Reklama

Wielki Post

„PASJA” Apokryf czy Boże objawienie?

Do rąk naszych Czytelników trafił wyjątkowa książka – „Pasja” według bł. Anny Katarzyny Emmerich, niemieckiej mistyczki zmarłej w 1824 r., a wyniesionej do chwały ołtarzy przez bł. Jana Pawła II w 2004 r. W swoich wizjach, bazujących na przesłaniu biblijnym, opisuje ona m.in. mękę Pana Jezusa oraz rolę, jaką w Jego życiu odegrała Matka Boża

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wtem rozstąpiła się przed Nim ziemia, w głąb której po świetlistej smudze wiodły schody do otchłani. W niej ukazali się Adam, Ewa, wszyscy Patriarchowie, sprawiedliwi rodzice Jego Matki i Jan Chrzciciel, wszyscy czekali z utęsknieniem Jego przybycia i wyzwolenia ich
Bł. Anna Katarzyna Emmerich, „Pasja”

Warto przypomnieć na początku, że widzenia owej augustiańskiej zakonnicy zostały spisane przez niemieckiego pisarza Klemensa Brentano (zm. w 1842 r.), który od roku 1819 towarzyszył bł. Katarzynie Emmerich, porządkując literacko jej mistyczne objawienia. Warto też wiedzieć, że nie zostały one wzięte pod uwagę w jej procesie beatyfikacyjnym, co oczywiście w żadnej mierze nie uwłacza ich ascetycznemu rysowi, a wręcz przeciwnie – sprawia, że czyta się je z jeszcze większym zaciekawieniem. Ta lektura jest do tego stopnia sugestywna, że na jej podstawie powstał m.in. głośny film Mela Gibsona pt. „Pasja”, który dokładnie dekadę temu wszedł na ekrany kin na całym świecie.

Zarówno książka, jak i film przyczyniły się do wielu nawróceń i refleksji. Dla niektórych czytelników i widzów plastyczna prezentacja ostatnich dni Jezusa z Nazaretu stała się okazją do bliższego i głębszego zainteresowania się osobą Syna Maryi Panny, którego przyjście na świat podzieliło historię ludzkości na czas przed i po Jego narodzinach. Część z nich zainteresowała się również starożytnymi tekstami, określanymi wśród interesujących się Pismem Świętym mianem apokryfów lub pseudoepigrafów.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Uściślenie terminologii

Reklama

Słowami „apokryf” lub „pseudoepigraf” określa się te pisma, które nie znalazły się w Biblii. Jak to zazwyczaj bywa, oba te terminy nie są rozumiane w sposób jednoznaczny. Patrząc zaś ze ściśle biblijnego punku widzenia, w szeroko rozumianych wspólnotach protestanckich kanon (przyjęty oficjalnie spis pism) Starego Testamentu ogranicza się do ksiąg zredagowanych w języku hebrajskim lub aramejskim – tzw. Biblia hebrajska. Mamy zatem do czynienia z dziełami literackimi, zachowanymi co prawda w Septuagincie (tłum. Biblii hebrajskiej na język grecki) i Wulgacie (tłum. łacińskie całości Pisma Świętego), niemniej jednak te ostatnie wydania zawierają jeszcze takie starotestamentowe księgi, jak: Tobiasza, Judyty, 1. i 2. Machabejska, Mądrości, Syracydesa, Barucha oraz dłuższe wersje ksiąg Daniela i Estery. Właśnie taki kanon obowiązuje w Kościele katolickim. Ojciec protestantyzmu – Marcin Luter (zm. w 1546 r.) nazwał te utwory (zwane u nas księgami deuterokanonicznymi) apokryfami, które – jego zdaniem – „są pożyteczne i dobre do czytania”. Apokryfy natomiast w naszym katolickim rozumieniu we wspólnotach reformowanych funkcjonują jako pseudoepigrafy.

Czym są apokryfy?

Dla nas, katolików, apokryfy to kilkaset tekstów nawiązujących swoją tematyką do Pisma Świętego. Ogólnie rzecz ujmując, ich twórcy wypełniają luki w wiedzy na temat wydarzeń lub osób, których biblijne dzieje były na tyle frapujące, że wymagały szerszej prezentacji i doprecyzowania. Niekiedy są to fantastyczne wizje, innym razem natomiast teksty zupełnie realistyczne. Wśród nich spora część to apokalipsy bądź tzw. testamenty postaci biblijnych spisane przez anonimowych późniejszych autorów. W apokryficznej palecie natrafimy również na opowiadania historyczne, jak np. 3. i 4. Księga Machabejska. Mamy też sporo pieśni. Ciekawa rzecz, że owa pozabiblijna spuścizna literacka z pewnością nie została jeszcze definitywnie zamknięta, ponieważ co jakiś czas dochodzi do spektakularnych odkryć różnych manuskryptów, jak choćby tych z Qumran nad Morzem Martwym w drugiej połowie poprzedniego stulecia.

Najbardziej interesujące wydają się apokryfy Nowego Testamentu. Natrafiamy m.in. na teksty kontynuujące znane już nam nowotestamentowe gatunki literackie. I tak mamy: apokryficzne ewangelie, dzieje poszczególnych apostołów Pańskich, listy, apokalipsy itd. Ich treść zazwyczaj „wykazuje tendencje heretycko-ezoteryczne” (zob. „Nowy leksykon biblijny”, Wydawnictwo „Jedność”, Kielce 2011, s. 32).

Reklama

Większość apokryfów – zarówno tych starotestamentowych, jak i nowotestamentowych – pochodzi z okresu pomiędzy 200 r. przed Chr. a 200 r. po Chr. Są one nieocenionym źródłem informacji na temat historii i religii okresu przełomu – krzepnięcia kanonu ST i krystalizowania się kanonu NT. W przypadku tego ostatniego ukazują się drogi kształtowania pierwotnego chrześcijaństwa i prawowiernego Kościoła, który odcinał się doktrynalnie od różnorakich heretyckich ugrupowań, szczególnie tych gnostyckich.

„Pasja” bł. Katarzyny

Czymże zatem w tym kontekście jest „Pasja” XIX-wiecznej stygmatyczki? Na pewno nie jest to apokryf ani Boże objawienie w klasycznym rozumieniu (to ostatnie skończyło się wraz ze śmiercią ostatniego z apostołów – św. Jana). Nie jest to też dzieło, dzięki któremu mamy absolutną pewność, jak wyglądały ostatnie chwile ziemskiego życia Jezusa z Nazaretu. Nie jest to też naukowe źródło wiedzy odnoszącej się do realiów czasów Chrystusowych.

Czym wobec tego jest książka „Pasja”? Najlepiej oddać głos wydawcy. „Literackie opracowanie wizji bł. Anny Katarzyny Emmerich nie jest dokładnym opisem męki i śmierci Pana Jezusa, tylko owocem szczególnego przeżycia mistycznego. Wizjonerka w relacji z wizji używa języka odpowiedniego do swojej epoki, kultury i sposobu myślenia, a niektóre sceny mogły być objawione jej wielokrotnie – stąd powtórzenia i wrażenie wydłużonego czasu trwania wydarzenia”. Książka ta „nie jest dziennikarskim zapisem kolejnych minut Drogi krzyżowej, ale kontaktem z misterium doskonałej Miłości, składającej ofiarę z Siebie samej, który może się stać najważniejszym wydarzeniem w życiu Czytelnika”. Nic dodać, nic ująć. Gorąco zachęcam zatem do lektury „Pasji”, którą już za tydzień otrzymają Państwo do swych rąk. To doskonały tekst na Wielki Post i materiał do refleksji również nad swoim życiem.

2014-03-10 15:04

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kraków: 15 Modlitwa za Zranionych w Kościele katolickim

W pierwszy piątek Wielkiego Postu Kościół w Polsce, w odpowiedzi na wezwanie papieża Franciszka, obchodzi Dzień modlitwy i solidarności z Osobami Skrzywdzonymi wykorzystaniem seksualnym. Grupa świeckich katolików z Krakowa, która zainicjowała w czerwcu 2019 r. cykliczne wydarzenia "Modlitwa za Zranionych w KK", zaprasza do udziału w specjalnych nabożeństwach.

- Jesteśmy przekonani, że pokorna i płynąca z serca wspólna modlitwa za skrzywdzonych, często niezrozumianych w swoim bólu, wyrasta z sedna naszej wiary w Jezusa Chrystusa, który przyjął na siebie ludzkie cierpienie. Zapraszamy na to wydarzenie osoby, które zmagają się ze zranieniem wykorzystania na tle seksualnym oraz tych, którym szczególnie bliska jest troska o osoby Zranione - mówi KAI Anna Dziduszko, współorganizatorka Modlitw.
CZYTAJ DALEJ

Ołówek w ręku Boga

Niedziela Ogólnopolska 6/2022, str. 24-25

[ TEMATY ]

św. Matka Teresa z Kalkuty

Grzegorz Gałązka

Gdy mówiono ojej sukcesach, powtarzała skromnie, że jest tylko „ołówkiem w ręku Boga”.

Gdy mówiono ojej sukcesach, powtarzała skromnie, że jest tylko „ołówkiem w ręku Boga”.

Nie zabiegała o sławę. Chciała czynić dobro bez rozgłosu, ale stała się jedną z najbardziej znanych świętych w historii świata. Założyła Zgromadzenie Sióstr Misjonarek Miłości, uhonorowano ją Pokojową Nagrodą Nobla. Poniżej publikujemy fragment wywiadu z kard. Stanisławem Dziwiszem.

Krzysztof Tadej: Jaka była Matka Teresa z Kalkuty? Kard. Stanisław Dziwisz: Cechowała ją wielka prostota. Nigdy nie sprawiała żadnych trudności. Była zwyczajna i konkretna. Kiedy spotykała się z Janem Pawłem II, nie mówiła zbyt dużo. Przechodziła od razu do tego, co istotne.
CZYTAJ DALEJ

Kościelny na medal

2026-09-05 17:35

[ TEMATY ]

diecezja opolska

Diecezja Opolska

Gerard Tomala z żoną, córkami i synem – ks. Gabrielem, oraz bp. Rudolfem Pierskałą, ks. prał. Hubertem Sklorzem, ojcem duchownym WSD w Opolu (pierwszy z lewej) i ks. Joachimem Bombą, proboszczem parafii Św. Rodziny w Zawadzkiem (pierwszy z prawej).

Gerard Tomala z żoną, córkami i synem – ks. Gabrielem, oraz bp. Rudolfem Pierskałą, ks. prał. Hubertem Sklorzem, ojcem duchownym WSD w Opolu (pierwszy z lewej) i ks. Joachimem Bombą, proboszczem parafii Św. Rodziny w Zawadzkiem (pierwszy z prawej).

Biskup Rudolf Pierskała, biskup pomocniczy Diecezji Opolskiej, wręczył dziś krzyż „Pro Ecclesia et Pontifice” Gerardowi Tomali, wieloletniemu kościelnemu Parafii Św. Rodziny w Zawadzkiem.

Wręczenie wysokiego odznaczenia Stolicy Apostolskiej („Dla Kościoła i Papieża”) odbyło się w czasie Eucharystii sprawowanej w Kościele Św. Rodziny, w którym Gerard Tomala posługę rozpoczął mając 7 lat - najpierw jako ministrant, później opiekun Liturgicznej Służby Ołtarza, następnie od 1991 r. nadzwyczajny szafarz Komunii św. i od 1999 r. kościelny. Odznaczony posługiwał także ks. Janowi Sigmundowi, zasłużonemu proboszczowi zawadczańskiej parafii, gdy ten przeszedł na emeryturę w 1986 r., aż do jego śmierci w 1994 r. (służył mu do Mszy św., którą odprawiał w kaplicy szpitalnej oraz w domu).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję