Reklama

Aktualności

List Papieża Franciszka do Alexa Zanardiego

W liście opublikowanym przez dziennik sportowy „La Gazzetta dello Sport” Papież Franciszek kieruje słowa wdzięczności do mistrza paraolimpijskiego, który walczy o życie po poważnym wypadku drogowym, któremu uległ 19 czerwca.

[ TEMATY ]

Franciszek

Formuła 1

wikipedia.org

Alex Zanardi jest byłym kierowcą Formuły 1, który stracił obie nogi po poważnym wypadku na torze w 2001 roku. Jego życie jest wspaniałym świadectwem startu od nowa i „lekcją człowieczeństwa” poprzez niepełnosprawność. Od ostatniego piątku jest hospitalizowany na oddziale intensywnej terapii uniwersyteckiej polikliniki Santa Maria alle Scotte w Sienie. Oto słowa Ojca Świętego do Zanardiego:

«Drogi Alessandro, Twoja historia jest przykładem, jak zacząć od nowa po tym, jak życie wcisnęło nagle hamulec. Poprzez sport uczysz nas, jak żyć jak bohater, czyniąc z niepełnosprawności lekcję człowieczeństwa. Dziękuję, że dałeś siły tym, którzy je stracili. W tej bolesnej chwili jestem blisko ciebie, modlę się za ciebie i twoją rodzinę. Niech Pan cię błogosławi, a Maryja strzeże».

Reklama

Wypadek miał miejsce w ubiegły piątek podczas wyścigu charytatywnego. Alex Zanardi jest również bohaterem aukcji „We run together” wspieranej przez Papieża, której celem jest zebranie funduszy dla szpitali w Bergamo i Brescii, będących na pierwszej linii walki z Covid-19. Dla tej inicjatywy charytatywnej Zanardi przekazał swoją koszulkę, w której wygrał Papraolimpiadę w 2016 roku w Rio de Janeiro.

2020-06-24 16:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Formuła 1 - Wietnam liczy, że debiut będzie możliwy pod koniec listopada

Lokalni organizatorzy liczą, że pierwszy w historii wyścig Formuły 1 o Grand Prix Wietnamu na ulicznym torze w Hanoi będzie mógł dojść do skutku pod koniec listopada.

Władze kraju ogłosiły, że minęły właśnie trzy miesiące bez wewnętrznej transmisji koronawirusa.

Pierwotnie historyczny wyścig stolica Wietnamu miała gościć 5 kwietnia, ale ze względu na pandemię koronawirusa został odwołany jak szereg innych imprez sportowych. Zamiast w połowie marca sezon F1 ruszył w niedzielę na torze w austriackim Spielbergu.

"Śledzimy rozwój sytuacji z COVID-19 i myślę, że koniec listopada to realny termin na zorganizowanie wyścigu w Hanoi" - powiedział burmistrz stolicy Nguyen Duc Chung na spotkaniu z lokalnymi mediami.

Nie jest jednak jasne, czy pomysł z przeprowadzeniem GP Wietnamu w listopadzie został już omówiony z władzami cyklu.

Sezon Formuły 1 ruszył w niedzielę z czteromiesięcznym opóźnieniem. W storpedowanym przez koronawirusa kalendarzu na razie znajduje się osiem wyścigów w Europie; wszystkie odbędą się bez udziału publiczności. Kierowcy w niedzielę będą ponownie rywalizować na Red Bull Ring, tym razem w GP Styrii. Następnie 19 lipca ścigać się będą na Hungaroringu na Węgrzech, 2 i 9 sierpnia zaplanowano wyścigi na Silverstone w Wielkiej Brytanii, 16 sierpnia odbędzie się wyścig GP w Barcelonie, 30 sierpnia na torze Spa-Francorchamps w Belgii, a 6 września we włoskiej Monzie.

Do tej pory odwołano oficjalnie siedem rund tegorocznych mistrzostw świata, a dziewięć zostało przełożonych. Na pewno nie odbędą się wyścigi o GP Australii, Holandii, Monaco, Azerbejdżanu, Francji, Singapuru i Japonii, niepewny jest los GP Bahrajnu, Wietnamu, Chin, Kanady, Rosji, USA, Meksyku, Brazylii i Abu Zabi.

W Wietnamie dzięki szerokiemu programowi testowania i scentralizowanemu systemowi kwarantanny udało się zatrzymać koronawirus na 369 przypadkach. Oficjalnie nie stwierdzono żadnego zgonu z tego powodu.(PAP)

pp/ cegl/

CZYTAJ DALEJ

Bejrut: pielęgniarka uratowała w chwili wybuchu troje wcześniaków

2020-08-12 10:25

[ TEMATY ]

pomoc

Twitter

Zdjęcie nieznanej pielęgniarki z uniwersyteckiego Szpitala św. Jerzego w Bejrucie, która uratowała troje wcześniaków z neonatologicznego oddziału intensywnej terapii, obiegło cały świat, stając się ilustracją bohaterskiego czynu w obliczu niespotykanej tragedii. Eksplozja w stolicy Libanu, do której doszło 4 sierpnia, zamieniała miasto w ruinę. W wyniku wybuchu ginęło co najmniej 220 osób, 7 tys. mieszkańców zostało rannych i około 300 tys. ludzi straciło dach nad głową.

Zdjęcie niezidentyfikowanej pielęgniarki trzymającej na rękach troje wcześniaków, rozmawiającej przez telefon, zrobił fotograf Bilal Jawich. W rozmowie z CNN Arabic przyznał, że był „zdumiony, gdy zobaczył pielęgniarkę trzymającą trzy noworodki. „Dostrzegłem spokój pielęgniarki, który kontrastował z otaczającą zaledwie metr dalej atmosferą” – zrelacjonował. „Wyglądała jakby posiadła ukrytą moc, która dała jej samokontrolę i zdolność, by uratować te dzieci” – dodał dziennikarz, który później rozmawiał z uwiecznioną na zdjęciu bohaterką. Okazało się, że w chwili wybuchu była na oddziale położniczym. Straciła przytomność. Gdy się ocknęła, zdała sobie sprawę, że niesie ze sobą trójkę przedwcześnie urodzonych dzieci. Noworodki trafiły potem do innego szpitala.

W wyniku eksplozji zginęło cztery pielęgniarki i co najmniej 13 pacjentów Szpitala św. Jerzego w Bejrucie, z kolei w Hopital des Soeurs du Rosaire jedna pielęgniarka zginęła, a druga ma połamane nogi.

„Wszystkie windy są zepsute. Respiratory, monitory, drzwi - wszystko jest zniszczone” – powiedział dr Joseph Elias, szef działu kardiologii w Hopital des Soeurs du Rosaire, tłumacząc dziennikarzom, jak pacjenci musieli zostać przeniesieni do innych nieuszkodzonych szpitali, a ciężko ranni byli leczeni na korytarzach i parkingach.

CZYTAJ DALEJ

„Bezcelowa” pielgrzymka. Częstochowianie w grupie błękitno-białej

2020-08-13 21:33

[ TEMATY ]

pielgrzymka warszawska

ks. Marek Olejniczak

Pallotti FM

– To był dzień pełen słońca i modlitwy – podsumowuje krótko ks. Marek Olejniczak, proboszcz parafii św. Melchiora Grodzieckiego w Częstochowie i wieloletni przewodnik grupy błękitno-białej, idącej w Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej Akademickich Grup „17” na Jasną Górę.

Dla „błękitno-białych” i nie tylko tegoroczne pielgrzymowanie było wyjątkowe, bo ograniczone tylko do jednego dnia.

Zobacz zdjęcia: „Bezcelowa” pielgrzymka. Częstochowianie w grupie błękitno-białej

9 sierpnia pątnicy rozpoczęli dzień w najlepszy możliwy sposób – od uczestnictwa we Mszy św. w kościele św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Krzętowie. Do pokonania mieli następnie 37 km. Marsz zakończyli w malowniczym Dąbku, 30 km od Częstochowy.

– Dla nas to nie problem, że nie dotrzemy z pielgrzymką na Jasną Górę, bo mieszkamy blisko i w każdej chwili możemy tam pójść, ale dla pątników, którzy przyjechali z Pomorza i musieli wrócić po jednym dniu do domu, to jest przykre – mówi ks. Olejniczak.

Na trasę po raz drugi wyruszyła Katarzyna Sobieraj z Częstochowy. – Jest nam bardzo przykro, że mogliśmy iść tylko przez jeden dzień, szczególnie teraz, kiedy jesteśmy już po apelu i trzeba się rozjechać do domów – przyznaje. Podczas pielgrzymki dziękowała Matce Bożej za otrzymane łaski. – Warto wziąć w niej udział, bo życie to pielgrzymka – kwituje.

Pytam, kto jeszcze z pątników odważy się podzielić świadectwem przeżycia jednodniowej pielgrzymki. Pątnicy jednogłośnie wskazują na Małgorzatę. Czekam chwilę, aż spokojnie przełknie ostatni kęs zasłużonej kanapki. – Małgonia gotowa jest powiedzieć ciekawe rzeczy między jednym kotletem a drugim – dopowiada w swoim stylu ks. Olejniczak.

Do wyruszenia w trasę Małgorzatę mobilizują intencja i ludzie. – Trzeba podziękować Bogu za to, co się otrzymało. Modliłam się o dar rodzicielstwa dla córki i zięcia, a teraz będę babcią – opowiada szczęśliwa. Przyznaje, że podczas «normalnej» pielgrzymki idzie z nadzieją, że spotka tych samych ludzi, u których co roku nocuje, że są zdrowi i że wszystko u nich w porządku. Podkreśla również wielką hojność osób spotykanych na pielgrzymim szlaku. – Czasami przez 3-4 dni możemy iść bez prowiantu, bo ludzie dają nam napoje, ciasta czy owoce, a przecież jeszcze idziemy przez zagłębie jabłkowe – podkreśla.

Na jeden dzień do grupy błękitno-białej przyłączyli się Jerzy i Krzysztof, którzy resztę trasy pokonują tylko we dwóch. Jerzy dołączył do kolegi idącego ze stolicy w Nowym Mieście. – Niesiemy różne intencje. Idziemy, by chwalić Matkę Bożą. Nie boimy się. Mamy wszystko, co potrzeba – mówi Jerzy, który z grupą pielgrzymuje od 16 lat. Jego syn jest księdzem. Jerzy pokazuje więc na smartfonie nagranie, które wysłał mu arcybiskup senior Stanisław Nowak. „Pozdrawiam księdza Tomka. Na pewno się cieszy, że tata idzie wierny swojej pielgrzymce” – mówi pasterz.

Kompan Jerzego, Krzysztof, idzie na Jasną Górę po raz 18. Bez wahania odpowiada, że niej jest mu szkoda tracić urlopu na pielgrzymkę. – Tutaj nawiązuje się kontakt z Bogiem, a to jest jedyny sens życia, nadzieja, prawda i droga. Tym żyjemy. Nie ma alternatywy.

Skoro pielgrzymuje 18. raz, to chyba nie ma go już co zaskoczyć? – Ciągle mnie coś zaskakuje. Miłość Boga jest nieprzewidywalna. Spotykam się z nią w każdej chwili. Dajemy się zaskoczyć – i to jest właśnie piękne! – zaznacza.

Krzysztof nie spotkał się z negatywnymi reakcjami podczas pielgrzymki. Wręcz przeciwnie. Jak mówi, ludzie z życzliwością zatrzymywali się i częstowali wodą. – Pomagali nam wszędzie i w każdej chwili. Nie moglibyśmy sobie nawet wyobrazić tego, co nas spotkało. Mieliśmy też niespotykaną łaskę. Znaleźliśmy bardzo głęboką studnię z zimną wodą, która gasiła pragnienie – opowiada.

– Za nami kolejny dzień. Dobra nowina jest taka, że jesteśmy jeden dzień bliżej królestwa niebieskiego – powiedział podczas wieczornego apelu o. Beniamin Kuczała, augustianin. Niby oczywiste, a jednak. Może warto było spotkać się z pielgrzymami w Dąbku, żeby przynajmniej usłyszeć te słowa?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję