Reklama

Niedziela Wrocławska

Bracia i Siostry w mundurach

Bratni Krąg na wrocławskim Rynku, zawiązało w tym roku 238 harcerzy, harcerek, skautów i skautek.

Agnieszka Bugała

Nie pobili ubiegłorocznego rekordu (w 2019 r. Krąg utworzyło 610 osób), ale być może niską frekwencję spowodowały kończące się w województwie dolnośląskim ferie zimowe – wielu harcerzy i skautów nie wróciło jeszcze z zimowych wyjazdów.

Dzień Myśli Braterskiej (World Thinking Day) przypada w rocznicę urodzin założycieli skautingu Roberta i Olave Baden-Powellów. To dzięki parze Naczelnych Skautów, młodzież i dorośli skupieni wokół ruchów skautowych, od ponad stu lat szerzą ideę braterstwa i wpierają się w zdobywaniu nowych umiejętności. Aby celebrować ten dzień harcerki i harcerze w swoich drużynach i środowiskach spotykają się na kominkach, ogniskach, rajdach, czy biwakach. Wspólnie łączą się myślami ze swoimi braćmi i siostrami z innych krajów.

To szczególny dzień dla wszystkich harcerzy i skautów - harcerki i harcerze na całym świecie świętują Dzień Myśli Braterskiej. Ta data przypomina im o więzi braterstwa i przyjaźni, która łączy wszystkie skautki i wszystkich niezależnie od pochodzenia, koloru skóry, czy wyznania.

Reklama

W tym dniu wysyłają do siebie paczki, listy, wymieniają się życzeniami, a we Wrocławiu od dziewięciu lat - z inicjatywy phm. Joanny Krzyżosiak - spotykają się na Bratnim Kręgu w Rynku.

Braterskie spotkanie w sobotni wieczór poprowadził pwd. Mateusz Wylęga, członek Hufca ZHP Wrocław im. Polonii Wrocławskiej i organizator Dnia Myśli Braterskiej we Wrocławiu. Po utworzeniu Kręgu odśpiewano ,,Bratnie Słowo” i przekazano symboliczną ,,iskierkę przyjaźni”.

Od trzech lat wydarzeniu towarzyszy mobilny punkt krwiodawstwa.

2020-02-23 15:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Włochy: epidemia, która trwa ponad 40 lat…

2020-03-26 13:02

[ TEMATY ]

epidemia

koronawirus

PAP

Świat zamierał z przerażenia, gdy słyszał, że w ciągu jednej doby z powodu COVID-19 zmarło ponad 600 osób. Gdy każdego dnia, od ponad 40 lat we Włoszech zabija się kilkaset dzieci w łonach matek, wszyscy śpią spokojnie…

Od ponad miesiąca świat z niepokojem patrzy na Włochy dotknięte epidemią COVID-19.Okazuje się jednak, że mimo tak kryzysowej sytuacji, w której naturalnie zmienia się sposób myślenia o wartości ludzkiego życia a kolejne zgony wprowadzają niepokój o życie własne i najbliższych, Włosi wciąć nie podejmują refleksji o trawiącej ich od dziesięcioleci epidemii… Można by rzec, że do jednej plagi dodają drugą, wykonywaną „na życzenie”…

Aborcja - pilny przypadek...


Obowiązujące obecnie we włoskich szpitalach restrykcje, mające na celu ograniczenie kontaktów i udostępnianie miejsc najbardziej dziś potrzebującym, nie dotyczą jednak „przypadków pilnych”. Do takich, obok poważnych obrażeń, problemów sercowych, konieczności wykonania przeszczepu oraz innych sytuacji klinicznych związanych z bezpośrednim zagrożeniem życia, zalicza się także wykonywanie aborcji. A zatem, odraczane są zabiegi pacjentów z dolegliwościami ortopedycznymi, okulistycznymi, nawet pacjentów onkologicznych, jeśli zabieg można przełożyć bez ryzyka dla chorego. Ale kiedy chodzi o zabijanie dziecka w łonie matki, to jest to już „przypadek pilny”.

Jak słusznie podkreśla autorka jednego z włoskich portali, pośpiech wywodzi się w tym przypadku nie z niebezpieczeństwa o życie, ale raczej z woli śmierci, tzn. woli uniknięcia narodzin dziecka za wszelką cenę i na wszystkie sposoby. Okropny wyrok śmierci wobec niewinnego bez obrony…

Walka o miejsca i personel w walce z COVID-19 w tej sytuacji już nie obowiązuje… Czyli na jednym łóżku umiera kolejna osoba na koronawirusa, której nikt nie udziela pomocy, bo trzeba zająć się zabójstwem kolejnego człowieka… Chorzy nie są leczeni, ale zabijanie maleńkich dzieci nadal się dokonuje! W wyniku aborcji 500 dzieci dziennie, czyli 22 dzieci na godzinę traci we Włoszech życie.

Prezes Stowarzyszenia “Ora et Labora in Difesa della Vita” podkreśla, że wiele szpitali znajduje się pod ogromną presją, przede wszystkim w Lombardii w innych regionach północy, gdzie skoncentrowana jest największa liczba zakażeń COVID-19. Poszukiwane są nowe źródła finansowania a wystarczyłoby, aby pieniądze przeznaczone na aborcje (każdy region płaci za każdą aborcję nawet do 5 tys. euro!) skierować na obecne ogromne potrzeby związane z zarządzaniem kryzysowym. Podobnie także cały personel zatrudniony do przeprowadzania tych zbrodni, które wołają o pomstę do Boga i do przyszłych pokoleń, mógłby służyć jako pomoc w powstrzymaniu epidemii.

Domowa aborcja na życzenie?

„Na pomoc” w tej sytuacji spieszą panie ze Stowarzyszenia AMICA (Associazione Medici Italiani Contraccezione e Aborto), powstałego w 2015 r. w celu zapewnienie wszystkim kobietom dostępu i wolności wyboru w zakresie różnych możliwych technik aborcji. Związani z tą organizacją ginekolodzy Anna Pompili i Mirella Parachini w liście zamieszczonym na portalu „Quotidiano Sanità” zauważyły, że to bardzo nieekonomiczne w obecnej sytuacji, aby dokonywać aborcji w szpitalach, zamiast zlecać aborcję farmakologiczną. Autorki listu są oburzone niemożliwością bądź zablokowaniem możliwości dostępu do procedury aborcji farmakologicznej w Lodi w Lombardii, gdzie praktykowane jest prawie wyłącznie chirurgiczne przerywanie ciąży. Domowa aborcja farmakologiczna jest przecież bezpieczna, wymaga mniejszej liczby kontroli, co jest zaletą nie tylko z ekonomicznego punktu widzenia, ale także z punktu widzenia możliwości zarażenia się COVID-19 czy innymi.

Wzywają zatem do rozsądku: nieuzasadniona hospitalizacja zdrowych ludzi to marnotrawstwo zasobów gospodarczych, zajęcie łóżek odbieranych tym, którzy naprawdę tego potrzebują. Ta wybitna troska o życie i bezpieczeństwo człowieka wyrażana przez osoby, które dążą do ułatwienia procedur zabójstwa człowieka razi chyba każdego…

Panie ubolewają, że ta „trudna i złożona sytuacja” [tzn. poczęte dziecko – przyp. MZ] wciąż jeszcze napotyka się z antynaukowymi uprzedzeniami, ideologią, która czyni ludzi tak ślepymi i nierozsądnymi, prowadząc do wyborów mających na celu pokazanie, że we Włoszech kobiety muszą się dobrze zastanowić przed aborcją.

Alerty bezpieczeństwa, wyjątkowe środki ostrożności, ogłaszanie stanów epidemiologicznych, wzywanie do zachowania kwarantanny, szacowanie strat gospodarczych… Świat a wraz z nim także nasze „małe światy” w przeciągu kilku dni wirus postawił na głowie… Odebrał życie ludziom, których śmierć jest dramatem dla wielu rodzin, zaskoczonych nagłą utratą bliskiej, kochanej osoby.

Gdy każdego dnia setki dzieci pozbawia się życia „zgodnie z prawem” i politycznie poprawną wolnością, każdy idzie spać spokojnie, nie myśląc o tym, że wciąż dokonuje się plaga niszczenia ludzkości i cywilizacji, która w zatrważającym tempie pozostawia ślady okrutnej śmierci na obliczu naszego świata… W obliczu koronawirusa władze państw działają błyskawicznie. Kiedy politycy równie sprawnie wezmą się za ratowanie abortowanych dzieci?

CZYTAJ DALEJ

Abp Ryś: grzech rozprasza, a Bóg gromadzi w jedno!

2020-04-04 11:44

[ TEMATY ]

Łódź

abp Grzegorz Ryś

ks. Paweł Kłys

- Grzech rozprasza, a Bóg gromadzi, dlatego sakrament pokuty jest sakramentem pojednania. Wtedy, kiedy Pan przekreśla nam grzech, to otwiera nam szansę do pojednania, bo zbiera nas znowu we wspólnotę – mówił abp Ryś. Metropolita łódzki przewodniczył dziś rano Mszy w kaplicy domu biskupiego.

Abp Ryś odwołując się do dzisiejszej Liturgii Słowa zauważył, że Bóg się nie godzi na rozproszenie ludzi,i na nienawiść między ludźmi i podziały między nimi. - Mam inne owce, które muszę przyprowadzić do tej owczarni, aby nastała jedna owczarnia i jeden Pasterz. Jezus umarł nie tylko za naród, ale by dzieci Boże, które są poza narodem, by je zgromadzić w jedno! To znaczy, by ci, którzy są Ludem Boga, otwarli szeroko oczy i zobaczyli swoich braci swoje siostry – córki, synów Boga – rozproszonych gdzie indziej, nie w granicach widzialnych Ludu Bożego - mówił duchowny.

Ab Ryś zachęcał żeby "poddać się Bogu, który nas gromadzi i poddać się tej pasji Boga gromadzenia i jedności. Nie stawiać się oporem wobec tego, który nas zbiera!".

Pod koniec liturgii metropolita łódzki zaprosił wszystkich do uczestnictwa w Rekolekcjach dla Łodzi, które rozpoczną się już jutro o godz. 18:30 i potrwają do środy włącznie. Nauki rekolekcyjne będą transmitowane na żywo na kanale YouTube Archidiecezja Łódzka i stronie www.archidiecezja.lodz.pl/

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję