Reklama

Niedziela w Warszawie

Duduk emocji

Duduk to ciekawy instrument, choć nieznany w Polsce. Jednym z niewielu, może kilku, grających w Polsce jest Kamil Radzimowski, organista z kościoła dominikanów na Służewie

Niedziela warszawska 46/2014, str. 5

[ TEMATY ]

muzyka

Marcin Żegliński

– Duduk staje się moim głosem, którym wypowiadam się, którym mówię. To niepowtarzalne wrażenie – mówi Kamil Radzimowski

– Duduk staje się moim głosem, którym wypowiadam się, którym mówię.
To niepowtarzalne wrażenie – mówi Kamil Radzimowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Muzyka z Armenii jest niespokojna, tajemnicza, nostalgiczna. A wszystko za sprawą duduka, „dęciaka” – wymyślonego ponoć przez dwóch pasterzy owiec z nudów – o ciepłym dźwięku i brzmieniu podobnym do saksofonu. Rozsławił go – i sam dzięki niemu zyskał światową sławę – ormiański muzyk Jivan Gasparyan.

Kilka nut na krzyż, zagranych z wielką ekspresją: tyle potrzeba mistrzom duduka do stworzenia muzyki o niezwykłych barwach, pełnej nostalgii. Aurę roztaczaną przez instrument docenili filmowcy; duduk Gasparyana zagrał w „Krwawym diamencie”, „Stanie oblężenia” i „Gladiatorze”, które oglądał pewnie każdy miłośnik kina. Popularny na Bliskim Wschodzie, ma 1500-letnią tradycję i choć pochodzenie zawdzięcza Ormianom, jest także ważnym elementem kultury tureckiej, gruzińskiej i azerskiej. W Polsce stawia pierwsze kroki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Lekcje w Armenii

Tacy muzycy jak Gasparyan – który mawia, że duduk to ujednolicona symfonia ludzkiego ducha, głos lamentu i hymn wiary i siły – przesądzili o tym, że Kamil Radzimowski zainteresował się dudukiem. Wcześniej była fascynacja Wschodem. – Zjeździłem go, chłonąc tamtą kulturę, inność w stosunku do Zachodu – mówi. Także „inność” relacji międzyludzkich, gdzie zasada „gość w dom, Bóg w dom”, wciąż obowiązuje.

Reklama

Gdy usłyszał kiedyś w Rosji dźwięk duduka i dowiedział jak się nazywa i znalazł w sklepie, omal go nie kupił. Ale po co mu instrument, z którego nie umiał wydobyć dźwięku? Kupił go innym razem i po wielu próbach wydobył dźwięk. Zaczął grać, słuchać mistrzów, a nawet brać lekcje u nich, w Armenii, gdzie jest nawet uczelnia kształcąca w grze na duduku. Dziś gra tak, że zapraszają go na koncerty nie tylko warszawskie, i nie tylko kościoły; regularnie grywa w filharmoniach z orkiestrami. Ale na co dzień można słuchać go w kościele, w czasie Mszy św. – konkretnie u Dominikanów na Służewie – grającego na organach. Robi to tam od kilku lat, ale doświadczenie ma długie: zaczynał kilkanaście lat temu jako kościelny organista w rodzinnym Sandomierzu.

Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć

Jak trudnym instrumentem jest duduk, Radzimowski miał dopiero się dowiedzieć. Gry trzeba uczyć się latami i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć. – Duduk ma w sobie brzmienie różnych instrumentów, smyczków, klarnetu, saksofonu, ale i głosu ludzkiego – mówi. – Wydaje potężny dźwięk, wydawałoby się, że to instrument-gigant. Tymczasem jest niewielki, a do tego ma małą skalę dźwięków: nieco ponad oktawę.

Radzimowski ma porównanie, bo uczył się grać i gra na co dzień lub od święta na fortepianie, organach piszczałkowych, akordeonie, gitarze, a także egzotycznej dla nas tureckiej zurnie (surmie). I na co dzień ma kontakt z rozmaitą muzyką, prowadzi własne studio nagrań, jest realizatorem dźwięku, aranżerem i kompozytorem.

Już wie, jak duduk jest wymagający. Na organach gra się rutynowo, wszystko, zdaje się powtarzać, klawisz organów, czy fortepianu się wciśnie, strunę zawadzi, pójdzie dźwięk. Duduk, gdy się dmuchnie niedobrze, nieodpowiednio, nie wyda dźwięku.

Jedna wielka emocja

W grę trzeba włożyć sporo siły, na zdjęciach z koncertów widać muzyków nadymających policzki. Na wszystkich instrumentach trzeba ćwiczyć, duduk nie jest wyjątkiem, więcej: trzeba ćwiczyć codziennie. Usta muszą być twarde, co grający na instrumentach dętych widza doskonale, inaczej nie wytrzymają, a instrument nie będzie słuchać muzyka.

Gdy dobrze wczuć się w duduk, muzyk może mieć wrażenie, że integruje się z instrumentem, razem są jedną wielką emocją. – Takiego warzenia nie mam grając na innym instrumencie – mówi Kamil Radzimowski. – Duduk staje się moim głosem, którym wypowiadam się, którym mówię. To niepowtarzalne wrażenie.

Tak: duduk wymaga szczególnych emocji. Technika nie decyduje, jak w wielu innych instrumentach. Decyduje, jak mówią w Armenii, dusza, czyli emocje. One muszą grać, żeby z duduka wydobyć piękno. – Bez tego brzmi prostacko, nieciekawie – mówi. W Polsce duduk jeszcze zrobi karierę. A wie to po publiczności: zwykle jest zachwycona, dla niej to coś nowego.

2014-11-13 10:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kresowe prezentacje

Regionalne Centrum Animacji i Kultury w Zielonej Górze zorganizowało w dniach 19-20 października 6. Prezentacje Kultury Polaków z Kresów Wschodnich i Bukowiny. Koncerty odbywały się w sobotę w Szprotawie, a w niedzielę w Zielonej Górze. W obu miastach publiczność dopisała. W pierwszym nikt nie chciał opuszczać sali, w drugim zabrakło krzeseł. - Jakże mogłoby mnie tu nie być, należę do Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, moja rodzina mieszka w Baranowiczach, a ta muzyka jest taka radosna - mówiła pionierka Winnego Grodu Teresa Górecka. Wystąpiło 7 zespołów z regionu i nie tylko. Była grupa z Katowic oraz ze Lwowa. - Cieszymy się, że możemy zaśpiewać dla naszych rodaków, widzimy ich wzruszenie i to są dla nas wspaniałe momenty - mówiła artystka Alina z kapeli Lwowska Fala. Prezentacjom towarzyszyła wystawa pocztówek, a w Szprotawie także warsztaty kulinarne.
CZYTAJ DALEJ

Krzyże, święci i Matka Boża. Chrześcijańskie symbole w herbach znanych klubów piłkarskich

2026-09-05 19:50

[ TEMATY ]

piłka nożna

symbole religijne

Adobe Stock

Krzyż św. Jerzego w FC Barcelona, Madonna w Sporting Braga i wiele innych: na koszulkach niektórych znanych na całym świecie klubów piłkarskich kryją się symbole chrześcijańskie. Często jednak są one ledwo zauważalne. Kto myśli o koszulkach piłkarskich, ma bowiem na myśli logo sponsorów i dostawców sprzętu sportowego, przez co symbolika religijna często pozostaje nieco w cieniu.

W lewym górnym rogu prawdopodobnie najsłynniejszego herbu klubowego na świecie, należącego do FC Barcelona, znajduje się czerwony krzyż na białym tle. Jest to krzyż św. Jerzego, po katalońsku Creu de Sant Jordi. Sam klub wyjaśnia jego znaczenie w następujący sposób: krzyż symbolizuje patrona Katalonii i znajduje się również w herbie miasta Barcelony. W obecnej formie herb Barcy pochodzi z 1910 roku. Dzięki temu wielu piłkarzy, w tym Lionel Messi, Diego Maradona, Ronaldinho, Thierry Henry, Luís Figo, Xavi Alonso czy Robert Lewandowski, nosiło na piersi tradycyjny symbol świętego. I to pomimo tego, że dziś jest on rozumiany inaczej, mianowicie jako symbol Barcelony i Katalonii.
CZYTAJ DALEJ

Polska żywność jest naszą marką. Ogólnopolskie Święto Dziękczynienia za plony na Jasnej Górze

2026-09-05 15:50

[ TEMATY ]

dożynki

Karol Porwich/Niedziela

Pod hasłem: „Do Maryi pierwszej nauczycielki” dziś na Jasnej Górze rozpocznie się Ogólnopolskie Święto Dziękczynienia za Plony. Pielgrzymkę Rolników zainauguruje sobotnia wieczorna Msza św. o godz. 19.00 w Bazylice. Eucharystii przewodniczyć będzie delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Rolników i Pszczelarzy biskup Leszek Leszkiewicz. Biskup podkreślił, że to doroczne spotkanie, to bardzo ważne wydarzenie, wyrażające wdzięczność Panu Bogu za plony.

- To tradycja, że na Jasnej Górze zbiera się cała Polska, ten świat rolniczy, wszyscy ci, którzy związani są z życiem na wioskach, którzy uprawiają pole, ale także ci, którzy wspierają modlitwami rolników. I myślę, że czymś ogromnie ważnym jest, żeby tutaj przy obrazie Matki Bożej powiedzieć Panu Bogu dziękujemy za plony, dziękujemy za to, że mamy chleb, że nie jesteśmy głodni. Dziękujemy za to, że na polskich stołach nie brakuje nam jedzenia - powiedział bp Leszkiewicz i zwrócił uwagę, że każdego roku przy okazji dożynek stara się przypominać o tym, by nie marnować żywności i chleba.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję