Reklama

Jubileusz w Krasicach

100 lat Józefa Tyrasa

W niedzielę 5 stycznia w kościele pw. Opatrzności Bożej Krasicach Msza św. o godz. 11. 00 sprawowana była w intencji Józefa Tyrasa w dniu jego 100. urodzin. "Niedzielę" zaprosiły na tę uroczystość władze samorządowe i proboszcz parafii, ks. Grzegorz Dzierżanowski, który chciał, aby ta niezwykła uroczystość choć rodzinna, to jednak zaistniała w świadomości szerokiej rzeszy wiernych. To przecież wielki Boży dar dożyć tak sędziwego wieku i wielka Boża łaska cieszyć się tym wespół z kochającą się rodziną.

Niedziela częstochowska 5/2003

Mszę św. w intencji Józefa Tyrasa odprawił Ksiądz Proboszcz w domu Jubilata

Mszę św. w intencji Józefa Tyrasa odprawił Ksiądz Proboszcz w domu Jubilata

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z powodu mroźnej zimy sam Jubilat nie mógł uczestniczyć w uroczystościach w kościele, więc ks. Dzierżanowski odprawił krótką Mszę św. specjalnie dla niego, w jego mieszkaniu. Józef Tyras z urodzenia częstochowianin właściwie całe swe dorosłe życie spędził w Krasicach. Za jego życia miały miejsce dwie światowe wojny, "przetrzymał" niezliczoną ilość rządów, a starszy jest, aż trudno uwierzyć, również od... Niedzieli. W swym długim życiu Józef Tyras zawsze pozostaje wierny Bogu i Ojczyźnie. W takim duchu wychował wraz z małżonką trójkę swoich dzieci. Od przeszło 30 lat jest Pan Józef wdowcem, a ze wspomnianej trójki dzieci dziś żyje tylko jedna córka, pod której opieką się znajduje.
Troska i miłość, jakiej sędziwy Jubilat doświadcza na co dzień, pozwalają mu cieszyć się stosunkowo dobrym zdrowiem i nie zauważać, że właśnie upłynął cały wiek jego ziemskiej wędrówki. Tak sędziwy wiek, jak w homilii wspomniał ks. Dzierżanowski, jest dowodem wielkiej miłości i łaski Bożej. Rodzina Józefa Tyrasa liczy niemal 50 osób. Na uroczystości pojawili się wszyscy. Było więc dziesięcioro wnucząt wraz ze swymi rodzinami oraz dwadzieścioro prawnucząt! Przybyli bliżsi i dalsi krewni, a z życzeniami zapowiedzieli się na dzień następny przedstawiciele władz samorządowych gminy, powiatu i województwa.
Wielkim darem jest posiadanie tak wspaniałej rodziny. Nie jest on dany człowiekowi tak po prostu. Pracuje się na niego całe życie i zazwyczaj bez żadnej gwarancji na dobry efekt. Tym bardziej trzeba dostrzegać i pokazywać tych, którzy potrafili to osiągnąć. Do nich należy z pewnością Józef Tyras, który oparł swe życie na miłości do Chrystusa i potrafił "zarazić" nią również najbliższych.
Życzymy Panu Józefowi, aby dobry Bóg jeszcze przez wiele lat błogosławił mu zdrowiem i miłością bliskich.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV do władz Drogi Neokatechumenalnej: wasza misja jest specyficzna, ale nie wyłączna

2026-01-19 14:46

[ TEMATY ]

Droga Neokatechumenalna

misja

Papież Leon XIV

Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Wasza misja jest specyficzna, ale nie wyłączna - powiedział papież Leon XIV przyjmując na audiencji władze Drogi Neokatechumenalnej. Dodał, że jej szczególny charyzmat „przynosi owoce jedynie w komunii z innymi darami” Ducha Świętego, obecnymi w życiu Kościoła.

Samą Drogę Neokatechumenalną papież nazwał „cennym wkładem w życie Kościoła”.
CZYTAJ DALEJ

Kompromitacja Europy na Grenlandii

2026-01-17 12:02

[ TEMATY ]

komentarz

Grenlandia

Adobe Stock

Po wielu latach krytyki europejskiego kolonializmu prawie cała Europa staje w obronie duńskiej kolonii w Ameryce – tak najkrócej można określić całą awanturę wokół Grenlandii. Czy się komuś to podoba, czy nie, Grenlandia jest arcyważną wyspą z militarnego punktu widzenia, a Dania całkowicie ją zapuściła pod względem obronnym.

Wbrew pozorom ze stolicy Grenlandii do Nowego Jorku jest znacznie bliżej niż do Kopenhagi, bo wyspa leży na zachodniej półkuli i geograficznie należy do Ameryki Północnej. Grenlandczycy przez wieki przyzwyczaili się do Duńskiej dominacji na wyspie, ale nie pałają do nich przesadną sympatią. Także Duńczycy nic ze swojej kolonii nie mają, bo co roku muszą dopłacać do niej ok. 700 mln dolarów. A i tak jest to kropla w morzu potrzeb.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego zniknęli Brajanowie i Dżesiki? Czyli jak rodzice wybierają imiona dla swoich dzieci

2026-01-20 08:36

Adobe Stock

Moda na imiona nie znika, ale zmienia swój charakter – twierdzi socjolog dr Paweł Tomanek. W rozmowie z PAP tłumaczy, dlaczego obcobrzmiące imiona stały się obiektem szyderstw, jak działa klasowość imion oraz dlaczego rodzice coraz częściej wybierają formy znane, lecz nie masowe.

PAP: Z danych publikowanych na rządowych stronach wynika, że rodzice coraz częściej sięgają po imiona uznawane za klasyczne – mamy Zofie, Janów, Hanny i Antonich. Czy rzeczywiście skręcamy dziś ku tradycji? Ponoć imiona to barometr epoki…
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję