Z datą 4 stycznia 1998 r. ukazało się pierwsze wydanie "Ładu Bożego", jako edycji włocławskiej wychodzącego w Częstochowie ogólnopolskiego Tygodnika Katolickiego "Niedziela". Był to kolejny etap w ponad pół wieku liczącej historii czasopisma, założonego we wrześniu 1945 r. przez ks. dr. Stefana Wyszyńskiego, który został jego pierwszym redaktorem. Przez osiem lat jako tygodnik, "Ład Boży" był pismem o zasięgu ogólnopolskim. Wskutek państwowego nakazu administracyjnego przestał się ukazywać w 1953 r. i nie ukazywał się aż do 1981 r., kiedy został wznowiony jako dwutygodnik kolportowany na terenie diecezji włocławskiej.
Pod koniec 1997 r. biskup włocławski Bronisław Dembowski podjął decyzję, by czasopismo zaczęło się ukazywać jako edycja włocławska tygodnika "Niedziela". W ostatnim, 26. wydaniu dwutygodnika "Ład Boży" z 21 grudnia 1997 r. został opublikowany list pasterski bp. B. Dembowskiego, w którym Ksiądz Biskup wyjaśnia powody podjęcia decyzji i wyraża nadzieję, że "cotygodniowa lektura "Niedzieli" i "Ładu Bożego" umocni więź z Bogiem, z Kościołem powszechnym, z diecezją i parafią, bo co tydzień będzie można odebrać egzemplarz naszej katolickiej gazety przy okazji udziału we Mszy św.".
Minęło pięć lat. Tygodnik kolportowany na terenie diecezji włocławskiej jest niejako biletem wizytowym katolickiej części społeczności naszej ziemi. Czy dziś możemy stwierdzić, że "Ład Boży" realizował nakreślone cele i zadania? Myślę, że najlepiej mogą to ocenić sami Czytelnicy. Dla zespołu redakcyjnego wiążące było zawsze to, że treści zawarte w czasopiśmie mają być z ducha katolickie, a dotyczyć ludzi i spraw dziejących się w diecezji włocławskiej.
Redakcja dziękuje wszystkim Czytelnikom, którzy z zainteresowaniem sięgają po nasz tygodnik. Podziękowaniem obejmujemy Księży Proboszczów i Wikariuszy, Katechetów, Członków stowarzyszeń i organizacji kościelnych oraz Kolporterów i wszystkie inne osoby, które nie szczędząc sił, popularyzują nasz tygodnik. Dziękujemy też współpracownikom - autorom publikacji, ukazujących się na łamach "Ładu Bożego". Na progu nowego roku wyrażamy nadzieję, że "Niedziela-Ład Boży" zyska kolejnych wiernych czytelników.
Fragment należy do pieśni o Słudze Pana w części Izajasza powiązanej z końcem niewoli babilońskiej i z rodzącą się odbudową. Słowo „sługa” (’ebed) opisuje kogoś należącego do Boga i posłanego dla innych. Sługa słyszy: „Tyś sługą moim, Izraelu, w tobie się rozsławię”. Ciężar spoczywa na chwale Boga. Przymioty posłańca pozostają w tle. Nazwa „Izrael” nadaje postaci rys reprezentanta. Przez niego Pan odsłania sens istnienia swojego ludu. Powołanie „od łona matki” mówi o wyborze, który poprzedza ludzkie plany. Bóg „uformował”, „powołał” i „przywraca” (hebr. qārā’, yāṣar). Pierwsze zadanie dotyczy Jakuba i Izraela. Naród po wygnaniu potrzebuje zebrania, uzdrowienia pamięci i powrotu do przymierza. Potem rozlega się zdanie o poszerzeniu misji: „Ustanowię cię światłością dla pogan”. Brzmi też mocne „to za mało”. To zdanie odsłania miarę Bożej hojności. Widać porządek drogi: odnowa własnego domu i otwarcie na innych. „Poganie” to (goyim), narody żyjące poza Torą. Światłość (’ôr) w Biblii łączy się ze stworzeniem i z prowadzeniem w ciemności. Ona budzi życie, uczy drogi i daje odwagę. Proroctwo prowadzi aż „do krańców ziemi”, więc zbawienie otrzymuje wymiar powszechny. Zwrot „krańce ziemi” pojawia się w Psalmach jako obraz zasięgu panowania Boga. Sługa staje się miejscem, w którym Bóg bywa rozpoznany. Wybranie nabiera kształtu służby. W hebrajskim „zbawienie” (yeshu‘ah) nosi brzmienie bliskie imieniu Jeszua (Yēšûa‘). Tekst pokazuje Boga, który gromadzi swój lud i otwiera go na wszystkie narody, bez przemocy i bez triumfalizmu.
Po wielu latach krytyki europejskiego kolonializmu prawie cała Europa staje w obronie duńskiej kolonii w Ameryce – tak najkrócej można określić całą awanturę wokół Grenlandii. Czy się komuś to podoba, czy nie, Grenlandia jest arcyważną wyspą z militarnego punktu widzenia, a Dania całkowicie ją zapuściła pod względem obronnym.
Wbrew pozorom ze stolicy Grenlandii do Nowego Jorku jest znacznie bliżej niż do Kopenhagi, bo wyspa leży na zachodniej półkuli i geograficznie należy do Ameryki Północnej. Grenlandczycy przez wieki przyzwyczaili się do Duńskiej dominacji na wyspie, ale nie pałają do nich przesadną sympatią. Także Duńczycy nic ze swojej kolonii nie mają, bo co roku muszą dopłacać do niej ok. 700 mln dolarów. A i tak jest to kropla w morzu potrzeb.
Po wielu latach krytyki europejskiego kolonializmu prawie cała Europa staje w obronie duńskiej kolonii w Ameryce – tak najkrócej można określić całą awanturę wokół Grenlandii. Czy się komuś to podoba, czy nie, Grenlandia jest arcyważną wyspą z militarnego punktu widzenia, a Dania całkowicie ją zapuściła pod względem obronnym.
Wbrew pozorom ze stolicy Grenlandii do Nowego Jorku jest znacznie bliżej niż do Kopenhagi, bo wyspa leży na zachodniej półkuli i geograficznie należy do Ameryki Północnej. Grenlandczycy przez wieki przyzwyczaili się do Duńskiej dominacji na wyspie, ale nie pałają do nich przesadną sympatią. Także Duńczycy nic ze swojej kolonii nie mają, bo co roku muszą dopłacać do niej ok. 700 mln dolarów. A i tak jest to kropla w morzu potrzeb.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.