Reklama

Niedziela Sosnowiecka

W drodze do kanonizacji

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Próbując zrozumieć fenomen oddziaływania błogosławionego Jana Pawła II na wiernych przywołuję historię papieskich spotkań, gdy podczas jednego z nich ludzie wołali: „Kochamy Ciebie!”, a on ich pytał: „A jak to robicie?”.

Jednym ze sposobów miłości i szacunku dla Papieża Polaka jest zrozumienie jego nauczania. Bogactwo treści w encyklikach, adhortacjach, listach i przemówieniach każe zobaczyć tych najbardziej uprzywilejowanych, ale również tych najbardziej niewinnych, ufnych i pełnych dobroci i czystości – dzieci. Sam Jezus mówił: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich należy królestwo Boże” (Mk 10, 14).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Cierpienie

Reklama

Ojciec Święty Jan Paweł II troskę o najmłodszych zawarł w napisanym w 1994 r. „Liście do dzieci”. Stwierdził w nim: „Wiele dzieci w naszych czasach w różnych częściach świata cierpi i podlega wielorakim zagrożeniom. Cierpią głód i nędzę, umierają z powodu chorób i niedożywienia, padają ofiarą wojen, bywają porzucane przez rodziców, skazywane na bezdomność, pozbawione ciepła własnej rodziny, ulegają rozmaitym formom gwałtu i przemocy ze strony dorosłych. Czy można przejść obojętnie wobec cierpienia tylu dzieci, zwłaszcza, gdy jest to cierpienie w jakiś sposób zawinione przez dorosłych?”. Na to i inne pytania odpowiedzieć musimy sobie sami, najpierw dostrzegając zło, które dzieje się także na naszych oczach, a potem konkretną postawą reagowania na nie.

Radość

Papież Jan Paweł II komentując fakty z dzieciństwa Jezusa, m.in. dzień nadania Mu imienia, ofiarowania w świątyni (z zapowiedzią męki Chrystusa) i wreszcie rzeź niemowląt stwierdził, że w wydarzeniach związanych z dzieciątkiem Betlejemskim można rozpoznać losy dzieci na całym świecie. „Jeśli bowiem prawdą jest, że dziecko jest radością nie tylko rodziców, ale także radością Kościoła i całego społeczeństwa, to równocześnie jest też prawdą, że niestety wiele dzieci cierpi”. Ich cierpienie mamy zamienić w radość. Nie można ich pozostawić samych. W tym pomaga modlitwa, która daje siłę do podjęcia konkretnych postaw i jest niezawodnym środkiem w uzyskaniu wyznaczonych celów.

Świętość

Reklama

Przywołując zdanie Jezusa: „Jeśli się nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa niebieskiego” (Mt 18, 3), Jan Paweł II jasno wskazał na postawę dziecka, która jest szczególnie potrzebna, by twórczo przeżywać wiarę, także w życiu dorosłym. Do realizacji zadań wynikających z wyznawanej wiary pomocą może służyć dobre przygotowanie i przeżycie Pierwszej Komunii Świętej, która jest owocem chrztu i bramą wszelkich sakramentów, a także wielkim świętem dziecka, jego rodziny i całego Kościoła. Papież pisał, że Komunia Święta umacnia chłopców i dziewczęta na ich drodze do świętości, czego przykładem są postawy świętych: Agnieszki, Agaty i Tarsycjusza oraz Bernadetty Soubirou, Teresy od Dzieciątka Jezus i trójki dzieci z Fatimy – Łucji, Franciszka i Hiacynty. Ich przykłady życia nie powinny być zapomniane, ale na nowo wciąż odczytywane.

Miłość

Urzekające są słowa papieża Jana Pawła II o miłości: „Człowiek nie może żyć bez miłości. Jest wezwany do miłości Boga i bliźniego, ale żeby prawdziwie miłować, potrzebna mu jest ta pewność, że Bóg go miłuje. Bóg was miłuje, drogie dzieci! I to właśnie pragnę wam powiedzieć”. Prawdziwa realizacja przykazania miłości Boga i bliźniego to konkretna odpowiedź na stawiane przez Chrystusa pytania: „Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść?; byłem spragniony, a daliście Mi pić?; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie?; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie?; byłem chory, a odwiedziliście Mnie?; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie?” (Mt 25, 35-36).

Błogosławiony Jan Paweł II to wyjątkowy dar dla Kościoła. On nas nauczał słowem, a nade wszystko przykładem swego życia opartym na całkowitym powierzenia się Bogu i oddaniu ludziom. Troska o chorych, samotnych i najmłodszych to tylko niektóre powinności, jakie winny stać się i naszym zadaniem.

2014-03-06 11:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Beatyfikacja Jana Pawła II w obiektywie Adama Wróbla

29 maja br. w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II odbył się wernisaż zdjęć pt. „Beatyfikacja Jana Pawła II”. Ich autorem jest ceniony fotoreporter Adam Wróbel. Wydarzenie było zainicjowane i współorganizowane przez Stowarzyszenie Twórcze Etiuda, a uświetniły je występy artystów związanych z tą instytucją oraz koncert zespołu Impast.

Adam Wróbel, który ukończył Wydział Operatorski Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi, dziś sam jest wykładowcą fotografii reportażowej w Krakowskich Szkołach Artystycznych, a jego zdjęcia można nie tylko podziwiać na indywidualnych wystawach – ilustrują one wiele albumów, monografii, kalendarzy czy kart pocztowych. Choć ostatnio ich autor hobbystycznie zajął się fotografią lotniczą i astrofotografią, by – jak mówi – dać szansę zobaczyć tym, którzy nie mogą latać, jak wygląda świat z innej perspektywy, to bez wątpienia jego specjalnością jest reportaż, i to niezależnie od tego, czy zastaną rzeczywistość uwiecznia aparatem czy kamerą. – W tym stylu czuję się najlepiej. W nim można pokazać ludzkie emocje, ale i piękno i brzydotę codzienności – mówił podczas rozmowy z prowadzącą wieczór Małgorzatą Januszewską. Sama beatyfikacja była dla Adama Wróbla ogromnym wydarzeniem. – Na zdjęciach próbowałem oddać jego rozmiar i to, jak ono było ważne dla nas, Polaków. Ja nie widziałem w życiu tylu ludzi! Było ich tam ok 1,5 mln; naszych rodaków było ponad 300 tys. Watykan nie był w stanie ich wszystkich pomieścić, więc spali oni na ulicach, myli się w fontannach i poza samą Mszą beatyfikacyjną ten ludzki ogrom robił na mnie największe wrażenie – dzielił się z audytorium swoimi wspomnieniami. Wystawa, którą częstochowianie mogli oglądać, jest jego szóstą wystawą indywidualną. Wprawdzie pokazuje tylko ułamek procenta z tego, co było sfotografowane 1 maja 2011 r. w Watykanie (autor wykonał wtedy ponad 8 tys. ujęć), to i tak jest niesamowita. Zdjęcia są doskonałe pod względem technicznym. Na tych ogólnych, robionych szerokim kadrem, widać rozmach wydarzenia i to, że beatyfikacja papieża z Polski była świętem na ogromną skalę dla ludzi z całego świata. Z kolei fotografie akcentujące szczegół są znakomitym zapisem wzruszeń przeżywanych w tamtym czasie; wzruszeń tym większych, im bardziej osoba ich doświadczająca była związana z Polską. Na nich m.in. jest pokazana Msza św. i nocne czuwanie przed ogłoszeniem Ojca Świętego błogosławionym, które przeprowadził kard. Dziwisz. Ale dlaczego z nich wszystkich zostało wybrane właśnie to, na którym uzdrowiona francuska zakonnica Marie Simon-Pierre Normand podczas Eucharystii wnosi relikwie Jana Pawła II? – Robiłem to zdjęcie z daleka przez teleobiektyw. Musiałem coś wybrać. Chciałem się skupić właśnie na tej chwili, ona wydawała mi się najważniejsza. Uznałem, że jest ona historyczna, dlatego zdecydowałem się na wąski kadr, który przedstawiał tylko tę sytuację. Obok jednak powinno być zdjęcie ukazujące cały kontekst tego momentu, pokazujące zachowanie wszystkich osób, które tam były. Była to bardzo podniosła chwila na Placu św. Piotra, choć ludzie wokół płakali: widziałem wręcz zanoszącą się łzami reporterkę jednej z polskich stacji telewizyjnych. Trudność tego reportażu polegała na tym, że ciężko jednym ujęciem oddać całość atmosfery, można uchwycić tylko jej fragment, aspekt – wyjaśniał autor. – Najtrudniejsze są te reportaże, w których staje się oko w oko z tragedią ludzką, jak w Szczekocinach czy wtedy, gdy zawaliła się hala na Śląsku. Przeżycie beatyfikacji zaś było tak wspaniałe, że chętnie bym do tego wydarzenia powrócił – dopowiadał.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Rekolekcje czy konflikt? Dlaczego nagle martwimy się o lekcje?

2026-03-13 20:12

[ TEMATY ]

felieton

rekolekcje szkolne

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Każdej wiosny w polskich szkołach powraca ten sam temat: rekolekcje wielkopostne. Dla jednych to naturalny element życia szkolnego w kraju o chrześcijańskiej tradycji, dla innych – źródło napięć organizacyjnych i światopoglądowych. W praktyce problem nie dotyczy jednak tylko uczniów, ale także nauczycieli, którzy często znajdują się między literą prawa a codziennością szkolnej organizacji.

Rekolekcje wielkopostne są w wielu polskich szkołach wydarzeniem tak oczywistym jak zakończenie roku szkolnego czy szkolne jasełka. Co roku w okresie Wielkiego Postu uczniowie uczestniczą w spotkaniach religijnych organizowanych przez parafie we współpracy ze szkołą. Jednak z roku na rok coraz częściej pojawiają się pytania: czy szkoła powinna w to angażować się organizacyjnie? A przede wszystkim – jaką rolę w tym czasie mają pełnić nauczyciele?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję