Reklama

Niedziela Lubelska

Radość z daru życia

Mimo deszczowej pogody w niedzielę 26 maja ulicami Lublina przeszedł Marsz Życia. - Udział w tym radosnym święcie jest czytelnym znakiem, że zależy nam na życiu, że jesteśmy Bogu wdzięczni za dar życia, że chcemy głosić radość życia i je bronić - mówił abp Stanisław Budzik

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Marsz rozpoczął się przy Collegium Jana Pawła II Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, gdzie na „Scenie pełnej życia” zaprezentowały się zespoły artystyczne oraz muzykujące rodziny. Strugi deszczu nie przeszkodziły w radosnej zabawie ani wykonawcom (wśród których znaleźli się, m.in.: Młodzieżowa Orkiestra Dęta Gminy Strzyżewice, orkiestra Drogi Neokatechumenalnej, rodzina państwa Pituchów i przedstawiciele Fundacji Aktywni Rodzice), ani publiczności. Ponadto, pod dachem z kolorowych parasoli można było wyrażać swoje poparcie dla inicjatyw „Jeden z nas” oraz „Stop aborcji”. Wśród organizatorów marszu oraz wydarzeń towarzyszących znalazły się, m.in.: Centrum Jana Pawła II, Centrum Duszpasterstwa Młodzieży, Ruch Światło-Życie, Fundacja Szczęśliwe Dzieciństwo, Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” oraz Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży.

Reklama

Rozpoczynając marsz, abp Stanisław Budzik dziękował organizatorom i uczestnikom za włączenie się w dzieło promowania życia i wartości rodziny. - Jesteśmy katolikami na każdą pogodę, bronimy życia przy każdej pogodzie, bo wiemy, że za chmurami zawsze jest słońce - mówił Ksiądz Arcybiskup. - Opowiadamy się za życiem, a jednocześnie dziękujemy Bogu za ten najważniejszy z darów, jaki otrzymaliśmy. Życie to fundament, na którym budujemy wszystko inne - przypominał. Nawiązując do przeżywanej uroczystości Trójcy Świętej, Pasterz podkreślał, że Bóg nie jest wielkim samotnikiem, ale wspólnotą miłujących się osób; w Nim pulsuje pełnia życia, miłości, harmonii. - Trójca Święta jest wzorem jedności każdej wspólnoty, a podstawową wspólnotą, w której przekazuje się i zachowuje życie, jest rodzina - podkreślał.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Po oficjalnych wystąpieniach, podczas których nie zabrakło głosów rektora KUL ks. prof. Antoniego Dębińskiego oraz pioniera marszów życia o. prof. Andrzeja Derdziuka OFM Cap, zgromadzeni wyruszyli w kierunku archikatedry. Barwny korowód, nad którym górowały hasła promujące życie i rodzinę, poprowadziły dźwięki utworów granych przez Młodzieżową Orkiestrę Dętą Gminy Strzyżewice oraz orkiestrę Drogi Neokatechumenalnej. Nad głowami manifestujących swoje poparcie dla życia i rodziny falowały transparenty z hasłami, m.in.: „Chłopak i dziewczyna, normalna rodzina”, „Chcesz mieć emeryturę, zadbaj o dzieci furę”, „To w rodzinie smutek ginie”, „Dzieci skarbem, a nie garbem”, czy „Gdy rodzina zjednoczona, żadne zło jej nie pokona!”. Celem, do którego zmierzał marsz, była archikatedra, gdzie pod przewodnictwem bp. Artura Mizińskiego została odprawiona Msza św. w intencji życia oraz rodzin.

W czasie Eucharystii homilię wygłosił o. Andrzej Derdziuk, z którego inspiracji pierwszy Marsz Życia w Lublinie odbył się już w 2003 r. - Chcemy świętować wartości, jakimi są życie i rodzina, i okazywać naszą solidarność ze wszystkimi, którzy służą drugiemu człowiekowi od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Nie chcemy zawłaszczać tych wartości tylko dla katolików, ale pragniemy głośno wołać, że orędzie Ewangelii Jezusa Chrystusa jest kompatybilne z dążeniem każdego człowieka do szczęścia i zgodne z najgłębszym pragnieniem człowieka, by kochać i być kochanym - podkreślał. - Naszym pragnieniem jest zamanifestowanie radości z daru życia i wyśpiewanie hymnu wdzięczności naszym rodzicom, nauczycielom i wychowawcom, którzy przekazali nam życie i nauczyli nas mądrze z niego korzystać. Zdajemy bowiem sobie sprawę z wielu niebezpieczeństw, które czyhają na człowieka pragnącego pełnymi garściami korzystać z tego świata. Nie traktujemy jednak życia jak śmiertelnej choroby przekazywanej drogą płciową, ale przyjmujemy je jako dar, który nam został powierzony i musimy zdać z niego rachunek. Jest ono bowiem drogą do szczęścia wiecznego i zostało nam dane, by je rozwijać ku szczęściu nas samych, pożytkowi innych i chwale Boga - mówił o. Derdziuk.

Nawiązując do słów bł. Jana Pawła II i Benedykta XVI, kaznodzieja zwrócił uwagę na to, że w działaniach na rzecz rodziny powinna być wyraźnie podkreślona wartość wspólnoty mężczyzny i kobiety, którzy „związani sakramentalnym węzłem otwierają się na miłość płynącą z wysoka i stanowią szkołę bogatszego człowieczeństwa”. - Miłość jest tym, co czyni z osoby ludzkiej autentyczny obraz Trójcy, obraz Boga. Drodzy małżonkowie, żyjąc w małżeństwie, nie obdarowujecie siebie jakąś rzeczą czy działaniem, ale całym życiem. A wasza miłość jest owocna przede wszystkim dla was samych, gdyż pragniecie dobra drugiego i je urzeczywistniacie, doświadczając radości przyjmowania i dawania. Miłość jest też owocna w wielkodusznym i odpowiedzialnym przekazywaniu życia, w troskliwej opiece nad dziećmi oraz mądrym i starannym wychowaniu. Jest wreszcie owocna dla społeczeństwa, ponieważ życie rodzinne jest pierwszą i niezastąpioną szkołą cnót społecznych, takich jak szanowanie osób, bezinteresowność, zaufanie, odpowiedzialność, solidarność, współpraca. Małżonkowie, dbajcie o wasze dzieci i w świecie zdominowanym przez technikę przekazujcie im w sposób pogodny i ufny powody do życia, siłę wiary, ukazując im wzniosłe cele i wspierając ich w słabości. Ale także wy, dzieci, umiejcie zawsze utrzymywać z rodzicami więź opartą na głębokiej miłości i troskliwej opiece. Niech także więzi między braćmi i siostrami staną się okazją, by wzrastać w miłości - apelował.

2013-06-06 14:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzisiejsi 20-30-latkowie będą dożywać setki. Jakość ich życia zależy także od nich

[ TEMATY ]

życie

młodzież

Adobe.Stock

Średni czas życia się wydłuża, a ludność Polski będzie się starzeć. Warto, by młodzi ludzie uświadomili sobie, że w ich pokoleniu dożywanie 100 lat nie będzie taką rzadkością. A to, jak życie po 70. będzie wyglądało, zależy m.in. od ich dzisiejszych decyzji - mówi demograf prof. Irena E. Kotowska.

W prestiżowym czasopiśmie naukowym „Lancet” ukazały się w lipcu br. prognozy ludnościowe, z których wynika, że dzietność na świecie będzie nadal spadać. Według autorów artykułu liczba ludności świata ma osiągnąć maksimum w 2064 r. (9,7 mld ludzi), a potem zacznie maleć do 8,8 mld w 2100 r. (według scenariusza podstawowego). Zgodnie przewidywaniami dla Polski zawartymi w tej publikacji do 2100 roku liczba ludności zmniejszy się z obecnych blisko 38 mln do prawie 15 mln.
CZYTAJ DALEJ

Sanktuarium w Pratulinie ma stać się miejscem modlitwy za prześladowanych za wiarę. To odpowiedź na słowa Leona XIV

2026-10-08 13:21

[ TEMATY ]

Pratulin

Vatican Media

Sanktuarium w Pratulinie ma stać się miejscem modlitwy za katolików prześladowanych za wiarę. To odpowiedź na słowa Leona XIV o Męczennikach Podlaskich. W 30. rocznicę ich beatyfikacji biskup siedlecki Kazimierz Gurda mówi Vatican News o wdzięczności Papieżowi, a siedleccy duszpasterze – o znaczeniu świadectwa męczenników z Pratulina dla rodzin i młodzieży.

„To jest, myślę, taka nowa rzecz po tych 30 latach” – mówi bp Gurda o włączeniu do modlitw w Pratulinie intencji katolików prześladowanych na świecie. Nawiązuje do audiencji z 30 września, gdy Leon XIV przypomniał świadectwo unitów. Biskup zachęca do poznawania ich przesłania: miłości do Kościoła i jedności z pv apieżem.
CZYTAJ DALEJ

"Jestem katolikiem i nie boję się świadczyć". Portugalski minister pielgrzymował do Fatimy

2026-10-09 09:17

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Fatima

pl.wikipedia.org/Joanna Popławska

Minister Miguel Pinto Luz, odpowiedzialny w portugalskim rządzie za resort infrastruktury i mieszkalnictwa pokonał liczący ponad 130 km szlak pielgrzymkowy z Lizbony do Fatimy. Jak przekazał po dotarciu do Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej minister Pinto Luz, podróż trwała cztery dni, a jednym z największych bohaterów tej wymagającej pielgrzymki był jego pięcioletni syn António.

Na zakończenie podróży minister Pinto Luz zamieścił kilka wpisów w mediach społecznościowych precyzując, że na trasie były zarówno momenty przyjemne, jak i dużo zmęczenia. „To trudne doświadczenie do wyjaśnienia tym, którzy tego nie przeżyli" - napisał portugalski polityk, precyzując, że we współczesnym świecie ważne jest dzielenie się świadectwem wiary, „a tolerancja nie oznacza ukrywania się ze swoimi przekonaniami” religijnymi. „Nie musimy eliminować naszej tożsamości, aby szanować tożsamość innych. Jestem katolikiem. Żyję moją wiarą w sposób naturalny, bez narzucania jej innym osobom i bez obawy, aby ją świadczyć" - przekazał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję