Reklama

Franciszek

Papież o miłości i wierze w argentyńskich slumsach w czasie epidemii

Nie ma takich miejsc, do których nie docierałoby promieniowanie dobrego Boga, by ogrzać serca i wnieść światło do życia tych, którzy tam mieszkają - pisze Papież we wprowadzeniu do książki argentyńskiego dziennikarza, który opisuje codzienne życie w czasie epidemii w dzielnicy biedy Buenos Aires.

2020-05-22 20:55

[ TEMATY ]

książka

Argentyna

epidemia

papież Franciszek

Buenos Aires

Vatican News

Franciszek parafrazuje w tym miejscu piosenkę włoskiego piosenkarza i poety Fabrizia de Andre, który w jednym ze swych utworów zarzuca Bogu, że nie interesuje się ubogimi dzielnicami. Zdaniem Papieża ta książka i zawarte w niej świadectwo pokazuje, że tak nie jest.

Franciszek dobrze zna dzielnicę La Carcova, bo należy ona do archidiecezji Buenos Aires, której przez 15 lat był biskupem.
W miejscowej parafii św. Jana Bosko działa grupa księży, którzy otaczają mieszkańców tej dzielnicy ojcowską miłością. Epidemia zmusiła ich do wielkiej mobilizacji. Większość żyjącej tam biedoty utrzymuje się bowiem z pracy dorywczej. Kiedy w Buenos Aires wprowadzono surowe sanitarne obostrzenia, stracili wszystkie środki do życia. Z pomocą przyszła im parafia, która codziennie wydaje ponad 2 tys. posiłków. Z inicjatywy proboszcza ks. Pepe utworzono też specjalne schronisko dla osób starszych, które mogą się tam schronić do końca epidemii i w ten sposób ograniczyć ryzyko zakażenia. A zatem, jak zauważa Papież, ta książka, napisana w formie dziennika, opowiada nam nie tylko dramatyczne historie tak wielu osób, które cierpią na skutek biedy, narkotyków i przemocy, lecz pokazuje również piękne postawy tak wielu zwyczajnych ludzi, którzy gromadzą się wokół tej parafii, by pomóc najbardziej potrzebującym.

Reklama

Dzieląc się wrażeniami z lektury i odwołując się do własnych doświadczeń, Franciszek nie ogranicza się jedynie do opisu charytatywnej posługi Kościoła, do której należą też prowadzone tam ośrodki dla narkomanów i alkoholików. Wieloletni arcybiskup Buenos Aires wskazuje również na znaczenie, jakie ma dla tych ubogich ludzi pobożność ludowa, zwłaszcza teraz w czasie pandemii. Zdaniem Papieża to właśnie ta prosta wiara uczy mieszkańców argentyńskich slumsów solidarności i bliskości.

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek dziękuje za „Ut unum sint” Jana Pawła II

2020-05-25 14:19

[ TEMATY ]

Encyklika

papież Franciszek

św. Jan Paweł II

jedność chrześcijan

źródło: vaticannews.va

Dziękując za owoce ekumenicznego zaangażowania Jana Pawła II Franciszek zastanawia się, jak daleka przed nami jest jeszcze droga do pełnej jedności chrześcijan. Ojciec Święty pisze o tym w liście z okazji przypadającej dziś 25. rocznicy encykliki „Ut unum sint”. Podkreśla w nim, że podpisany przez Papieża-Polaka dokument „utwierdził nieodwracalnie ekumeniczne zaangażowanie Kościoła katolickiego”.

Swój list Franciszek skierował na ręce kard. Kurta Kocha odpowiedzialnego za watykańską dykasterię ekumeniczną, czyli Papieską Radę ds. Jedności Chrześcijan. Za soborowym dekretem o ekumenizmie papież przypomina, że pragnienie jedności zostało wzbudzone przez Ducha Świętego, który zarazem jest jej źródłem. Cytując encyklikę „Ut unum sint” zauważa, że „uprawniona różnorodność nie sprzeciwia się bynajmniej jedności Kościoła, ale przeciwnie — przysparza mu chwały i przyczynia się znacznie do wypełnienia jego misji”.

Dziękując za to, co już udało się dokonać na drodze poszukiwania pełnej jedności Ojciec Święty pisze, że „podziela zdrową niecierpliwość tych, którzy czasami uważają, że można i powinno zrobić się więcej”. Wyraża zarazem przekonanie, że nie może nam zabraknąć wiary i wdzięczności za to, iż w ciągu ostatnich dziesięcioleci podjęto wiele kroków, by zaleczyć wielowiekowe rany. W tym kontekście wylicza, że „wzrosły wzajemna znajomość i szacunek, pomagając przezwyciężyć głęboko zakorzenione uprzedzenia; rozwinął się dialog teologiczny i dialog miłosierdzia, a także różne formy współpracy w dialogu życia, na poziomie duszpasterskim i kulturowym”.

W swym jubileuszowym liście papież dziękuje za wszelkie ekumeniczne działania i pozdrawia przedstawicieli różnych Kościołów i wspólnot chrześcijańskich, będących towarzyszami na drodze ku jedności. Przypomina, że w oczekiwaniu na wspólne sprawowanie Eucharystii jest z nami Chrystus, który tak jak uczniom z Emaus tłumaczy Pisma, i którego można poznać po łamaniu chleba.

Franciszek wyraża też wdzięczność za dwie ekumeniczne inicjatywy podjęte przez Papieską Radę ds. Jedności Chrześcijan. Chodzi o zapowiedziane na jesień Ekumeniczne wademekum dla biskupów oraz odnowienie pisma Acta ŒcumenicaSwój list Franciszek skierował na ręce kard. Kurta Kocha odpowiedzialnego za watykańską dykasterię ekumeniczną, czyli Papieską Radę ds. Jedności Chrześcijan. Za soborowym dekretem o ekumenizmie Papież przypomina, że pragnienie jedności zostało wzbudzone przez Ducha Świętego, który zarazem jest jej źródłem. Cytując encyklikę „Ut unum sint” zauważa, że „uprawniona różnorodność nie sprzeciwia się bynajmniej jedności Kościoła, ale przeciwnie — przysparza mu chwały i przyczynia się znacznie do wypełnienia jego misji”.

Dziękując za to, co już udało się dokonać na drodze poszukiwania pełnej jedności Ojciec Święty pisze, że „podziela zdrową niecierpliwość tych, którzy czasami uważają, że można i powinno zrobić się więcej”. Wyraża zarazem przekonanie, że nie może nam zabraknąć wiary i wdzięczności za to, iż w ciągu ostatnich dziesięcioleci podjęto wiele kroków, by zaleczyć wielowiekowe rany. W tym kontekście wylicza, że „wzrosły wzajemna znajomość i szacunek, pomagając przezwyciężyć głęboko zakorzenione uprzedzenia; rozwinął się dialog teologiczny i dialog miłosierdzia, a także różne formy współpracy w dialogu życia, na poziomie duszpasterskim i kulturowym”.

W swym jubileuszowym liście Papież dziękuje za wszelkie ekumeniczne działania i pozdrawia przedstawicieli różnych Kościołów i wspólnot chrześcijańskich, będących towarzyszami na drodze ku jedności. Przypomina, że w oczekiwaniu na wspólne sprawowanie Eucharystii jest z nami Chrystus, który tak jak uczniom z Emmaus tłumaczy Pisma, i którego można poznać po łamaniu chleba. Franciszek wyraża też wdzięczność za dwie ekumeniczne inicjatywy podjęte przez Papieską Radę ds. Jedności Chrześcijan. Chodzi o zapowiedziane na jesień Ekumeniczne wademekum dla biskupów oraz odnowienie pisma Acta ŒcumenicaSwój list Franciszek skierował na ręce kard. Kurta Kocha odpowiedzialnego za watykańską dykasterię ekumeniczną, czyli Papieską Radę ds. Jedności Chrześcijan. Za soborowym dekretem o ekumenizmie Papież przypomina, że pragnienie jedności zostało wzbudzone przez Ducha Świętego, który zarazem jest jej źródłem. Cytując encyklikę „Ut unum sint” zauważa, że „uprawniona różnorodność nie sprzeciwia się bynajmniej jedności Kościoła, ale przeciwnie — przysparza mu chwały i przyczynia się znacznie do wypełnienia jego misji”.

Dziękując za to, co już udało się dokonać na drodze poszukiwania pełnej jedności Ojciec Święty pisze, że „podziela zdrową niecierpliwość tych, którzy czasami uważają, że można i powinno zrobić się więcej”. Wyraża zarazem przekonanie, że nie może nam zabraknąć wiary i wdzięczności za to, iż w ciągu ostatnich dziesięcioleci podjęto wiele kroków, by zaleczyć wielowiekowe rany. W tym kontekście wylicza, że „wzrosły wzajemna znajomość i szacunek, pomagając przezwyciężyć głęboko zakorzenione uprzedzenia; rozwinął się dialog teologiczny i dialog miłosierdzia, a także różne formy współpracy w dialogu życia, na poziomie duszpasterskim i kulturowym”.

W swym jubileuszowym liście papież dziękuje za wszelkie ekumeniczne działania i pozdrawia przedstawicieli różnych Kościołów i wspólnot chrześcijańskich, będących towarzyszami na drodze ku jedności. Przypomina, że w oczekiwaniu na wspólne sprawowanie Eucharystii jest z nami Chrystus, który tak jak uczniom z Emmaus tłumaczy Pisma, i którego można poznać po łamaniu chleba. Franciszek wyraża też wdzięczność za dwie ekumeniczne inicjatywy podjęte przez Papieską Radę ds. Jedności Chrześcijan. Chodzi o zapowiedziane na jesień „Ekumeniczne wademekum dla biskupów” oraz odnowienie pisma „Acta Œcumenica”.

„Ut unum sint” z 25 maja 1995 r. to dwunasta encyklika Jana Pawła II, a zarazem to pierwszy w dziejach Kościoła dokument papieski tej rangi poświęcony ekumenizmowi. Papież omawia w nim zagadnienia dialogu katolików z chrześcijanami prawosławnymi i protestanckimi. Padają w nim m.in. takie stwierdzenia, że ekumenizm jest „imperatywem chrześcijańskiego sumienia” i „drogą Kościoła Chrystusowego” oraz „nie można być autentycznym chrześcijaninem, jeśli jest się ekumenicznie zamkniętym”.

Encyklika ta jest kluczem do rozumienia papieskiej wizji jedności Kościoła, mocno osadzonej w nauczaniu Soboru Watykańskiego II. Tę wizję można streścić następująco: celem ekumenii nie jest ujednolicenie i zjednoczenie Kościołów, albo ich jakiś synkretyczny uniformizm, lecz osiągnięcie poprzez braterski dialog „pojednanej różnorodności”, bez uszczerbku własnej tożsamości.

„Wierzyć w Chrystusa znaczy pragnąć jedności; pragnąć jedności znaczy pragnąć Kościoła; pragnąć Kościoła znaczy pragnąć komunii łaski, która odpowiada zamysłowi Ojca, powziętemu przed wszystkimi wiekami” - napisał Jan Paweł II. Podkreśla on, że wszelkie zaangażowanie na rzecz komunii wypływa z odpowiedzi na gorące pragnienie Chrystusa „aby byli jedno”. Papieżowi nie chodzi o „jakąś niewyraźną relację dobrego sąsiedztwa, ale o nierozerwalną więź wiary teologalnej, przez którą jesteśmy przeznaczeni nie do podziału, ale do wspólnoty”.

Jan Paweł II w sposób pełen prostoty i pokory zwraca się do chrześcijan z innych Kościołów o wspólną dyskusję nad najbardziej spornym dziś zagadnieniem ekumenicznym - kwestią prymatu papieża.

CZYTAJ DALEJ

Wniebowstąpienie Pańskie

Niedziela podlaska 21/2001

[ TEMATY ]

wniebowstąpienie

Bożena Sztajner

Kamień w Kościele Wniebowstąpienia w Jerozolimie

Czterdzieści dni po Niedzieli Zmartwychwstania Chrystusa Kościół katolicki świętuje uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Jest to pamiątka triumfalnego powrotu Pana Jezusa do nieba, skąd przyszedł na ziemię dla naszego zbawienia przyjmując naturę ludzką.

Św. Łukasz pozostawił w Dziejach Apostolskich następującą relację o tym wydarzeniu: "Po tych słowach [Pan Jezus] uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: ´Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba´. Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej" (Dz 1, 9-12). Na podstawie tego fragmentu wiemy dokładnie, że miejscem Wniebowstąpienia Chrystusa była Góra Oliwna. Właśnie na tej samej górze rozpoczęła się wcześniej męka Pana Jezusa. Wtedy Chrystus cierpiał i przygotowywał się do śmierci na krzyżu, teraz okazał swoją chwałę jako Bóg. Na miejscu Wniebowstąpienia w 378 r. wybudowano kościół z otwartym dachem, aby upamiętnić unoszenie się Chrystusa do nieba. W 1530 r. kościół ten został zamieniony na meczet muzułmański i taki stan utrzymuje się do dnia dzisiejszego. Mahometanie jednak pozwalają katolikom w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego na odprawienie tam Mszy św.

We wspomnianym wyżej fragmencie Dziejów Apostolskich św. Łukasz opowiada, że obłok zabrał Pana Jezusa sprzed oczu Apostołów, kiedy Ten wstępował do nieba. Już w Starym Testamencie przez obłok rozumiano szczególną obecność Boga wśród Narodu Wybranego. W obłoku przecież Bóg prowadził Izraelitów do ziemi obiecanej, w obłoku Bóg zstąpił na Górę Synaj. Kiedy Ewangelista św. Łukasz opisuje, że obłok zabrał Pana Jezusa, chciał przez to podkreślić, że odtąd rozpoczęła się Jego chwała. Wniebowstąpienie było wielką radością dla nieba, gdyż Chrystus po zwycięskim boju powrócił do domu. W Ewangelii św. Jana czytamy, że "Jezus... od Boga wyszedł i do Boga idzie" (J 13, 3). Ewangelista Jan podaje również następujące słowa naszego Pana: " Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca" (J 16, 28). Tak więc do nieba powraca Syn Boży, wstępuje On w wielkim triumfie jako Król. Obłok ma podkreślać, że Chrystus przechodzi do zupełnie innego świata, który jest niewidzialny i trudno go sobie nawet wyobrazić.

Wniebowstąpienie to nie tylko dzień wielkiej radości dla nieba ale również dla całego rodzaju ludzkiego. Oto Pan Jezus wstąpił do nieba nie sam, ale zabrał ze sobą wszystkie dusze świętych. Ten dzień jest tym radośniejszy, że Chrystus powrócił do swojego Ojca wraz z naturą ludzką, w której walczył na ziemi i zwyciężył. Przyoblekł się w nią dla naszego zbawienia, kiedy począł się z Ducha Świętego w łonie Maryi Dziewicy. Teraz jako Bóg - Człowiek po pokonaniu śmierci w tajemnicy zmartwychwstania i w tej naturze odbiera dodatkową chwałę. Wniebowstąpienie to więc nie tylko osobisty triumf Chrystusa, ale także nasze zwycięstwo, najwyższa chwała naszej ludzkiej natury. Kiedy wyznajemy wiarę podczas Mszy św., odmawiamy wtedy takie słowa: " Wstąpił do nieba, siedzi po prawicy Ojca". Dla nas oznacza to, że zostaliśmy wyniesieni ponad wszystkie stworzenia, nawet ponad aniołów. W uwielbionej naturze Jezusa Chrystusa chwałę odbiera nie tylko człowiek, ale również całe stworzenie. O tych wszystkich prawdach przypominają słowa papieża św. Leona Wielkiego: "Po błogosławionym zmartwychwstaniu Pana naszego Jezusa Chrystusa, którego wskrzesiła moc Boża dnia trzeciego jako świątynię rozwaloną, dzisiaj najmilsi, upływa dzień czterdziesty, przeznaczony najświętszym wyrokiem dla naszego pouczenia, aby widokiem zmartwychwstałego ciała umocniła się wiara nasza... Apostołowie... napełnieni są radością. Bo zaiste wielka i nieopisana była przyczyna ich szczęścia, kiedy widzieli, jak na oczach tłumu wstępowała natura rodzaju ludzkiego ponad wszystkie stworzenia niebieski, bijące godnością chóry aniołów, nawet ponad zastępy archaniołów się wznosząc i dochodząc do granic Bóstwa - wiem Syn Boży ją sobie poślubił. Dlatego wyniesienie Chrystusa jest równocześnie i naszym także wyniesieniem: co bowiem pochodzi z Głowy, spada i na ciało. Dzisiaj bowiem nie tylko zostaliśmy umocnieni w posiadaniu nieba, lecz wznieśliśmy się wyżej dzięki łasce Chrystusa, niż utraciliśmy przez zazdrość szatana. Jak bowiem zawzięty nieprzyjaciel zrzucił nas z posiadłości niebieskich, tak nas jako braci swoich syn Boży społem po prawicy Ojca umieszcza".

Św. Łukasz w swojej Ewangelii podaje, że po tym jak Pan Jezus został uniesiony do nieba, Apostołowie z wielką radością powrócili do Jerozolimy. Zostali pouczeni o powtórnym przyjściu Chrystusa, który przybędzie na świat, aby go osądzić. Już przy Ostatniej Wieczerzy nasz Pan zapewniał: "W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem" ( J 14, 2-3). Uczniowie Chrystusa zostali poddani licznym, ciężkim próbom podczas Jego pobytu na ziemi. Widzieli cuda Pana Jezusa, słyszeli Jego nauki, które pociągały tłumy. Chociaż byli świadkami tego wszystkiego, jednak w momencie męki i śmierci Chrystusa opuścili Go. Nie łatwo im też przyszło uwierzenie, że ich Nauczyciel i Pan zmartwychwstał. Kiedy jednak Pan Jezus przez czterdzieści dni pokazywał się Apostołom, ich wiara w zmartwychwstanie Bożego Syna umocniła się do tego stopnie, że później mężnie znosili prześladowania i oddawali własne życie dla Niego. Tym trudniej było im się rozstać z Chrystusem, kiedy ten wstępował do nieba. Pan Jezus powiedział jednak, że Jego odejście jest konieczne, aby mógł przyjść Pocieszyciel. Tymi słowami zapowiadał On posłanie ludziom Ducha Świętego, który odtąd miał prowadzić Kościół aż do skończenia czasów.

Należałoby się zastanowić, do czego nasz Pan zobowiązuje nas w tajemnicy Wniebowstąpienia. Św. Augustyn zachęca wierzących w Chrystusa w taki sposób: "W dniu dzisiejszym nasz Pan, Jezus Chrystus, wstąpił do nieba: podążajmy tam sercem razem z Nim". Przypomina w tym miejscu słowa św. Pawła, który nawoływał: "Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi" (Kol 3, 1-2). Dalej św. Augustyn przypomina, że Pan Jezus chociaż wstąpił do nieba, nie odszedł od nas. Podobnie i my już jesteśmy razem z Nim w ojczyźnie niebieskiej, choć w naszym ciele nie spełniło się jeszcze to, co jest nam obiecane. Tajemnica Wniebowstąpienia nie każe jednak odrywać oczu od ziemi, lecz czynić ją sobie poddaną w ten sposób, aby budować "nową ziemię i nowego niebo". Tajemnica Wniebowstąpienia ukazuje sens pracy i ludzkich wysiłków, utwierdza chrześcijańską misję w świecie. Każdy człowiek powołany jest do tego, aby podporządkowując sobie ziemię, odnosił do Boga siebie i wszystkie rzeczy. Chodzi tu również o zwykłe, codzienne zajęcia, najdrobniejsze nawet prace, które rozwijają dzieło Stwórcy, zaradzają potrzebom swoich braci.

W naszej diecezji jest tylko jeden kościół parafialny, który nosi tytuł Wniebowstąpienia Pańskiego. Świątynia ta znajduje się w miejscowości Strabla. Natomiast w Mierzwinie znajduje się jeszcze kaplica pod tym wezwaniem.

CZYTAJ DALEJ

Kuba Strzyczkowski nowym dyr. i red. naczelnym Programu Trzeciego Polskiego Radia

2020-05-25 14:46

www.polskieradio.pl

Pracujący od 1990 r. w Programie Trzecim Polskiego Radia dziennikarz i prowadzący audycje Kuba Strzyczkowski został w poniedziałek powołany na stanowisko dyrektora i redaktora naczelnego Programu Trzeciego Polskiego Radia. Na stanowisku tym zastąpił Tomasza Kowalczewskiego.

"W dniu 25 maja br. Tomasz Kowalczewski, dyrektor i redaktor naczelny Programu Trzeciego Polskiego Radia, zwrócił się do Zarządu Polskiego Radia S.A. z prośbą o przyjęcie jego rezygnacji z pełnionej funkcji. Zarząd przychylił się do tego wniosku" - poinformowała w poniedziałek PAP Monika Kuś z Biura Zarządu Polskiego Radia.

Jak wyjaśniła, "na stanowisko to z dniem 25 maja powołany został red. Jakub Strzyczkowski".

autor: Grzegorz Janikowski

gj/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję