Reklama

Oczami pielgrzyma

Niedziela rzeszowska 35/2009

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Długa droga…

To była bardzo długa podróż. Rozpoczęła się 20 czerwca w Rzeszowie. W deszczowy i zimny poranek 68 pielgrzymów z różnych stron Polski wyruszyło na rowerach przez Europę, by 23 lipca w Fatimie - w dalekiej i upalnej Portugalii, zakończyć najdłuższą trasę swojego życia. Jadąc przez siedem krajów i pięć największych europejskich sanktuariów, spędzili na rowerach 29 dni i przejechali prawie 4500 km - szczęśliwie dotarli do celu pielgrzymki. W Fatimie kolarze spędzili kilka dni, a 30 lipca wrócili do Rzeszowa.

Modlitwa…

To była podróż pełna modlitewnych uniesień, podróży w głąb swojej duszy, rowerowych rekolekcji i wielu refleksji. Te duchowe przeżycia sprawiały, że pielgrzymka mijała w spokoju, pokoju między jej uczestnikami, w harmonii i była prawdziwym podróżującym Kościołem. Codziennie o 6 rano pielgrzymkowi księża odprawiali Mszę św., która była pokarmem dla kolarskich duszy. Pełne niezwykłych przeżyć były pobyty kolarzy w sanktuariach w Mariazell, La Salette, Lourdes, Santiago de Compostela i Fatimie. W nich, podczas jednodniowych odpoczynków, pielgrzymi mogli w ciszy i spokoju mogli oddać się modlitewnym rozważaniom i pozbierać swoje myśli, które być może rozsypały się gdzieś na rowerowym szlaku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Niezwykli ludzie…

Reklama

Grupę pielgrzymów tworzyli ludzie w różnym wieku (13-68 lat), o odmiennych charakterach i temperamentach, wykonujący różne zawody, będący mniej lub bardziej wytrenowanymi kolarzami, jadący na najnowszych rowerach, które ścigają się na wyścigach i tych, które przejechały już niejedną pielgrzymkę rowerową… Pomimo tych różnic między uczestnikami wyprawy, w grupie panował duch przyjaźni, życzliwości, pomocy. W czasie wyprawy pielgrzymi spotkali wiele wspaniałych osób, które gościły ich pod swoim dachem, ułatwiały przejazdy przez miasta, pomagały w pielgrzymkowej logistyce, służyły radą i pomocą w każdej sprawie. To dobre duchy pielgrzymki, bez których trudno by było dojechać do celu podróży.

Na koniec Europy w deszczu i słońcu…

Podczas wyprawy pielgrzymi co kilka dni przekraczali granicę kolejnego państwa jadąc kolejno przez Polskę, Słowację, Austrię, Włochy, Francję, Hiszpanię i Portugalię. Codziennie zmieniał się krajobraz: strome Alpy, pachnąca lawendą Prowansja, malownicze Pireneje, miasteczka z czerwonymi dachami, spalona słońcem hiszpańska przyroda, kręte uliczki Portugalii, postrzępione palmy wyginające się na wietrze, bezmiar oceanu Atlantyckiego - to obrazy, które najbardziej zapamiętali kolarze. Również pogoda zapewniła kolarzom nieustanny przegląd wszystkich jej stanów: ulewny deszcz, silny wiatr, 6 stopni w nocy, 38 w dzień, palące słońce... bez względu na aurę pielgrzymi wspinali się na górskie przełęcze, mknęli przez bezdroża i zatłoczone miasteczka południowej Europy.

Pokonywanie granic…

Pielgrzymi na trasie wyprawy pokonali wiele granic - geograficznych, przyrodniczych i politycznych - te ostatnie właściwie były mijane niezauważalnie. Najważniejszymi i najtrudniejszymi granicami były te, które kolarze przekraczali indywidualnie i każdy w innym momencie: granice swojej wytrzymałości fizycznej i psychicznej. Była to walka z samym sobą, którą wszyscy wygrali, by silniejsi ciałem i duchem dojechać do Fatimy. Teraz, gdy minął już jakiś czas od powrotu, pielgrzymi nadal czerpią ze źródła, które otworzyło się dla nich podczas tego niezwykłego czasu rowerowej pielgrzymki.

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Włochy: kilka kościołów uszkodzonych w trzęsieniu ziemi. Modlitwy na świeżym powietrzu

2026-08-03 14:03

[ TEMATY ]

Włochy

trzęsienie ziemi

modlitwy

świeże powietrze

kilka kościołów

uszkodzonych

Adobe Stock

Amfiteatr Flawiuszów, położony w historycznym centrum Pozzuoli koło Neapolu we Włoszech

Amfiteatr Flawiuszów, położony w historycznym centrum Pozzuoli koło Neapolu we Włoszech

Kilka kościołów w diecezji Pozzuoli zostało uszkodzonych w wyniku piątkowego trzęsienia ziemi o magnitudzie 4,7 na Polach Flegrejskich koło Neapolu. Niedzielne Msze św. odprawiano tam na świeżym powietrzu.

Wszystkie świątynie są monitorowane pod kątem ewentualnych zniszczeń przez Diecezjalne Biuro ds. Dziedzictwa Kulturowego, kierowane przez ks. Roberto Della Roccę. Wczoraj rano biskup diecezji Pozzuoli, Carlo Villano wziął udział w spotkaniu z Centrum Koordynacji Pomocy, któremu przewodniczył prefekt Neapolu, Michele di Bari. Wśród obecnych był też prezydent regionu Kampania, Roberto Fico.
CZYTAJ DALEJ

Apostoł konfesjonału

Niedziela Ogólnopolska 31/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

św. Jan Maria Vianney

xTZ

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Święty Jan Maria Vianney był wzorem ewangelicznego ubóstwa i czystości oraz gorliwym apostołem konfesjonału. Jako prosty i pokorny kapłan dokonał duchowej rewolucji we Francji.

Najpiękniejsze radości, które obficie towarzyszyły początkom naszego kapłaństwa, są na zawsze związane w naszych wspomnieniach z głębokim przeżyciem, jakiego doświadczyliśmy 8 stycznia 1905 r. w Bazylice Watykańskiej, z okazji pełnej chwały beatyfikacji tego pokornego kapłana Francji, którym był Jan Maria Chrzciciel Vianney” – napisał św. Jan XXIII w encyklice Sacerdotii nostri primordia. Postać św. Jana Marii Vianneya stała się przykładem do naśladowania dla wielu kapłanów.
CZYTAJ DALEJ

Św. Jan Maria Vianney inspiruje współczesnych księży

2026-08-04 15:29

[ TEMATY ]

św. Jan Maria Vianney

Vatican Media

4 sierpnia Kościół powszechny obchodzi wspomnienie św. Jana Marii Vianneya, Proboszcza z Ars, ogłoszonego w 1929 roku przez Piusa XI „patronem wszystkich proboszczów świata". W rozmowie z mediami watykańskimi rektor sanktuarium w Ars, ks. Rémi Griveaux, opowiada o wsparciu, jakie u tego świętego odnajdują współcześni kapłani, zmagający się z wewnętrznymi kryzysami i trudnościami w otoczeniu.

Św. Jan Maria Vianney, znany jako Proboszcz z Ars (1786-1859), pochodził ze skromnej rodziny i miał tak duże trudności w nauce, że wątpiono, czy poradzi sobie z przygotowaniem do kapłaństwa. Ostatecznie jednak przyjął święcenia w 1815 roku, a posługa, jaką pełnił w niewielkiej francuskiej miejscowości Ars i okolicznych wioskach, wydała niezwykłe owoce, szczególnie poprzez sakrament pojednania i świadectwo zanurzenia w modlitwie. W ostatnich latach jego życia odwiedzało go ok. 100 tys. osób rocznie, a dziś do sanktuarium w Ars, w którym jest pochowany przybywają liczne grupy z całego świata, a wśród nich wielu kapłanów. Także ostatni papieże przybliżali tę postać Kościołowi: w 150-lecie jego śmierci (2009 r.) Benedykt XVI ogłosił Rok Kapłański, któremu patronował francuski święty, zaś 10 lat później Franciszek poświęcił mu obszerne fragmenty okolicznościowego listu, skierowanego do kapłanów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję