Reklama

Historia

Ambasador Kumoch o polskiej pomocy Żydom w czasie Holokaustu: Ładosiów było więcej

Pomoc Żydom podczas Holokaustu była wpisana w działania całej polskiej dyplomacji, nie tylko Grupy Berneńskiej - podkreślono w piątek w Warszawie na promocji publikacji "Poselstwo RP w Bernie. Przemilczana historia" Danuty Drywy. Ładosiów było więcej - ocenił ambasador RP w Turcji Jakub Kumoch.

[ TEMATY ]

Polacy

ambasador

Turcja

Holokaust

Wikipedia

Żydzi w wagonie towarowym w drodze do obozu zagłady

Żydzi w wagonie towarowym w drodze do obozu zagłady

"Praktycznie nie było (polskiej) placówki, która w okresie drugiej wojny światowej byłaby obojętna na los Żydów" - podkreślił na spotkaniu Kumoch, który w latach 2016-2020 był ambasadorem RP w Szwajcarii i przyczynił się do upowszechnienia wiedzy o roli Grupy Berneńskiej w ratowaniu Żydów (określanej także jako Grupa Ładosia od nazwiska Aleksandra Ładosia - polskiego dyplomaty działającego wraz ze współpracownikami w neutralnej Szwajcarii).

"Ładoś nie był wyjątkowy. To po prostu była postawa polskiej dyplomacji w tamtych czasach, postawa, którą wielu próbuje przemilczeć" - zaznaczył.

Reklama

Dyplomata zapowiedział też kolejne odkrycia dotyczące polskiej pomocy Żydom, tym razem w Turcji, gdzie jest ambasadorem. "Każdy ambasador, który wyjeżdża do kraju, w którym była placówka polska w czasie Zagłady powinien zacząć od tego, że idzie do Archiwum Akt Nowych i wyciągnie tam po kilkaset dokumentów. Bardzo podobną historię obecnie śledzimy w Turcji" - mówił Kumoch.

"Będzie o tym też głośno, bo jesteśmy wspólnie z dziennikarzami na tropie bardzo poważnego i podobnego działania do działań Ładosia" - dodał.

Dopytywany o tę sprawę nie chciał jednak zdradzić szczegółów, tłumacząc, że jest na to za wcześnie. Odpowiedział jednak, że według niego niesienie pomocy Żydom przez polskich dyplomatów było systemowe. Każda polska placówka dyplomatyczna, która w latach drugiej wojny światowej działała zwłaszcza w neutralnym kraju - jak zwrócił uwagę - będzie miała dokumenty potwierdzające niesienie pomocy Żydom, zagrożonym niemiecką eksterminacją.

Reklama

"Będzie miała mnóstwo dokumentów i będzie miała swojego Ładosia. Tych Ładosiów jest więcej, znacznie więcej niż sam Aleksander Ładoś" - mówił Kumoch.

Okazją do spotkania z ambasadorem Kumochem, a także z wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Magdaleną Gawin, była promocja publikacji dr Danuty Drywy "Poselstwo RP w Bernie. Przemilczana historia". To pierwsza, licząca prawie 300 stron wraz z dokumentami, monografia o grupie Aleksandra Ładosia, którą wydało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w koedycji z Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu.

W swojej publikacji obecna na spotkaniu w Warszawie dr Danuta Drywa opisała Grupę Berneńską jako świadomie wybrane przez polski rząd na uchodźstwie narzędzie w działaniach ratunkowych oraz informacyjnych. Była to nielegalna polsko-żydowska struktura, która w latach II wojny światowej zajmowała się masowym fałszowaniem paszportów państw Ameryki Południowej. Dokumenty te trafiały do Żydów, którzy dzięki nim unikali wywózek do niemieckich obozów zagłady i trafiali do obozów dla internowanych w Niemczech oraz do okupowanej Francji, dzięki czemu część z nich doczekała końca wojny.

Bohaterską grupę tworzyli dyplomaci żydowskiego i polskiego pochodzenia: ambasador Aleksander Ładoś, jego zastępca Stefan Ryniewicz, konsul Konstanty Rokicki i dyplomata Juliusz Kuehl. Należeli do niej także poseł na Sejm II RP Abraham Silberschein oraz przedstawiciel organizacji żydowskich Chaim Eiss. Do początku 2020 r. udało się ustalić imienny spis ponad 3,2 tysięcy Żydów, których dyplomaci próbowali ratować; z tej grupy ocalono co najmniej blisko tysiąc osób.

"Książka pani dr Drywy jest potwierdzeniem mojej opinii, że na temat drugiej wojny światowej naprawdę jeszcze bardzo wiele rzeczy nie wiemy" - powiedziała wiceszefowa MKiDN Magdalena Gawin. Podkreśliła przy tym, że badacze wciąż nie mają pełnego dostępu do wszystkich archiwów w Europie zachodniej.

"Polska odtajniła swoje wszystkie archiwa, to znaczy nie mamy archiwów historycznych, które mają charakter tajny. We wszystkich państwach Europy Zachodniej, mówię tutaj o Anglii, o Francji, o Niemczech i o innych państwach, materiały z lat wojny w dalszym ciągu nie są - jak to się mówi ładnie - deklasyfikowane. Dotyczy to także archiwum naszego wywiadu, to jest w dalszym ciągu utajnione przez archiwa angielskie" - mówiła wiceminister, wskazując przy tym, że władze Polski w czasie II wojny światowej alarmowały aliantów w sprawie sytuacji ludności cywilnej w Polsce i informowały o dokonującej się Zagładzie Żydów.

"Utajnienie tych archiwów po prostu pomogło zachować dobrą twarz naszym zachodnim partnerom, którzy przez bardzo długi czas nie zabierali głosu, ale również unikali odpowiedzi na pytania, dlaczego nikt nie pomógł Polsce i polskim obywatelom" - stwierdziła Gawin.

W rozmowie z PAP dr Drywa podkreśliła, że działania polskich dyplomatów nakierowane były nie tylko na bezpośrednia pomoc, ale także na informowanie świata o Zagładzie. "Polska polityka dyplomatyczna w czasie drugiej wojny światowej poprzez Poselstwo RP w Bernie była nastawiona nie tylko na bezpośrednie ratowanie zagrożonych niemiecką eksterminacją Żydów, ale także, co polscy dyplomaci czynili już pośrednio, na informowanie świata o dokonującej się w okupowanej Polsce Zagładzie. Temat ten ma ogromne znaczenie dla polskiej pamięci narodowej, ale także dla badań skali pomocy udzielanej Żydom podczas drugiej wojny światowej" - powiedziała PAP dr Drywa, która na co dzień kieruje pracami działu dokumentacyjnego w Muzeum Stutthof w Sztutowie na Pomorzu.

Mimo że władze Polski wspierały działania na rzecz ratowania polskich uchodźców, w tym polskich Żydów, dr Drywa podkreśla, że Grupa Berneńska wykazała się wyjątkową odwagą. "Ładoś i jego ludzie bardzo mocno wyszli poza instrukcje rządu polskiego w Londynie, biorąc na siebie ryzyko nielegalnego fałszowania dokumentów. Państwo polskie żądało od nich opieki nad uchodźcami, ale nie domagało się - bo nie mogło - fałszowania paszportów Paragwaju, nie ono też podejmowało decyzję o udostępnieniu żydowskiej organizacji szyfrów. Zrobił to Aleksander Ładoś na własną rękę" - oceniła ekspertka.

Publikacja "Poselstwo RP w Bernie. Przemilczana historia" przedstawia działalność Grupy Berneńskiej od września 1939 r. do kwietnia 1940 r., a następnie od maja 1940 r. do 1944 r., czyli do momentu zaprzestania jej działalności. Czytelnicy znajdą tam też informacje o działalności międzynarodowej polskiego poselstwa w Szwajcarii, m.in. informacje o niesieniu przez dyplomatów pomocy polskim uchodźcom na Węgrzech, w Rumunii, Jugosławii i Francji, a nawet w dalekiej Japonii i Chinach. Autorka przedstawia również Poselstwo RP w Bernie jako istotne centrum informacji o Zagładzie Żydów. (PAP)

nno/ dki/

2020-09-11 18:06

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Włochy: Sprawiedliwi wśród narodów potrzebni także dziś

[ TEMATY ]

Włochy

Holokaust

Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata

©Gabriele Rohde - stock.adobe.com

Odbudowa europejskiego etosu po latach Holokaustu nie byłaby możliwa, gdyby nie zwykli ludzie, którzy z narażeniem własnego życia ratowali Żydów. W Międzynarodowym Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu przypominają o tym rodziny ocalałych z zagłady. Wskazują na znaczenie przekazywania pamięci o tym mrocznym okresie dziejów ludzkości, ale i na konieczność formowania odważnych ludzi sumienia, którzy staną się sprawiedliwymi współczesności.

Sandra Terracina od dwóch dekad zaangażowana jest w powstałe dzięki Piero Terracinie stowarzyszenie „Projekt pamięć”. Jego założyciel ocalał z zagłady, dzięki wsparciu przyjaciół i całe swe życie poświęcił na przybliżanie kolejnym pokoleniom dramatu Holokaustu, prowadząc wykłady na całym świecie. Wspierali go w tym ocalali z zagłady, rodziny ofiar, a także historycy, nauczyciele i prawnicy, nie tylko o żydowskich korzeniach. Mimo jego śmierci w ubiegłym roku dzieło to jest nadal kontynuowane.

CZYTAJ DALEJ

Podano datę uroczystości pogrzebowych bp. Edwarda Janiaka

2021-09-25 20:56

[ TEMATY ]

bp Edward Janiak

KAI

Bp Edward Janiak

Bp Edward Janiak

Uroczystości pogrzebowe zmarłego w czwartek bp. Edwarda Janiaka odbędą się zgodnie z wolą Zmarłego i jego rodziny w środę 29 września we Wrocławiu. Msza św. pogrzebowa zostanie odprawiona w kościele pw. św. Wawrzyńca przy ul. Bujwida, po której nastąpi pogrzeb na miejscowym cmentarzu - poinformował kaliski biskup pomocniczy Łukasz Buzun w komunikacie opublikowanym na stronach diecezji kaliskiej.

Dzień wcześniej, we wtorek 28 września, zostanie odprawiona Msza św. żałobna w intencji śp. biskupa Edwarda Janiaka w katedrze pw. św. Mikołaja w Kaliszu o godz. 16.00.

CZYTAJ DALEJ

Warszawa: Msza dziękczynna w archikatedrze za beatyfikację Prymasa

2021-09-28 21:44

[ TEMATY ]

Warszawa

Eucharystia

bł. kard. Stefan Wyszyński

Agata Kowalska

- Dziękujemy dziś Bogu za jego bezgraniczne zawierzenie Soli Deo – per Mariam, samemu Bogu przez Maryję. Niech heroiczna wiara i miłość obojga nowych Błogosławionych przypomni nam nasze powołanie do świętości! - powiedział w homilii abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski, który przewodniczył w archikatedrze św. Jana w Warszawie dziękczynnej Mszy św. za beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego.

Po raz pierwszy we wtorek 28 września modlący się od lat w archikatedrze warszawskiej o beatyfikację Prymasa spotkali się wspólnie na dziękczynieniu za nią. Msze święte dziękczynne będą odprawiane odtąd w archikatedrze każdego 28 dnia miesiąca o godz. 19.00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję