Reklama

Przed prapremierą

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 20/2009

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Katarzyna Jaskólska: - Jak doszło do tego, że stał się Pan autorem Kantaty Rokitniańskiej?

Marek Jasiński: - O napisanie kantaty „Ego sapientia” (Kantaty Rokitniańskiej) zwrócił się do mnie mój przyjaciel Leszek Bończuk. Dzięki temu powstał łącznie tryptyk maryjny - trzy kompozycje oratoryjno-kantatowe na chór, mezzosopran (lub bez) i orkiestrę symfoniczną poświęcony tekstom maryjnym (mądrościowym) - „Canticum sapientiale Mariae”’, „Mater omnium sapientia” i obecnie „Ego sapientia”. Pierwszy z nich został zamówiony przez Międzynarodowy Festiwal Muzyki Sakralnej „Gaude Mater” w Częstochowie, drugi przez Uniwersytet im. Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

- W jaki sposób przygotowywał się Pan do pisania utworu?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Etap przygotowawczy w zasadzie nie istniał, podobnie jak przy powstaniu wszystkich większych kompozycji. Nie powstaje przecież od razu cały utwór, lecz jego poszczególne części czy nawet odcinki. Z tego powodu zawsze można niemal natychmiast rozpocząć pracę, przynajmniej na etapie selekcji (bardzo krótkiej) różnych pomysłów pod kątem ich oryginalności, atrakcyjności. Jest nim, jeśli w ogóle, etap pozyskania tekstów i krótka ich kontemplacja z wyobrażeniem nastroju, klimatu.
W pisaniu kantaty nie miałem żadnych przestojów, pisałem ją spontanicznie. Komponowanie rozpocząłem w styczniu, z ok. 2-tygodniową przerwą w lutym na pilne zamówienie innej kompozycji sakralnej (chóralnej). Części utworu powstawały w różnej kolejności: najpierw pierwsza i trzecia, potem druga i czwarta, na końcu ostatnia. Czwarta część początkowo nie była planowana.

- Czy komponowanie utworu religijnego bardzo różni się od tworzenia dzieła o charakterze świeckim? Jeśli tak, to na czym te różnice polegają?

- Utwory sakralne mają inną czasoprzestrzeń, nie da się tego wyrazić ani opisać. Z kompozytorskiego punktu widzenia zazwyczaj zwracam się w odcinkach wolnych, kontemplacyjnych do melodii chorałowych lub posiadających cechy chorału gregoriańskiego.

- Mieszka Pan poza diecezją zielonogórsko-gorzowską. Czy przed pisaniem Kantaty Rokitniańskiej miał Pan jakieś kontakty z sanktuarium w Rokitnie?

- Ponad 10 lat temu odwiedziłem sanktuarium rokitniańskie wraz z matką.

- Czy u kompozytora z dorobkiem takim jak Pański można wciąż mówić o pewnej tremie na myśl o tym, jak zostanie przyjęta Kantata Rokitniańska podczas prapremiery?

- Trema to niewłaściwe określenie. Pozostaje pewien niepokój związany z warunkami akustycznymi, wykonawczymi.

Marek Jasiński - autor Kantaty Rokitniańskiej
Profesor zwyczajny Akademii Muzycznej w Poznaniu filia w Szczecinie. Od 1995 r. zatrudniony w Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, gdzie prowadzi wykłady z kompozycji, kontrapunktu i instrumentacji. Kompozycje Marka Jasińskiego prezentowane były w większości krajów europejskich oraz w Argentynie, Australii, Izraelu, Kanadzie i Stanach Zjednoczonych, a w Polsce m.in. podczas „Warszawskiej Jesieni”, „Poznańskiej Wiosny Muzycznej”, Młodej Muzyki Polskiej w Szczecinie, „Musica Polonica Nova” we Wrocławiu, „Gaude Mater” w Częstochowie, Międzynarodowego Festiwalu im. Witolda Lutosławskiego w Szczecinie. Odznaczony Medalem Ministra Kultury „Gloria Artis”. Jest laureatem wielu nagród kompozytorskich, m.in. na Konkursie Episkopatu Polski, w 1987r. zdobył II nagrodę na Konkursie Kompozytorskim w Tours we Francji, w 1996 r. otrzymał I nagrodę na Międzynarodowym Konkursie Kompozytorskim w Gdańsku. W 2007 r. uhonorowany Nagrodą im. Św. Brata Alberta za twórczość.

Oprac. Leszek Bończuk

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bądźmy tacy jak Jeremiasz

2026-06-16 14:46

Niedziela Ogólnopolska 25/2026, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Grażyna Kołek

Bohater pierwszego czytania nie ma łatwo. To Jeremiasz. Choć jest namaszczony, aby głosić słowo Boże, doznaje wielkiego ucisku i braku szacunku. Kochamy takich kaznodziejów, którzy nas pochwalą, powiedzą dobre słowo, ale co wtedy, kiedy Boże słowo wykaże nam nasze błędy, grzechy, słabości... Prorok Jeremiasz przewiduje nie zwycięstwo Izraela, ale jego klęskę. Nikomu nie podoba się to, co mówi, toteż żyje w osamotnieniu. Doświadcza nieustannej trwogi. Wszyscy czekają na jego upadek i upokorzenie, a nawet śmierć. Czasem i my doświadczamy takiego stanu. Jesteśmy zupełnie sami, pozbawieni ludzkiej pomocy, wyśmiani, pogardzani, upokarzani. Tak jak Jeremiasz. Taka sytuacja otwiera nas na działanie i obecność samego Boga. Nie tak dawno mój kolega ze szkolnej ławki opowiadał, jak tłumaczył swoim synom, dlaczego powinni chodzić do kościoła. Powiedział im, że przyjdzie taki dzień, gdy doświadczą, iż jedyną Osobą, która nigdy ich nie opuści i nie zdradzi, jest Bóg. Kiedy przyjdą najcięższe czasy dla twojego życia, to bez względu na wszystko Bóg będzie przy tobie. To On będzie Tym, który da ci pociechę, przywróci wiarę w ludzi i zawstydzi tych, którzy walczyli przeciwko tobie.
CZYTAJ DALEJ

Ewangelia nie ma zostać zamknięta w ukryciu

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Jr 20 należy do „wyznań” Jeremiasza. Są to modlitwy proroka wypowiadane pod naciskiem przemocy. Wcześniej Paszchur kazał go pobić i zamknąć w dybach przy bramie świątyni. Jeremiasz nazwał go Magor missabib, „Trwoga dokoła”. Teraz to samo słowo wraca jak szyderstwo. Krąży po mieście. Wchodzi w szepty, donosy i groźby. Prorok słyszy, że nawet bliscy czekają na jego upadek. Hebrajskie wyznanie odsłania serce osaczone, lecz nie złamane. Jeremiasz przechodzi od lęku do wyznania. Pan jest przy nim jak gibbōr, wojownik stający po stronie słabego. To język Bożej obrony. Bóg zna prawdę, której nie widzi tłum. Bada kelāyōt, czyli ukryte poruszenia człowieka, oraz lēb, serce decyzji. Dlatego prorok może powierzyć Mu swoją sprawę. Nie musi sam oczyszczać swego imienia. Ostatni werset przechodzi w pieśń. Jeremiasz woła: „Śpiewajcie Panu”, bo Pan ocala ubogiego z ręki złoczyńców. Ubogi oznacza tu człowieka bez oparcia w układach. Ten fragment uczy modlitwy w ucisku. Najpierw prawda o bólu. Następnie zaufanie. Na końcu uwielbienie, które wyprzedza widzialny wynik.
CZYTAJ DALEJ

Papież: Świat bardzo potrzebuje orędzia nadziei, miłości i pokoju Chrystusa

2026-06-21 12:22

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

Głoszenie Ewangelii jest przede wszystkim dzieleniem się doświadczeniem osobistego spotkania z Jezusem i przekazywaniem innym owoców kontemplacji – wskazał Leon XIV przed dzisiejszą modlitwą Anioł Pański. Dodał, że wszyscy możemy kontemplować, powierzając Bogu w milczeniu nasze radości i troski oraz przeglądać z Nim nasze życie.

Papież wskazał, że głoszenie Słowa Bożego jest przede wszystkim dzieleniem się osobistym, wyjątkowym dla każdego spotkaniem z Nim. Podkreślił, że siła apostolatu, niezależnie od metod i narzędzi, opiera się na działaniu Ducha Świętego w nas i na autentyczności naszej odpowiedzi. Przywołał słowa św. Tomasza z Akwinu, który mówił o przekazywaniu innym owoców kontemplacji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję