Reklama

Niedziela Kielecka

Brak miłości jest największym niebezpieczeństwem dla świata

O najnowszej encyklice papieża Franciszka, ostatnich wydarzeniach w Polsce, potrzebie dialogu i  budowania braterstwa z bp. Marianem Florczykiem – rozmawiała Katarzyna Dobrowolska

2020-11-10 10:08

Niedziela kielecka 46/2020, str. IV

[ TEMATY ]

wywiad

Bp Marian Florczyk

episkopat.pl

bp. Marian Florczyk

bp. Marian Florczyk

Katarzyna Dobrowolska: Wszyscy w Polsce żyjemy dziś wydarzeniami, które rozgrywają się na ulicach wielu miast.  Czy w najnowszej encyklice papieża „Fratelli tutti” znajdziemy podpowiedź, gdzie szukać źródeł i przyczyn takich postaw społecznych?

Bp Marian Florczyk: Papież swoją najnowszą encyklikę poświęcił braterstwu opartemu na godności człowieka, przyjaźni społecznej i solidarności. W tym kluczu trzeba szukać odpowiedzi na zadane pytanie. Na początku dokumentu, uczynił charakterystykę współczesnego świata. Jest ona bardzo ciekawa i trafna. Papież mówi o globalizacji, która chociaż nas do siebie „zbliża”, nie czyni nas bardziej „braćmi”, w takim sensie jak utrwalone jest ono poprzez historię i rozumiane poprzez teologię. Dziś dominują potęgi gospodarcze, korporacje i silne państwa. Żyjemy w kulturze silnych, decyduje silny rynek i konsumpcja. Położenie akcentu głównie na finanse powoduje zatracenie idei dobra wspólnego. W globalizacji następuje, jak mówi papież, pojawienie się „jednorodnego modelu kulturowego”, który jest bardzo często pozbawiony wartości moralnych i etycznych. Papież zauważa, że poprzez te czynniki doszło do  utraty „zmysłu historycznego” i tradycji, a zatem utraty bogactwa – czyli całej refleksji nad życiem i nad wartościami. Przez to nie jesteśmy  zdolni do wyciągania wniosków i dochodzi do zatracenia zmysłu moralnego i etycznego.  Kiedy człowiek zrywa z historią, dorobkiem myśli intelektualnej, filozofii,  wiary, kultury  oraz z refleksją nad prawdą,  dobrem, pięknem, zaczyna budować świat „od zera” czyli w pustce. Tę pustkę zapełniają różne ideologie postępu i haseł. Niestety one wciągają także ludzi młodych, którzy bez tej refleksji i wiedzy, myśli intelektualnej i wiary,  są podatni na różne ideologie.

Jednak protestujący twierdzą, że odwołują się jedynie do swoich praw, wolności obywatelskich i haseł demokratycznych.

Wszyscy dziś powołują się na hasła demokratyczne, tylko jak definiujemy pojęcie demokracji? Doszło do wypaczenia demokracji poprzez zatracenie w niej wartości prawdy. Wolność stałą się samowolą. Nie ma względu na dobro wspólne i troskę o wartość, jaką stanowi każdy człowiek bez wyjątku. To jest pierwsza wartość wśród wszystkich wartości. W tym braku refleksji następuje promowanie aborcji, eutanazji jako prawa i wolności człowieka. Czy patrząc na dzisiejsze manifestacje w Polsce, strajki kobiet  widzimy tam dyskusję i refleksję na temat prawdy o życiu, godności człowieka o jego wartości?  Rzuca się  jedynie hasła, pomijając wiedzę. W  encyklice papież stwierdza, że człowiek nie stanowi dziś żadnej wartości. Kiedy rozpoczęła się pandemia we Włoszech, mówiono: „Ale to umierają starsi” – jakby oni nie mieli żadnej wartości.  Jest w nas jakaś pogarda do wieku starszego. W niektórych krajach wprowadzono eutanazję, jako wyraz wolności. Papież, mówi, że człowiek stał się „towarem”, „środkiem do celu”, a nie celem  samym w sobie. Słowo „bliźni” utraciło znaczenie, zastąpiono je słowem „partner”. A „partner” to wspólnik dla określonych interesów. Jesteś ważny dopóki jesteś potrzebny, zdrowy, sprawny, produktywny, inteligentny. Taka koncepcja człowieka rodzi koncentrację na sobie, lęk, samotność, często agresję i nienawiść.  Możemy to również zaobserwować dziś na ulicach. Ta agresja kierowana jest  przeciwko drugiemu człowiekowi i przeciwko życiu. Zatraciliśmy chrześcijańską koncepcję, że człowiek jest osobą, która ma niezbywalną godność, jest bytem wyjątkowym o największej wartości. Nie ma bardziej wartościowego bytu w świecie. 

Reklama

Papież zauważa również, że dziś nie potrafimy rozmawiać,  bardzo brakuje otwartości i dialogu na różnych płaszczyznach w życiu społecznym, ale także w polityce. Bez tego niemożliwe jest braterstwo. Od czego powinniśmy zacząć budowanie  kultury dialogu?

Życie społeczne potrzebuje zasad moralnych i etycznych. Gdy w przestrzeni publicznej brak wartości prawdy, następuje jątrzenie – jak zauważa papież. Potrzebna jest przyjaźń społeczna, która ma się zaczynać w danym regionie i narodzie. Franciszek przestrzega: , „Kto z pogardą patrzy na swój naród, tworzy podziały, niszczy”. Chyba nigdy w historii nie wylało się tyle pogardy wobec własnego narodu, wobec rodaków, co w ostatnich czasach. Choćby to, co mówiono o ludziach wsi w czasie wyborów prezydenckich. Ile jest  również pogardy u manifestujących  na ulicach w słowach i w czynach, także wobec wierzących, inaczej myślących. Ci, którzy domagają się praw dla siebie, są przykładem pogardy prawami innych. Przykładem szacunku do rodaków powinny być niektóre stany, grupy społeczne, które uznawane były za autorytety. Jest to bolesne, że niejednokrotnie dziś wykazują oni postawę zgoła odmienną. W  polityce, w życiu społecznym nie można zapominać o wartościach etycznych i moralnych. Papież wyjaśnia, że trzeba zacząć od słuchania – rozumianego jako wspólne poszukiwanie prawdy, które ma prowadzić do głębszego dialogu i do refleksji nad istotą życia. Obyśmy zaczęli właśnie w ten sposób siebie słuchać. 

Franciszek jest dziś głosem najsłabszych: nienarodzonych, chorych, uchodźców, starszych, niepełnosprawnych, wszystkich pozostających na marginesie. Chce, abyśmy  zaangażowali się  i  nie stali obojętnie. Wraca  do postawy Samarytanina z Ewangelii.

Papież przywołuje Ewangelię św. Łukasza o miłosiernym Samarytaninie i tłumaczy, że dopiero mając taką postawę jak Samarytanin, który zaangażował się i pomógł pobitemu, można tworzyć nowy świat, oparty na braterstwie i przyjaźni społecznej. Podkreśla, że  dla współczesnego świata to brak miłości jest największym niebezpieczeństwem i zagrożeniem. Najczęściej brak miłości i ludzką obojętność odczuwają ludzie słabi, niepełnosprawni, starsi, uchodźcy czy emigranci. Potrzeba dziś wrażliwości, miłości i solidarności z ubogimi tego świata. Trzeba zaangażowania i dostrzeżenia cierpiącego.  W każdym takim ubogim, cierpiącym jest  Jezus Chrystus. Pyta mnie i Ciebie -  Kim jesteś dziś?  Czy Samarytaninem, czy tym obojętnym?

Aby dostrzec najsłabszych Franciszek mówi o potrzebie miłości i stawaniu się darem dla drugiego człowieka. Jak to rozumieć?

Franciszek zachęca do tego, byśmy czynili życie darem miłości i przyjaźni. To miłość jest tutaj kryterium oceny człowieka, ona buduje braterstwo. Papież Jan Paweł II mówił podobnie, że „człowieka mierzy się miarą serca”. Franciszek wraca do nauki  Soboru Watykańskiego II w konstytucji „Gaudium et spes”, a potem do encykliki „Redemptor hominis” Jana Pawła II. Wyjaśnia, że człowiek może odnaleźć w sobie pełnię człowieczeństwa, kiedy staje się darem dla innych.  Taka postawa wypływa z miłości, bo człowiek który nienawidzi, nie jest zdolny do daru z siebie. Te manifestacje to paradoks, bo ci sami ludzie protestując przeciw życiu nienarodzonych, chcą uczyć innych języka miłości. Strach! Jan Paweł II mówił o darze z siebie szerzej, przypominając postawę Maksymiliana Kolbe. Ale takim darem jest przecież matka rodząca dziecko, wychowująca je, dająca mu siłę i wsparcie czy każdy człowiek, który poświęca się dla drugiego. Dopiero bycie darem dla drugiego czyni go prawdziwie szczęśliwym.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na Święty Krzyż rowerem

Niedziela kielecka 40/2020, str. I

[ TEMATY ]

Święty Krzyż

Bp Marian Florczyk

Pielgrzymka Rowerowa

Arch.

Margaretki na rekolekcjach w Imbramowicach w 2020 r.

Margaretki na rekolekcjach w Imbramowicach w 2020 r.

Pandemia nie pomieszała szyków organizatorom 8. Pielgrzymki Rowerowej z Kielc na Święty Krzyż. Wprawdzie nie była tak liczna jak w latach ubiegłych, ale na pielgrzymi szlak z bp. Marianem Florczykiem wybrało się blisko 60 osób.

Zanim rowerzyści wyruszyli w trasę, z placu św. Jana Pawła II przy kieleckiej bazylice katedralnej, wspólnie z biskupem pomodlili się, a ten pobłogosławił wszystkich uczestników i ich rowery. Biskup tryskał humorem i przyznał, że tegoroczny wyjazd może być ciężki, ponieważ nie miał wcześniej możliwości potrenować i odpowiednio przygotować się do trudów pielgrzymki. – Ci, którzy pojadą za mną, będą mieć problem – mówił, ponieważ będą chcieli jechać szybko, a ja nie dam rady. Jednak liczę na to, że będzie dobrze i w razie potrzeby jeden drugiemu będzie pomagał. Jeżeli siły mi pozwolą, to do Kielc też wrócę na rowerze, wtedy będzie łatwiej, bo połowa trasy będzie z górki – żartował bp Marian. Część pielgrzymów rzeczywiście ze Świętego Krzyża wróciło do Kielc na rowerach. Ci, co nie mieli już tyle sił, wrócili autobusem użyczonym przez kieleckie MPK.

– Każda pielgrzymka związana jest z wyrzeczeniem i łączy się z intencją. My zorganizowaliśmy pielgrzymkę, gdy rozpoczynają się tygodniowe obchody święta Podwyższenia Krzyża Świętego. (...) Święty Krzyż jest chlubą naszej ziemi, nie wolno nam o tym zapominać. To nie tylko historia, to miejsce związane jest z losem wielu ludzi. Nie tylko jest pierwszym sanktuarium na ziemiach polskich, miejscem powstania pierwszej wspólnoty zakonnej, ale i bólu, i cierpienia. Jeżeli mówimy o chrześcijaństwie, to nasza ziemia, nasz region bierze imię od Krzyża Świętego – jesteśmy ziemią świętokrzyską – mówił biskup. Przypomniał też, że chrześcijaństwo dotarło na naszą ziemię przez Wiślicę. Wyraził nadzieję, że historycy przeprowadzą dokładne badania, dzięki którym lepiej poznamy historię chrystianizacji naszego regionu.

Wyruszając punktualnie o godzinie 10, uczestnicy pielgrzymki rowerowej minęli się na Krakowskiej Rogatce z kolarzami 31. Międzynarodowego Wyścigu Kolarskiego „Solidarności”. Uczestnicy pielgrzymki jechali na Święty Krzyż, zatrzymując się, aby odpocząć i wspólnie się pomodlić. Mieli dwa postoje przy kościołach w Bęczkowie i Krajnie. Na zakończenie pielgrzymki biskup Marian przewodniczył Mszy św. w sanktuarium, wraz z nim przy ołtarzu modlił się również ks. Krzysztof Banasik, który również rowerem dotarł do klasztoru Oblatów. Eucharystia sprawowana była w kaplicy Oleśnickich przy relikwiach Krzyża Świętego. Biskup Marian modlił się w intencji uczestników pielgrzymki, oraz za biskupa Kazimierza Ryczana, którego trzecią rocznicę śmierci właśnie przeżywaliśmy.

CZYTAJ DALEJ

"Kierownictwo duchowe"

2020-11-30 20:15

[ TEMATY ]

dusza

kierownictwo duchowe

Adobe.Stock.pl

Czym różni się psychoterapia od kierownictwa duchowego? Czy kierownictwo duchowe jest konieczne do zbawienia?

Ks. Mateusz Szerszeń CSMA dzieli się swoim doświadczeniem kierownictwa duchowego, przybliża najistotniejsze zagadnienia związane z życiem duchowym i wyjaśnia, na czym polega rozwój duchowy.

CZYTAJ DALEJ

Pismo Święte – poznawanie swojej wartości

2020-12-01 08:14

[ TEMATY ]

Pismo Święte

Wiele mam straszy swoje dzieci „jesteś tym, co jesz”, gdy znów zamiast po owsiankę mają olbrzymią chęć sięgnięcia po snickersa. No i niestety ze słodkich porannych marzeń nici, jednak maluch mógł otrzymać kolejną lekcję życia, mówiącą o tym, jak ważne jest to, co dostarczamy do swojego wnętrza. Jeszcze większą lekcję chce dać nam Duch Święty, pokazując, że o wiele bardziej niebezpieczne są z pozoru nieistotne rzeczy.

Jesteś tym, co jesz, a jeszcze bardziej jesteś tym, co chłoną twoje zmysły. Wszystko, co dociera do naszych oczu i uszu, zostaje w nas i może mieć na nas bardzo duży wpływ. Od rozpoczęcia mojej przemiany życia musiałem wybierać, czy tkwić w dawnych przyzwyczajeniach, czy jednak naprawdę uporządkować swoje nawyki.

Z czasem zrozumiałem, że wszystko złe, co oglądam lub czego słucham, wpływa na mnie destrukcyjnie.

Nie można się dobrze czuć po zjedzeniu stosu burgerów z maca, tak samo nie może być okej, kiedy naoglądamy się głupot w internecie. To jak z fast foodami, z pozoru takie pyszne i przyjemne, ale czy przynoszą korzyść naszemu zdrowiu? Gdy będziemy się karmić dobrymi rzeczami, to dobro będzie w nas wzrastać.

Jedna z najlepszych rzeczy na świecie, jaką możemy się karmić to… słowo Boże! Pismo Święte jest najlepszym motywatorem do zmiany swojego życia i wprowadzenia go wreszcie na właściwe tory. I choć często mamy pociąg do zła, to jedynie wagony Bożego Słowa mogą się okazać dla nas prawdziwym pendolino do naszego życia w pełni.

Pismo Święte to jakby przewodnik po naszym nowym życiu. Nie można w pełni przyjąć swojej prawdziwej królewskiej tożsamości bez czytania słów z kart Biblii. Pismo Święte to nie tylko książka, która jest totalnym rekordzistą bestsellerów wszech czasów, która do tej pory sprzedała się w około 5 miliardach egzemplarzy i została przetłumaczona na 1500 języków i dialektów, ale przede wszystkim księga zawierająca słowa samego Boga, który chce odkryć w tobie twoje piękno i siłę, które pochodzą właśnie od Niego.

Jakiś czas temu w Polsce miała miejsce akcja promująca czytanie Pisma Świętego, w której wzięły udział znane osoby, m.in. Radek Pazura, Mietek Szcześniak, Maleo czy Golec u’Orkiestra. „Do czego jest ci potrzebne Pismo Święte, do czego potrzebne jest ci Słowo Boże?”, zapytał w promocyjnym filmiku brata Łukasz Golec. „Przede wszystkim po to, żeby się lepiej czuć, czuć się bezpieczniej. Gdy czytam Pismo Święte, jestem spokojniejszym człowiekiem”.

Biblia to nauka prawdziwego życia. To lekcja spokoju odnajdywanego w głębi relacji z samym Bogiem. Czytając słowa z kart Pisma Świętego, możemy mieć pewność, że On sam jest z nami, Jego Duch nie jest ograniczony ani czasem, ani przestrzenią. Wiesz, jaki zwrot jest użyty najczęściej w całej Biblii? To zwrot: NIE LĘKAJCIE SIĘ! Co ciekawe, został użyty 365 razy, dokładnie tyle, ile dni ma rok. Czy to przypadek? Być może tak, a być może Duch Święty chce nam przez to powiedzieć, że z Bogiem jesteśmy bezpieczni każdego dnia, że żyjąc z Jezusem, nasze serce może być spokojne, budząc się każdego poranka i kładąc się spać każdego wieczoru, że to On zadba o wszystko, czego nam w życiu potrzeba?

Najbardziej lubię czytać Psalmy, Ewangelie oraz Dzieje Apostolskie. Dzięki Psalmom pojmuję każdego dnia na nowo, jak wielki jest mój Bóg, jak ogromna jest Jego miłość do mnie, jak bardzo mnie umiłował i jak bardzo mogę na Niego liczyć. Ewangelie to najlepsze drogowskazy po ścieżkach życia, na których często napotykamy liczne przeszkody, trudności, problemy. Ewangelie to mapa od Boga dana nam w rękę po to, aby wiedzieć, jak dotrzeć do Nieba. Dzięki Dziejom Apostolskim doceniam ogromną wartość Kościoła katolickiego, który został założony przez samego Jezusa Chrystusa, a który budowali pierwsi apostołowie. Dzieje Apostolskie ukazują mi na nowo, jak wielka jest moc Boga, jak bardzo Duch Święty chce posługiwać się nami, aby docierać do kolejnych pogubionych i cierpiących ludzi, aby miłość Boga mogła ich przemienić.

Jedynie systematycznie czytając Pismo Święte, poznamy, kim jesteśmy dla Boga, czego On od nas oczekuje, jak mamy żyć w życiu codziennym, jakimi wartościami mamy się kierować, aby w tej dżungli życia nie pobłądzić.

Ważność i piękno Biblii doceniają ludzie znani od pokoleń. Niemiecki poeta Goethe żyjący na przełomie XVIII i XIX mówił:

Chociaż świat idzie naprzód, chociaż różne dziedziny poznania ludzkiego rozwijają się nadzwyczaj, nic nie zastępuje Biblii, która jest podstawą każdej kultury i każdej edukacji. Jeśli znalazłbym się w więzieniu, do którego mógłbym wziąć tylko jedną książkę, wybrałbym Biblię.

Nie inaczej jest dziś, współcześni ludzie znani chociażby z ekranów także nie wstydzą się mówić, co w ich życiu jest najważniejsze. Jak mówi aktor Radosław Pazura we wspomnianej wcześniej akcji czytania Biblii „Zawróceni+”:

Czytam Pismo Święte, ponieważ jest to księga życia, i tu podkreślę: ŻYCIA. Dlaczego się tak stało, że sięgam po tę księgę życia, chociaż wcześniej z nią byłem na bakier? O tym zadecydowało główne wydarzenie w moim życiu, które zapoczątkowało proces mojego nawrócenia. To był wypadek 11 lat temu. Dzięki Opatrzności Bożej, dzięki łasce i darowi od Niego, tak naprawdę jestem dalej tutaj na ziemi. Konsekwencją tej mojej przemiany, powrotu do prawdziwego życia, jest naturalne sięgnięcie do księgi, która jest księgą życia. Chcę żyć tymi słowami i chcę się nimi karmić. (…) ciężko jest polecać, ale ja mówię, że ja tak robię. Ja czytam i ja chcę czerpać z tego źródła, bo ono daje mi życie, ono pokazuje mi życie, prawdziwe życie. Chcę się tym karmić i to robię.

Uczestniczący w tej samej akcji muzyk Dariusz Malejonek z ekipy Maleo Reggae Rockers zaznacza:

Pismo Święte jest, jak mówi Psalm: lampą dla moich stóp, światłem na mojej ścieżce. Tak naprawdę staram się, aby wszystkie wybory, wszystkie decyzje, które podejmuję, były prześwietlo­ne przez Pismo Święte. Bo Pismo Święte jest nie tylko słowem, które daje wiedzę, ale też naprawdę ma moc konkretną, np. właśnie prześwietlania moich czynów. Dzięki temu mogę sta­wać w Prawdzie i widzieć, co jest dobre, a co złe. (…) Dla mnie Pismo Święte jest też taką mapą drogową mojego życia i bez tego bardzo łatwo się zagubić. Słowo Boże daje tę prawdę o mnie, ale też i o świecie. I o tym, że tylko Bóg jest drogą do Prawdy i do prawdziwego szczęścia i to, że Bóg mnie kocha. Bóg jest miłością i to jest niesamowita rzecz; kiedy to czytam i kiedy medytuję nad tym Słowem, to moje życie jest inne.

Pismo Święte, co zauważają miliony ludzi na całym świecie, jest drogowskazem do prawdziwego, spełnionego i wewnętrznie szczęśliwego życia. Możemy w swoim życiu udawać, że nie potrzebujemy czytać księgi napisanej tysiące lat temu, że przecież to nieaktualne, niemodne i niepraktyczne. Możemy dalej okłamywać się, że w internecie czy telewizji znajdziemy odpowiedzi na pragnienia naszego serca, jednak czy tam usłyszymy, że ktoś za nami tęskni?

Czy filmiki na YouTubie powiedzą nam, że jesteśmy dla nich najcenniejsi i że zawsze pomogą nam w życiu? Tam chcą tylko twoich łapek w górę, subów i wyświetleń. Jedynie zagłębiając się w słowa z kart Pisma Świętego, pojmiesz, że jest Ktoś, kto naprawdę za tobą szaleje, kto nie powtarza ci na każdym kroku o komentarzu czy udostępnieniu. Ktoś, komu rzeczywiście na tobie zależy.

___________________________________

Artykuł zawiera fragmenty książki Damiana Krawczykowskiego „Selfie smartfonem Boga. Odkryj swoją wartość”, Wydawnictwo Świętego Wojciecha. Sprawdź więcej: Zobacz

Wydawnictwo Świętego Wojciecha

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję