Reklama

Najstarsza powojenna gazeta parafialna

Ursynowskie "Wiadomości Parafialne"

Zaczęło się w czerwcu 1987 r. od odbitej na kserografie kartki formatu A-4. Dziś "Wiadomości Parafialne. Pismo Dekanatu Ursynowskiego", pierwsza od 1945 r. gazeta parafialna liczy 24 strony i ukazuje się w nakładzie ponad tysiąca egzemplarzy. Ursynowska gazeta jest jednym z ponad tysiąca tytułów wydawanych przez parafie w naszym kraju. Ich jednorazowy łączny nakład wynosi milion egzemplarzy.

Niedziela warszawska 3/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zaczęło się od manufaktury

Reklama

- Początkowo było to skromne pisemko, wydawane właściwie metodą manufakturową. Pisane na maszynie, potem kserowane - wspomina pierwszy okres pisma ks. kan. Tomasz Król, założyciel pisma i jego redaktor naczelny a zarazem proboszcz parafii św. Tomasza Apostoła na Ursynowie. Ogromną rolę odegrała wtedy dziennikarka Barbara Sułek-Kowalska, która mieszkała na terenie parafii. To ona wystąpiła z inicjatywą stworzenia gazety. Według jej koncepcji miała to być wywieszana w gablotce gazetka informacyjna. Proboszcz zasugerował, aby to było czasopismo, które parafianie mogliby zanieść do domu. Pierwszy numer Wiadomości Parafialnych - w nakładzie kilkuset egzemplarzy - ukazał się 7 czerwca 1987 r. w przeddzień przyjazdu Ojca Świętego do Warszawy. Była to pierwsza gazeta parafialna w stolicy, a - jak się później okazało - również w Polsce. Z nią w ręku parafianie wyruszyli na trasę przejazdu Jana Pawła II.
Autorami pierwszych tekstów byli miejscowi parafianie zaangażowani w życie parafii, niemal wszyscy byli słuchaczami Parafialnego Studium Teologii Katolickiej, które ks. Król założył dla pogłębienia wiedzy religijnej i formacji swoich parafian.
- Muszę stwierdzić, że już w pierwszych numerach ukazywały się całkiem niezłe teksty. Widać było ogromną odpowiedzialność autorów za słowo pisane. Wspomniana Barbara Sułek-Kowalska pilnowała, aby wszystko odbywało się zgodnie ze sztuką dziennikarską - wspomina ksiądz proboszcz.
Z biegiem czasu pismo rozrastało się. Z czterech stron powiększyło objętość do dwunastu, potem do ponad dwudziestu. Ponieważ doszedł kolor, istotnie zmieniła się szata graficzna.

Bez kontroli z Mysiej

Chociaż pismo powstało jeszcze w czasach PRL, nigdy nie było objęte państwową cenzurą. Kiedy pewnego razu - zaraz po rozpoczęciu wydawania pisma - w zakładzie poligraficznym była kontrola z Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk i cenzorka ze słynnego gmachu przy ul. Mysiej zauważyła Wiadomości Parafialne, wydawało się, że mogą być poważne kłopoty. Tymczasem pani ta nie tylko nie wykorzystała swego stanowiska do szkodzenia Kościołowi i ewentualnego ukarania wydawcy (zgodnie z ówczesnym komunistycznym "prawem"), ale była nawet na tyle życzliwa, że doradziła, jak ominąć kontrolę cenzury: nie numerować kolejnych numerów, i każdy następny opatrzyć klauzulą "do użytku wewnętrznego". Z takim dopiskiem pismo ukazywało się do pamiętnego roku 1989.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Z Ursynowa na Watykan

Reklama

Jak na lokalną gazetę przystało, redaktorzy Wiadomości Parafialnych starają się dotrzeć wszędzie tam, gdzie się coś dzieje. Stąd też w czasopiśmie - obok informacji z życia parafii - znajdzie czytelnik wiadomości z wielu aspektów życia społeczności ursynowskiej. Są także teksty formacyjne, a także dotyczące historii Polski (także wspomnieniowe) i zagadnień społecznych. Nie brakuje porad z różnych dziedzin.
Choć pismo wydawane jest przez parafię św. Tomasza, ma szerszy zasięg - jest to pismo dekanatu ursynowskiego, którego ks. kan. Tomasz Król jest od niedawna znów wicedziekanem. I choć parafie dekanatu w większości wydają własne czasopisma, redakcja współpracuje przede wszystkim z parafią Wniebowstąpienia Pańskiego, w której ciągle coś się dzieje, zwłaszcza w dziedzinie kultury, co jest zasługą miejscowego proboszcza ks. prał. Tadeusza Wojdata, obecnego dziekana dekanatu ursynowskiego.
Ale Wiadomości Parafialne dotarły nawet - przez parafian z Ursynowa - do Watykanu (dwa roczniki pisma wręczyły Ojcu Świętemu dzieci z parafialnej świetlicy socjoterapeutycznej), a także na Ukrainę, Litwę, Łotwę, a nawet do USA. Przez jakiś czas ukazywała się wkładka Kościół znad Dźwiny - dodatek zawożony do Rygi.

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Prasy Parafialnej

Redaktor naczelny Wiadomości Parafialnych ks. kanonik Tomasz Król jest prezesem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Prasy Parafialnej. Geneza powstania organizacji wiąże się ze spotkaniami redaktorów pism parafialnych. Z ich inicjatywy powstał najpierw Ogólnopolski Sekretariat Prasy Parafialnej, a następnie w 1996 r. - po rozmowach z biskupami Janem Chrapkiem i Adamem Lepą i rejestracji przez sąd Ogólnopolskie Stowarzyszenie Prasy Parafialnej. - Chcemy wzajemnie sobie pomagać - mówi ks. Król. Informujemy o obowiązującym prawie prasowym, doradzamy jak rozpocząć wydawanie gazety. Prowadzimy warsztaty dziennikarskie, mamy możliwość wzajemnego kontaktowania się. Powstało kilka oddziałów terenowych, m.in. w Poznaniu i Krakowie.
Na Ursynów do księdza prezesa systematycznie dociera 250 tytułów czasopism parafialnych. Jest to zaledwie 25% wszystkich ukazujących się w Polsce tytułów. Ks. Król przestrzega przed fałszywą skromnością. - Tego co robimy nie musimy się wstydzić. Winniśmy raczej pokazać i dzielić się swoim doświadczeniem. Prasa parafialna jest dzisiaj dostrzegana również przez czynniki świeckie. O jej egzemplarze upominają się tak renomowane biblioteki jak Narodowa i Jagiellońska. Powstają prace magisterskie i doktorskie, książki, opracowania, których tematem jest prasa parafialna. Sam ks. Król od początku tego roku akademickiego prowadzi zajęcia ze studentami IV roku w Instytucie Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Wykłada oczywiście tematykę związaną z prasą lokalną i parafialną.
- Prasa parafialna to ogromna kopalnia wiedzy o środowisku. Żaden z tytułów ogólnopolskich czy diecezjalnych choćby chciał pisać o parafii nie napisze wszystkiego, co się w niej dzieje. A po latach czy wiekach zawsze można sięgnąć do źródła - podkreśla ks. Król.
Na jednym ze spotkań ogólnopolskich redaktorów pism parafialnych nieżyjąca już dzisiaj prof. Alina Słomkowska z Uniwersytetu Warszawskiego apelowała o przesyłanie prasy parafialnej do możliwie najwięcej miejsc, w których mogłaby być przechowana. Zwłaszcza dotyczy to bibliotek naukowych, publicznych, seminaryjnych. Bo choć przed wojną wychodziło około 150 tytułów prasy parafialnej, prawie nic nie zachowało się do dzisiaj.

Rady księdza prezesa

Kiedy pytam, co doradziłby tym, którzy pragną założyć pismo parafialne, ks. prezes Król mówi: - U początku powstania pisma musi znaleźć się grupa inicjatywna, która ma jakąś koncepcję. Nie można wydawać gazety z myślą jedynie o dniu dzisiejszym i jutrzejszym. Bardzo istotna jest przychylność księdza proboszcza i jego zaangażowanie i troska o rozwój pisma. Nigdy nie wolno zrażać się różnymi trudnościami. Nie zaczynać od wielkiego nakładu, koloru czy wielu stron. Niech to będzie skromna gazeta, ale treściwa, taka żeby została przyjęta przez wspólnotę. W miarę jak parafianie zainteresują się pismem, będą się o nie dopominali, wtedy trzeba zwiększać nakład i objętość.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Znak Jonasza” w Ewangelii oznacza przede wszystkim osobę proroka

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pl.wikipedia.org

Jonasz głosi w Niniwie, grafika Gustawa Doré

Jonasz głosi w Niniwie, grafika Gustawa Doré
Jonasz słyszy słowo Pana „po raz drugi”. Księga ukazuje Boga, który ponawia posłanie, gdy prorok wraca z drogi ucieczki. Niniwa jest „wielkim miastem”, znakiem potęgi Asyrii, państwa budzącego grozę w Izraelu. Przepowiadanie ma formę skrajnie krótką. W hebrajskim brzmi: ʿôd ʾarbaʿîm yôm wə-nînəwê nehpāket – pięć wyrazów. Czasownik nehpāket pochodzi od rdzenia hāpak, „przewrócić, odmienić”. Ten sam rdzeń opisuje „przewrócenie” Sodomy, a tutaj staje się zapowiedzią, która prowadzi do przemiany całego miasta. Liczba czterdzieści w Biblii wiąże się z czasem próby i oczyszczenia. Reakcja Niniwitów zaczyna się od wiary: „uwierzyli Bogu”. Potem pojawia się post, wór i popiół, od możnych do najuboższych. Uderza włączenie zwierząt w znak publicznej pokuty. Tekst podkreśla także konkretną zmianę postępowania: odejście od „gwałtu” (ḥāmās), czyli przemocy i wyzysku. Finał nie opisuje wzniosłych uczuć, lecz czyny: „Bóg widział ich postępowanie”. Sformułowanie o tym, że Bóg „pożałował” kary, należy do biblijnego języka mówiącego o Bogu w kategoriach ludzkich (antropopatia); akcent pada na Jego wolę ocalenia. Św. Hieronim zwraca uwagę na wariant Septuaginty, gdzie w Jon 3,4 pojawia się „trzy dni”, i broni lektury „czterdzieści”, łącząc ją z postem Mojżesza, Eliasza i Jezusa. Św. Augustyn tłumaczy, że groźba wobec Niniwy nie jest kłamstwem, skoro prowadzi do nawrócenia. Św. Jan Chryzostom widzi w Niniwie miasto ocalone dzięki upomnieniu, które budzi sumienie, a nie zaspokaja ciekawość o przyszłości. Liturgia Wielkiego Postu stawia tę scenę przy prośbie o znak i kieruje spojrzenie ku nawróceniu, które obejmuje decyzje i relacje.
CZYTAJ DALEJ

Sosnowiec: Komisja uzyskała dostęp do zarchiwizowanego dziennika kurii

2026-02-24 14:10

[ TEMATY ]

komunikat

Red.

Odnaleziono zarchiwizowany dziennik korespondencji elektronicznej kurii z lat 2011-2016, do którego komisja nie miała wcześniej dostępu, a także zwrócono część dokumentów zabezpieczonych w 2024 r. - poinformował przewodniczący Komisji „Wyjaśnienie i Naprawa” spraw wrażliwych w Diecezji Sosnowieckiej Tomasz Krzyżak. Informację o odnalezieniu dziennika przekazał również wcześniej w rozmowie z KAI bp Artur Ważny.

Komisja Wyjaśnienie i Naprawa spraw wrażliwych diecezji sosnowieckiej, która 12 lutego opublikowała częściowy raport ws. seksualnego wykorzystywania małoletnich, uzyskała dostęp do dziennika korespondencji kurii z lat 2011-2016 i części dokumentów zabezpieczonych przez prokuraturę w sądzie biskupim.
CZYTAJ DALEJ

Aborcja to nie „świadczenie medyczne"!

2026-02-25 10:20

[ TEMATY ]

aborcja

Adobe Stock

Środowiska pro-life alarmują, że uznanie aborcji za element polityki zdrowotnej UE oznaczałoby przekroczenie kompetencji Unii Europejskiej i ingerencję w krajowe systemy prawa karnego. W przededniu decyzji Komisja Europejska w sprawie inicjatywy „My Voice, My Choice” podkreśliły, że ciąża nie jest chorobą, a przerywanie jej nie może być traktowane jako świadczenie medyczne.

Przed rozstrzygnięciem przez Komisję Europejską europejskiej inicjatywy obywatelskiej „My Voice, My Choice” organizacje pro-life kwestionują możliwość finansowania z budżetu UE wyjazdów do innych państw członkowskich w celu dokonania aborcji. Ich zdaniem projekt wykracza poza kompetencje przyznane Unii w traktatach.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję