Reklama

Turystyka

Na szlaku z Janem Pawłem II

Bieszczady

Karol Wojtyła odwiedził Bieszczady kilkanaście razy. Pierwszy raz wędrował po Bieszczadach w 1952 r. Wyglądały wówczas inaczej niż teraz. Spustoszone osady, spalone domostwa, ale przy tym ocalałe stare cerkwie, kapliczki, zapomniane cmentarze. Obecnie większości tamtych cerkwi już nie ma, zapomniane cmentarze są jeszcze bardziej zapomniane, a z kapliczek poznikały świątki. Wciąż jednak jest w Bieszczadach coś, co każe tam wracać i po nich wędrować.

Niedziela rzeszowska 42/2014, str. 4-5

[ TEMATY ]

szlaki papieskie

Magda i Mirek Osip-Pokrywka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Karol Wojtyła był po raz ostatni w Bieszczadach jako kardynał, metropolita krakowski, 7 lipca 1968 r.

Trasa rozpoczyna się w Komańczy Letnisko, przy klasztorze Nazaretanek. Kilkadziesiąt metrów poniżej stoi budynek schroniska PTTK. Droga schodzi w dół i tunelem pod linią kolejową dociera do drogi z Komańczy do Zagórza. Skręcamy w prawo, w kierunku centrum miejscowości. Jedna z najstarszych osad w dolinie Osławy została założona na początku XVI wieku. Swój letniskowy charakter zyskała dopiero trzy wieki później. Lata 1945-46 to najtragiczniejszy okres w historii Komańczy. Wysiedlono Łemków, spłonęła prawie cała wieś, w tym również część letniskowa, zwana Komańcza Letnisko. Oszczędzono właściwie tylko klasztor Nazaretanek, który w 1931 r. wniesiono na zboczu góry Bircza. 29 października 1955 r. w godzinach popołudniowych do klasztoru przywieziono prymasa Stefana Wyszyńskiego. Na równy rok klasztor stał się jego miejscem „odosobnienia”. Teren wokół klasztoru włączono do strefy nadgranicznej, tak by uniemożliwić wejście ewentualnym nieproszonym gościom. Obok klasztoru, w budynku obecnego schroniska PTTK, umieszczono posterunek WOP. Osoba kard. Wyszyńskiego na stałe wpisała się w historię klasztoru. Pokój na piętrze, w którym mieszkał prymas, udostępniono do zwiedzania.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Komańcza to po Zagórzu kolejny przystanek Karola Wojtyły na szlaku w Bieszczadach. Tutaj kończył lub rozpoczynał swoje wędrowanie po „kapuścianych” – jak mówią niektórzy – górach, które on nazywał górami zadumy. W Komańczy był z pewnością podczas swojej pierwszej wędrówki po Bieszczadach w 1952 r. Zatrzymał się tu po drodze na długim szlaku ze Stróż w Beskidzie Niskim do Baligrodu. Odprawił Mszę św. w miejscowym kościele i ruszył dalej. Rok później, w trakcie kolejnej wyprawy, zatrzymał się w Komańczy na nocleg. Grupę wędrowców przyjęły siostry nazaretanki, oferując ciepły posiłek i zapewniając nocleg w stodole na sianie. Młodego ks. Wojtyłę siostry zapamiętały jako bardzo uprzejmego i skromnego. Zauważyły też, że podczas modlitwy w klasztornej kaplicy nie korzystał z klęczników.

Przez półtora kilometra szlak prowadzi wzdłuż ruchliwej asfaltowej drogi. Za strzelistym budynkiem drewnianego kościoła św. Józefa należy skręcić w lewo. Na ogrodzeniu znajduje się tablica informacyjna – „Ścieżka Przyrodniczo-Historyczna po Komańczy” i drogowskaz czerwonego szlaku – „Jeziorka Duszatyńskie 3,45 h”. Asfaltówką do Prełuk są 4 kilometry, ale można za mostem na Osławce odbić w lewo, w leśną drogę. Pniemy się na przełęcz, a potem łagodnie schodzimy w dół. Ponownie dochodzimy do asfaltówki w okolicach dawnej stacji kolejki wąskotorowej Prełuki. Po przekroczeniu mostu droga skręca w prawo, na południe, i wzdłuż doliny Osławy prowadzi do Duszatyna. Po drodze mijamy po prawej stronie rezerwat przyrody „Przełom Osławy”. Rzeka opływa w tym miejscu niewielki szczyt, nazywany Łokciem.

Dalsza trasa prowadzi doliną potoku Olchowatego, wkraczając na teren Ciśnańsko-Wetlińskiego Parku Krajobrazowego. Początkowy odcinek drogi jest silnie zdewastowany przez zrywkę drzewa. Potem szlak skręca do lasu i biegnie zboczem po lewej stronie drogi.

Reklama

Zaraz po przekroczeniu potoku rozpoczyna się strome leśne podejście, które doprowadza do granicy rezerwatu „Zwiezło”, a następnie do mniejszego z jeziorek (683 m n.p.m.). Droga do jeziorek wiedzie dolną partią osuwiska. Na szlaku przygotowano kilka drewnianych kładek ułatwiających przejście. Szlak obchodzi jeziorko z lewej strony, wzdłuż północnego brzegu.

Wiosną 1907 r. wskutek roztopów i ulewnych deszczy doszło do potężnego osunięcia się mas skalnych zachodniego zbocza Chryszczatej. Osuwisko zatamowało wówczas odpływ jednego z potoków, a napływ wody z okolicznych wzniesień utworzył kilka oczek wodnych i trzy jeziorka. Z tych ostatnich pozostały tylko dwa, obecnie z powodu zarastania dwukrotnie mniejsze.

Głośne w tamtych czasach osuwisko otrzymało nazwę „Zwiezło”, a jego teren objęto ochroną rezerwatową. Wśród miejscowych do dziś krążą legendy, jakoby zdarzenie było związane z działaniem sił nieczystych – rozsierdzony diabeł miał ponoć rzucić w ziemię ognistą kulą. Inni mówią o uderzeniu meteorytu. Na pewno wiadomo jedynie, że przerażeni mieszkańcy wsi Duszatyn spakowali pospiesznie dobytek i przenieśli się do Smolnika i Prełuk, gdzie zaczęto bić w dzwony na znak zbliżającego się końca świata.

Nad Jeziorkami Duszatyńskimi Karol Wojtyła był kilka razy. Przypadły mu do serca od pierwszej wędrówki bieszczadzkiej w 1952 r. Miejsce to jest jednym z najbardziej magicznych miejsc w Bieszczadach. Ten piękny zakątek Bieszczadów wspominał Karol Wojtyła w dramacie „Przed sklepem jubilera” (1960).

Reklama

Dochodzimy na Chryszczatą (998 m n.p.m.). Kilkaset metrów przed szczytem po prawej stronie znajdują się pozostałości cmentarza z I wojny światowej. Na szczycie góry umieszczono wysoki betonowy słup geodezyjny. Nieco dalej, po lewej stronie stoi drewniany krzyż wystawiony w 55. rocznicę pierwszego wejścia na Chryszczatą Karola Wojtyły.

Szczyt jest dużym węzłem szlaków w paśmie Wysokiego Działu. Na lewo odchodzi niebieski szlak na Suliłę oraz żółty do Kalnicy i zielony do Baligrodu przez Bystre. Nasz szlak wiedzie do Cisnej.

Szlak schodzi łagodnie bukowym lasem do przełęczy Żebrak, gdzie krzyżuje się z utwardzoną drogą. Jeśli pójdziemy nią w lewo, dotrzemy do Rabego, jeśli w prawo – do Woli Michowej lub Mikowa. Przy skrzyżowaniu znajduje się tablica informacyjna „Pasmo Wysokiego Działu”, a obok całkiem niedawno ustawiono kamień upamiętniający ofiary katastrofy w Smoleńsku.

Około 15 minut od przewyższenia Jaworne trasa schodzi na przełęcz, gdzie krzyżuje się z czarnym szlakiem odchodzącym w lewo do Jabłonek i dalej na Łopiennik. Przed przełęczą mijamy po lewej stronie niewielką przecinkę z punktem widokowym na Łopiennik i Durną.

Wołosań (1071 m n.p.m.) – najwyższy szczyt pasma Wysokiego Działu (zwanego też Patryją) jest zalesiony. Dalej szlak monotonie to opada, to się wznosi, pokonując kolejne wzniesienia: Sasów (1010 m n.p.m.), Berest (942 m n.p.m.) i Osinę (963 m n.p.m). Odcinek ten poza dwoma niewielkimi polanami jest całkowicie zalesiony.

Reklama

Dochodzimy na ostatnie wzniesienie głównego grzbietu Wysokiego Działu – Hon (820 m n.p.m.), czasami nazywane również Nowy Gruń. Szczyt jest nieoznaczony, można jedynie odnaleźć słupek geodezyjny. Szlak skręca w lewo, w dół, przecina stok narciarski z orczykowym wyciągiem i dociera do schroniska PTTK, zwanego Bacówką pod Honem.

Szlak schodzi do Cisnej spacerową promenadą. Ludność, która zamieszkiwała Cisną do akcji Wisła, głównie Łemkowie i Żydzi, została wysiedlona. Podobnie jak Komańcza i kilka innych bieszczadzkich ośrodków Cisna zaczęła wyrastać w latach 60. na oazę turystów i... artystów. Wszyscy wiedzą, że w Cisnej można znaleźć nie tylko nocleg i strawę, ale też niezłe towarzystwo. Lokalnym gniazdem ciekawych rozmów, bieszczadzkich pieśni i wszelkiego rodzaju sztuki jest bez wątpienia lokal Siekierezada.

Więcej informacji oraz szczegółowy opis szlaku można znaleźć w książce autorów tego artykułu pt. „Na szlaku z Janem Pawłem II – 22 trasy piesze, rowerowe i kajakowe w Polsce” wydanej przez Bezdroża.

* * *

Trasa: Komańcza – Cisna

Przebieg trasy: Komańcza – Prełuki – Duszatyn – Jeziorka Duszatyńskie – Chryszczata – Przełęcz Żebrak – Przełęcz pod Jawornem – Wołosań – Hon – Cisna

Charakterystyka trasy: rodzaj – piesza, długość – 31 km, poziom – średnio trudna,

czas – 1 dzień

2014-10-15 16:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kielce: biskupi i samorządowcy podpisali umowę o powstaniu Świętokrzyskiego Szlaku Papieskiego

[ TEMATY ]

szlaki papieskie

Arturo Mari, Adam Bujak/Biały Kruk

Bp Jan Piotrowski, bp Marian Florczyk, prezydent Kielc Wojciech Lubawski, są w gronie sygnatariuszy, którzy podpisali dzisiaj w Kurii kieleckiej umowę dotyczącą utworzenia Świętokrzyskiego Szlaku Papieskiego Jana Pawła II, prowadzącego z Kielc przez Kaczyn do Masłowa. Wydarzenie wpisuje się w obchody XV Dnia Papieskiego.

Umowę podpisali także m.in. delegaci samorządów gmin, przez które przebiega szlak: Daleszyc, Górna, Masłowa i Kielc, a także ks. Krzysztof Banasik i ks. Sławomir Sarek, zajmujący się duszpasterstwem turystyki i młodzieży. Podczas wydarzenia obecna była także prezes Fundacji Szlaki Papieskie Urszula Własiuk.
CZYTAJ DALEJ

Lourdes: większa kontrola duchownych, którzy chcą odprawiać liturgie

2026-03-19 18:35

[ TEMATY ]

Lourdes

liturgia

duchowni

Adobe Stock

Sanktuarium w Lourdes wzmacnia kontrolę tysięcy księży z całego świata, którzy chcą odprawić tam Mszę św. U każdego z nich będzie systemowo weryfikowany celebret - dokument upoważniający prezbitera do sprawowania sakramentów na terenie obcej diecezji. Wystawia go jego biskup lub - w przypadku zakonników - prowincjał. Celebret poświadcza wolność od kar kościelnych, zawiera dane osobowe kapłana i jego zdjęcie.

W ogłoszonym komunikacie bp Jean-Marc Micas, kierujący diecezją Tarbes i Lourdes, wyjaśnił, że chodzi o upewnienie się, że wszyscy duchowni sprawujący liturgię mają do tego kanoniczne uprawnienie.
CZYTAJ DALEJ

Maturzyści z diecezji kaliskiej na Jasnej Górze

2026-03-20 16:48

[ TEMATY ]

Jasna Góra

maturzyści

Diecezja Kaliska

Krzysztof Świertok/BPJG

Maturzyści z diecezji kaliskiej

Maturzyści z diecezji kaliskiej

Jasnogórski dziedziniec wypełniają dzisiaj maturzyści, wśród nich także młodzi z diecezji kaliskiej. Oprócz modlitwy podczas Mszy św. i drogi krzyżowej, organizatorzy zaplanowali dla nich także czas na wysłuchanie świadectwa oraz konferencji. Te ostatnie mają być umocnieniem dla młodzieży, która często dopiero poszukuje swojej drogi.

Jak zauważył ks. Jarosław Powązka, dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej w Kaliszu, młodym ludziom potrzebni są przewodnicy, którzy pomogą w rozeznawaniu ich potrzeb, ponieważ dzisiejszy świat obfituje w możliwości. Dodał też, że pielgrzymka nie ma swojego hasła i jest to zabieg celowy, by skupili się na Matce Bożej, na obcowaniu tutaj z Nią, a wtedy może łatwiej będzie im usłyszeć głos Boga.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję