Reklama

Misja nadziei

Większości z nas misje kojarzą się z Afryką i misjonarzem w habicie. Niekoniecznie tak musi być. Przecież słowa Chrystusa: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszystkim narodom” skierowane są do każdego z nas. Misje potrzebne są w środowiskach w których żyjemy - uczymy się, pracujemy, potrzebne są także naszym rodakom poza granicami kraju. Dlatego grupa młodzieży z Polski co roku wyjeżdża na misje na Litwę

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Nie bójcie się iść na ulice i do miejsc, gdzie gromadzą się ludzie, aby jak apostołowie głosić Chrystusa i Dobrą Nowinę zbawienia na placach miast, osiedli i wsi. Nie czas teraz wstydzić się Ewangelii (…)”
Jan Paweł II w Denver 1993 r.

Żeby pojechać na misje, wcale nie trzeba być jakimś duchowym herosem, wystarczy zaufać Łasce Chrystusa i po prostu chcieć stać się narzędziem w Jego ręku. On działa przez naszą słabość, nigdy nie zostawia nas samych i ofiarowuje nam więcej niż możemy sobie wyobrazić - mówi Aneta Sułek, która na Litwę wybierze się już po raz czwarty. Misjom na Litwie patronuje organizacja katolicka - Młodzież Trzeciego Tysiąclecia (MTT), działająca w archidiecezji krakowskiej. Młodzież ta odpowiedziała na wezwanie Jana Pawła II, który nawoływał do Nowej Ewangelizacji przez dzielenie się wiarą z innymi. W apostolskiej pracy na Litwie i w innych miejscach świata młodzież wspierana jest przez zgromadzenie Legionistów Chrystusa.

Przedłużają „kapłańskie ręce”

Reklama

Młodzi ludzie wyruszają na misję na Litwę, gdzie żyje wielu naszych rodaków. W niewielkich miejscowościach na Wileńszczyźnie brakuje kapłanów, a jeśli jakiś posługuje to bardzo często nie jest w stanie zapewnić duszpasterskiej opieki bardzo wielu potrzebującym. Stają się więc niejako przedłużeniem kapłańskich rąk, służąc bliźnim. W kilkuosobowych grupach młodzi odwiedzają Polaków w ich domach, opowiadają o wszystkim, co dzieje się w naszym kraju, razem również się modlą. Jest to także czas obdarowywania najbardziej potrzebujących darami zebranymi w Polsce podczas „Operacji Kilo” (zbiórka trwałej żywności, środków czystości w supermarketach, a zabawek i przyborów szkolnych w krakowskich liceach). W czasie takiego misyjnego pobytu organizowane są spotkania z dziećmi, które w tym czasie nie mają zajęć szkolnych. Wspólne gry i zabawy są dla nich bardzo wyczekiwanym czasem radości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przywożą nadzieję

Życie na Litwie jest dla wielu Polaków związane z brakiem perspektyw - nasi rodacy żyją często w wielkim ubóstwie, są także w pewien sposób wyobcowani w tamtym środowisku. W wielu miejscowościach żyją przeważnie osoby starsze, bowiem młodzi ludzie wyjechali za pracą do Wilna i innych większych miast. Odwiedziny Młodzieży Trzeciego Tysiąclecia są okresem odzyskiwania nadziei, której ci ludzie tak bardzo potrzebują.

Formacja i Liturgia

Czas misji jest także związany z przygotowywaniem Liturgii Wielkiego Tygodnia. Chodząc od „drzwi do drzwi” młodzi misjonarze zapraszają parafian do udziału i zaangażowania w tych uroczystościach. Przedświąteczny czas spędzony na dzieleniu się dobrem z innymi upływa także pod znakiem własnej formacji - aby nieść wiarę innym należy bowiem samemu ją w sobie pielęgnować. Służy temu także pielgrzymka do Matki Bożej Ostrobramskiej, gdzie młodzi wypraszają łaski dla siebie i swoich rodzin, modlą się o to, aby przez ewangelizację zdobywali innych dla Chrystusa.

Wyrusz na misje!

„Nasi rodacy na Litwie potrzebują Twojej młodej radości i wiary w Boga oraz przyszłość, Twoich pomysłów Twojego głosu, a przede wszystkim Twojego serca! Nie lękaj się! Bądź odważny! Bóg jest z Tobą!” - w taki sposób MTT zachęca do dawania daru z siebie dla innych. Może właśnie ty usłyszysz te słowa, które zachęcą cię do tego, by wyruszyć na misje. Możesz także wspomóc akcję, jak wielu innych darczyńców, bez których ewangelizacja nie doszłaby do skutku.

Więcej informacji na temat misji na stronie: www.mttpolska.org

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rodzina Jezusa ma jeden znak rozpoznawczy, posłuszne słuchanie

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Księga Przysłów daje dziś wiązankę sentencji, a pierwsza z nich należy do najodważniejszych zdań teologii politycznej Starego Testamentu: „serce króla w ręku Pana jak płynąca woda; On zwraca je, dokąd sam chce”. Starożytny władca uchodził za pana nieodwołalnych postanowień. Mędrzec spokojnie stwierdza, że i to serce jest gliną w ręku Boga. Zdanie to stało się ulubionym wersetem chrześcijańskiej refleksji o władzy, bo żaden dekret nie zapada poza Opatrznością. Druga sentencja przenosi wzrok z tronu do wnętrza człowieka: „każdego droga zdaje się prawa w jego oczach, lecz Pan waży serca”. Samousprawiedliwienie jest najstarszą z ludzkich sztuk. Bóg jednak waży serca. Stąd wniosek, który prorocy powtórzą wielokrotnie: „postępowanie uczciwe i prawe milsze Panu niż krwawa ofiara”. Kult nie może być przykrywką dla niesprawiedliwości, bo pierwszą liturgią jest sprawiedliwe życie (zob. glossę na 21 IX o Oz 6,6). Końcowe wersety schodzą do konkretu, który boli: „kto uszy zatyka na krzyk ubogiego, sam będzie wołał bez skutku”. Miara miłosierdzia okazanego staje się miarą miłosierdzia otrzymanego. To ta sama zasada, którą Jezus ujmie w błogosławieństwie miłosiernych i w przypowieści o nielitościwym dłużniku (por. glosę na 13 IX). Mędrzec opisuje tu prawo duchowej akustyki. Głuchota na ubogich wraca echem w godzinie własnej biedy.
CZYTAJ DALEJ

Tak wygląda Kościół w drodze, ubogi, posłany, skuteczny mocą nie swoją

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Agur, autor tej części Księgi Przysłów, zaczyna od zdania, które mogłoby otwierać każdy traktat o Objawieniu: „każde słowo Boga w ogniu wypróbowane”. Metalurgiczna metafora mówi o słowie bez domieszek. Na takim słowie można się oprzeć jak na tarczy. Zaraz potem przychodzi przestroga, która przez wieki strzegła kanonu: „do słów Jego nic nie dodawaj, by cię nie skarcił i nie uznał za kłamcę”. Pismo zna własną klauzulę integralności (por. Pwt 4,2; Ap 22,18-19). Człowiek jest sługą Objawienia. Ta zasada nieprzekraczalności depozytu odezwie się po wiekach w kościelnym rozumieniu depositum fidei (por. glossę na 17 IX). Potem następuje modlitwa, jedna z najmądrzejszych w całej Biblii: „nie dawaj mi bogactwa ni nędzy, żyw mnie chlebem niezbędnym”. Agur prosi o środek z trzeźwej znajomości serca. Sytość kusi pychą: „kto jest Pan?”. Nędza kusi rozpaczą i kradzieżą, „i splamię imię mego Boga”. Obie skrajności mają tę samą cenę, zapomnienie o Bogu. Prośba o „chleb niezbędny” jest starszą siostrą prośby z Modlitwy Pańskiej o chleb powszedni. Dzisiejszy patron dopisał do tej perykopy własny komentarz życiem. Ojciec Pio, kapucyn związany ślubem ubóstwa, człowiek, przez którego ręce przeszły miliony na Dom Ulgi w Cierpieniu, sam nie zatrzymał nic. Ubóstwo ewangeliczne jest wolnością od dóbr. Kto prosi o chleb niezbędny, temu Bóg może powierzyć wielkie dzieła, bo serce pozostaje puste dla Niego samego.
CZYTAJ DALEJ

Biskup, którego słuchała Ameryka

2026-09-23 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

Abp Fulton John Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

Miliony Amerykanów siadały wieczorem przed telewizorami, by obejrzeć nie komika, aktora czy gwiazdę muzyki, lecz katolickiego biskupa, a już wkrótce błogosławionego. Kim był abp Fulton Sheen?

Lata pięćdziesiąte XX wieku to moment, gdy srebrny ekran zaczął kształtować amerykańskie społeczeństwo. Telewizja nie była już tylko nowinką techniczną. Wpływała na sposób myślenia o rodzinie, polityce, wychowaniu i codziennym życiu. W najlepszym czasie antenowym dominowała rozrywka – starannie przygotowane widowiska, seriale i programy z udziałem największych gwiazd. I właśnie wtedy do studia wszedł katolicki biskup. Nie próbował nikogo zabawiać. Zamiast scenografii miał tablicę, po której kreślił proste rysunki. Nie unikał tematów trudnych. Potrafił ganić kapitalistów za chciwość, ostrzegać przed komunizmem, przypominać o odpowiedzialności wobec Boga i rodziny. Modlił się także za Hitlera i Stalina, przekonany, że chrześcijańska miłość nie kończy się tam, gdzie zaczyna się nienawiść. Dlaczego miliony Amerykanów pokochało abp. Sheena? Co sprawiło, że katolicki duchowny stał się popularniejszy niż komicy złotej ery telewizji?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję