Reklama

Kościół

Ks. prof. P. Bortkiewicz: Porywanie się na kapłana w imię jakichkolwiek motywów jest szczególnie drastycznym aktem

Stajemy w obliczu bardzo różnych wydarzeń. Musi to jednak ustąpić przed wyrazem wielkiego bólu i protestu związanego ze śmiercią kolejnego kapłana w Kłobucku, 59-letniego księdza Grzegorza Dymka – mówił ks. prof. Paweł Bortkiewicz, bioetyk, wykładowca akademicki, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

[ TEMATY ]

kapłan

kapłan

Karol Porwich/Niedziela

KS. PROF. DR HAB. PAWEŁ BORTKIEWICZ TCHr

KS. PROF. DR HAB. PAWEŁ BORTKIEWICZ TCHr

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jako naród polski stajemy się świadkami kolejnych ataków na duchowieństwo. W Kłobucku doszło do zabójstwa księdza Grzegorza Dymka. To kolejna tragiczna śmierć polskiego duchownego w przeciągu ostatnich miesięcy. Wydarzenia te powinny obudzić nasze sumienia i przypomnieć o naszym człowieczeństwie, ponieważ każde życie jest święta.

– Stajemy w obliczu bardzo różnych wydarzeń. Musi to jednak ustąpić przed wyrazem wielkiego bólu i protestu związanego ze śmiercią kolejnego kapłana w Kłobucku, 59-letniego księdza Grzegorza Dymka. To jest sytuacja, która – jak wspomniał w apelu ksiądz arcybiskup metropolita częstochowski – sprawia, że mamy wrażenie, iż Polska zostaje zdominowana przez kulturę śmierci posuwającą się do brutalnych aktów agresji. Jednym z obiektów tej agresji jest duchowieństwo.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W ubiegłym roku byliśmy przez jakiś czas wstrząśnięci śmiercią księdza proboszcza Lecha Lachowicza ze Szczytna. Była to śmierć dokonana w sposób bestialski. Śledczy, którzy prowadzili sprawę, oglądali ciało zabitego kapłana i mówili, że w swoim życiu nie spotkali się z tak zmasakrowanymi zwłokami. Wspominam o tym dlatego, iż stajemy się świadkami wydarzeń, które powinny budzić nasze sumienia, przypominać nam o naszym człowieczeństwie, ale także o tym, iż każde ludzkie życie jest święte.

Porywanie się na kapłana w imię jakichkolwiek motywów jest szczególnie drastycznym aktem, który domaga się z jednej strony solidarności z ofiarami, a z drugiej domaga się stanowczego protestu – oznajmił ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Podziel się cytatem

Reklama

14 lutego obchodzimy wspomnienie świętych Cyryla i Metodego, patronów Europy. Chrystianizowali oni Europę, a tym samym opartą na miłości, solidarności i pojednaniu.

– Cyryl i Metody to ludzie, to ludzie, którzy budowali cywilizację Europy opartą na miłości, solidarności, pojednaniu, zdolności zrozumienia obcego człowieka. Bracia Sołuńscy urodzili się w IX wieku. Byli ludźmi, którzy stanowili pewien pomost kulturowy. Sami z racji swoich zainteresowań, prac w IX wieku, kiedy otrzymali misje pracy w Europie Środkowej i Wschodniej, podjęli pracę w sposób fantastyczny, dokonując zaczątków procesu inkulturacji. Stworzyli podstawy nie tylko ewangelizacyjne, ale i podstawy kulturowe dla wielu krajów słowiańskich. Obaj dokonywali wielkiego dzieła z jednej strony chrześcijaństwa, a z drugiej strony ukazywania go jako zwornika jedności, pojednania między kulturami (…). Cyryl i Metody umieli chrystianizować, dokonywali tego w sposób fantastyczny i fenomenalny, który do dziś pozostaje dla nas wzorem. Kultura, jak to określał Jan Paweł II, jest podstawowym sposobem bytowania człowieka. Można powiedzieć, że w każdej kulturze musi być chrystianidas. Człowiek jest stworzony przez Boga niezależnie od swojego światopoglądu, świadomości. Rolą Kościoła jest wydobywanie tych elementów, które są autentycznie chrześcijańskie, a jednocześnie traktowanie tej kultury jako tworzywa, narzędzia, instrumentu do chrystianizacji. Owaj bracia robili to w sposób znakomity. To spotkało się z różnymi zastrzeżeniami, oskarżeniami – wyjaśnił wykładowca akademicki.

Reklama

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz zaznaczył, że jako Polacy jesteśmy narodem pogranicza, o czym mówił św. Jan Paweł II.

– My, będąc w centrum Europy, jesteśmy kulturą pogranicza. Jan Paweł II przedstawił siebie w Santiago de Compostela w taki sposób: „Ja, Jan Paweł II, syn narodu polskiego, łacińskiego pośród Słowian i słowiańskiego pośród Latynów”. Jeżeli chodzi o kulturę zachodnią, to mówimy o kulturze łacińskiej. Tej, która wiąże się z tradycją chrześcijańską, chrześcijaństwem i osadzeniem go w Rzymie. Z drugiej strony papież Polak mówił bardzo mocno o kulturze słowiańskiej, bo ona odegrała i odgrywa w naszej kulturze ogromną rolę, dlatego jego wielki wysiłek, działania, promowanie Cyryla i Metodego jako współpatronów Europy, ukazywały nam Polakom szczególne osadzenie – akcentował bioetyk.

Całą rozmowę z ks. prof. Pawłem Bortkiewiczem można odsłuchać TUTAJ.

2025-02-15 16:30

Oceń: +7 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Niedziela łowicka 6/2003

[ TEMATY ]

ksiądz

kapłan

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie". No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze. Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało? Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem. Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób. A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".
CZYTAJ DALEJ

Komunikat: Bp Arkadiusz Okroj nowym biskupem toruńskim

2025-04-05 12:00

[ TEMATY ]

diecezja toruńska

Episkopat News

bp Arkadiusz Okroj

bp Arkadiusz Okroj
Ojciec Święty Franciszek mianował biskupem toruńskim dotychczasowego biskupa pomocniczego diecezji pelplińskiej Arkadiusza OKROJA.
CZYTAJ DALEJ

Czy sztuczna inteligencja nas rozgrzeszy? AI w Kościele

2025-04-06 17:01

[ TEMATY ]

Kościół

sztuczna inteligencja

AI

Chat GPT

Red

Przeprowadziłam eksperyment i zadałam pytanie Chatowi GPT: Czy masz świadomość, gdzie jesteś? Odpowiedział: Ciekawe pytanie... Nie mam świadomości w takim sensie, w jakim mają ją ludzie — nie czuję, nie mam własnego „ja” ani poczucia miejsca. Działam w cyfrowym środowisku, odpowiadając na Twoje pytania i analizując dane, ale nie „jestem” fizycznie nigdzie. Można powiedzieć, że jestem tu, gdzie mnie używasz — teraz akurat w Twoim urządzeniu lub przeglądarce.

Sam Chat GPT podpowiada, że sztuczna inteligencja tylko analizuje dane, nie jest zaś inteligencją podobną do ludzkiej. Nie ma ona świadomości istnienia, nie ma też… inteligencji! Dlatego należy ją postrzegać nie jako sztuczną formę inteligencji, tylko jako jeden z jej produktów. Właśnie na takie różnice między sztuczną inteligencją a świadomością ludzką zwrócili kilka dni temu uwagę uczestnicy konferencji w Sekretariacie Episkopatu, prezentując polskie tłumaczenie watykańskiego dokumentu nt. sztucznej inteligencji „Antiqua et nova” – adresowanego, co ciekawe, m.in. do duszpasterzy. I właśnie na ten aspekt pragnę zwrócić uwagę: w jaki sposób i w jakich granicach można zastosować sztuczną inteligencję w Kościele.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję