Reklama

Kościół

Rolnicy dziękowali na Jasnej Górze za tegoroczne plony

– Z szacunkiem patrzymy na wasze spracowane dłonie i radujemy się zebranymi przez was darami Nieba, gratulujemy pięknych plonów mimo zmagań i wielkich trudności pogodowych – tymi słowami o. Marian Waligóra – przeor Jasnej Góry przywitał rolników w niedzielę 1 września podczas Mszy św. kończącej Ogólnopolskie Dożynki Jasnogórskie 2019.

Starostowie tegorocznych dożynek Jolanta i Józef Nawroccy z miejscowości Kuźnice w parafii Kramsk wspólnie z dziećmi i wnukami przekazali dożynkowe bochenki chleba bp. Wiesławowi Meringowi – ordynariuszowi diecezji włocławskiej, głównemu celebransowi uroczystości oraz przedstawicielom Kościoła i władz państwowych.

W tym roku święto dziękczynienia za plony zbiegło się z 80. rocznicą wybuchu II wojny światowej. Do tej daty oraz faktu, że mieszkańcy wsi przez wieki żywili i bronili Polaków nawiązywano wielokrotnie w czasie uroczystości.

Reklama

Rolnicy i żołnierze zawsze na posterunku

Prezydent RP Andrzej Duda w przesłaniu do uczestników pielgrzymki, które odczytała w jego imieniu Halina Szymańska – szefowa Kancelarii Prezydenta RP – przypomniał o zasługach polskiej wsi dla naszej wolności i porównał trud rolnika do służby żołnierza, który trwa zawsze na posterunku. – Pokolenia chłopów walczyły o wolność w czasie powstań narodowych, w czasie wojny bolszewickiej, na frontach I i II wojny światowej, wielu zginęło w pacyfikacjach, wielu zostało wywiezionych do sowieckich łagrów i na przymusowe roboty do Niemiec. Pamiętamy również odwagę rolników, którzy w latach powojennych potrafili skutecznie przeciwstawić się przymusowej kolektywizacji, a następnie upomnieć się o swoje prawa podczas strajków rolniczych, w 1980 i 1981 r. To również im zawdzięczamy wolną Polskę – napisał Andrzej Duda.

Prezydent podkreślił, że chociaż w ostatnich latach polska wieś bardzo zmieniła się i rolnictwo jest coraz nowocześniejsze, to jednak nadal filarem wiejskich społeczności pozostaje rodzina. Rodzinność wiejskich gospodarstw, pokoleniowa ciągłość i wierność tradycji pozwala produkować żywność wysokiej jakości i odnosić sukcesy na europejskich rynkach. – Dziękuję wszystkim polskim rolnikom za trud pracy na roli i wierność wartościom, które od wieków budują naszą wspólnotę. Wszystkim rolniczym rodzinom życzę wszelkiej pomyślności. Niech Państwa starania przynoszą zawsze jak najlepsze owoce, z pożytkiem dla Państwa i Państwa bliskich oraz całej naszej Ojczyzny. Wiem, że Polska może zawsze na Was liczyć – napisał w przesłaniu Prezydent RP.

Reklama

Bezpieczeństwo żywnościowe to podstawa

Uczestników Dożynek Jasnogórskich przywitał również Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski, który wyraził żal, że znaczna część społeczeństwa nie zna prawdziwego obrazu współczesnej wsi. Zaznaczył, że doceniając pracę rolnika powinniśmy mieć świadomość, że dzięki niej mamy zapewnione bezpieczeństwo żywnościowe, które jest podstawą naszej egzystencji i rozwoju innych dziedzin. Naszym grzechem jest marnowanie żywności, a tym samym marnowanie pracy ludzi, marnowanie tego, czego w sposób przemysłowy nie da się wytworzyć. Minister przypomniał o działaniach podejmowanych dla zmniejszenia kosztów produkcji rolnej, jak m.in. subsydiowanie paliwa rolniczego, program wapnowania gleb, pomoc w miejscach, gdzie klęsk, takich jak susza, powodzie, gradobicie, a także podjęcie programów retencji i nawodnień. Duże znaczenie mają wprowadzone ułatwienia w sprzedaży bezpośredniej i zasadach organizowania się rolników w spółdzielnie. – Wsi trzeba pomagać w sposób racjonalny. Państwo nie jest od tego, żeby robić coś za kogoś. Państwo jest po to, żeby ten potencjał polskiej wsi, ogromny zasób pracowitych, sumiennych i gospodarnych rolników wesprzeć. Nic tak nie smakuje, jak chleb, który spożywamy, bo go wcześniej wypracowaliśmy – podkreśli min. Ardanowski.

Gospodarować roztropnie i odpowiedzialnie

Do 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej nawiązał na wstępie kazania bp. Wiesław Mering, który przypomniał, że piekło wojny stworzyła nienawiść, odczłowieczenie serc, pogarda dla drugiego człowieka i wola upodlenia go, a przede wszystkim porzucenie Boga. Nie możemy o tym zapomnieć, nawet gdy zarzucają nam, że kierujemy się ciągle naszym poczuciem martyrologii.

Bp Mering przypomniał, że na Jasnej Górze szukamy zawsze radości ze spotkania z Matką, a także nadziei i siły, które Ona daje. – Tylko tutaj możemy zaczerpnąć i wywieźć nadzieję i siły do dalszego życia – mówił kaznodzieja. Przynosząc dziś dary: symboliczne wieńce, korony, a także owoce ziemi i pracy rąk ludzkich, uczymy się dzielić posiadanym dobrem, uświadamiamy sobie, że służy ono nie tylko nam i naszym bliskim, ale i wszystkim potrzebującym. Ta świadomość każe nam chrześcijanom czynić sobie ziemię poddaną, ale mamy na tej ziemi znajdować siebie jako mądrych gospodarzy, roztropnych i odpowiedzialnych za uprawianą ziemię. Liczy się nie tylko ekonomiczne traktowanie pracy. Traktowanie plonów, jako daru Boga, uczy nie tylko poczucia odpowiedzialności za ziemię, mądrego gospodarowania ziemią, ale także trudnej sztuki pokory. – Nie wszystko zależy od człowieka – zauważył biskup. Przypomniał też o niezwykłej więzi rolnika z uprawianą ziemią, o której pisali m.in. Bolesław Prus, Władysław Reymont, Maria Dąbrowska i Henryk Sienkiewicz. Tej miłości i szacunku do ziemi uczył także Kościół i księża, wśród nich ks. Piotr Wawrzyniak i ks. Wacław Bliziński, którzy kierując się ideałami chrześcijańskimi tworzyli organizacje rolnicze.

Wieś – matecznikiem wiary

Od początku chrześcijaństwa w naszej ojczyźnie wieś była matecznikiem wiary. Świątynie do dzisiaj są ozdobą naszych wsi i miasteczek, a dla wspólnot parafialnych są przedmiotem dumy i fundamentem ich małej Ojczyzny, która integrując i łącząc mieszkańców wytwarza wspólnotę wielkiej narodowej polskiej Ojczyzny.

– Bóg każe człowiekowi czynić sobie ziemię poddaną, jako mądremu gospodarzowi, każe o nią się troszczyć i być za nią odpowiedzialnym. Chce, byśmy ojczystą ziemię kochali i o tym poleceniu nie wolno nam zapomnieć – kontynuował biskup.

Dodał, że polska ziemia domaga się oczyszczenia z różnych chwastów, m.in. agresji, nienawiści, kłamstwa, „trolli”, których życie oparte jest na sprzeciwianiu się Bożym prawom; którzy usiłują nam wmówić, że człowiekowi zależy tylko na chlebie, rozrywce i posiadaniu. Są tacy, którzy usiłują promować chore ideologie, nastawione na niszczenie rodziny i prowadzą walkę z życiem. Próbują także szerzyć ekonomizm, czyli wartościowanie wszystkiego według korzyści jakie może odnieść człowiek. Religia jest ośmieszana, atakuje się ją, niszcząc tym samym więzi narodowe, społeczne i rodzinne.

Potrzeba moralnej odnowy

– Tylko mężnym przeciwstawieniem się, odwagą, świadectwem umiłowania całego tego dziedzictwa, które ma na imię Polska, możemy obronić wiarę ojców. To jest nasze dzisiejsze Westerplatte, jak uczył Jan Paweł II, na którym naprawdę nie godzi się bawić i radośnie pląsać – kontynuował kaznodzieja.

Trzeba odwagi, by przystąpić do pracy nad odnową moralną naszego kraju. Jest ona trudna, bowiem mimo technologicznych sukcesów stajemy się, jak mówił Benedykt XVI, moralnymi karłami. To trudna praca, bo ona dokonuje się w sercu, ale nie podjęcie jej oznaczałoby, że wiarę traktujemy obojętnie. – Niech Jezus w podejmowanych dzisiaj postanowieniach i zadaniach nas wspomaga – podkreślił bp. Mering.

Modlitwa o pokój i chleb

Na zakończenie Mszy św. bp Edward Białogłowski wypowiedział słowa modlitwy: – W 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej polecamy Ci wszystkich obrońców naszej Ojczyzny, tych, którzy polegli w jej obronie, tych którzy zostali naznaczeni stygmatem różnego cierpienia, tych którzy przeżyli tamten, trudny czas i troszczyli się o odbudowę moralną i materialną naszej Ojczyzny. Królowo Pokoju prosimy Cię o dar pokoju oraz o mądrość kierującymi państwami, aby starali się budować pokój na sprawiedliwości i prawdzie. Maryjo Królowo Polski, Oblubienico Ducha Świętego pomóż nam dziękować Bogu za polskich rolników i za wszystkich związanych z sektorem rolnictwa, którzy kochają ziemię ojczystą, troszczą się o gospodarkę rolną, dzielą się owocami swej pracy, aby nie brakło nam codziennego chleba.

Biskup podziękował również kapłanom, którzy modlitwą i głoszonym słowem włączyli się w tegoroczne pielgrzymowanie, podziękował również serdecznie uczestnikom i organizatorom.

2019-09-01 19:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pszczelarskie dożynki

Niedziela bielsko-żywiecka 40/2019, str. 3

[ TEMATY ]

dożynki

PB

Nowy sztandar pszczelarzy został poświęcony

– Przychodzimy dziś z dziękczynieniem za pszczoły, pszczelarzy, przesłanie, jakie przekazują pszczoły, gdy na nie patrzymy, i za owoce ich pracy – powiedział bp Edward Białogłowski podczas 37. Ogólnopolskich Dni Pszczelarza w Bielsku-Białej

Msza św. celebrowana przez bp. Romana Pindla i bp. Edwarda Białogłowskiego w stolicy Podbeskidzia była religijnym akcentem pszczelarskiego dziękczynienia za plony. W modlitwie uczestniczyli przedstawiciele branży pszczelarskiej, delegaci i związkowcy struktur Polskiego Związku Pszczelarskiego, samorządowcy i politycy. Razem z duchownymi modlił się także bp diecezji cieszyńskiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego Adrian Korczago.

W kazaniu duszpasterz rolników i pszczelarzy podkreślił znaczenie pszczół w gospodarce człowieka. – Dziękujemy Panu Bogu za pszczele rodziny, bo one nas także pouczają. Przede wszystkim są mistrzami organizowania życia rodzinnego. Pszczoły żyją w rodzinie. Podziwiać trzeba, jak bardzo zorganizowanymi są pszczele rodziny. Jak bardzo są zdyscyplinowane, jak niezmiernie są pracowite, jak dbają o czystość swojego mieszkania, o jego klimat. Dziękujmy za te dary, które Bóg zsyła przez życie i pracę tych stworzeń – mówił bp Białogłowski. Hierarcha podziękował pszczelarzom troszczącym się o pasieki i tym, którzy dbają o sady i pola służące pszczołom.

Podczas liturgii bp Roman Pindel poświęcił sztandar Beskidzkiego Związku Pszczelarzy „Bartnik”. Na koniec pobłogosławił zebranych u podnóża Dębowca wiernych relikwiami św. Ambrożego, patrona pszczelarzy. Celebrację upiększył swoim śpiewem Zespół Pieśni i Tańca „Andrychów”.

37. Dni Pszczelarza odbyły się w dniach 20-22 września w Bielsku-Białej. Organizatorem spotkania był Beskidzki Związek Pszczelarzy „Bartnik”. W wydarzeniu wzięli udział pszczelarze z Polski, Niemiec, Rosji, Litwy, Białorusi, Ukrainy, Słowacji, Czech.

– Nasze spotkanie to pszczelarskie dożynki. To radość ze spotkania naszej wspólnoty pszczelarzy, producentów sprzętu, przetwórców, apiterapeutów i samorządowców. W radości uczestniczą nasi przyjaciele z państw ościennych. Pszczelarską wspólnotę łączy nie tylko miłość do pszczół, lecz także troska o kolegów i przyjaciół z branży – powiedzieli organizatorzy spotkania. Beskidzki oddział związku zrzesza 1 436 pszczelarzy, w 37 kołach pszczelarskich. Jego członkowie działają na terenie powiatów: Bielsko-Biała, Cieszyn, Żywiec oraz częściowo na terenie powiatów: Oświęcim, Andrychów, Wadowice, Sucha Beskidzka i Pszczyna. Opiekują się 26 400 rodzinami pszczelimi.

CZYTAJ DALEJ

Kościelny dress code, czyli w co się ubrać do kościoła

Przy temperaturach dochodzących do 30 stopni Celsjusza to zupełnie naturalne, że zakładamy coraz lżejsze ubrania i zaczynamy wyglądać jak plażowicze, nawet w miejscach, w których taki ubiór jest niestosowny. A to już stanowi problem. Dlatego warto przypomnieć zasady, które pomogą nam dostosować strój do miejsca i okoliczności, w których się znajdziemy

Szczególnym miejscem, w którym należy nie tylko godnie się zachować, ale i być stosownie ubranym, jest kościół. Potrzebny jest nam zatem kościelny dress code. Opiera się on na tych samych założeniach i pełni podobne funkcje co dress code biznesowy. Przede wszystkim chodzi o szacunek do miejsca i spotkanej w nim osoby – w tym przypadku do Pana Boga – oraz o niezwracanie na siebie uwagi. Savoir-vivre jednoznacznie określa wymogi, a ich naczelna zasada brzmi: elegancko i odświętnie.

Dla pań

Kobiecy ubiór do kościoła to opcja „skromnie” – ubrania nie są ani obcisłe, ani prześwitujące i nie wystaje spod nich bielizna. Właściwy strój to taki, który u nikogo nie wywołuje negatywnych reakcji i nie rozprasza uwagi. Należy więc unikać: sukienek oraz bluzek z odkrytymi ramionami i plecami, zbyt głęboko wyciętego dekoltu, spódniczek i sukienek mini, krótkich spodenek, bluzek, które nie zakrywają brzucha, oraz legginsów.

Dla panów

Idący do kościoła panowie także powinni być eleganccy i odświętni, dlatego strój roboczy czy też sportowy tym razem powinni zostawić w szafie. W świetle etykiety, która jest w tym przypadku bezwzględna, elegancki mężczyzna wybierając się na Mszę św. powinien włożyć garnitur, do tego koszulę (najlepiej białą), krawat oraz półbuty. Dopuszczalne są też koszule, spodnie z materiału lub jeansy, ale bez przetarć. Koszulka typu T-shirt, jak mówią specjaliści, to strój dobry na rower lub jogging. Niedopuszczalne są natomiast krótkie spodenki. Gdy chodzi o buty, to u pań i u panów jest podobnie. Według zasad savoir-vivre’u, klapkom plażowym i japonkom mówimy stanowcze – nie.

Godnie, nie swobodnie

Latem na drzwiach kościołów pojawiają się plakaty, które przypominają, by na czas wizyty w świątyni przywdziać strój godny, a nie swobodny. Bernardyn z sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej – o. Tarsycjusz Bukowski mówi: – Przy wszystkich wejściach do sanktuarium mamy tablice informacyjne ze znakami graficznymi o stosownym ubiorze do kościoła. Również podczas ogłoszeń prosimy o właściwe ubieranie się. Czasem jednak się zdarza, że rzeczywiście ktoś nie jest stosownie ubrany. Z czego to wynika? Być może z niewiedzy, że świątynia jest miejscem świętym i wymaga odpowiedniego stroju.

Paulini na Jasnej Górze również wykorzystują tablice informacyjne i ogłoszenia duszpasterskie. Włączyli się ponadto w ogólnopolską akcję: „W progi Boże w godnym ubiorze”. – Niektórzy uważają, że wysoka temperatura zwalnia z odpowiedzialności. Czasami nasza straż jasnogórska czy straż maryjna zwracają komuś uwagę, ale niestety, spotyka się to często z niezrozumieniem, a nieraz i gniewem – mówi o. Waldemar Pastusiak, kustosz Jasnej Góry. Zakonnik uważa, że ludzie zatracili poczucie sacrum, i podkreśla: – Potrzeba edukacji i przywrócenia wrażliwości na to, że święte miejsce wymaga odpowiedniego ubioru.

Warto sobie uświadomić, że w krajach takich jak Chorwacja, Włochy czy Malta niewłaściwy ubiór uniemożliwia wejście do świątyni. Coraz więcej ludzi jest zdania, że te reguły powinny zacząć obowiązywać także u nas.

Zdaniem specjalisty
Tatiana Szczęch – stylistka, doradca wizerunkowy z wieloletnim doświadczeniem. Prowadzi wykłady i szkoli w zakresie autoprezentacji, psychologii kolorów i zasad kodu ubioru (dress code). Ekspert HR Polska ds. wizerunku. Współzałożycielka portalu Spell Your Shape.
– Co Pani sądzi o strojach, które mają na sobie latem osoby wchodzące do kościoła?
– Coraz więcej w nas swobody. To dobrze, bo kiedy ubranie staje się naszą drugą skórą, sami czujemy się lepiej i pewniej. Jest jednak pewna granica, której nie wypada przekroczyć – granica dobrego smaku. Mam na myśli, oczywiście, bycie zbyt wyzywającym, bo lato sprzyja odkrywaniu ciała. Problem w tym, że u każdego z nas ta granica przebiega w różnych miejscach. To kwestia wychowania i edukacji – tak, także edukacji. Zasady ubioru są częścią etykiety i powinny być nam znane tak dobrze, jak zasady zachowania przy stole. Bywa jednak różnie.
– Czy coraz częściej zauważane na ulicach, a nieraz także w kościołach, „skąpe” stroje to już norma?
– Owszem, w stylu miejskim zaczynamy stosować modę plażową. Nie, nie jest to norma i nie sądzę, by kiedykolwiek się to zmieniło. Po prostu taki ubiór nie jest w dobrym tonie.
Rozmawiała Magda Nowak

CZYTAJ DALEJ

Andrzej Duda: gratuluję Rafałowi Trzaskowskiemu jego wyniku

2020-07-12 21:14

[ TEMATY ]

wybory

wybory 2020

wybory prezydenckie

PAP/Leszek Szymański

Gratuluję Rafałowi Trzaskowskiemu jego wyniku, dziękuję jego wyborcom za to, że wzięli udział w wyborach - powiedział w niedzielę po podaniu sondażowych wyników II tury wyborów Andrzej Duda.

"Gratuluję Rafałowi Trzaskowskiemu jego wyniku, gratulacje z całego serca. Dziękuję również jego wyborcom za to, że wzięli udział, (w wyborach) że oddali głosy" – powiedział na wieczorze wyborczym w Pułtusku Andrzej Duda, który w tegorocznych wyborach ubiega się o reelekcję. (PAP)

autorzy: Katarzyna Lechowicz-Dyl, Rafał Białkowski, Sonie Otfinowska

ktl/ rbk/ sno/ mrr/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję