Wielu zastanawia się, czy ostatnie afery „zmiotą” ekipę Donalda Tuska, a może nawet całą Platformę Obywatelską ze sceny politycznej. Moim zdaniem, nie zmiotą, skoro nie zmiotła ich katastrofa smoleńska, czyli wydarzenie, które pod względem ładunku emocjonalnego i skutków politycznych nieskończenie przewyższyło jakąkolwiek aferę.
Niezależnie od przyczyn katastrofy, w każdym cywilizowanym kraju tak tragiczne wydarzenie powinno skutkować natychmiastową dymisją władzy wykonawczej, bo to ona w każdym aspekcie odpowiada za bieżące funkcjonowanie państwa. Ten, kto z urzędu stał się wówczas głową państwa, a jak pamiętamy był to ówczesny marszałek Sejmu RP Bronisław Komorowski, powinien w tej nadzwyczajnej sytuacji powołać kilkuosobową ekipę niekwestionowanych autorytetów jako rząd przejściowy, administrujący państwem i przygotowujący je do nowych wyborów. A przede wszystkim, mając na względzie troskę o pełne wyjaśnienie przyczyn i politycznego tła katastrofy, powinien oddać śledztwo w ręce niezależnych ekspertów, być może pod międzynarodowym nadzorem.
Jednak Bronisław Komorowski, dzisiaj prezydent RP, o takich działaniach nie myślał. Dlatego premier Tusk nadal dzielnie walczy na wzburzonym oceanie bałaganu i korupcji. A naród? Naród tkwi w złowieszczym letargu.
W lutowym numerze miesięcznika „Piazza San Pietro” Leon XIV odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”. Prawdziwy problem nie polega na wierzeniu lub niewierzeniu w Boga, ale na poszukiwaniu Go — i właśnie w tym tkwi godność oraz piękno naszego życia - przypomina Ojciec Święty.
„Nie może być ateistą ten, kto kocha Boga, kto szuka Go szczerym sercem” - tak Papież Leon XIV odpowiada, cytując św. Augustyna, na list nadesłany do redakcji miesięcznika „Piazza San Pietro”, wydawanego w Watykanie. Autorem korespondencji jest mężczyzna o imieniu Rocco, pochodzący z regionu Reggio Calabria. Ojciec Święty dziękuje czytelnikowi za nadesłane słowa i odpowiada na jego wątpliwość: czy możliwe jest określanie siebie jako ateisty, a jednocześnie kochanie Boga?
Nie milkną echa papieskiej wizyty w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w centrum Rzymu. Leon XIV odwiedził salezjańską wspólnotę w niedzielę, 22 lutego 2026 roku. O przygotowaniach oraz przebiegu spotkania z Ojcem Świętym specjalnie dla polskiej sekcji Vatican News opowiada wikariusz bazyliki, położonej niedaleko stacji Termini, ks. Sanjay Aind SDB.
Kard. Baldo Reina poinformował duszpasterzy parafii o planowanej wizycie miesiąc wcześniej. Proboszcz wraz z wikariuszami natychmiast rozpoczęli przygotowania. Parafia, która obejmuje swym terytorium główną stację pociągową Rzymu nie jest łatwym ośrodkiem duszpasterskim. Jak przyznaje ks. Sanjay: „To trudna dzielnica, nie dlatego, że niebezpieczna, ale dlatego, że blisko Termini. Wiele rodzin sprzedało mieszkania i wyprowadziło się. Zostało niewielu parafian”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.