Reklama

Kościół

Archidiecezja gnieźnieńska pożegnała śp. bp. Bogdana Wojtusia

Niemal bez udziału wiernych, jedynie w obecności najbliższej rodziny i ograniczonej liczby kapłanów odbyły się 24 października w Gnieźnie uroczystości pogrzebowe śp. bp. Bogdana Wojtusia. „Jego bogate wnętrze odsłaniało się bez fanfar i zewnętrznego splendoru, w całej prostocie życia i relacji” – mówił w homilii Prymas Polski abp Wojciech Polak.

2020-10-24 13:28

[ TEMATY ]

biskup

Episkopat.news

bp. Bogdan Wojtuś

bp. Bogdan Wojtuś

„Życie biskupa Bogdana, na wszystkich jego etapach, było przeniknięte żywą obecnością Jezusa. Odczytywał je zawsze jako wielki dar nie tylko dla niego samego, ale też dla innych” – przyznał metropolita gnieźnieński przywołując fragment jednej z homilii zmarłego biskupa, w której wskazywał, że: „największą ofiarą jest pełnienie woli Bożej. Dlatego szczególny nacisk trzeba położyć na wnętrze. Ofiara ma być zewnętrznym znakiem wnętrza”.

„W jego życiu i kapłańskiej, a potem biskupiej posłudze ujawniało się naprawdę bogate wnętrze. Odsłaniało się bez fanfar i zewnętrznego splendoru, w całej prostocie życia i relacji, którą emanował. Wnętrze człowieka prawdziwie dobrego i wrażliwego, czułego i otwartego na drugich, gotowego, by dać siebie i służyć, człowieka niezwykle ofiarnego” – podkreślił Prymas wskazując ze wzruszeniem na zaświadczające o tym dziesiątki serdecznych słów, podziękowań i wspomnień.

Reklama

„Wychowawca pokoleń kapłańskich, wykładowca i rektor naszego seminarium duchownego, dla którego troska o powołania i o kapłanów była racją serca. Dobrze nas rozumiał i mądrze kształtował. Przypominał, że kapłan, jak Chrystus, ma tracić swe życie dla wiernych. I takiego właśnie księdza w nim widzieliśmy” – przyznał abp Polak.

Metropolita gnieźnieński podkreślił również ogromne oddanie śp. bp. Bogdana Wojtusia małżeństwom i rodzinom, z którymi miał bliski i bardzo bezpośredni kontakt, i które przez całą biskupią posługę wspierał. Mawiał, że „dom to nie tylko miejsce, gdzie mieszkamy, ale to miejsce, gdzie nas rozumieją i chcą”.

„Wydaje mi się, że przed tymi trudnymi dniami choroby i śmierci, jak promyk podarował Mu Pan sierpniową obecność na Jasnej Górze, przed obliczem Matki Boskiej Częstochowskiej, której swoje życie zawierzył” – mówił na koniec Prymas cytując słowa, które bp Wojtuś wypowiedział wtedy do pielgrzymów: „z Jezusem w Eucharystii mamy poddać się przemianie i z Nim iść, by przemieniać innych. To finis coronat opus, i to jest Niebo, i tego sobie i wam życzę”.

Reklama

Mszę św. razem z abp. Wojciechem Polakiem celebrowali: abp Tomasz Peta z Kazachstanu oraz biskup pomocniczy gnieźnieński Krzysztof Wętkowski. Na początku liturgii odczytano list kondolencyjny papieża Franciszka, w którym Ojciec Święty podziękował za szlachetną postawę kapłańską i biskupią śp. bp. Bogdana Wojtusia oraz wyraził uznanie dla jego duszpasterskiego zaangażowania.

„Wyrażam przekonanie, że po wieczną nagrodę odszedł do Domu Ojca Pasterz, który gorliwie pełnił swoją misję w duchu obranego zawołania «Głosić Ewangelię ubogim»” – napisał papież Franciszek.

Listy kondolencyjne przesłali także: nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio, przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki, którego śp. bp Wojtuś był współkonsekratorem, a także abp Jan Romeo Pawłowski z Rzymu, który był jego wychowankiem.

Wzruszające podziękowania, serdeczne słowa i wspomnienia przesłali też oraz pozostawili bardzo licznie, także w mediach społecznościowych, mieszkańcy archidiecezji gnieźnieńskiej, którzy śp. bp. Bogdana Wojtusia spotkali, których bierzmował, których małżeństwa błogosławił, z którymi pielgrzymował i z którymi po prostu był w czasie swoich licznych wyjazdów do parafii.

Za wspólną modlitwę, pamięć, wszelkie dobro, za opiekę lekarzy i pielęgniarek, a w szczególności za troskę sióstr zakonnych, zwłaszcza siostry Barbary, dziękował brat śp. bp. Bogdana Wojtusia, Tadeusz Wojtuś.

„Kochany Bracie, jesteśmy wdzięczni, że mieliśmy w rodzinie takiego kapłana. Dziękujemy za wzór przyzwoitego człowieka, za piękne lekcje i przykład, jak postępować właściwie, nawet jeśli jest to niełatwe (…) W naszej pamięci pozostanie na zawsze Twój uśmiech, dobre spojrzenie, ciepły spokojny głos. Cieszyłeś się bardzo i śmiałeś patrząc na dzieci, jak pełne energii biegały i hałasowały. Mówiłeś wtedy: to jest życie! I błogosławiłeś je. Biło od ciebie niesamowite ciepło i dobro. Taki blask może roztaczać wokół siebie tylko osoba, która jest blisko Boga” – mówił ze wzruszeniem Tadeusz Wojtuś.

Śp. bp Bogdan Wojtuś spoczął w krypcie biskupów pomocniczych gnieźnieńskich w podziemiach kościoła na cmentarzu św. Piotra w Gnieźnie. Ze względu na sytuację sanitarną nie było przemarszu konduktu żałobnego, a w modlitwie na cmentarzu uczestniczyła tylko rodzina oraz biskupi.

Mszę św. i uroczystości na cmentarzu były transmitowane online na kanale YouTube archidiecezji gnieźnieńskiej, na stronach www.archidiecezja.pl oraz www.prymaspolski.pl, a także w TV Gniezno i Radio Plus.

Śp. bp Bogdan Wojtuś urodził się 4 lipca 1937 roku w Łąsku Wielkim k. Bydgoszczy. Święcenia kapłańskie otrzymał 20 maja 1961 roku w katedrze gnieźnieńskiej z rąk kard. Stefana Wyszyńskiego. Studia specjalistyczne z zakresu teologii moralnej, uwieńczone magisterium (1968) i doktoratem (1972), odbywał na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W 1971 roku rozpoczął pracę w Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie jako archidiecezjalny duszpasterz rodzin i duszpasterz służby zdrowia. Był przez wiele kadencji członkiem Rady Duszpasterskiej i Rady Kapłańskiej.

W 1982 roku został mianowany przez Prymasa Polski kard. Józefa Glempa rektorem Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchowego w Gnieźnie, które dzięki jego inicjatywie i zaangażowaniu zostało rozbudowane. Sześć lat później, 24 września 1988 roku, papież Jan Paweł II mianował go biskupem tytularnym Vassinessa i biskupem pomocniczym gnieźnieńskim. Sakrę biskupią przyjął 8 października 1988 roku z rąk kard. Józefa Glempa.

Od 1988 r. pełnił funkcję wikariusza generalnego archidiecezji gnieźnieńskiej. Był członkiem Kolegium Konsultorów, przewodniczącym Wydziału Duszpasterstw Specjalistycznych i prepozytem kapituły katedralnej oraz profesorem teologii moralnej w Prymasowskim Seminarium Duchownym w Gnieźnie. Do 1994 r. był członkiem Komisji Episkopatu ds. Rodziny i członkiem Komisji Episkopatu ds. Seminariów Duchownych. W 2012 r. przeszedł na emeryturę, pozostając do końca czynnym i zaangażowanym w życie duszpasterskie archidiecezji gnieźnieńskiej.

Śp. bp Bogdan Wojtuś zmarł 20 października. Od soboty 17 października był hospitalizowany. Miał potwierdzoną obecność koronawirusa SARS-CoV-2.

Ocena: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biskup-nominat Chrząszcz: chcę być biskupem z sercem otwartym na wiernych

2020-11-14 12:26

[ TEMATY ]

biskup

Episkopat.pl

Na biskupa pomocniczego archidiecezji krakowskiej został nominowany w Święto Niepodległości ks. Robert Chrząszcz, dotychczas pracujący na misjach w Brazylii. - Na moim obrazku prymicyjnym napisałem modlitwę: „Panie Boże daj mi otwarte serce na wszystkich ludzi, których spotkam na mojej drodze”. Chcę to kontynuować teraz jako biskup - mieć otwarte serce na wszystkich wiernych - mówi w rozmowie z KAI biskup-nominat.

Łukasz Kaczyński (KAI): Jakie uczucia towarzyszyły Księdzu po otrzymaniu informacji o nominacji?

Biskup-nominat Robert Chrząszcz: Na pewno było to totalne zaskoczenie. Nigdy nie spodziewałem się, że będę musiał odpowiedzieć na taką prośbę Ojca Świętego, więc tak po ludzku nogi się pode mną ugięły. Ta propozycja wprowadza ogromne zmiany w moim życiu. Parafię, w której teraz jestem proboszczem, objąłem na początku roku i miałem wiele planów, w tym dokończenie budowy kościoła czy jego wykończenie. A teraz muszę to zostawić i zmienić miejsce pobytu o 11 tysięcy kilometrów. Już raz to przeżyłem, kiedy 15 lat temu, pozostawiałem Polskę i jako misjonarz spakowałem się w dwie walizki. Teraz muszę uczynić to samo. Myślę, że łaska Boża idąca z tą decyzją papieża Franciszka zaczyna działać, choć nie ukrywam, że pierwsze dni były bardzo trudne. Teraz powoli pojawia się spokój i radość, wynikające z tego, że staram się w tym wszystkim odnaleźć, trwając na modlitwie i prosząc, jak zawsze w moim życiu, o wstawiennictwo i opiekę Matkę Bożą Kalwaryjską.

KAI: Pochodzi Ksiądz z małopolskiej Kalwarii - jaką rolę odegrała Matka Boże Kalwaryjska w życiu Księdza?

- Rzeczywiście moja rodzina do dzisiaj mieszka w Kalwarii Zebrzydowskiej. Od najmłodszych lat uczestniczyłem w życiu sanktuarium i klasztoru. Często widziałem moich rodziców i dziadków, którzy co roku otwierali swoje ogrody, aby pątnicy mogli zaparkować samochody. Pamiętam jak miałem może 6 lat i jak gotowaliśmy z babcią herbatę dla pielgrzymów, a później szliśmy z rodzicami na dróżki, żeby się pomodlić. Później jako ministrant wstawałem wcześnie na pierwszą Mszę św. o 6:30 przed obrazem Matki Boskiej Kalwaryjskiej. To wszystko w jakiś sposób budowało moje powołanie i moje serce - czułem, że wiara jest bardzo ważna oraz miałem świadomość stałej obecności Maryi w moim życiu. To właśnie Matka Boża Kalwaryjska jest odpowiedzialna za moje powołanie.

KAI: W pierwszych słowach skierowanych po ogłoszeniu nominacji do Biura Prasowego Archidiecezji Krakowskiej powiedział Ksiądz, że chce się kierować duchem misyjnym Kościoła. Jak to rozumieć w warunkach Kościoła w Polsce?

- Wyjechałem z Polski z myślą, aby głosić Chrystusa, więc ten duch misyjny mi towarzyszył. Teraz wracam z tym samym duchem misyjnym: chcę głosić Pana Jezusa w mojej ojczyźnie. Jestem od 15 lat w Brazylii, a kościołowi w Polsce towarzyszę przez informacje w internecie czy w czasie moich krótkich odwiedzin wakacyjnych, więc nie wiem jeszcze do końca jak to będzie wyglądało. Czuję się prawie tak samo, jak czułem się przed 15 laty wyjeżdżając z Polski. Teraz wracam i wiem, że ta Polska i Kościół jest trochę inny niż ten, z którego wyjeżdżałem. Jednak ufam Bożemu miłosierdziu i opiece i mam nadzieję, że tą decyzją Pan Bóg chce wykorzystać moje doświadczenie z Brazylii w Krakowie.

KAI: A jakie doświadczenia brazylijskiego Kościoła mogą Księdzu pomóc pełnić posługę w Krakowie?

- Kościół brazylijski jest troszkę inny niż Kościół w Polsce. Jest to związane z inną mentalnością Brazylijczyków. W Polsce bardzo mało jest innych religii. Rio de Janeiro jest pełne różnych religii, związków religijnych czy sekt. Na poprzedniej parafii miałem ponad 50 kościołów niekatolickich na terenie parafii. Więc w jakiś sposób praca w takim miejscu jest całkiem inna. Ten, który próbuje ewangelizować, musi się odnaleźć w takiej sytuacji, gdzie jest jednym z wielu, którzy głoszą Chrystusa i niekoniecznie jest widziany jako ten, który jest najważniejszy. To rzutuje na sposób głoszenia Chrystusa i sądzę, że może być bardzo owocne w mojej dalszej posłudze.

KAI: Jakim biskupem chciałby Ksiądz być?

- Chcę kontynuować posługę w takim duchu, jaki przyjąłem tutaj. Starałem się być zawsze księdzem, który jest blisko ludzi i rozumie ich problemy. Ale także mówi prawdę i zwraca uwagę, kiedy trzeba, choć robi to w duchu miłości i dobroci. Takim też chciałbym być biskupem. Na moim obrazku prymicyjnym napisałem modlitwę: „Panie Boże daj mi otwarte serce na wszystkich ludzi, których spotkam na mojej drodze”. Chcę to kontynuować teraz jako biskup - mieć otwarte serce na wszystkich wiernych i prowadzić ich swoim nauczaniem i przykładem życia do Boga.

KAI: Czy wie już Ksiądz jakie zawołanie będzie przewodzić Księdza biskupiej posłudze w Krakowie?

- Tak, już wiem. Wybrałem to zawołanie, a bardziej ono mnie wybrało. Będą to słowa: „Otwórzcie drzwi Chrystusowi”. To zdanie, które Jan Paweł II powiedział w 1978 r. w dniu rozpoczęcia swojego pontyfikatu na Placu św. Piotra. Moje „tak” na wezwanie papieża Franciszka dałem 22 października, a więc we wspomnienie św. Jana Pawła II. Ten tekst, to kazanie papieża Polaka, w jakiś sposób poukładało mi w głowie tę odpowiedź, aby powiedzieć to „tak”. Jak je rozumieć? Tak jak ono brzmi - chcę w moim kapłaństwie, a teraz biskupstwie prowadzić serca ludzkie do otwarcia się na Jezusa. W Rio de Janeiro mamy pomnik Chrystusa, który góruje nad miastem. Ma otwarte ramiona. To był zawsze dla mnie znak. Pan Jezus już otworzył swoje miłosierne serce na nas. Teraz czeka, abyśmy my otwarli nasze serca na Niego. Stąd właśnie to wezwanie.

CZYTAJ DALEJ

Niedzielski: W tym tygodniu decyzja, czy badania przesiewowe będą obowiązkowe

2020-11-23 10:21

[ TEMATY ]

koronawirus

gov.pl

W tym tygodniu będzie podjęta decyzja, czy badania przesiewowe w trzech regionach pod kątem koronawirusa będą dla wszystkich chętnych, czy będą obowiązkowe – poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski. Decyzja zapadnie po dyskusji z epidemiologami.

Szef resortu zdrowia zapytano w poniedziałek w RMF FM o zapowiedziane badania przesiewowe pod kątem koronawirusa, m.in. o to, czy we wskazanych regionach będą one dobrowolne, czy obowiązkowe.

"Ostateczne decyzje nie zostały jeszcze podjęte(...). Generalnie mamy na myśli dwa modele. W jednym z nich damy uprawnienia do takich testów lekarzom rodzinnym (...). W tym modelu każdy będzie mógł przyjść i zostać przebadany. Drugi model to wykorzystanie sieci punktów drive-thru w tych regionach i ewentualne skierowanie, które będziemy otrzymywali za pomocą SMS-a czy innego zaproszenia" – powiedział Niedzielski. "W drugim modelu trzeba by wydać jakąś regulację. Pewnie będzie to obowiązkowe" – dodał.

Pytany, kiedy zapadnie decyzja, który model będzie realizowany, odpowiedział, że w tym tygodniu. Zapytany, kiedy mogłyby rozpocząć się badania, powiedział, że w przypadku drugiego modelu potrzebny byłby "kolejny tydzień, dwa, na zorganizowanie logistyki", a w razie wyboru pierwszego badania mogłyby się rozpocząć od razu.

Poinformował, że będą robione testy antygenowe, które dają wynik po 15 minutach. Odniósł się też do stwierdzenia, że testy te mają duży margines błędu.

"Dlatego ja też nie jestem do końca przekonany, jak powinien być ten model zdefiniowany. W związku z tym mamy ten tydzień na dyskusję przede wszystkim z epidemiologami" – powiedział.

W sobotę minister zdrowia poinformował, że po dyskusji wybrano regiony, gdzie będą przeprowadzone badania przesiewowe. Będą to Podkarpacie, Małopolska i Śląsk. (PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

dsr/ joz/

CZYTAJ DALEJ

Czarnek: wierzę, że po 18 stycznia dzieci będą wracać do nauczania stacjonarnego

2020-11-23 19:03

[ TEMATY ]

szkoła

Przemysław Czarnek

Adobe Stock

Wierzę, że po 18 stycznia dzieci będą wracać do nauczania stacjonarnego - powiedział w poniedziałek minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Wszystko zależy od rozwoju pandemii; jeśli będzie konieczność utrzymania obostrzeń, to ten powrót nastąpi stopniowo - dodał.

Minister Czarnek w Polskim Radiu 24 wyraził wiarę, że "po 18 stycznia dzieci będą wracać do nauczania stacjonarnego, które jest absolutnie konieczne dla nich, dla wszystkich rodziców, dla całej Polski i całej gospodarki".

"Jestem przekonany, że taka jest intencja również całej rady medycznej, która podpowiedziała rozwiązania, żeby te ferie zimowe skumulować w jednym terminie i przesunąć bliżej świąt Bożego Narodzenia, żeby przez te niecałe 2 miesiące dzieci nie chodziły do szkół i przez to ograniczyć też mobilność społeczeństwa i doprowadzić do jeszcze większego radykalnego spadku zachorowań" - mówił Czarnek.

Wtedy - przekonywał - "pojawi się płaszczyzna i możliwość powrotu do nauczania stacjonarnego, bo bez tego edukacja ograniczona, choćbyśmy stworzyli najlepsze warunki do nauki zdalnej, a milion złotych w ciągu zaledwie kilku miesięcy to ogromnie dużo środków, do tego, żeby taką naukę uefektywnić, to i tak nie zastąpi ona nigdy nauczania stacjonarnego".

Szef MEiN zaznaczył jednocześnie, że wszystko zależy od rozwoju pandemii. "Pewnie powrót (do szkół - PAP) będzie stopniowy, jeśli będzie taka konieczność, żeby jeszcze utrzymać reżim, obostrzenia i hamować mobilność społeczeństwa".

Wyjaśnił, że "najpierw pewnie będą wracać roczniki najmłodsze, dla których nauka zdalna jest najmniej efektywna, a więc klasy 1-3 szkoły podstawowej i pewnie te roczniki, które są najbardziej w potrzebie, czyli 8-klasiści, maturzyści i uczniowie w najwyższych programowo klasach szkół zawodowych".

W sobotę premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że zawieszenie zajęć stacjonarnych w szkołach będzie przedłużone do 23 grudnia. Następnie między 23 grudnia a 4 stycznia w szkołach jest przerwa świąteczna, a po niej mają być ferie zimowe w jednym terminie dla uczniów w całym kraju - od 4 do 17 stycznia. (PAP)

Autor: Dorota Stelmaszczyk

dst/ mhr/

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję