Andrzej Duda został oficjalnym kandydatem PiS na prezydenta RP. Pewny jest też udział w tym wyścigu urzędującego prezydenta. O innych pretendentach niewiele wiadomo
O dywagacjach sprzed miesięcy, czy Bronisław Komorowski otrzyma poparcie PO w przyszłorocznych wyborach prezydenckich, już prawie nikt nie pamięta. I choć Komorowski jeszcze nie zadeklarował chęci ubiegania się o reelekcję, wiadomo, że za bardzo nie będzie się opierać.
Andrzej Duda, europarlamentarzysta, doktor prawa i były wiceminister sprawiedliwości, zgłoszony przez PiS, zmierzy się z dawnym wiceszefem PO. Kto poza nimi wystartuje - nie wiadomo, bo cena porażki w wyścigu z dwoma kandydatami wielkich obozów może być wysoka.
Akcje SLD zniżkują, a PSL i jego czołowi politycy, nawet niesieni dziwnie dobrymi wynikami wyborów samorządowych, nie mają ochoty na przegraną. Prawdopodobne jest poparcie obecnego prezydenta przez PSL, jednak wpłynie ono na wiarygodność partii, która już dziś jest uważana za wiejskie skrzydło PO.
Pierwsze przymiarki prezydenckie wydają się wiążące tylko dla dwóch wielkich obozów politycznych. Pozostali będą się spieszyć powoli, do stycznia, gdy będą musieli podjąć - dobre czy złe - decyzje.
W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę warto przypomnieć losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.
Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
W miejscowości Pszczółki w powiecie gdańskim w poniedziałek rano doszło do śmiertelnego potrącenia dziewczynki przez pociąg osobowy. Ruch pociągów na odcinku między Tczewem a Pszczółkami został wstrzymany.
Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb około godziny 8.20. Jak poinformował rzecznik prasowy Pomorskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej mł. asp. Dawid Westrych, przybyli na miejsce strażacy potwierdzili zgon dziewczynki. Wiek dziecka nie został jeszcze ustalony. Na miejsce zadysponowano trzy zastępy straży pożarnej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.