Zarząd Regionu Świętokrzyskiego NSZZ „Solidarność”, organizując doroczne majowe święto, traktuje je jako integracyjne spotkanie, wspólnotową modlitwę i zarazem jako okazję do wskazania aktualnych problemów pracujących. Natomiast 20 maja w Warszawie, w proteście wobec bolesnej sytuacji na rynku pracy ludzie „Solidarności” i ich sympatycy domagali się realizacji postulatów pracowniczych.
Dlaczego 1 maja?
W tym roku była to 140. rocznica protestu robotników w Chicago w 1886 r. i zarazem Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– W okresie PRL rządzący komuniści skradli ten symbol i zmienili święto w partyjną galówkę ku czci rządzących. Powstanie NSZZ „Solidarność” i masowy udział pracowników w organizowanym związku, rozpoczął proces przywracania temu dniowi właściwego znaczenia. Proklamowanie przez Piusa XII święta – wspomnienie św. Józefa Robotnika – nadało dniu 1 maja również rangę sakralną – podkreśla Waldemar Bartosz, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w regionie świętokrzyskim.
Wydarzenie rozpoczęło się złożeniem kwiatów pod tablicą upamiętniającą powstanie „Solidarności” na Skwerze im. Żeromskiego, następnie miało miejsce pielgrzymkowe spotkanie na Mszy św. z udziałem delegacji związkowych z Kielc i z regionu, ze sztandarami.
W szkole Józefa
Reklama
Ks. Karol Zegan, proboszcz, przypomniał słowa św. Teresy z Ávila o św. Józefie: „Nie przypominam sobie, aby, jak dotąd, zaniechał uczynienia czegokolwiek, o co go prosiłam” .
W homilii bp Kaleta przywołał postać św. Józefa i jego opiekuńczą rolę wobec Świętej Rodziny, a także jego znaczenie w dziejach i nauczaniu Kościoła.
– Przychodzimy, aby w święto patronalne tutejszej wspólnoty za wstawiennictwem św. Józefa oddać cześć Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu za dar ludzkiej pracy – przypomniał Biskup. Za śp. ks. prof. Józefem Kudasiewiczem, znakomitym biblistą, nazwał Józefa mówiącego milczeniem, gdyż w Ewangelii nie zachowało się ani jedno jego słowo. – Głos mówiącego milczeniem uczy, że wobec Boga, który wzywa i powołuje, ważniejsze są czyny niż słowa; bez słów można zostać świętym, bez czynów – nie. Czyny św. Józefa, zwłaszcza jego praca zwracają dziś naszą uwagę – podkreślił.
Reklama
Bp Kaleta przypomniał osadzenie obowiązku pracy w nauczaniu Kościoła i jej początki już u progu istnienia, w warunkach raju. W środowisku poszanowania pracy dorastał Jezus. Ksiądz Biskup wskazał także niezwykłość powołania św. Józefa i wybór przez Boga ubogiego cieślę, dzięki czemu „odsłania się znaczenie, jakie Bóg przywiązuje do pracy człowieka, nawet najprostszej i najbardziej „pospolitej”. Dając Józefowi i Jezusowi pracę fizyczną, Bóg pragnął zrehabilitować ten rodzaj pracy, która w każdej epoce narażona jest na lekceważenie”. – Jego praca była hołdem składanym Bogu i wszystkie jego codzienne czynności stawały się aktem kultu – oddania czci Bogu. Miał świadomość, że oddając się swej pracy, wypełnia wolę Bożą – podkreślił bp Kaleta. Eucharystię zakończyła uroczysta procesja.
Diagnoza
„Narastająca fala zwolnień grupowych w wielu branżach, np. Poczta Polska, PKP Cargo, upadłość przedsiębiorstw oraz pogarszanie się warunków pracy w kluczowych sektorach gospodarki, to synteza sytuacji w całym kraju” – oświadcza Solidarność.
– Gdy spoglądam wstecz, to obecna sytuacja na rynku pracy jest pod wieloma względami porównywalna do tej z połowy lat 90. Obecnie istnieje ogromne zagrożenie bytu fabryk, przy cenie energii najwyższej w Europie, a za cenami energii idzie wszystko – zauważa Bartosz. – W Kielcach nie ma dużego zakładu, który nie zwalniałby ludzi, w każdym miesiącu. Tragiczny jest los pięknego, historycznego zakładu – mam na myśli „Chemar”, który upadł, niepewność fabryk obłożonych quasi podatkiem energetycznym, niepewność funkcjonowania głównych podmiotów gospodarczych, np. Huta Celsa, Siarkopol-Grzybów, Elektrownia Połaniec – to nie tylko niepokoi, to woła o zmianę polityki gospodarczej, szczególnie klimatycznej – ocenia wraz z Zarządem Regionu Waldemar Bartosz.
