Reklama

Książki

Pod patronatem medialnym „Niedzieli”

Dyktatura gender

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Naprawdę to już nie są żarty. Nie można już dłużej udawać, że gender nic mnie nie obchodzi, nie dotyczy ani poddawać się medialnemu oswajaniu i rozmiękczaniu. Trzeba bezwzględnie poznać to groźne zjawisko, tę niszczącą ateistyczną ideologię, która przy milczącej aprobacie dobrych i porządnych ludzi, skupionych tylko na własnym spokoju, możne przynieść katastrofalne skutki. Może zniszczyć nasze dzieci i wnuki, kompletnie zdegenerować społeczeństwa. Trzeba umieć się bronić, bo jak pisze ks. prof. Dariusz Oko w książce „Dyktatura gender”, wydanej przez Białego Kruka: „To jest walka o duszę narodu”.

Reklama

Najnowsza książka krakowskiego wydawnictwa jest niezwykle ważna i paląco aktualna, bo najwyższy czas stanąć do boju o Boga w naszym życiu i o wszystkie najdroższe nam wartości. Genderyści nie znają pardonu, sieją nienawiść, duchowe i cielesne spustoszenie wszędzie tam, gdzie się pojawią. Wydawca książki pisze: „Domagają się przyzwolenia oraz wsparcia finansowego dla eksperymentów biologicznych na człowieku i manipulacji płcią. Zarówno zabijanie nienarodzonych dzieci, jak i eutanazja znajdują wśród genderystów zagorzałych obrońców. Atakują każdego, kto ośmieli się im sprzeciwić; wiedzą o tym dobrze również autorzy tej książki, która przedstawia rodowód, idee, zasady funkcjonowania i cele gender. Ktokolwiek chce powiedzieć «tak» lub «nie» temu zjawisku lub wdać się w dyskusję na jego temat, powinien wcześniej zapoznać się z «Dyktaturą gender». Nie jest to niestety miła opowiastka – nie może być taka, jeśli o nowej ideologii ma mówić prawdę. Najgorsze jest to, że przeróżni politycy znaleźli w gender usprawiedliwienie dla własnego niemoralnego życia i dlatego tak chętnie forsują tę ideologię. Wykorzystują do tego daną im władzę, przez co zasady genderyzmu znajdują krok po kroku umocowania w prawie europejskim i krajowym. Przeciętny człowiek nie wie, o co w gender naprawdę chodzi, i lekceważy zjawisko”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W książce „Dyktatura gender”, oprócz tekstu wspomnianego już ks. Oko, który prowadzi w mediach niezwykle odważną krucjatę przeciwko gender, za co jest bezprzykładnie atakowany przy użyciu najbardziej niegodziwych środków i metod, znajduje się jeszcze 8 innych bardzo ważnych tekstów ukazujących całą grozę nowej ideologii. Ks. prof. Waldemar Chrostowski analizuje ją z punktu widzenia biblisty, jasno stwierdzając, że płeć jest darem Boga. Wyjaśnia, iż „w Pięcioksięgu, stanowiącym trzon Starego Testamentu, mamy bardzo surowe potępienia czynów i praktyk, które stoją w opozycji do istoty dzieła stworzenia. Chodzi o potępienie homoseksualizmu – w wydaniu męskim i kobiecym – oraz spółkowania ze zwierzętami (zoofilia), a także różnych innych perwersyjnych zachowań i praktyk seksualnych”. Abp Henryk Hoser uświadamia, jak dalece rozpanoszyła się ideologia gender: „stała się obowiązującą doktryną we wszystkich agendach ONZ i przenika wszystkie jej dziedziny aktywności: polityczną, ekonomiczną, społeczną i kulturalną. Cała zorganizowana maszyneria jest już spójna i dotarta. Obowiązuje specyficzny język urzędowy używany w dokumentach i założeniach oraz projektach”. Niemiecka socjolog, wybitna znawczyni tematu Gabriele Kuby bije na alarm, byśmy nie dopuścili w naszym kraju do seksualizacji dzieci, do czego doszło już w jej kraju. Rodzice, którzy nie chcą, by ich pociechy w takich szkolnych zajęciach uczestniczyły, karani są w Niemczech więzieniem! Socjolog opisuje też międzynarodowe standardy edukacji seksualnej w Europie wydane przez Światową Organizację Zdrowia (WHO): „Działalność WHO – jak i całej pedagogiki seksualnej – opiera się na założeniu antropologicznym, że człowiek od momentu narodzin posiada potrzebę aktywności seksualnej i ma do niej «prawo». Dorośli powinni te potrzeby od początku stymulować, a także omawiać szczegółowo z dzieckiem w każdym wieku przebieg aktywności seksualnych i stwarzać mu możliwość ich doświadczania”.

Dr hab. Aleksander Stępkowski, prawnik i politolog, nie pozostawia żadnych złudzeń, że chodzi tu o jakąś naukę lub poważne badania naukowe: „Trzeba sobie jasno powiedzieć, że pojęcie gender wiąże się z projektem inżynierii społecznej nieporównanie bardziej radykalnym niż projekt sowiecki. Cały zaś akademicki sztafaż towarzyszący kategorii gender nie powinien przysłaniać nam politycznej tożsamości tej kategorii. Co więcej, chodzi o polityczny projekt o bezprecedensowym radykalizmie”. Leszek Sosnowski wyjaśnia różnicę między nauką a ideologią oraz analizuje poglądy Engelsa, ponieważ to głównie z nich wywodzi się zarówno gender, jak i skrajny feminizm. Niemiecki filozof nie uznawał bowiem nie tylko Pana Boga, ale ani rodziny, ani miłości, ani małżeństwa, które nazywał „najordynarniejszą prostytucją” (to cytat!) i dopatrywał się w nim walki klas – mężczyzn widział jako klasę ciemiężców, a kobiety jako klasę ciemiężoną.

W książce „Dyktatura gender” zamieszczono też błyskotliwy esej publicysty Krzysztofa Feusette’a o wpływach gender na kulturę masową, wypowiedź Benedykta XVI z grudnia 2012 r. krytykującą w sposób jednoznaczny nową ideologię oraz List Episkopatu Polski w sprawie gender w jego pełnej wersji.

Reklama

Nie pierwszy raz w historii ludzkości autentyczni szaleńcy wyciągają ręce po władzę. Rewolucja kulturalna w Chinach, rządy Czerwonych Khmerów, rewolucja październikowa, nazizm – że sięgnę tylko po najnowsze przykłady masowych mordów wywołanych przez chore umysły i chore ideologie. Ideologów tych niszczących człowieka ateistycznych systemów też nikt z początku nie nazywał szaleńcami. Ich postulaty też wydawały się im, współczesnym, albo sprawiedliwe (równościowe!), albo niewiarygodne i niedorzeczne. Aż do czasu, gdy ustanowiono odpowiednie prawa i zaczęto wcielać je siłą, przeciwników skazując na eksterminację.

Z gender zaczyna dziać się podobnie. Niemcy już uznały związki homoseksualne, teraz rozgorzała tam debata nad uznaniem związków zoofilskich! To nie jest żaden ponury żart. Jesteśmy w tej samej Unii i jeśli uznane to zostanie za obowiązujące prawo, obejmie także i nas! Są już tego pierwsze niepokojące sygnały, np. Koło Naukowe przy Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim chce za wszelką cenę zorganizować na tej uczelni Dzień Porno, z warsztatami robienia pejczy, a szacowny niegdyś Instytut Badań Literackich PAN próbuje otwierać furtkę do zoofilii. Robią to na dodatek za państwowe, czyli nasze, pieniądze.

Nie ma najmniejszych wątpliwości. Z gender trzeba energicznie i bardzo zdecydowanie walczyć. Nie zrobi tego obóz rządzący, nie chce on bowiem stracić części klienteli wyborczej. Tak więc walkę musi podjąć społeczeństwo obywatelskie. Świetnie wydana książka Białego Kruka „Dyktatura gender”, ilustrowana 72 dramatycznymi zdjęciami, w większości autorstwa Adama Bujaka, to nie tylko kompendium wiedzy na temat gender, ale i niezbędne oręże w walce z nim.

„Dyktatura gender”, wydawnictwo Biały Kruk, praca zbiorowa: Benedykt XVI, Adam Bujak, ks. prof. Waldemar Chrostowski, Krzysztof Feusette, abp Henryk Hoser, Gabriele Kuby, List pasterski KEP, ks. prof. Dariusz Oko, Leszek Sosnowski, dr hab. Aleksander Stępkowski; 168 stron, 20,5 x 25 cm, papier 140 g, oprawa twarda, laminowana obwoluta.

Okazja dla czytelników „Niedzieli”

Jeżeli jesteś Czytelnikiem „Niedzieli”, to zachęcamy do zamówienia najnowszej książki pt. „Dyktatura gender” bezpośrednio w Białym Kruku: przy zakupie 2 i więcej egz. – tylko 49 zł/szt., przy zakupie 1 egz. – 59 zł. Dodatkowo każda osoba może dokupić piękną, ilustrowaną książkę o naszej wielokrotnej złotej mistrzyni olimpijskiej Justynie Kowalczyk pt. „Bieg życia Justyny” za jedyne 19 zł zamiast 72 zł.
Wystarczy zadzwonić (oprócz niedziel) i zamówić pod numerami: (12) 260-32-90, (12) 260-32-40, (12) 254-56-02, (12) 254-56-26, (12) 254-56-19. Można też wysłać faks: (12) 254-56-00 lub e-mail: marketing@bialykruk.pl.
Przy zamówieniu od 120 zł koszty przesyłki (12 zł) ponosi wydawnictwo.

2014-02-18 15:58

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z życia satrapy

Tę książkę czyta się jak reportaż sensacyjny z niedalekiej przeszłości. Mobutu Sese Seko działał przecież niedawno, nie tak dawno jeszcze gazety przynosiły absurdalne wieści z życia satrapy. Mobutu, prezydent i dyktator Zairu (obecnie Demokratyczna Republika Konga) w latach 1965-97, władzę uzyskał w wyniku zamachu stanu. Korzystał z niej głównie on sam – brał łapówki i defraudował publiczne fundusze. Zair za to jednak zapłacił – w latach 80. ubiegłego wieku stał się jednym z najbiedniejszych państw świata. Z książki Jeana-Pierre’a Langelliera możemy się dowiedzieć, co Mobutu robił z tymi pieniędzmi (od sprowadzania samolotami świeżych potraw z Europy na wystawne przyjęcia, przez budowanie wielkich pałaców w dżungli, po sowite prezenty dla kochanek, krewnych i zaufanych dyktatora), ale przede wszystkim, jak zdobył władzę, jak ją umacniał i jakimi metodami ją sprawował. A rządził państwem wielkości jednej piątej Europy przez ponad trzydzieści lat. Świetna lektura!
CZYTAJ DALEJ

„Niedaleko jesteś od królestwa Bożego”

2026-02-13 10:24

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Końcowy rozdział Ozeasza brzmi jak liturgia powrotu z pustki. Prorok działał w Królestwie Północnym w VIII w. przed Chr., w czasie mieszania polityki, kultu Baala i sojuszy z mocarstwami. „Efraim” oznacza tu całe królestwo północy. Wezwanie „Wróć” (šûb) oznacza zmianę drogi, nie tylko żal. Izrael ma zabrać „słowa”, a nie dary. Po klęskach i deportacjach pozostaje modlitwa i wyznanie win. Hieronim tłumaczy: „tollite vobiscum verba”, czyli prośby i wyznanie win, i dodaje, że „vitulos labiorum” oznacza chwałę i dziękczynienie. Zwraca uwagę na szczegół tekstu: hebrajskie (pārîm) znaczy „byki”, a Septuaginta oddała ten zwrot jako „owoc”, przez podobieństwo brzmienia; sens prowadzi do uwielbienia zamiast zwierząt ofiarnych. Prorok wkłada w usta ludu trzy wyrzeczenia: Asyria nie zbawia, koń i rydwan nie dają ocalenia, wytwór rąk nie nosi już tytułu „bóg”. To są trzy źródła złudnej pewności: sojusz, siła militarna, idol. Werset o sierocie odsłania tło Tory. Sierota, wdowa i przybysz należą do tych, których Prawo osłania troską. Hieronim dopowiada, że „pupillus” to ten, kto utracił ojca; wspomina też odczytanie o odejściu od złego ojca, od diabła. Odpowiedź Boga ma język natury: rosa, lilia, korzeń jak drzewa Libanu, oliwka, cień i winorośl. Rosa w suchym kraju oznacza dar życia; Hieronim łączy ten obraz z Iz 26,19 i z pieśnią Mojżesza o słowie spływającym jak rosa (Pwt 32,2). Zakończenie pyta o mądrego i dodaje, że drogi Pana są proste, a jedni po nich idą, inni na nich upadają. Strydończyk widzi tu także uwagę o trudności księgi i mówi, że „drogi Pana” prowadzą przez lekturę i rozumienie Pism.
CZYTAJ DALEJ

Droga Krzyżowa Wrocławian u bł. Czesława

2026-03-13 20:08

Magdalena Lewandowska

Krzyż nieśli i rozważania czytali znani i cenieni Wrocławianie.

Krzyż nieśli i rozważania czytali znani i cenieni Wrocławianie.

W kościele św. Wojciecha u ojców dominikanów odbyła się szczególna Droga Krzyżowa Wrocławian.

To Droga Krzyżowa w specjalny sposób poświęcona mieszkańcom Wrocławia, w kościele, gdzie spoczywa bł. Czesław patron miasta. Rozważania stacji Drogi Krzyżowej podjęli znani wrocławianie i uznani artyści, m.in. aktor Robert Gonera, artysta malarz Mariusz Mikołajek, muzyk i założyciel zespołów Chudoba oraz 40 Synów i 30 Wnuków Jeżdżących na 70 Oślętach Robert Ruszczak czy wieloletni bliski współpracownik ks. Stanisława Orzechowskiego, koordynator służb Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej na Jasną Górę Wiesław "Kuzyn" Wowk. – Do rozważań zaprosiliśmy Wrocławian, którzy w szczególny sposób zaznaczyli się swoim życiem, osiągnięciami, talentem, sercem, a przede wszystkim swoją wiarą i miłością do naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Zapragnęliśmy, aby ci, którzy w sensie ziemskim realizują człowiecze powołanie w sposób ponadprzeciętny, dali świadectwo wiary i zapalili światłem swoich serc nasz wszystkich. To świadectwo jest szczególnie ważne dzisiaj, kiedy kiedy tak wiele sprzecznych myśli i uczuć kieruje życiem ludzi – mówił na początku nabożeństwa Stanisław Rybarczyk.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję