Reklama

Afryka

Jemeńczycy muszą wypracować pokój, ale świat musi na to pozwolić

To nie przypadek, że świat zapomina o wojnie w Jemenie. Zbyt wielu na niej zarabia, zbyt wiele krajów czerpie zyski ze sprzedaży broni, którą walczy się w tym kraju – uważa bp Paul Hinder, wikariusz apostolski Arabii Południowej, do której należy również Jemen.

[ TEMATY ]

pokój

konflikt

Jemen

Vatican News / ANSA

Szwajcarski biskup misyjny podkreśla, że aktualna sytuacja jest bardzo złożona. Dla zakończenia wojny niezbędny jest impuls z zewnątrz, ze wspólnoty międzynarodowej. Z drugiej strony przyszłość kraju musi spoczywać w rękach samych Jemeńczyków – mówi bp Hinder.

„Jemen to kraj bardzo zróżnicowany. Przyszła konstytucja kraju musi uszanować, że są różne interesy oraz grupy etniczne. Również pod względem topograficznym ten kraj jest bardzo zróżnicowany. Jeśli tego nie weźmie się pod uwagę, nigdy nie dojdziemy do trwałego rozwiązania obecnych konfliktów. Państwo na przykład całkowicie scentralizowane nie zda egzaminu na dłuższą metę. Świat arabski zawsze taki był. Zawsze były tu różne plemiona, które niekiedy toczyły wojny, a czasami żyły w dobrych relacjach. Łączyły ich małżeństwa, handel, wspólne interesy. Trzeba powrócić do tego dawnego systemu, odkryć wspólne korzyści z pokoju i współpracy. Są też jednak niestety wpływy z zewnątrz. Interesy tych, którym bardziej niż na pokoju zależy na zyskach ze sprzedaży broni. Takie są realia i to nie służy pokojowi.“

2019-12-05 18:17

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pandemia zagraża procesowi pokojowemu w Sudanie Płd.

2020-05-08 20:03

[ TEMATY ]

pokój

Sudan Południowy

bieda

pandemia

Vatican News

Pandemia rzuciła mieszkańców Sudanu Południowego na kolana wzmagając dotkliwie głód i stawiając pod znakiem zapytania sukces podpisanego w styczniu porozumienia pokojowego. W kraju nie toczy się już prawie walk, jednak wprowadzone obostrzenia sanitarne i zamknięcie granic sprawiają, że od tygodni nie udało się sformować rządu przejściowego.

„Obecna sytuacja zagraża realizacji porozumień pokojowych, a bez nich nasz kraj czeka prawdziwa katastrofa” – alarmuje bp Edward Hiboro Kussala.

Hierarcha zauważa, że pokojowa przyszłość tego kraju wciąż postawiona jest na ostrzu brzytwy. Wskazuje, że pandemia sprawiała, iż każdy zaczął się zajmować własnymi sprawami zapominając o globalnych problemach, które z nastaniem epidemii się nie zakończyły, tylko znacząco pogłębiły. „Bez wsparcia wspólnoty międzynarodowej bardzo trudno będzie naszemu krajowi stanąć na nogi. Obecny rząd jest tak słaby, że nie potrafi stawić czoła kryzysowi wywołanemu pandemią” – podkreśla bp Kussala, który stoi na czele jednego wspólnego episkopatu łączącego Sudan i Sudan Południowy.

Hierarcha wskazuje, że Kościół nie tylko nadal pozostaje mediatorem między stronami konfliktu, ale jest też na pierwszej linii walki z koronawirusem. Księża i katechiści szerzą oświatę zdrowotną, informując o konieczności mycia rąk i zachowania dystansu społecznego. Największą rolę odkrywają jednak katolickie przychodnie i ambulatoria, będące dla tysięcy ludzi jednym punktem, gdzie mogą otrzymać potrzebną pomoc medyczną.

Rozmiar epidemii w Sudanie Południowym nie jest znany, ponieważ na 11 mln mieszkańców jest tam tylko jedno centrum diagnostyczne mogące przeprowadzać konieczne testy.
„Nasi ludzie od lat wycieńczeni są wojną, kolejnymi klęskami żywiołowymi i chronicznym głodem” – podkreśla bp Kussala. Zauważa, że zamknięcie kraju znacząco pogorszyło tę sytuację, ponieważ zupełnie ustały transporty żywności dostarczanej przez organizacje humanitarne, od których uzależnione jest przetrwanie Sudańczyków.

CZYTAJ DALEJ

Kl. Tomasz Dragańczuk: Spotkałem w swoim życiu księży, którzy byli dla mnie przykładem

2020-05-28 12:46

[ TEMATY ]

powołanie

Kamil Krasowski

Kl. Tomasz Dragańczuk

- Często powtarzam, że jestem przykładem na to, że Pan Bóg mówi do nas przez drugiego człowieka – mówi Tomasz Dragańczuk, kleryk IV roku Wyższego Seminarium Duchownego w Gościkowie-Paradyżu i na łamach Niedzieli zielonogórsko-gorzowskiej dzieli się świadectwem swojego powołania.

- Spotkałem w swoim życiu księży, którzy na pewno byli dla mnie przykładem, który teraz jest też wzorem tego jak ja chce budować swoje przyszłe kapłaństwo; księży którzy potrafili wprost zapytać: „A czy ty zaprosisz mnie na swoje prymicje”, gdzie to był czas kiedy w życiu nie pomyślałbym o seminarium – mówi z uśmiechem Tomek, dziś kleryk 4 roku w Paradyżu. – Jednym z tych księży rozmawiałem później, kiedy byłem już w seminarium, że faktycznie gdyby nie zaszczepił w mojej głowie takiej myśli, że seminarium i kapłaństwo to jedna z możliwości, to może nigdy nie przyszedłbym do Paradyża, bo skąd by to miało wzrastać.

Tomek ma za sobą 2 lata pedagogiki. Po pierwszym roku podczas praktyki w jednym z gimnazjów prowadził zajęcia z jedną z klas, zastępując lekcje religii. Wówczas, jak mówi, jedna z dziewcząt zapytała „A czy pan będzie księdzem?”– Pamiętam, że mnie to tak uderzyło, że chodziłem sfiksowany przez cały dzień. Od tego momentu ta myśl towarzyszyła mi tak poważnie, że nawet siedząc w pociągu do Poznania zastanawiałem się, w którym momencie przerwać studia i jak to będzie, kiedy już przyjdę do Paradyża. Dla mnie to było tak jasne wskazanie, że Pan Bóg właśnie dla mnie przygotował tę drogę, że nie potrafiłem już sobie wyobrazić życia inaczej. Dzisiaj też jest dosyć podobnie, choć wiadomo, że z rożnymi – większymi lub mniejszymi – kryzysami. Jednak za każdym razem Pan Bóg mnie utwierdza, że to wszystko co dla mnie przygotował jest tak piękne, że nie warto z tego rezygnować – dodaje kl. Dragańczuk.

Tomek uważa okres studiów za dar od Pana Boga, bo dzięki temu ma za sobą doświadczenie czasu studiów, co też w pewien sposób go ukształtowało i pomaga mu funkcjonować w seminarium czy poza nim.

- Powołanie to jest zaproszenie do wejścia na drogę, która może mi pomóc budować swoja relacje z Panem Bogiem. Oprócz tego, ze będę mógł w ten sposób służyć innym, pokazywać im Pana Boga, to jest to sposób, w który On chce dotrzeć do mnie i ze mną budować relację. Moje kapłaństwo będzie dla innych, bo jest to kapłaństwo służebne, ale przede wszystkim Pan Bóg daje je właśnie dla mnie, żebym mógł bardziej Go spotkać, Nim żyć i tym, co dzięki temu doświadczę dzielić się z innymi – kończy kl. Tomasz Dragańczuk.

CZYTAJ DALEJ

W czasie pandemii, rekolekcje KSM on-line

2020-05-29 06:15

[ TEMATY ]

rekolekcje

KSM

diecezja legnicka

Sławomir Puciato

Liturgia była transmitowana z różnych kościołów

Majowe rekolekcje Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży poświęcone były duchowości. Zarejestrowanych było blisko 30 osób, inni uczestniczyli "z doskoku".

Rekolekcje były skoncentrowane na trzech aspektach duchowości: własnej, wspólnotowej i tożsamościowej. Każdy z nas musi rozpocząć poznawanie siebie od zbudowania relacji z Bogiem i uznania, że jest się stworzonym na Jego obraz i podobieństwo, od odszukania tego, co, lub raczej Kto, daje nam szczęście. Następnie musimy poznać siebie jako istotę społeczną rozwijającą się w różnych wspólnotach – tych wybranych przez nas, a także tych, w których jesteśmy niezależnie od naszej woli. Aby w pełni zrozumieć sens swojego istnienia, trzeba wgłębić się w swoją tożsamość jako członka Kościoła i wsłuchać się w głos Boga zlecającego nam misję - by służyć bliźniemu, dawać świadectwo i innych czynić uczniami Chrystusa.

Każdy dzień rozpoczynała konferencja dotycząca konkretnego aspektu duchowości, publikowana na Facebooku KSM Diecezji Legnickiej. O godzinie 15 uczestnicy jednoczyli się na wspólnej Koronce do Bożego Miłosierdzia, adoracji czy różańcu. Były też prace w grupach, rozważanie Słowa Bożego i dyskusja na temat podjęty w konferencji. Punktem kulminacyjnym była oczywiście Eucharystia. Każdego dnia transmitowana z innej parafii, przy której działa KSM. Dodatkowo, w sobotę, stworzono możliwość rozmowy on-line z duszpasterzem.

Materiały z rekolekcji są dostępne na naszej stronie KSM DL.

Więcej na ten temat w kolejnym wydaniu Niedzieli legnickiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję