Reklama

Oswajanie wiary

Wniebowzięci koncertowo

Duża dawka dobrej chrześcijańskiej muzyki. Radość. Uwielbienie. Koncertują, gdyż chcą muzyką chwalić Boga. I chcą z tym przekazem docierać do odbiorców w całej Polsce. Zespół „Wniebowzięci Koncertowo” - oto nowy muzyczny projekt.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zanim jednak powstał zespół, wpierw kilkunastu znanych chrześcijańskich wykonawców nagrało płytę-projekt pod tytułem „Wniebowzięci” (2009). - To są bardzo osobiste piosenki związane z rzeczywistymi przeżyciami tych, którzy je pisali. Artyści dzielą się ze słuchaczami swoją wiarą i pokazują przez treść piosenek, jak Bóg zmienia ich życie - tłumaczy producent płyty, Piotr Kominek. - Artyści niejako opowiadają śpiewem o doświadczeniu Boga, o byciu jak wniebowzięty, czyli o pragnieniu uwielbienia Boga, uczuciu wolności, radości, pozytywnej energii. Ta płyta w rzeczywistości zrodziła się z potrzeby „dotyku nieba”, którego doświadcza każdy, kto spotkał Boga na swojej drodze. Taki człowiek po prostu czuje się jak wniebowzięty i stąd nazwa krążka - dodaje.

Piosenki na płytę nagrali tacy wykonawcy jak Mietek Szcześniak, Monika Kuszyńska z Varius Manx, Mate.o, Beata Bednarz czy Andrzej Lampert. Jednakże nie mogli grać wszędzie na wspólnych koncertach. Piotr Kominek wpadł więc na pomysł, aby założyć zespół, który będzie wykonywał piosenki z płyty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Od jakiegoś czasu kiełkował w mojej głowie pomysł, że można by te piosenki grać na koncertach w małym składzie zawodowych muzyków, dlatego powstał zespół „Wniebowzięci Koncertowo”, który jest kontynuacją projektu płytowego. Tylko 5 osób na scenie, a przekaz ten sam - podkreśla.

Reklama

Zespół jest wersją koncertową, przez którą muzycy chcą przekazywać określone treści i przesłanie.

- Te piosenki mogą sprawić, że słuchacze zaczną głębiej słuchać słów. Być może dzięki temu będą częściej sięgać po Ewangelię, która jest zawsze żywa, zawsze będzie istnieć - zauważa perkusista zespołu, Ryszard Balcer. - Ucząc się tych piosenek, przygotowując się do prób, zauważyłem w pewnym momencie, że bardziej się tym modlę, niż ćwiczę to. W obecnych czasach, kiedy człowiek jest osaczony przez portale społecznościowe, gry, filmy, zwykle nie ma czasu na rozmowę z innymi ludźmi i z Bogiem. Więc myślę, że ten projekt może posłużyć słuchającemu także jako modlitwa. Ktoś może puścić tę płytę w samochodzie i, jadąc do pracy, może po prostu modlić się tą muzyką. Albo, uczestnicząc w koncercie, może się modlić tymi piosenkami. Koncert jest taką szczególną chwilą, kiedy te treści na nowo się odzywają. Te treści przywraca się jakby do życia - wyjaśnia Robert Balcer.

„Wniebowzięci Koncertowo” nie tylko wykonują materiał z krążka, ale już grają nowe piosenki. Planują także nagranie płyty. Chcą z muzyką docierać też do świeckich miejsc i mediów. W każdej chwili są otwarci na zaproszenie i propozycje koncertów w całym kraju.

SKŁAD:
Joanna Smajdor (wokal)
Piotr Kominek (klawisze)
Ryszard Balcer (perkusja)
Mateusz Głuszak (gitara)
Patryk Bizukojć (bas)

F: www.facebook.com/WniebowzieciKoncertowo
Kontakt: wniebowzieci.koncertowo@gmail.com

2013-06-17 14:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zwykły dzień

Ta sama droga, budynki, ulice, ci sami przechodnie. Czasem któryś z nich na chwilę zwrócił twoją uwagę, bo musiałeś się zatrzymać przed przejściem dla pieszych, a on akurat ciągnął psa na smyczy, pchał wózek z żelastwem albo miał żółty szalik... Nic szczególnego. Chwila bez znaczenia. Zwykły kierunek do przodu z krótkimi przerwami na czerwone światło.
CZYTAJ DALEJ

Które przykazanie w Prawie jest największe?

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

adobe.stock.pl

Wizja doliny wysuszonych kości należy do czasu po roku 587, gdy Izrael utracił ziemię, świątynię, króla i - jak sam mówi - nadzieję. Bóg cytuje tę skargę dosłownie: „wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas”. Prorok zostaje postawiony pośrodku doliny pełnej kości „bardzo wyschłych” - śmierć dawna i dopełniona hańbą braku pogrzebu, który w Izraelu oznaczał zerwanie więzi z ziemią ojców i pamięcią wspólnoty. Na pytanie: „synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?” Ezechiel nie odpowiada ani „tak”, ani „nie”: „Panie Boże, Ty to wiesz” - pokora, która oddaje sprawę Temu, kto jedyny zna drogę ze śmierci do życia. Ożywienie dokonuje się dwustopniowo, według wzorca stworzenia człowieka z Rdz 2,7: najpierw prorokowanie do kości - zbliżają się z trzaskiem, pokrywają ścięgnami, ciałem i skórą, „ale ducha w nich nie było”; potem prorokowanie do ducha. Cała scena gra wieloznacznością hebrajskiego rûaḥ, które w tych czternastu wersetach oznacza kolejno wiatr, strony świata („od czterech wiatrów”), tchnienie i Ducha Bożego - jedno słowo spina meteorologię, anatomię i pneumatologię, bo życie na każdym poziomie jest darem tego samego Boga. Wyjaśnienie wskazuje pierwszy sens: kości to „cały dom Izraela”, otwarcie grobów to wyprowadzenie z wygnania. Lecz obrazy sięgnęły dalej, niż sięgała odbudowa polityczna - judaizm i chrześcijaństwo odczytały w nich zapowiedź zmartwychwstania umarłych; freski synagogi w Dura Europos z III wieku ilustrują tę wizję właśnie tak, a liturgia Kościoła czyta ją w wigilię Zesłania Ducha Świętego. Ireneusz sięgał po nią w obronie zmartwychwstania ciała: skoro Bóg na początku ulepił człowieka z prochu, może też ożywić wyschłe kości - ciało jest Jego dziełem, nie przeszkodą. Refren „i poznacie, że Ja jestem Pan” mówi o poznaniu przez doświadczenie: lud, który uważa się za martwy, pozna Boga po tym, że żyje.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz z Archidiecezji wrocławskiej we Fraterni Kapłańskiej św. Dominika

2026-08-21 15:30

Jakub Gonciarz OP

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś, wikariusz parafii Najświętszego Zbawiciela we Wrocławiu‑Wojszycach, od roku należy do Fraterni Kapłańskiej św. Dominika. Dla czytelników Niedzieli Wrocławskiej opowiada, jak wygląda formacja księży diecezjalnych w rodzinie dominikańskiej oraz jak św. Pier Giorgio Frassati poprowadził go do złożenia przyrzeczenia i życia duchowością św. Dominika.

Jak zaznacza ks. Krzysztof Wojtaś jego spotkania z rodziną dominikańską zaczęła się dzięki spotkaniom w Lednicy. - Pierwszy raz pojechałem na Lednicę w 2002 roku i od tamtej pory to miejsce stało się dla mnie przestrzenią duchowego wzrostu. Później, już jako ksiądz, uczestniczyłem w rekolekcjach dla duchownych na Jamnej czy Lednicy, gdzie poznałem wielu braci kaznodziejów. Ich styl życia, prostota i duchowość św. Dominika zawsze mnie pociągały - podkreśla kapłan w Wojszyc, podkreślając, że rok temu dowiedział się, że powstaje Fraternia Kapłańska św. Dominika — wspólnota dla księży diecezjalnych, którzy chcą żyć duchowością dominikańską. - Napisałem maila do o. Pawła Koniarka OP, promotora fraterni, i zacząłem uczestniczyć w spotkaniach jako postulant. W sierpniu przeżyłem ważny moment: 19 sierpnia odbyły się moje obłóczyny. Prowincjał wręczył mi krzyż dominikański, znak przynależności do rodziny dominikańskiej. Zachowujemy sutannę, ale krzyż jest widocznym symbolem tego, że żyjemy duchowością Zakonu Kaznodziejskiego. W czasie obrzędu otrzymuje się również patrona — świętego lub błogosławionego z rodziny dominikańskiej. Moim został św. Pier Giorgio Frassati, którego kanonizacja była dla mnie impulsem do podjęcia tej drogi. On jako tercjarz należał do dominikańskiej rodziny, więc jego przykład bardzo mnie poruszył - opowiada ks. Wojtaś.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję