Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Górnicze święto

Niedziela sosnowiecka 51/2012, str. 1

[ TEMATY ]

odpust

św. Barbara

Piotr Lorenc

Podczas uroczystości odpustowych w parafii św. Barbary w Sosnowcu

Podczas uroczystości odpustowych w parafii św. Barbary w Sosnowcu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystościom odpustowym w parafii św. Barbary w Sosnowcu przewodniczył bp Grzegorz Kaszak. - Dzień św. Barbary to święto górników, dlatego składam wszystkim górnikom najserdeczniejsze życzenia. Niech św. Barbara sprawi, aby górnicy po ciężkiej i niebezpiecznej pracy w kopalni zawsze wracali do domu, a tam miłością, przebaczeniem i wyrozumiałością byli otoczeni, aby za przyczyną św. Barbary strzegli wiary i dobrych obyczajów. Niech dobry Bóg obdarza górników potrzebnymi łaskami do tego, aby ich życie było dobre, godne i szlachetne, i aby za ciężką pracę otrzymywali godziwą zapłatę - życzył Biskup.

Obecnie w Zagłębiu mamy tylko jedną kopalnię - „Kazimierz - Juliusz”, ale i tam powoli kończą się pokłady węgla i nie wiadomo co będzie dalej. Z szacunkowych badań wynika, że pokłady „czarnego złota” wystarczą tylko do 2018 r. Kierownictwo zakładu i NSZZ „Solidarność” szukają rozwiązań. Badania geologiczne wykazały, że na obszarze koncesyjnym Katowickiego Holdingu Węglowego pokłady są mało wartościowe. Górnikom grożą więc zwolnienia, a kopalni zamknięcie. Sporo węgla jest za to pod Jaworznem, które sąsiaduje z Sosnowcem. Wydobycie realizuje tam Zakład Górniczy „Sobieski”, który należy do Południowego Koncernu Węglowego. Niewykorzystane są pokłady węgla w północno-zachodniej części Jaworzna - to teren byłej kopalni „Jan Kanty”. I z tych pokładów chce skorzystać kopalnia „Kazimierz - Juliusz”. Jeśli plan się powiedzie, kopalnia ma szanse na przedłużenie żywotności o 20-30 lat. Po „Janie Kantym” jest do wydobycia ok. 30 mln t dobrej jakości węgla. Przygotowanie pokładów do wydobycia trwałoby ok. 5-6 lat. Wymaga to uzyskania koncesji od Katowickiego Holdingu Węglowego. Wnioski o koncesję na wydobycie w polu „Jana Kantego” złożyły też trzy prywatne firmy. Jednak wiele argumentów przemawia za KWK „Kazimierz - Juliusz”. Kopalnia jest spółką Skarbu Państwa, posiada odpowiednie zaplecze, ma zakład przeróbczy węgla i wykwalifikowaną kadrę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Nitkiewicz: św. Barbara żyła w świecie pogańskim lecz się z nim nie utożsamiała

[ TEMATY ]

św. Barbara

barbórka

Bożena Sztajner/Niedziela

Św. Barbara żyła w świecie pogańskim lecz się z nim nie utożsamiała – mówił bp Krzysztof Nitkiewicz podczas uroczystości „barbórkowych”, które odbyły się w parafii świętującej 30–lecie 4 grudnia w Tarnobrzegu.

Przed rozpoczęciem Mszy św. w kościele pw. św. Barbary delegacje górników złożyły kwiaty pod tablicą upamiętniającą wszystkich górników, którzy ponieśli śmierć na stanowisku pracy. Ordynariusz złożył życzenia górnikom z racji święta patronki oraz wspólnocie przeżywającej jubileusz 30–lecia istnienia parafii.
CZYTAJ DALEJ

Które przykazanie w Prawie jest największe?

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

adobe.stock.pl

Wizja doliny wysuszonych kości należy do czasu po roku 587, gdy Izrael utracił ziemię, świątynię, króla i - jak sam mówi - nadzieję. Bóg cytuje tę skargę dosłownie: „wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas”. Prorok zostaje postawiony pośrodku doliny pełnej kości „bardzo wyschłych” - śmierć dawna i dopełniona hańbą braku pogrzebu, który w Izraelu oznaczał zerwanie więzi z ziemią ojców i pamięcią wspólnoty. Na pytanie: „synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?” Ezechiel nie odpowiada ani „tak”, ani „nie”: „Panie Boże, Ty to wiesz” - pokora, która oddaje sprawę Temu, kto jedyny zna drogę ze śmierci do życia. Ożywienie dokonuje się dwustopniowo, według wzorca stworzenia człowieka z Rdz 2,7: najpierw prorokowanie do kości - zbliżają się z trzaskiem, pokrywają ścięgnami, ciałem i skórą, „ale ducha w nich nie było”; potem prorokowanie do ducha. Cała scena gra wieloznacznością hebrajskiego rûaḥ, które w tych czternastu wersetach oznacza kolejno wiatr, strony świata („od czterech wiatrów”), tchnienie i Ducha Bożego - jedno słowo spina meteorologię, anatomię i pneumatologię, bo życie na każdym poziomie jest darem tego samego Boga. Wyjaśnienie wskazuje pierwszy sens: kości to „cały dom Izraela”, otwarcie grobów to wyprowadzenie z wygnania. Lecz obrazy sięgnęły dalej, niż sięgała odbudowa polityczna - judaizm i chrześcijaństwo odczytały w nich zapowiedź zmartwychwstania umarłych; freski synagogi w Dura Europos z III wieku ilustrują tę wizję właśnie tak, a liturgia Kościoła czyta ją w wigilię Zesłania Ducha Świętego. Ireneusz sięgał po nią w obronie zmartwychwstania ciała: skoro Bóg na początku ulepił człowieka z prochu, może też ożywić wyschłe kości - ciało jest Jego dziełem, nie przeszkodą. Refren „i poznacie, że Ja jestem Pan” mówi o poznaniu przez doświadczenie: lud, który uważa się za martwy, pozna Boga po tym, że żyje.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz z Archidiecezji wrocławskiej we Fraterni Kapłańskiej św. Dominika

2026-08-21 15:30

Jakub Gonciarz OP

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś, wikariusz parafii Najświętszego Zbawiciela we Wrocławiu‑Wojszycach, od roku należy do Fraterni Kapłańskiej św. Dominika. Dla czytelników Niedzieli Wrocławskiej opowiada, jak wygląda formacja księży diecezjalnych w rodzinie dominikańskiej oraz jak św. Pier Giorgio Frassati poprowadził go do złożenia przyrzeczenia i życia duchowością św. Dominika.

Jak zaznacza ks. Krzysztof Wojtaś jego spotkania z rodziną dominikańską zaczęła się dzięki spotkaniom w Lednicy. - Pierwszy raz pojechałem na Lednicę w 2002 roku i od tamtej pory to miejsce stało się dla mnie przestrzenią duchowego wzrostu. Później, już jako ksiądz, uczestniczyłem w rekolekcjach dla duchownych na Jamnej czy Lednicy, gdzie poznałem wielu braci kaznodziejów. Ich styl życia, prostota i duchowość św. Dominika zawsze mnie pociągały - podkreśla kapłan w Wojszyc, podkreślając, że rok temu dowiedział się, że powstaje Fraternia Kapłańska św. Dominika — wspólnota dla księży diecezjalnych, którzy chcą żyć duchowością dominikańską. - Napisałem maila do o. Pawła Koniarka OP, promotora fraterni, i zacząłem uczestniczyć w spotkaniach jako postulant. W sierpniu przeżyłem ważny moment: 19 sierpnia odbyły się moje obłóczyny. Prowincjał wręczył mi krzyż dominikański, znak przynależności do rodziny dominikańskiej. Zachowujemy sutannę, ale krzyż jest widocznym symbolem tego, że żyjemy duchowością Zakonu Kaznodziejskiego. W czasie obrzędu otrzymuje się również patrona — świętego lub błogosławionego z rodziny dominikańskiej. Moim został św. Pier Giorgio Frassati, którego kanonizacja była dla mnie impulsem do podjęcia tej drogi. On jako tercjarz należał do dominikańskiej rodziny, więc jego przykład bardzo mnie poruszył - opowiada ks. Wojtaś.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję