesięcy nawet niewielką pracownię.

Ukrywającym się, dzięki pomocy księży, wyrabiano fałszywe metryki. Również komórki AK zaopatrywały azylantów w fałszywe dokumenty. Często trafiali z nimi na wieś bądź do innych miast ówczesnej, okupowanej Polski. Każdego dnia państwo Żabińscy i ich goście narażeni byli jednak na niebezpieczeństwo dekonspiracji, zwłaszcza że w piwnicach mieszkały z rodzicami niemowlęta i łatwo było usłyszeć ich płacz. A niemieccy wielbiciele zoo lubili, często bez zapowiedzi, zachodzić do Żabińskich, by porozmawiać o zwierzętach czy – przy kominku, w poszukiwaniu rodzinnej atmosfery – czasem posłuchać koncertu pani Antoniny. Chętnie też spacerowali wokół willi. W takich sytuacjach sygnalizacyjną funkcję pełnił fragment arii z „Pięknej Heleny” wybitnego żydowskiego kompozytora Jakuba Offenbacha. Dla ukrywających się w pokojach willi oznaczało to konieczność zejścia do piwnicy. Fragment arii „Jedź na Kretę” alarmował o najwyższym stopniu zagrożenia. Innym sygnałem był jeden z utworów Chopina, oznaczający, że zagrożenie minęło.

Pamięć o miejscu i ludziach

Po wojnie, mimo jego zasług dla ukrywających się Żydów, komuniści zwolnili Jana Żabińskiego z posady dyrektora w 1951 r. Ale o bohaterstwie Antoniny i Jana Żabińskich nie zapomnieli ukrywający się tam w czasie wojny. W 1965 r. małżeństwo otrzymało od państwa żydowskiego medal „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. Prezydent Lech Kaczyński pośmiertnie odznaczył ich Krzyżami Komandorskimi Orderu Odrodzenia Polski. Przed kilku laty zaś, z inicjatywy dyrekcji warszawskiego ogrodu zoologicznego, fundacji Panda oraz Stowarzyszenia Monopol Warszawski, a także fundacji „From The Depths” postanowiono przywrócić willi państwa Żabińskich jej historyczny charakter i udostępnić ją zwiedzającym. Odtworzono więc wnętrza piwnic z czasu wojny, a także pokoi na parterze, gdzie mieszkali zarówno gospodarze, jak i osoby ukrywające się. W rekonstrukcji pomagały dzieci państwa Żabińskich. Dziś, choć w willi pozostało niewiele oryginalnych sprzętów z czasu wojny, postarano się o odtworzenie atmosfery minionej epoki. Zadbała o to scenografka Izabela Chełkowska. – Zachowały się książki z biblioteki dyrektora, który biegle władał kilkoma językami – opowiada Olga Zbonikowska z fundacji Panda. – Stojące w pierwszym pokoju biurko przy oknie było tym, przy którym zazwyczaj pracował Jan Żabiński. Z dużą wiarygodnością udało nam się też odtworzyć jego ulubiony gabinet. Zachowała się także kolekcja owadów przyjaciela pana Żabińskiego, Szymona Tenenbauma, wybitnego polskiego entomologa narodowości żydowskiej, który zmarł w getcie warszawskim. Jego żona i córka przeżyły, ukrywając się w willi. Zanim został zamknięty w getcie, Tenenbaum przywiózł do willi na przechowanie 800 gablot – bezcenną kolekcję zawierającą pół miliona okazów bezkręgowców. Zbiory te po wojnie, zgodnie z życzeniem męża, Eleonora Tenenbaum-Krajewska przekazała na własność Muzeum Zoologii PAN w Warszawie. Udało nam się również zgromadzić autoportrety dyrektora Żabińskiego. Był on bowiem utalentowanym rysownikiem. Są nawet autoportrety wykonane w oflagu, w którym znalazł się po Powstaniu Warszawskim. Wśród różnych pamiątek mamy też trochę oryginalnych dokumentów, wizytówkę dyrektora, karty pocztowe, listy z Niemiec do rodziny... Przede wszystkim jednak, odtwarzając willę „Pod Zwariowaną Gwiazdą”, chcieliśmy uświadomić ludziom ogrom dzieła miłosierdzia, którego dokonali Antonina i Jan Żabińscy w obliczu niemieckich zbrodni.

2015-05-05 14:33

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Toruń: 80. rocznica powstania Rady Pomocy Żydom Żegota

[ TEMATY ]

Żydzi

AKSiM

Wykład ambasadora Izraela w Polsce

Wykład ambasadora Izraela w Polsce

W Toruniu, w 80. Rocznicę powstania Żegoty, odbyła się konferencja, podczas której odsłonięto tablice z kolejnymi nazwiskami pomordowanych Polaków ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej.

Uroczystość odbyła się w Kaplicy Pamięci Polskich Męczenników w toruńskim Sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. - W tej kaplicy zgromadziliśmy 1230 nazwisk pomordowanych Polaków. Tych, którzy ratowali swoich sąsiadów, przyjaciół, współobywateli w czasie II Wojny Światowej. Pomysł ten przyszedł pod koniec lat 90. Prosiliśmy, by ludzie zgłaszali nam te nazwiska, świadectwa i tak czynią do dziś. Nad tym pracuje Instytut „Pamięć i tożsamość” im. św. Jana Pawła II przy Fundacji Lux Veritatis – powiedział o. Tadeusz Rydzyk na rozpoczęcie sympozjum poświęconego Żegocie.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Szarbela

[ TEMATY ]

św. Charbel

św. Charbel Makhlouf

Szarbel Makhlouf

św. Szarbel

Mat.prasowy

Nowennę można rozpocząć w dowolnym czasie. Uroczyście jest odprawiana w klasztorze w Annai jako przygotowanie do trzeciej niedzieli lipca, głównej uroczystości poświęconej świętemu Szarbelowi, na pamiątkę jego święceń kapłańskich 23 lipca 1859 roku.

Przedstawiajmy swe intencje miłosiernemu Bogu za wstawiennictwem świętego Szarbela. Odprawiających ją zachęca się do codziennej Komunii Świętej.
CZYTAJ DALEJ

Łyżwiarka z Korei Południowej: Nawróciłam się dzięki świadectwu katolików

2026-07-20 10:45

[ TEMATY ]

świadectwo

nawrócenie

pexels.com

„Zostałam ochrzczona razem z moją mamą. Wybrałam dla siebie imię Stella. Stella Maris. Na cześć Matki Bożej. Było to 24 maja 2008 r. i nie miałam jeszcze 18 lat. Do tamtej chwili nie wiedziałam nic o Jezusie, wierze ani Kościele katolickim. Nawróciłam się dzięki świadectwu – jeszcze bardziej niż dzięki słowom – katolików, których spotkałam” – mówi Yuna Kim, południowokoreańska łyżwiarka figurowa, jedna z najwybitniejszych zawodniczek w historii tej dyscypliny.

Yuna Kim urodziła się w 1990 r. w Korei Południowej. Jest niezwykle popularna w swoim kraju i poza jego granicami, również po zakończeniu znakomitej kariery sportowej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję