Reklama

Kielce: trwa „różaniec na szaniec” – modlitwa sprzeciwu wobec marszu równości

2019-07-13 17:29

dziar / Kielce (KAI)

Jasnogórska Rodzina Różańcowa

Związane z Kościołem ruchy i stowarzyszenia spotkały się na wspólnej modlitwie na placu Najświętszej Maryi Panny przy katedrze, na modlitwie różańcowej. „Różaniec na szaniec” to odpowiedź na idący dzisiaj przez Kielce marsz równości zorganizowany przez środowiska LGBT.

Organizatorem spotkania przed katedrą są: Akcja Katolicka, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, Neokatechumenat, Jerycho Różańcowe, Róże Żywego Różańca, Apostolat Maryjny i Koło Przyjaciół Radia Maryja.

Modlitewne spotkanie rozpoczęło się w południe modlitwą Anioł Pański, z udziałem ok. 300 osób. Piotr i Anna są w Kielcach przejazdem, w trakcie wyprawy grotołazów, ale specjalnie podjechali pod katedrę, by chwilę się pomodlić. – Wierzymy w siłę tradycyjnej rodziny, Polska potrzebuje zdrowego rozsądku, wartości, a nie chorych parad – mówią. Janusz Kluzik nie chciałby, aby jego wnuki były „narażone na wpływy spod znaku tęczy”, co np. zaobserwował w Warszawie. Była także grupa z Włoszczowy, z transparentem. Uczestniczyła grupa z kieleckiej parafii Ducha Świętego z ks. prob. Markiem Czarnotą, wicedyrektor Caritas kieleckiej ks. Krzysztof Banasik, siostry nazaretanki.

Panie z kół różańcowych uważają, że różaniec ma ogromną siłę i powstrzyma wszelkie zło, same doświadczają dobrodziejstw modlitwy różańcowej. W podobnym duchu modlą się Rycerze Kolumba. Modlitwie na placu towarzyszył śpiew chóru garnizonowego.

Reklama

Spotkanie zakończy o godzinie 17.30 nabożeństwo Drogi Krzyżowej. Przedstawiciele wspólnot zaangażowanych w organizację sobotniej modlitwy na placu przy katedrze zebrali wcześniej prawie 8 tysięcy podpisów przeciwko organizacji w Kielcach marszu równości.

Z kolei na Placu Artystów swoje stoisko ma Organizacja Ruchu Narodowego Świętokrzyskiego. Łukasz Wilczyński, prezes struktur świętokrzyskich Ruchu Narodowego zaznacza, że ich obecność to forma ideowej kontry do manifestacji równości i poparcia tradycyjnego modelu rodziny. Rozdawane są upominki dla dzieci i słodycze.

Organizowany przez środowiska LGBT marsz równości rozpoczął się o godz. 12 piknikiem integracyjnym w parku miejskim. To pierwszy tego rodzaju marsz w Kielcach. O godz. 14 kilkaset osób wyruszyło na wyznaczoną trasę ulicami miasta. Nieśli ze sobą tęczowe flagi i liczne transparenty, m.in. "Walczymy z dyskryminacją". Marsz prawdopodobnie wspierają grupy z Krakowa, Warszawy, Lublina.

Porządek na trasie i w centrum Kielc zabezpiecza policja.

Tagi:
różaniec Kielce

Męski różaniec pierwszy raz w Szczecinie

2019-08-08 14:13

pl/Szczecin/KAI

Około 200 osób uczestniczyło w Męskim Różańcu w Szczecinie. To pierwsza taka inicjatywa w stolicy Pomorza Zachodniego.

Bożena Sztajner/Niedziela

Najpierw uczestnicy wzięli udział w mszy św. w Bazylice Mniejszej św. Jana Chrzciciela, potem w małych grupach przeszli ulicami miasta przed pomnik św. Jana Pawła II na Jasne Błonia.

Liturgii przewodniczył salezjanin ks. Mariusz Wencławek. - Wyjdziemy po tej Eucharystii z modlitwą różańcową na ustach, aby przeżyć nasz biblijny jubileusz. Chcemy zanieść w tej modlitwie Chrystusa do centrum naszego Miasta. A dalej do centrum naszych rodzin i naszej Ojczyzny. Ale jednocześnie chcemy przepraszać Boga za naszą słabość, za grzechy Heroda, którymi także dziś człowiek odpowiada Bogu na jego bezinteresowną miłość – powiedział ks. Wencławek.

Mężczyźni są ostoją rodziny. Mężczyzna powinien być słupem, o który oprze się każda żona, każde dziecko, a więc mężczyzna w sposób szczególny powinien dbać o swój duchowy wymiar. Różaniec daje mu szansę, gwarancję, że będzie tym słupem i ostoją w rzeczywistości – powiedział = jeden z uczestników, pan Krzysztof.

Na pewno będziemy w każdym miesiącu – dodaje pan Dariusz. - Myślę, że będzie przybywało tych osób.

Salezjanin nawiązał też do pobicia w Bazylice św. Jana Chrzciciela ks. Aleksandra Ziejewskiego. W niedzielę trzej sprawcy wtargnęli do zakrystii, domagali się od proboszcza ornatu, bo jak twierdzili chcą odprawić mszę. Potem napadli kapłana i kościelnego. Teraz siedzą w areszcie.

Grzech, nawet najcięższy może zgładzić tylko Boże Miłosierdzie, a nie zaciśnięta pięść - mówił w homilii ks. Mariusz Wencławek. - Jesteśmy w świątyni, w której niedawno zaciśniętą pięścią z różańcem uderzono w twarz kapłana. Nasze różańce nie do tego są przeznaczone. My nie chcemy zaciskać pięści trzymając w nich różaniec.

Ks. Aleksander Ziejewski podziękował wszystkim za solidarność i modlitwę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Włochy: na Gran Sasso upamiętniono pierwszą wizytę Karola Wojtyły

2019-08-17 16:30

vaticannews.va / Fonte Cerreto (KAI)

Gran Sasso to najwyższy masyw włoskich Apeninów. Uważany również przez Włochów za ukochane góry Jana Pawła II, ponieważ najbardziej przypominały mu Tatry. To tam Papież Polak wymykał się z Watykanu, by pooddychać górskim powietrzem.

wikipedia.org

Dziś u podnóża Gran Sasso w stacji turystycznej Fonte Cerreto odsłonięto tablicę upamiętniającą prawdopodobnie pierwszą wizytę Karola Wojtyły w tym miejscu, jeszcze w roku 1962, kiedy był biskupem pomocniczym w Krakowie.

O tym jak zrodził się ten pomysł mówi ks. Paweł Ptasznik, szef sekcji polsko-słowiańskiej w Sekretariacie Stanu.

- Ojciec Święty był tutaj w 1962 r. podczas pierwszej sesji Soboru Watykańskiego II. Towarzyszyli mu wtedy dwaj księża krakowscy, przebywający wówczas w Rzymie, Tadeusz Pieronek i Alojzy Cader – opowiada ks. Ptasznik. – Ks. Pieronek wykonał wtedy zdjęcie, które mieszkańcy tej miejscowości odkryli niedawno przez przypadek w Internecie i zobaczyli, że to miejsce przez lata właściwie w ogóle się nie zmieniło. Dlatego chcieli upamiętnić ten pobyt Karola Wojtyły w ich miejscowości tablicą, która dzisiaj została odsłonięta.

W sanktuarium Jana Pawła II u podnóża Gran Sasso ks. Ptasznik odprawił również Mszę za duszę śp. bp. Tadeusza Pieronka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płock: apel poległych i modlitwa w 99. rocznicę obrony przed bolszewikami

2019-08-18 17:44

eg / Płock (KAI)

Modlitwa za obrońców Płocka, poległych w czasie wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku oraz apel poległych, odbyły się 18 sierpnia na Cmentarzu Garnizonowym w Płocku w 99. rocznicę obrony miasta. Modlitwę za poległych poprowadził ks. kan. Stefan Cegłowski, proboszcz parafii katedralnej i kapelan płockich kombatantów.

wikipedia.org

W 99. rocznicę najbardziej gwałtownych walk o Płock w czasie wojny polsko-bolszewickiej, na Cmentarzu Garnizonowym przy ul. Norbertańskiej w Płocku modlono się za poległych w tej wojnie oraz wszystkich, którzy walczyli o wolność ojczyzny.

Uczestnicy rocznicowego spotkania wysłuchali hymnu narodowego oraz apelu poległych. Salwę honorową wykonali członkowie Płockiej Drużyny Kuszniczej i Bractwa Kurkowego. Ponadto uczestnicy uroczystości złożyli kwiaty i zapalili znicze na mogiłach żołnierzy poległych w obronie Płocka w 1920 roku, a także podczas I i II wojny światowej.

Modlitwę za wszystkich poległych żołnierzy i płocczan w obronie ojczyzny i Płocka odmówił ks. kan. Stefan Cegłowski, proboszcz parafii katedralnej pw. św. Zygmunta w Płocku i kapelan płockich kombatantów. Duszpasterz poprowadził modlitwy „Ojcze nasz” i „Wieczny odpoczynek” w intencji poległych w obronie Płocka (były to osoby różnych wyznań). Przypomniał też zgromadzonym modlitwę ks. Piotra Skargi za ojczyznę.

W uroczystości na Cmentarzu Garnizonowym udział wzięli m.in. przedstawiciele organizacji kombatanckich, harcerze, samorządowcy, parlamentarzyści, służby mundurowe, delegacje szkół oraz poczty sztandarowe. Obecni byli także przedstawiciele rodzin obrońców Płocka 1920 roku.

W niedzielę na Wiśle uczczono także Flotyllę Wiślaną, biorącą udział w obronie Płocka w 1920 roku. Miasta bronił wtedy uzbrojony statek „Stefan Batory”, który ostrzeliwał bolszewickie oddziały Gaj Chana. Za bohaterską postawę kilku marynarzy z „Batorego” oraz ich dowódca Stefan Kwiatkowski zostali odznaczeni Orderem Virtuti Militari. Płoccy wodniacy, związani z Bractwem św. Barbary, podczas rocznicowego rejsu zrzucili do wody kwiaty, a po minucie ciszy - oddali salut syrenami.

W ramach kilkudniowych obchodów 99. rocznicy obrony Płocka przed bolszewikami odbył się m.in. IV Bieg Obrońców Płocka 1920 roku, capstrzyk harcerski Hufca ZHP Płock im. Obrońców Płocka 1920 roku oraz spacer z przewodnikami Płockiej Lokalnej Organizacji Turystycznej do miejsc symbolicznie związanych z obroną miasta przed bolszewikami.

W sierpniu 1920 roku Płock był punktem strategicznym na froncie wojny polsko-bolszewickiej.

Atak bolszewicki nastąpił 18 sierpnia 1920 r. około godziny 14.00. Załoga wojskowa Płocka wykonywała w tym czasie natarcie na pozycje bolszewickie na przedpolu miasta w rejonie Boryszewa i Trzepowa. Szczególnie silne uderzenie spadło na batalion zapasowy 6 pułku piechoty Legionów kpt. Mieczysława Głogowieckiego i spieszony szwadron Tatarskiego pułku ułanów rtm. Włodzimierza Rychtera, atakujących w kierunku Trzepowa. Oba pododdziały zostały rozbite, co otworzyło oddziałom rosyjskim drogę do miasta. Żołnierze polscy i mieszkańcy na widok galopujących kawalerzystów w popłochu uciekali w kierunku mostu i dalej – za Wisłę.

Panikę opanowało kilku oficerów: dowódca przedmościa mjr Janusz Mościcki, kpt. Albert de Buré, rtm. Romuald Borycki, por. Iskander Achmatowicz oraz sanitariuszka Janina Landsberg - Śmieciuszewska, którzy powstrzymywali uciekających żołnierzy i organizowali punkty oporu. W pierwszej fazie walk dużą rolę odegrał oddział żandarmerii wojskowej por. Edwarda Czuruka, który swoimi żandarmami obsadził kluczowe punkty w mieście. Niemal od początku do walki włączyła się 9 kompania telegraficzna jazdy por. Zbigniewa Brodzińskiego.

Stopniowo zza Wisły docierały posiłki, stabilizując sytuację w mieście. Na korzyść strony polskiej działało również to, że po wtargnięciu do miasta żołnierze bolszewiccy rozbiegli się po domach, rabując i demolując mieszkania, gwałcąc kobiety oraz żądając jedzenia i alkoholu. Ich ofiarą padli mieszkańcy ze wszystkich grup społecznych, narodowościowych i wyznaniowych: bogaci i biedni, Polacy i Żydzi, księża katoliccy i mariawiccy.

W nocy do miasta nadeszły kolejne posiłki, co pozwoliło na podjęcie 19 sierpnia 1920 r. rano działań zaczepnych i stopniowe wypieranie nieprzyjaciela z Płocka. Równocześnie z polskim natarciem dowódca III Korpusu Konnego Gaj Bżyszkian otrzymał rozkaz porzucenia Płocka i natychmiastowego włączenia się do bitwy w rejonie Płońska. W rezultacie około godziny 11.00 dnia 19 sierpnia oddziały polskie wyparły bolszewików z miasta.

Obrona Płocka w dniach 18-19 sierpnia była przypadkiem boju z udziałem niemal wszystkich rodzajów broni i służb. W mieście i na przedpolu walczyła piechota i kawaleria, wspomagana przez artylerię. Na Wiśle pojedynek ogniowy z nieprzyjacielem prowadziła flotylla rzeczna. 19 sierpnia ustępujący z Płocka III Korpus Konny ostrzeliwali polscy lotnicy.

W walkach brały też udział różne służby: żandarmi z plutonu żandarmerii wojskowej, łącznościowcy z 9 kompanii telegraficznej jazdy czy żołnierze intendentury z Wojskowego Urzędu Gospodarczego. Walczących wspierali policjanci oraz członkowie organizacji cywilnych, takich jak Straż Obywatelska, Służba Narodowa Kobiet Polskich i harcerze. W pomoc wojsku i bezpośredni udział w walkach zaangażowali się także zwykli mieszkańcy, nie będący członkami żadnych formacji.

Za ofiarną obronę przed bolszewikami Płock otrzymał od Marszałka Józefa Piłsudskiego odznaczenie - Krzyż Walecznych. Płock jest jednym z dwóch miast, które zostały wyróżnione odznaczeniem po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej. Drugim był Lwów, odznaczony Krzyżem Virtuti Militari. Płock jest także jednym z dwóch miast obdarzonych przez Piłsudskiego tytułem „miasta bohatera”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem