Reklama

Relikwie św. Jana Pawła II trafiły do parafii pw. Odkupiciela Świata

2018-04-09 13:51

Janusz Gajdamowicz

Janusz Gajdamowicz

W Niedzielę Bożego Miłosierdzia parafianie, duchowni i licznie zebrani goście powitali abp. Mieczysława Mokrzyckiego, metropolitę lwowskiego obrządku łacińskiego.

Janusz Gajdamowicz

Arcybiskup, sekretarz papieży św. Jana Pawła II i Benedykta XVI, przybył do parafii na wrocławskim osiedlu Polanka z darem relikwii św. Jana Pawła II i o godz. 12.30 odprawił Mszę św. w intencji parafian. W wygłoszonej homilii wspominał o znaczeniu modlitwy w życiu papieża Jana Pawła II a także podkreślał jego wielki szacunek dla każdego człowieka. Uroczystość zakończyła się ucałowaniem relikwii i pamiątkowym zdjęciem z arcybiskupem Lwowa.

Janusz Gajdamowicz

Uczestnicy uroczystości mogli też nabyć książki Księdza Arcybiskupa z jego podpisem, a zebrane ze sprzedaży ofiary przeznaczono na lwowskie seminarium duchowne.

Reklama

Obszerna relacja z wydarzenia już wkrótce w drukowanym wydaniu "Niedzieli Wrocławskiej".

Tagi:
relikwie wizyta abp Mieczysław Mokrzycki

Abp Skworc do Polaków w Norwegii: jako katolicy macie tu misję do spełnienia

2019-10-08 10:50

ks. sk / Oslo (KAI)

W pierwszych dniach października w Norwegii gościł abp Wiktor Skworc. Metropolita katowicki przybył do diecezji Oslo na zaproszenie biskupa Bernta Eidsviga. Podczas swojej wizyty duszpasterskiej w stolicy Norwegii polski hierarcha spotkał się z mieszkającymi tam Polakami oraz z posługującymi wśród nich polskimi kapłanami. W programie wizyty nie zabrakło także spotkania z ambasador RP w Norwegii Iwoną Woinicką-Żuławską.

Episkopat.pl
abp Wiktor Skworc

Podczas Mszy św. celebrowanej w sobotę 5 października w katedrze św. Olafa w Oslo abp Skworc mówił o znaku krzyża, który powinien przywracać chrześcijanom pamięć o sakramencie chrztu świętego. „Kiedy czynimy znak krzyża, to przypominamy sobie ten pierwszy sakrament, który wprowadził nas do Kościoła, za który jesteśmy odpowiedzialni”.

W tym kontekście metropolita katowicki przypomniał papieską inicjatywę nadzwyczajnego miesiąca misyjnego i wyjaśnił jej znaczenie w konkretnych norweskich realiach: „Ty jesteś misją. Nie wstydź się świadectwa. Ty masz misję do spełnienia. Przyjechaliście do Norwegii do pracy, z uwagi na rodzinę. Ale jako katolicy macie tu misję do spełnienia - trzeba dać świadectwo. Tam, gdzie pracujesz, gdzie mieszkasz, gdzie żyjesz masz misję do spełnienia. Bardzo was moi drodzy o takie świadectwa proszę” – apelował do zgromadzonych w katedrze Polaków.

W swojej homilii metropolita katowicki mówił również o konieczności nieustannego dążenia do pokoju. Odnosząc się do encykliki Pacem in terris papieża Jana XXIII, przypomniał, że dążenie do pokoju na świecie jest możliwe tylko wtedy, gdy nastąpi rozbrojenie naszych serc. „I dlatego drodzy bracia i siostry życzę wam wszystkim pokoju w sercach” – dodał hierarcha.

Z kolei podczas Mszy św. pontyfikalnej sprawowanej 6 października w niedzielny poranek w kościele pw. św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Oslo, w swojej homilii abp Skworc podziękował biskupowi Berntowi za otwarcie się na potrzeby polskiego duszpasterstwa w Norwegii. Przypomniał słowa papieża Benedykta XVI wypowiedziane podczas jego pielgrzymki do Polski, że jeśli Polacy wyjeżdżają z Polski i są w całej Europie, to obowiązkiem duszpasterzy jest być z nimi.

Metropolita katowicki zapewnił, że Kościół w Polsce nie zapomina o swoich rodakach mieszkających poza granicami naszego kraju. „Polski Kościół pamięta o was i modli się za was”- zapewnił abp Skworc, który nie zapomniał także podziękować Polakom za ich wierność w wierze, która mimo, że jest wystawiana na różne próby, szczególnie po wyjeździe z kraju, pozostaje wciąż żywa. Ze szczególnymi podziękowaniami zwrócił się do rodziców, którzy przyprowadzają swoje dzieci do Kościoła i w ten sposób stają się dla nich pierwszymi katechetami.

Nawiązując do swoich rozmów z bp. Oslo i z innymi przedstawicielami społeczeństwa norweskiego, stwierdził, że o Polakach w Norwegii mówi się dobrze. „Oni bardzo was tutaj szanują. Doceniają waszą pracowitość i rzetelność. I tak sobie myślę, że to wszystko bierze swój początek w naszej wierze. Dlatego bądźcie, moi drodzy, świadkami wiary, świadkami Jezusa Chrystusa”.

Słowa te usłyszał m.in. Dariusz Grobarczyk, który ma Mszę św. pod przewodnictwem ks. abp. Skworca przybył do Oslo z oddalonej o ponad dwieście kilometrów miejscowości Åmot. „To jest mój arcybiskup. Pochodzę z Tychów, z parafii bł. Karoliny. Nie wyobrażałem sobie, że mogłoby mnie tu dzisiaj nie być” – stwierdził mieszkający w Norwegii wierny archidiecezji katowickiej.

Na zakończenie Mszy św. zabrał głos także bp Eidsvig, który podziękował abp. Skworcowi za to, że to właśnie dzięki jego staraniom przyjechało do Norwegii wielu polskich kapłanów, szczególnie z diecezji tarnowskiej i katowickiej. Norweski hierarcha przypomniał, że ostatnia wizyta abp Skworca w Norwegii miała miejsce w roku 2008 i wyraził nadzieję, że czas do następnej wizyty będzie teraz znacznie krótszy.

Celem wizyty duszpasterskiej abp Wiktora Skworca w Norwegii było umocnienie więzi z pracującym tam duchowieństwem z Polski, zapoznanie z programem duszpasterskim i aktualnymi problemami Kościoła w Polsce oraz posługa duszpasterska wśród Polaków przebywających czasowo lub na stale w Norwegii.

Według dostępnych danych w Norwegii mieszka obecnie oficjalnie ok. 100 tys. Polaków, co stanowi prawie 2 proc. całej populacji. Od 2001 r. ich liczba wzrosła kilkunastokrotnie. Polacy stanowią najliczniejszą grupę wśród imigrantów. Z kolei z punktu widzenia religii w Norwegii żyje około 200 tys. katolików (większość z nich to przybysze). Katolicy to aktualnie jedna z najszybciej rozwijających się grup religijnych w tym kraju. Warto wspomnieć, że Msze św. po polsku odprawiane są w kilkudziesięciu miejscach na terenie całego kraju.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Włochy: antykoncepcja hormonalna może prowadzić do samobójstwa

2019-11-19 17:11

Krzysztof Bronk/vaticannews.va / Rzym (KAI)

Za rezygnację z przekazywania życia i stosowanie antykoncepcji trzeba niekiedy zapłacić wysoką cenę. Świadectwem tego jest rozporządzenie wydane przez Włoską Agencję Leków (Aifa). Odtąd na wszystkich antykoncepcyjnych środkach hormonalnych musi widnieć ostrzeżenie, że ich zażywanie może prowadzić do depresji lub skłonności samobójczych.

dalaprod/Fotolia.com

Jak podaje agencja ANSA, o nowym rozporządzeniu poinformowani zostali zarówno producenci środków antykoncepcyjnych, jak i lekarze. Włoska Agencja Leków uzasadnia swą decyzję badaniami i oceną zagrożenia wśród pacjentek stosujących hormonalną antykoncepcję w Europie.

Depresja już wcześniej była zaliczana do niepożądanych skutków ubocznych środków hormonalnych. Teraz mówi się wprost o skłonnościach samobójczych. Pacjentki, które zauważą, że stosowanie pigułki powoduje u nich zmianę nastroju, powinny się skontaktować z lekarzem – czytamy w nocie Włoskiej Agencji Leków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Jarecki: poszukajmy w nauczaniu kard. Wyszyńskiego wskazówek na dzisiejsze czasy

2019-11-20 22:00

Maria Czerska / Warszawa (KAI)

- Chcemy podjąć namysł nad nauczaniem kard. Wyszyńskiego, by spróbować światło tego nauczania rzucić na współczesne otaczające nas problemy – podkreśla bp Piotr Jarecki, odpowiedzialny za cykl debat „Myśląc z Wyszyńskim”, które odbywać się będą co miesiąc w Domu Arcybiskupów Warszawskich. Pierwsze spotkanie zatytułowane „Dlaczego Prymas Tysiąclecia? Co zawdzięczamy kard. Stefanowi Wyszyńskiemu?” zaplanowane jest już na 21 listopada.

ARTUR STELMASIAK

KAI: „Myśląc z Wyszyńskim” – ten zorganizowany z inicjatywy archidiecezji warszawskiej cykl spotkań to jedna z form przygotowania wiernych do beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego. Dlaczego to przygotowanie jest takie ważne?

Bp Piotr Jarecki: Bardzo ważne jest, by tematu świętości nie ograniczać do jakiś jednorazowych wydarzeń, ceremonii. Przygotowanie powinno nam pomóc w głębszym przeżyciu tej rzeczywistości w Kościele. Z inicjatywy archidiecezji organizowane są zasadniczo dwa, komplementarne wobec siebie cykle spotkań. Każdego 28 dnia miesiąca w katedrze, tam gdzie spoczywa kard. Wyszyński , będzie celebrowana Msza św. ze stosowną homilią. Zresztą te celebry odbywają się już od dłuższego czasu. Po Eucharystii odbędzie się wykład poświęcony konkretnemu tematowi z nauczania przyszłego błogosławionego. Te modlitewne spotkania będą okazją, by przyjrzeć się głębokiej duchowości kard. Wyszyńskiego, jego zanurzeniu w Bogu, zawierzeniu Chrystusowi przez Maryję.
Cykl „Myśląc z Wyszyńskim” rozpoczynamy już 21 listopada. Spotkania odbywać się będą w każdy trzeci czwartek miesiąca, od listopada do maja. Będzie to próba namysłu nad nauczaniem Prymasa Tysiąclecia ale nie w sensie tylko historycznym. Chodzi o to, by światło tego nauczania spróbować rzucić na współczesne otaczające nas problemy duchowe, moralne, kościelne, społeczne.
Warto wspomnieć, że wiele różnych środowisk organizuje szereg spotkań i konferencji poświęconych przyszłemu błogosławionemu po to, byśmy się właściwie – i doktrynalnie, i ideowo, i duchowo – przygotowali na te uroczystości a następnie na kult błogosławionego biskupa.

- Jakie zagadnienia poruszane będą podczas spotkań „Myśląc z Wyszyńskim”?

-Pierwsze spotkanie zatytułowane jest „Dlaczego Prymas Tysiąclecia? Co zawdzięczamy kard. Stefanowi Wyszyńskiemu?” Prymas Tysiąclecia – to wielki tytuł, sugeruje, że był to największy Prymas w 1000-letniej historii chrześcijaństwa w Polsce. Warto się zastanowić, co zawdzięczamy mu dziś, jakie są podstawy do nadania takiego tytułu.
Kolejne tematy „Rodzina. Wyzwania i szanse współczesnej rodziny”, „Prawda antropologiczna: mężczyzną i kobietą stworzył ich”. Męskość, kobiecość, małżeństwo i rodzina – na to też trzeba rzucić światło, choćby nawiązując do tak szeroko dyskutowanych dziś, nie zawsze w sposób właściwy, problemów związanych z gender czy LGBT.
„Czas to miłość. Społeczna krucjata miłości”- jakimi zasadami powinniśmy się w życiu kierować, by używając słów II Sob. Watykańskiego, nie zagubić człowieka, żeby w tym wszystkim, co się dokonuje w systemie politycznym i gospodarczym, w kulturze, człowiek był centrum, zasadą i celem. Człowiek się nie rozwinie, jeśli nie będzie częścią wspólnoty. Kard. Wyszyński mówi „Czas to miłość”. Niektórzy mówią: „Czas to pieniądz”… Ale nie wystarczy powiedzieć „miłość”, trzeba tę miłość właściwie rozumieć, jako zakorzenienie w Bogu Miłości.
Wreszcie wielki temat pracy - „Praca – przymus czy szansa?”. Porównując tamte realia z dzisiejszymi, bardzo wiele się zmieniło, ale istota pracy wciąż jest taka sama. O podmiotowym wymiarze pracy ludzkiej Kościół naucza od dawna. Istotny jest zewnętrzny owoc pracy ale najważniejsze jest to, co dzieje się z człowiekiem podczas procesu pracy. Ten temat, o którym wiele mówił i myślał kard. Wyszyński jest dziś niesamowicie aktualny. Chodzi o właściwe rozumienie pracy i umiejscowienie jej w całym życiu człowieka i społeczeństwa.
„W służbie dobra wspólnego. Polityka, naród, państwo” – poszukamy w myśli kard. Wyszyńskiego, czegoś, co mogłoby nas w tej kwestii ukierunkować; pewnej syntezy, która mogłaby być dla nas odpowiedzią na pytania, które pojawiają się wobec wielkiego chaosu pojęciowego w tej dziedzinie. Do listy tych pojęć być może warto by było jeszcze dodać „Kościół”. Zastanowimy się, jakie są relacje między tymi rzeczywistościami.
Ostatnie spotkanie, które przypadnie w maju, będzie nawiązaniem do obchodzonej wówczas 100. rocznicy urodzin Karola Wojtyły: „Nigdy jeden przeciw drugiemu. Kard. Karol Wojtyła i Prymas Stefan Wyszyński – komplementarność charyzmatów”. Będziemy zwracać uwagę na to, co w Kościele nazywamy jednością w wielości a co jest inspiracją Ducha św. Jego dziełem jest bogactwo i różnorodność. On też sprawia, że przy różnicach można zachować jedność. Ten fenomen pokażemy na przykładzie Jana Pawła II i kard. Wyszyńskiego, postaci niewątpliwie różnych, intelektualnie, duchowo, duszpastersko, a jednocześnie potrafiących się tymi różnicami wzajemnie wzbogacać i współpracować, również dla dobra Kościoła, Polski, społeczności międzynarodowej, nas wszystkich. My tego dziś nie potrafimy! Różnice nas dzielą. Potrzebujemy wzorców, jak różnic nie przekształcać w walkę, jak się różnić w jedności.
Odnosząc nauczanie kard. Wyszyńskiego do współczesności, nie bójmy się też powiedzieć, jakie elementy tego nauczania być może się zdezaktualizowały. Być może do pewnych tematów dziś inaczej powinniśmy podejść, używać innych terminów, ponieważ żyjemy w bardzo dynamicznej cywilizacji, która ustawicznie się zmienia, obserwujemy przyspieszenie historii. Temu też warto się przyjrzeć.

- Beatyfikacja ma służyć tym, którzy żyją. W jakim sensie kard. Wyszyński, człowiek, który żył w innej epoce, pełnił funkcje dla większości niedostępne, ma być wzorem dla nas?

- Nie warto jest łączyć świętości tylko z konkretną epoka, czy funkcją w Kościele. Świętość to podstawowe powołanie każdego ochrzczonego. Ale my dziś potrzebujemy na nowo sobie uświadomić, o co w tym chodzi. Lubię mówić, że świętość to jest nade wszystko dzieło Boga w człowieku. Świętość przypomina nam, że człowiek sam sobie nie wystarcza. Świętość wskazuje na relację – relację człowieka do Boga. Relacja do drugiego człowieka jest tylko konsekwencją tej pierwszej relacji.
Człowieka, który liczy na własne siły nie stać na świętość. Nie stać go na to, dopóki się nie otworzy na Kogoś, kto go wyprzedza, jest o wiele mądrzejszy, mocniejszy, potrafi bardziej miłować. Niezależnie od naszego miejsca w Kościele – czy to świecki, czy zakonnik, czy biskup – wszystkich nas jednoczy chrzest święty, który jest wezwaniem i uzdolnieniem do nawiązywania głębszej relacji z Bogiem.
Czego nas uczy kard. Wyszyński? - Przeżywania swojej ludzkiej słabości, grzeszności i oddawania jej mocy uświęcającego Boga. Uczy nas bezgranicznego zawierzenia Bogu, odkrywania Jego woli i posłuszeństwa jej.
Na świętość też można patrzeć, jako na kontynuację dzieła wcielenia. Trzeba to oczywiście dobrze rozumieć. Bóg stał się człowiekiem w konkretnym człowieku, w Jezusie., który jest Chrystusem – prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem. W nim raz na zawsze zbawił świat. Ale to zbawienie trwa - trwa także w człowieku i przez człowieka. Święty to jest ktoś, kto jest zjednoczony z jedynym Zbawicielem, Jezusem Chrystusem. Gdy zaczyna się z Nim utożsamiać, przez niego Jezus Chrystus zaczyna działać. W ten sposób ludzie, zjednoczeni z Bogiem pomagają Bogu kontynuować dzieło zbawienia. To dokonuje się przede wszystkim poprzez świętych. Dokonywało i dokonuje się – jak wierzymy – przez błogosławionego kard. Wyszyńskiego.
Wezwany jest do tego każdy chrześcijanin ale my mamy z tym wielkie problemy. Święci potrafią współpracować z łaską, która została im dana. Dlatego odkrywają swoją misję życiową jak najlepiej rozumianą. Życie przeżywane w kategorii misji w oderwaniu od Boga prowadzi do wielkich nieszczęść. Natomiast misja życiowa w łączności z Panem Bogiem – to pomoc w zbawianiu świata i źródło życia szczęśliwego.

- Świętość, o której Ksiądz Biskup mówi dokonuje się głęboko w sercu każdego człowieka. Kościół naucza jednak, ze mamy naśladować świętych. W jaki sposób naśladować kard. Wyszyńskiego?

- Pierwsza sprawa to odkrycie swojego życiowego powołania. Kard. Wyszyński tak właśnie musiał podchodzić do swojego życia. Dla nas to jest trudne. Podejrzewam, że niewielu z nas tak do tego podchodzi, pyta się, jaki jest zamysł Boga względem mojej osoby. Kard. Wyszyński uczy nas takiego podejścia. Nie oszczędzał się, gdyż miał poczucie misji, którą otrzymał od Boga.
Warto podkreślić jego wielką miłość i nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny. On nie podchodził do Maryi historycznie. Wierzył, że jest obecna, prowadzi do Chrystusa i z Nim jednoczy. Jest Matką wiary, jest Matką Kościoła.
Kard. Wyszyński właściwie rozumiał Kościół – z jego blaskami i cieniami. Wierzył, że w Kościele jest Chrystus, który go nie opuści, mimo ludzkich słabości. Powiedział „Całe moje życie było jednym Wielkim Piątkiem”, ale nie załamał się w obliczu trudności, nawet w więzieniu. Swą ponadludzką zdawałoby się siłę, czerpał odpowiadając na wezwanie Boga. Nie był pesymistą, wierzył że miłość nadprzyrodzona, płynąca z Ofiary Chrystusa - jest zwycięska.
Ważna wskazówka na dzisiejsze czasy to również – nie ulegać atomizacji, indywidualizmowi, osadzać życie we wspólnocie i przeżywać jego relacyjny wymiar. Dziś obserwujemy dwie tendencje. Jedną jest indywidualizm, ucieczka do „własnej izdebki”, drugą – rozpłyniecie się w globalizmie. Kard. Wyszyński zwracał uwagę na znaczenie wspólnoty, jaką jest naród, kulturowa zbiorowość, idąca przez dzieje, przekazująca z pokolenia na pokolenie zasady, tradycje, wiarę i inne wartości. Z czwartego przykazania Bożego wyprowadzał miłość do Ojczyzny, głosił tę miłość i do niej wychowywał.
Prymas Wyszyński miał wielki szacunek dla drugiego człowieka, umiał przebaczać. Świadkowie mówią, że każdemu wybaczył i to nie tylko słownie. Modlił się za Bieruta. My mamy z tym problem. Modlimy się codziennie „i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom…” ale tak naprawdę, zwłaszcza, jak ktoś kilka razy nadepnie na odcisk – to jest bardzo trudne… Tego możemy się uczyć od kard. Wyszyńskiego.
Ale przede wszystkim – jak powiedziałem – uczył nas bezgranicznego zawierzenia Bogu, Jego Mocy Miłości oraz oddawania wszystkich swoich problemów, słabości, grzechów przekształcającej potędze Miłości Chrystusowej Ofiary Krzyża.

- Jak wyglądać będą spotkania z cyklu „Myśląc z Wyszyńskim”?

- Spotkania odbywać się będą raz na miesiąc. Przygotowywane będą przez poszczególne środowiska – UKSW, Papieski Wydział Teologiczny, Instytut Prymasowski, Centrum Myśli Jan Pawła II oraz Muzeum Jana Pawła II i Kard. Wyszyńskiego. Za każdym razem przewidziany jest udział 3 prelegentów, którzy wymienią się opiniami, by potem odpowiadać na pytania uczestników. Do udziału zaproszeni są wszyscy, a zwłaszcza środowiska uniwersyteckie i laikat katolicki. Debaty śledzić będzie można on-line na stronie archidiecezji warszawskiej.
rozmawiała Maria Czerska

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem