Reklama

Rolnicy dziękowali na Jasnej Górze za tegoroczne plony

2019-09-01 19:47

AKW

TV Niedziela

– Z szacunkiem patrzymy na wasze spracowane dłonie i radujemy się zebranymi przez was darami Nieba, gratulujemy pięknych plonów mimo zmagań i wielkich trudności pogodowych – tymi słowami o. Marian Waligóra – przeor Jasnej Góry przywitał rolników w niedzielę 1 września podczas Mszy św. kończącej Ogólnopolskie Dożynki Jasnogórskie 2019.

Starostowie tegorocznych dożynek Jolanta i Józef Nawroccy z miejscowości Kuźnice w parafii Kramsk wspólnie z dziećmi i wnukami przekazali dożynkowe bochenki chleba bp. Wiesławowi Meringowi – ordynariuszowi diecezji włocławskiej, głównemu celebransowi uroczystości oraz przedstawicielom Kościoła i władz państwowych.

W tym roku święto dziękczynienia za plony zbiegło się z 80. rocznicą wybuchu II wojny światowej. Do tej daty oraz faktu, że mieszkańcy wsi przez wieki żywili i bronili Polaków nawiązywano wielokrotnie w czasie uroczystości.

Reklama

Rolnicy i żołnierze zawsze na posterunku

Prezydent RP Andrzej Duda w przesłaniu do uczestników pielgrzymki, które odczytała w jego imieniu Halina Szymańska – szefowa Kancelarii Prezydenta RP – przypomniał o zasługach polskiej wsi dla naszej wolności i porównał trud rolnika do służby żołnierza, który trwa zawsze na posterunku. – Pokolenia chłopów walczyły o wolność w czasie powstań narodowych, w czasie wojny bolszewickiej, na frontach I i II wojny światowej, wielu zginęło w pacyfikacjach, wielu zostało wywiezionych do sowieckich łagrów i na przymusowe roboty do Niemiec. Pamiętamy również odwagę rolników, którzy w latach powojennych potrafili skutecznie przeciwstawić się przymusowej kolektywizacji, a następnie upomnieć się o swoje prawa podczas strajków rolniczych, w 1980 i 1981 r. To również im zawdzięczamy wolną Polskę – napisał Andrzej Duda.

Prezydent podkreślił, że chociaż w ostatnich latach polska wieś bardzo zmieniła się i rolnictwo jest coraz nowocześniejsze, to jednak nadal filarem wiejskich społeczności pozostaje rodzina. Rodzinność wiejskich gospodarstw, pokoleniowa ciągłość i wierność tradycji pozwala produkować żywność wysokiej jakości i odnosić sukcesy na europejskich rynkach. – Dziękuję wszystkim polskim rolnikom za trud pracy na roli i wierność wartościom, które od wieków budują naszą wspólnotę. Wszystkim rolniczym rodzinom życzę wszelkiej pomyślności. Niech Państwa starania przynoszą zawsze jak najlepsze owoce, z pożytkiem dla Państwa i Państwa bliskich oraz całej naszej Ojczyzny. Wiem, że Polska może zawsze na Was liczyć – napisał w przesłaniu Prezydent RP.

Bezpieczeństwo żywnościowe to podstawa

Uczestników Dożynek Jasnogórskich przywitał również Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski, który wyraził żal, że znaczna część społeczeństwa nie zna prawdziwego obrazu współczesnej wsi. Zaznaczył, że doceniając pracę rolnika powinniśmy mieć świadomość, że dzięki niej mamy zapewnione bezpieczeństwo żywnościowe, które jest podstawą naszej egzystencji i rozwoju innych dziedzin. Naszym grzechem jest marnowanie żywności, a tym samym marnowanie pracy ludzi, marnowanie tego, czego w sposób przemysłowy nie da się wytworzyć. Minister przypomniał o działaniach podejmowanych dla zmniejszenia kosztów produkcji rolnej, jak m.in. subsydiowanie paliwa rolniczego, program wapnowania gleb, pomoc w miejscach, gdzie klęsk, takich jak susza, powodzie, gradobicie, a także podjęcie programów retencji i nawodnień. Duże znaczenie mają wprowadzone ułatwienia w sprzedaży bezpośredniej i zasadach organizowania się rolników w spółdzielnie. – Wsi trzeba pomagać w sposób racjonalny. Państwo nie jest od tego, żeby robić coś za kogoś. Państwo jest po to, żeby ten potencjał polskiej wsi, ogromny zasób pracowitych, sumiennych i gospodarnych rolników wesprzeć. Nic tak nie smakuje, jak chleb, który spożywamy, bo go wcześniej wypracowaliśmy – podkreśli min. Ardanowski.

Gospodarować roztropnie i odpowiedzialnie

Do 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej nawiązał na wstępie kazania bp. Wiesław Mering, który przypomniał, że piekło wojny stworzyła nienawiść, odczłowieczenie serc, pogarda dla drugiego człowieka i wola upodlenia go, a przede wszystkim porzucenie Boga. Nie możemy o tym zapomnieć, nawet gdy zarzucają nam, że kierujemy się ciągle naszym poczuciem martyrologii.

Bp Mering przypomniał, że na Jasnej Górze szukamy zawsze radości ze spotkania z Matką, a także nadziei i siły, które Ona daje. – Tylko tutaj możemy zaczerpnąć i wywieźć nadzieję i siły do dalszego życia – mówił kaznodzieja. Przynosząc dziś dary: symboliczne wieńce, korony, a także owoce ziemi i pracy rąk ludzkich, uczymy się dzielić posiadanym dobrem, uświadamiamy sobie, że służy ono nie tylko nam i naszym bliskim, ale i wszystkim potrzebującym. Ta świadomość każe nam chrześcijanom czynić sobie ziemię poddaną, ale mamy na tej ziemi znajdować siebie jako mądrych gospodarzy, roztropnych i odpowiedzialnych za uprawianą ziemię. Liczy się nie tylko ekonomiczne traktowanie pracy. Traktowanie plonów, jako daru Boga, uczy nie tylko poczucia odpowiedzialności za ziemię, mądrego gospodarowania ziemią, ale także trudnej sztuki pokory. – Nie wszystko zależy od człowieka – zauważył biskup. Przypomniał też o niezwykłej więzi rolnika z uprawianą ziemią, o której pisali m.in. Bolesław Prus, Władysław Reymont, Maria Dąbrowska i Henryk Sienkiewicz. Tej miłości i szacunku do ziemi uczył także Kościół i księża, wśród nich ks. Piotr Wawrzyniak i ks. Wacław Bliziński, którzy kierując się ideałami chrześcijańskimi tworzyli organizacje rolnicze.

Wieś – matecznikiem wiary

Od początku chrześcijaństwa w naszej ojczyźnie wieś była matecznikiem wiary. Świątynie do dzisiaj są ozdobą naszych wsi i miasteczek, a dla wspólnot parafialnych są przedmiotem dumy i fundamentem ich małej Ojczyzny, która integrując i łącząc mieszkańców wytwarza wspólnotę wielkiej narodowej polskiej Ojczyzny.

– Bóg każe człowiekowi czynić sobie ziemię poddaną, jako mądremu gospodarzowi, każe o nią się troszczyć i być za nią odpowiedzialnym. Chce, byśmy ojczystą ziemię kochali i o tym poleceniu nie wolno nam zapomnieć – kontynuował biskup.

Dodał, że polska ziemia domaga się oczyszczenia z różnych chwastów, m.in. agresji, nienawiści, kłamstwa, „trolli”, których życie oparte jest na sprzeciwianiu się Bożym prawom; którzy usiłują nam wmówić, że człowiekowi zależy tylko na chlebie, rozrywce i posiadaniu. Są tacy, którzy usiłują promować chore ideologie, nastawione na niszczenie rodziny i prowadzą walkę z życiem. Próbują także szerzyć ekonomizm, czyli wartościowanie wszystkiego według korzyści jakie może odnieść człowiek. Religia jest ośmieszana, atakuje się ją, niszcząc tym samym więzi narodowe, społeczne i rodzinne.

Potrzeba moralnej odnowy

– Tylko mężnym przeciwstawieniem się, odwagą, świadectwem umiłowania całego tego dziedzictwa, które ma na imię Polska, możemy obronić wiarę ojców. To jest nasze dzisiejsze Westerplatte, jak uczył Jan Paweł II, na którym naprawdę nie godzi się bawić i radośnie pląsać – kontynuował kaznodzieja.

Trzeba odwagi, by przystąpić do pracy nad odnową moralną naszego kraju. Jest ona trudna, bowiem mimo technologicznych sukcesów stajemy się, jak mówił Benedykt XVI, moralnymi karłami. To trudna praca, bo ona dokonuje się w sercu, ale nie podjęcie jej oznaczałoby, że wiarę traktujemy obojętnie. – Niech Jezus w podejmowanych dzisiaj postanowieniach i zadaniach nas wspomaga – podkreślił bp. Mering.

Modlitwa o pokój i chleb

Na zakończenie Mszy św. bp Edward Białogłowski wypowiedział słowa modlitwy: – W 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej polecamy Ci wszystkich obrońców naszej Ojczyzny, tych, którzy polegli w jej obronie, tych którzy zostali naznaczeni stygmatem różnego cierpienia, tych którzy przeżyli tamten, trudny czas i troszczyli się o odbudowę moralną i materialną naszej Ojczyzny. Królowo Pokoju prosimy Cię o dar pokoju oraz o mądrość kierującymi państwami, aby starali się budować pokój na sprawiedliwości i prawdzie. Maryjo Królowo Polski, Oblubienico Ducha Świętego pomóż nam dziękować Bogu za polskich rolników i za wszystkich związanych z sektorem rolnictwa, którzy kochają ziemię ojczystą, troszczą się o gospodarkę rolną, dzielą się owocami swej pracy, aby nie brakło nam codziennego chleba.

Biskup podziękował również kapłanom, którzy modlitwą i głoszonym słowem włączyli się w tegoroczne pielgrzymowanie, podziękował również serdecznie uczestnikom i organizatorom.

Tagi:
Jasna Góra dożynki

Reklama

Jasna Góra: trzeci dzień biskupich rekolekcji

2019-11-20 14:32

it / Częstochowa (KAI)

Eucharystia to dzieło miłości potężniejsze od zła i śmierci. Każda Msza św. powinna być przeżywana w duchu wdzięczności Bogu za Jego dary, za Jego codzienną miłość, przypominają polscy biskupi, którzy trzeci dzień na Jasnej Górze przeżywają wspólnotowe rekolekcje. Temat tegorocznych dni skupienia dotyczy właśnie Eucharystii i stanowi przygotowanie do nowego roku duszpasterskiego w Kościele, który już niebawem rozpocznie się.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Bp Adam Wodarczyk z Katowic przypomina, że Eucharystia to najradośniejsza ofiara w dziejach świata, bo przez Nią dokonała się najważniejsza dla ludzkości sprawa tzn. odkupienie nas z grzechu do życia w wolności Dzieci Bożych. Eucharystyczną radość porównuje do odrywania radości płynącej z ponoszenia jakiejś ofiary. - Każdy w życiu może przeżył to, że coś go kosztowało, było trudem i w jakimś momencie zauważył, że mimo to przyniosło mu to też radość, poczucie szczęścia, że zrobiło się coś dobrego - wyjaśnia bp Wodarczyk.

Podkreśla, że „każdy, kto stara się żyć duchem ofiary dla drugiego człowieka, po pewnym czasie zaczyna rozumieć, że taka postawa służby jest źródłem radości, bo daje nam możliwość naśladowania naszego Pana, Jezusa, zjednoczenia z Nim”.

Katowicki bp pomocniczy przypomina, że Eucharystia jest źródłem i fundamentem życia duchowego dla każdego chrześcijanina. - Każdy kapłan Ją celebrujący i wierny uczestnicząc w Niej nie tyle robi łaskę Jezusowi, że przychodzi, ale jest to największy przywilej i szczęście, że możemy w Niej uczestniczyć – mówi biskup.

Dodaje, że „w naszych polskich realiach jest to też wyjątkowy przywilej, że mamy tak powszechny dostęp do Eucharystii, że Jej sprawowanie nie wiąże się z jakimś dramatycznym poszukiwaniem świątyni, kapłana, miejsca na celebrację, ale każdy może, każdego dnia, jeśli tylko radośnie odpowie na to zaproszenie Jezusa, w Niej uczestniczyć”. - Msza św. to źródło duchowej siły dla każdego, kto rzeczywiście tą tajemnicą żyje - podkreśla.

Abp Wacław Depo, metropolita częstochowski zauważa, że kapłani nie mają być tylko tymi, którzy rozpatrują tajemnicę przejścia przez śmierć i cierpienie, ale mają przypominać o wielkim dziele miłości. - Eucharystia to jest dzieło miłości, potężniejsze od zła i śmierci, każda Eucharystia powinna być przeżywana z wdzięcznością za Jego dary, za codzienną Jego miłość okazywaną w naszym życiu - zauważył abp Depo.

Bp Marek Mendyk z Legnicy nawiązując do nowego programu duszpasterskiego, który rozpocznie się w Kościele w Polsce w pierwszą niedzielę adwentu „Eucharystia - Źródło, Szczyt i Misja Kościoła” przypomina, że „Eucharystia jest tym pokarmem, który pozwala nam uczestniczyć w tajemnicy Boga, który dla nas i dla naszego zbawienia składa w ofierze swojego Syna, który przez cierpienie, mękę, krzyż doprowadza do zmartwychwstania i daje nam życie wieczne”.

Legnicki biskup pomocniczy zauważa, że nowy rok duszpasterski o Eucharystii „to łaska wielka od Boga i natchnienie na ten szczególny czas, w którym się znajdujemy, by odkrywać w Eucharystii Boga żywego, prawdziwego, obecnego”. - To nie jest jakaś mglista idea, ale prawdziwie obecny, żywy Bóg. By to odkrywać, wciąż na nowo trzeba modlić się do Ducha Świętego, bo inaczej tej tajemnicy nie zrozumiemy. Nie zrozumiemy Boga, który codziennie na różnych ołtarzach świata, zstępuje - uważa bp Mendyk.

Wyjaśnia, że „Eucharystia jest źródłem, bo od tego wszystko się zaczyna, stąd wypływa nasza moc i radość życia. Eucharystia jest szczytem, bo doprowadza do tego szczególnego momentu, w którym w tajemnicy świętych będziemy mogli zasiąść na wieczną ucztę w niebie, na którą zmierzamy”.

Chociaż biskupie rekolekcje odbywają się na Jasnej Górze, to na czas ich trwania także częstochowscy biskupi opuszczają swoje domy. Abp Depo podkreśla, że to czas wielkiej łaski. - To czas powracania do początków, do naszego zanurzenia w Chrystusie, a to, że otrzymaliśmy dodatkową łaskę święceń kapłańskich i biskupich tym bardziej jest to dla nas dar zobowiązujący - powiedział metropolita częstochowski.

Dziś, w trzecim dniu rekolekcji biskupi przeżywają sakrament pokuty i pojednania. Spowiedź odbywa się w kaplicy Domu Pielgrzyma i w Kaplicy Pokutnej. Do sprawowania sakramentu wyznaczeni są ojcowie paulini, którzy już od wielu lat pełnią tę posługę a także zaproszeni kapłani arch. częstochowskiej.

Wspólnotowe rekolekcje Episkopatu Polski potrwają do jutra. Zakończy je Msza św. za zmarłych członków Konferencji Episkopatu Polski.

Jutro odbędzie się także II sesja Zebrania Plenarnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Inżynieria świętości – św. Rafał Kalinowski

O. Marian Zawada OCD
Niedziela Ogólnopolska 46/2007, str. 12-13

Archiwum

Spowiadaj się często, a spowiadaj się dobrze. Chcesz sercem wspaniałomyślnym wykonywać twe obowiązki, nieraz zbyt uciążliwe i twemu usposobieniu przeciwne? Chcesz posiadać męstwo, aby nie upadać na duchu, gdy cię jaka boleść dosięgnie? Spowiadaj się często, ale spowiadaj się dobrze! Czy chcesz na koniec zostać świętym i na pewno iść drogą do nieba - spowiadaj się często, lecz spowiadaj się dobrze!
Św. Rafał Kalinowski OCD

Jego osoba i życie jednoznacznie wskazują, jak bardzo na drogi duchowe ma wpływ historia, szczególnie ta trudna: w upokorzonym narodzie bez państwa. Ale dzięki temu sylwetka św. Rafała jawi się czysta, jej zarys klarowniejszy. Kalinowski miał wiele twarzy, które uświęcił: przeżył wiele czasów łączonych w jedno życie.

Twarz w Nią wpatrzona

Pochodził z Wilna, dano mu imię Józef i można powiedzieć, że jego życie jest przepasane obecnością Maryi - Tej z Ostrej Bramy. Urodził się w 1835 r., niemal pod Jej okiem, by ostatecznie wstąpić do zakonu Jej poświęconego - Braci Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. To pierwsza, ważna lekcja jego życiorysu - opasać się obecnością Maryi, Tej, która wpatrzona jest z miłością w Chrystusa.

Twarz relacji poszukująca

Po ukończeniu gimnazjum (1850) wybrał Mikołajewską Akademię Inżynierii Wojennej w Petersburgu. Po jej ukończeniu (1857) budował arterie kolejowe i mosty na trasie Odessa - Kursk. To ważny trop. Budował mosty, a zatem to, co łączy. W sensie duchowym można stwierdzić, że budował to, co łączy ludzi, co im pozwala się spotkać, zmierzać ku sobie, wymieniać dobra. W rzeczywistości każdy powinien być takim inżynierem ducha. Z głębi stepów, które Józef pokonywał i wiązał nicią żelazną, płynie pytanie o naszą inżynierię duchową, o zdolność i wytrwałość w budowaniu pomostów, tych zwykłych, codziennych, i tych niezwykłych - modlitewnych. A modlitwa jest najważniejszym spoiwem ludzkiego losu.
Józef, kończąc Akademię Petersburską, jednocześnie został żołnierzem. Wojsko to przede wszystkim dyscyplina i męstwo. Tę dyscyplinę możemy rozciągnąć na dyscyplinę naszego czasu i dyscyplinę słów czy wreszcie dyscyplinę miłości. Ale możemy się w tym doszukać jeszcze więcej - starego ideału rycerskiego, w którym wierność (fidelitas) i męstwo (virtus) odgrywają zasadniczą rolę. Tym wartościom zepsuty świat przeciwstawia swą dyscyplinę znieprawienia, rozkładu, odciągania od Boga. To na pewno w Józefie się spierało, zmagało, bo w Petersburgu wpadł w straszny kryzys wiary, który trwał wiele lat.

Twarz prawdę odnajdująca

W życiu Józefa Kalinowskiego bardzo ważny był wątek ojczyźniany. Powstanie styczniowe, do którego przyłączył się w czerwcu 1863 r., przejmując jako naczelnik powstania dowództwo na Litwie, zadecydowało o jego życiu. Przyłączenie się do upadającego i niemal dogorywającego powstania przejawia jego heroizm patriotyczny, umiejętność podejmowania odpowiedzialności za trudne sprawy. Narażał się na bezwzględne represje, pochwycony, został skazany na śmierć, którą za interwencją rodziny zamieniono na dziesięć lat katorgi. Można to przełożyć na współczesną sytuację ojczyźnianą, kiedy nie tylko totalitaryzm komunistyczny gnębił i pozbawiał praw środowiska narodowe i katolickie, ale obserwujemy też, jak ludzie, którzy nie mają twarzy, chcą, by wszystko było bez wyrazu, bez kształtu... Po powrocie z zesłania Józef odnalazł dla siebie prawdę: nie krwi, ale potu ojczyźnie potrzeba, i podjął później moralny i duchowy wysiłek odnowy społeczeństwa - jako kapłan i zakonnik w Karmelu.

Twarz piękno kontemplująca

Kolejnym ważnym „epizodem” w jego życiu było wychowanie. Po powrocie do Ojczyzny (1874) przyjął ofertę rodziny Czartoryskich, by sprawować opiekę nad młodym Augustem. Trafił do słynnego Hotelu Lambert w Paryżu. W licznych podróżach, związanych ze słabym zdrowiem Gucia, przebywał w Mentonie na pograniczu Francji i Włoch, w szwajcarskich Alpach i polskiej Sieniawie. Przy okazji odwiedzin w Krakowie ciotki Augusta, karmelitanki bosej Ksawery Czartoryskiej, doszło do ważnego dla niego spotkania. W połowie 1877 r. Kalinowski zdecydował się wstąpić do zakonu. Legenda polskiego stycznia ukryła się za klauzurą. Przybrał imię Rafał, tzn. Bóg uzdrawia. Szybko doprowadził do odnowienia polskich karmelitów bosych, budował klasztory i niższe seminarium, co pomogło wzmocnić liczebną obecność w Galicji. Umarł w 1907 r. w Wadowicach.

Twarz świętością tryskająca

Co można „uzdrowić”, wpatrując się w historię tego dzielnego człowieka o imieniu „Bóg uzdrawia”? Na pewno naszą nadzieję, nasze męstwo, bo dzięki niemu widzimy, że nawet najtrudniejszy i najdramatyczniejszy czas nie zwalnia człowieka z moralnych wyborów i po części służy jego wielkości. Dostrzegamy też, że to, co robimy, trzeba robić solidnie. Jeżeli Rafał budował mosty, one stoją i służą do dziś; jeżeli wychowywał, spod jego „ręki” wychodzili święci; a gdy sam stanął w szranki ze świętością, tchnął nowego ducha w wymierającą społeczność i doczekał się chwały ołtarzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Portugalia: ponad 1,4 tys. chorych uczestniczy co roku w rekolekcjach w Fatimie

2019-11-20 22:04

mz (VDF) / Fatima (KAI)

Ponad 1400 chorych uczestniczy w ciągu roku w rekolekcjach odbywających się na terenie sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie. Według Diogo Alvesa z biura prasowego sanktuarium, największym w ciągu roku wydarzeniem, pozwalającym osobom cierpiącym wziąć udział w pogłębianiu życia religijnego w tym miejscu, są tzw. Rekolekcje Chorych, odbywające się tam pod koniec września. W tym roku przeprowadzono je po raz 15.

Ks. Krzysztof Hawro
Przed Bazyliką w Fatimie

Ostatnie, jak dotychczas, takie spotkanie dla chorych odbyło się w Fatimie w dniach 7-8 listopada z udziałem kilkuset osób z różnych diecezji Portugalii. Z kolei w lipcu i sierpniu w sanktuarium spędziło bezpłatnie tygodniowe turnusy ponad 100 młodych niepełnosprawnych z rodzicami. Dotarli oni do Fatimy z różnych regionów kraju, a w organizację tych wydarzeń i w opiekę nad niepełnosprawnymi zaangażowało się ponad 100 wolontariuszy.

Władze portugalskiego sanktuarium pierwsze grupy niepełnosprawnych przyjęły na urlop wakacyjny w 2006 r. Z czasem realizowany w Fatimie projekt powiększył się zarówno o uczestników, jak i o wolontariuszy. Uczestnicy tych wydarzeń mają okazję m.in. aktywności sportowej, kulturalnej i udziału w rekolekcjach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem