Reklama

Wiara

Homilia

„Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”

2020-05-20 11:37

Niedziela Ogólnopolska 21/2020, str. IV

[ TEMATY ]

homilia

Adobe.Stock.pl

Kiedy pielgrzymi odwiedzają Ziemię Świętą i przybywają na Górę Oliwną, do miejsca, które upamiętnia Wniebowstąpienie, zachowują się różnie. Jedni dotykają kamienia mającego przypominać to zdarzenie, a inni rozglądają się po wnętrzu niewielkiej kaplicy, dziwiąc się surowości miejsca, obecnie zamienionego na meczet. Jeszcze inni spoglądają w górę, w kierunku sklepienia, jakby chcieli przez nie zobaczyć otwarte niebo...

Ci ostatni są trochę podobni do Apostołów, o których dzisiaj słyszymy, że stali i wpatrywali się w niebo. Trzeba było dopiero interwencji aniołów, aby przypomnieć im, że: „Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba” (Dz 1, 11). A przecież zostawił im zadanie do wypełnienia, jak słyszeliśmy w Ewangelii: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem” (Mt 28, 19-20). To jest zadanie dla każdego z nas. Zachowywać naukę Pana i dawać o niej świadectwo całym swoim życiem, aby osiągnąć cel naszego życia, którym jest niebo.

O jednym z braci z Zakonu Jezuitów napisano, że kiedy był bliski śmierci, poprosił, aby podać mu igłę. Kiedy z niemałym zdziwieniem mu ją podano, powiedział: „Oto mój klucz do nieba”. Był bowiem krawcem i uświęcał się wykonywaną pracą. Kiedy spotykamy się z postaciami świętych, a więc tych, którzy już osiągnęli niebo, często rozpoznajemy ich po tzw. atrybutach. Jedni trzymają w ręku Biblię, inni kielich, lilie, miniatury kościołów, przy jeszcze innych pojawiają się samotna wieża, koło zębate czy rozpalona krata... Po nich rozpoznajemy świętych, bo charakteryzują one ich szczególny rys i działalność, z której słynęli za życia.

Reklama

Jako ochrzczeni, jako dzieci Boże, wszyscy jesteśmy zaproszeni do osiągnięcia radości wiecznej w niebie, do świętości. Ale nie dostaniemy się tam z „pustymi rękami”. Przede wszystkim mamy jak najlepiej wypełnić swoje życiowe powołanie, zadania, i być świadkami Chrystusa tam, gdzie żyjemy, aby wejść do nieba z jakimś swoim osobistym „atrybutem”. Co nim może być? Może będzie to płaczące dziecko, może postać kogoś, komu wyprosiliśmy łaskę nawrócenia? A może – na dzisiejsze czasy – odstąpiony komuś respirator, zegar odmierzający czas posługi wobec chorych, przekazana maseczka? Jaki czas, taki „atrybut”.

I nie bójmy się, bo przecież: „Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” – mówi Pan (Mt 28, 20).

Ocena: +13 -3

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek: Jan Paweł II był człowiekiem modlitwy, bliskości oraz miłującym sprawiedliwość

2020-05-18 09:36

[ TEMATY ]

homilia

papież Franciszek

św. Jan Paweł II

Vatican News

Na św. Jana Pawła II jako człowieka modlitwy, bliskości wobec ludu oraz miłującego sprawiedliwość wskazał papież Franciszek podczas Mszy św. sprawowanej w kaplicy św. Sebastiana w bazylice watykańskiej, przy doczesnych szczątkach Jana Pawła II, w setną rocznicę urodzin Karola Wojtyły.

W improwizowanej homilii Franciszek nawiązał do słów psalmu responsorialnego: „Pan lud swój miłuje”, będących jakby refrenem. Tę prawdę lubił powtarzać lud Izraela: „Pan lud swój miłuje”. Także w chwilach złych Pan stale miłuje swój lud, w ludzie swoim upodobał sobie. Tak mówiły rzesze, które poszły za Jezusem, widząc to, co uczynił: „Pan nawiedził swój lud”. A dziś możemy tutaj powiedzieć: sto lat temu Pan nawiedził swój lud, posłał człowieka, przygotował go, aby był biskupem i przewodził Kościołowi" – zaznaczył papież.

„Wspominając św. Jana Pawła II podejmujemy te słowa: «Pan lud swój miłuje», «Pan nawiedził lud swój». Posłał Pasterza. A jakie są cechy dobrego pasterza, które możemy znaleźć w św. Janie Pawle II? Jest ich wiele, ale powiedzmy chociaż o trzech, bo jak się mawia jezuici zawsze chętnie mówią o trzech rzeczach: modlitwa, bliskość wobec ludu oraz umiłowanie sprawiedliwości” - powiedział Ojciec Święty.

„Święty Jan Paweł II był człowiekiem Bożym, ponieważ się modlił, i to modlił się wiele. Jako to możliwe, że człowiek, który miał tak wiele do zrobienia, tak wiele pracy, by prowadzić Kościół tak wiele czasu poświęcał na modlitwę? On dobrze wiedział, że pierwszym zadaniem biskupa jest modlitwa. Nie powiedział tego dopiero Sobór Watykański II, ale już św. Piotr, który gdy ustanawiano diakonów powiedział: a zadaniem nas biskupów jest modlitwa i głoszenie Słowa. Pierwszym zadaniem biskupa jest modlitwa, a on to wiedział i czynił. I nauczył nas, że kiedy biskup przeprowadza wieczorem rachunek sumienia, musi zadać sobie pytanie: ile godzin się dzisiaj modliłem? Człowiek modlitwy” – stwierdził Franciszek.

„Drugi rys, człowiek bliskości. Nie był człowiekiem oderwanym od ludu, wręcz przeciwnie, poszedł w poszukiwaniu ludzi i objechał cały świat, stają się bliskim. A bliskość jest jedną z cech Boga wobec swojego ludu. Pamiętajmy, że Pan mówi do ludu Izraela: «któryż naród wielki ma bogów tak bliskich, jak Pan, Bóg nasz, ilekroć Go wzywamy?» (Pwt 4,7). Bliskość Boga z ludźmi, którzy następnie staje się ścisła w Jezusie, staje się silna w Jezusie. Pasterz jest blisko ludu, w przeciwnym razie nie jest pasterzem, jest hierarchą, jest administratorem, może i dobrym, ale nie jest pasterzem. Konieczna jest bliskość ludu. I św. Jan Paweł II dał nam przykład tej bliskości: blisko wielkich i małych, bliskich i dalekich, był zawsze był blisko, stawał się bliskim" – podkreślił papież.

„Trzecia cecha- umiłowanie sprawiedliwości i to pełnej sprawiedliwości! Człowiek, który pragnął sprawiedliwości, sprawiedliwości społecznej, sprawiedliwości dla narodów, sprawiedliwości, która odrzuca drogi wojny. Ale sprawiedliwość w pełni! Dlatego św. Jan Paweł II był człowiekiem miłosierdzia, ponieważ sprawiedliwość i miłosierdzie idą razem, nie można ich rozróżnić, idą ze sobą razem: sprawiedliwość jest sprawiedliwością, miłosierdzie jest miłosierdziem, ale jedno bez drugiego nie istnieje. A mówiąc o człowieku sprawiedliwości i miłosierdzia, pomyślmy o tym, jak wiele święty Jan Paweł II uczynił, aby ludzie zrozumieli Boże miłosierdzie. Pomyślmy jak wiele uczynił, aby ludzie zrozumieli Boże miłosierdzie, Jak bardzo rozwinął pobożność św. Faustyny, której wspomnienie liturgiczne jest dzisiaj obchodzone w całym Kościele. Odczuwał, że Boża sprawiedliwość miała oblicze miłosierdzia, tę postawę miłosierdzia. Ten dar nam pozostawił: sprawiedliwość miłosierna i miłosierdzie sprawiedliwe. I to jest dar, który nam zostawił: sprawiedliwość - miłosierdzie i sprawiedliwość – miłosierdzie” – powiedział Ojciec Święty.

„Módlmy się dzisiaj, aby wyjednał nam wszystkim, a zwłaszcza pasterzom Kościoła, ale także wszystkim łaskę modlitwy, bliskości oraz łaskę sprawiedliwości miłosiernej i sprawiedliwego miłosierdzia” – zachęcił Franciszek podsumowując swą homilię.

Eucharystię koncelebrowali z Ojcem Świętym między innymi archiprezbiter bazyliki watykańskiej, kard. Angelo Comastri, papieski jałmużnik kard. Konrad Krajewski, były papieski ceremoniarz abp Piero Marini, szef Sekcji Trzeciej Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej, aby Jan Romeo Pawłowski, szef Sekcji Polskiej i Słowiańskiej Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej, ks. prał. Paweł Ptasznik wraz z ks. prał. Sławomirem Nasiorowskim, ks. Waldemar Turek a także inni kapłani polscy pracujący w Watykanie.

Śpiewy wykonała schola polskich zakonnic pracujących w Watykanie.

Obecny był między innymi Ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej, Janusz Kotański.

CZYTAJ DALEJ

Polka zażyła pigułki aborcyjne i urodziła ciężko niepełnosprawną córkę

2020-05-21 14:46

[ TEMATY ]

aborcja

Fundacja Pro – Prawo do Życia

źródło: stronazycia.pl

Na jednej z grup dyskusyjnych należących do aborcjonistów pośredniczących w handlu nielegalnymi pigułkami poronnymi pojawiło się świadectwo kobiety, w przypadku której pigułka nie zadziałała. W konsekwencji, urodziła ciężko niepełnosprawną córkę po czym porzuciła ją w szpitalu. O sprawie informuje Fundacja Pro-Prawo do życia.

Od kilku lat działa w Polsce zorganizowana grupa przestępcza, która pośredniczy w handlu nielegalnymi pigułkami poronnymi i namawia kobiety do wykonywania aborcji za ich pomocą. Na jednej z grup dyskusyjnych należących do tego środowiska padło pytanie, co zrobić gdy nie uda się aborcja za pomocą pigułek i czy może to mieć wpływ na dziecko. "Czy można wtedy spróbować jeszcze raz? Co wtedy zrobić?" pytano.

Do dyskusji włączyła się kobieta, która wcześniej połknęła aborcyjne pigułki:

"[Pigułkowa aborcja] zawiodła. Córce przestały rosnąć kończyny. Z USG główka wskazywała na wyższy tydzień ciąży, niż długość kości udowej. Wody płodowe zaczęły odchodzić w 28 tyg. ciąży. Przetrzymano mnie w szpitalu do 31 tyg. i wykonano cesarkę. Mała urodziła się z wagą 1600 i licznymi wadami. Zostawiłam ją tam… Zrzekłam się praw… Wiem, że trafiła do ośrodka adopcyjnego… To było prawie dwa lata temu…„

Kobieta dała się namówić na aborcję pigułkową, której celem miało być szybkie i beztroskie pozbycie się nienarodzonego dziecka. Jednak jej córka urodziła się zamiast umrzeć. Próba pigułkowej aborcji doprowadziła dziewczynkę do ciężkiego kalectwa a matka porzuciła niepełnosprawnego maluszka w szpitalu.

"W tak makabryczny sposób może zakończyć się aborcja farmakologiczna z użyciem pigułek poronnych, w sprzedaży których pośredniczy aborcyjna grupa przestępcza. Jej członkowie namawiająPolki do tego typu pigułkowych aborcji. Według prawdopodobnych szacunków, każdego roku dokonuje się w naszym kraju tysięcy takich aborcji" - mówi Mariusz Dzierżawski, członek zarządu Fundacji Pro-Prawo do życia, której wolontariusze ujawnili ten wstrząsający przypadek.

Z inicjatywy Fundacji w całym kraju trwa kampania społeczna "Stop biznesowi śmierci", której celem jest pokazywanie prawdy o aborcjach pigułkowych i ostrzeganie Polaków przed tym procederem. Działacze Fundacji domagają się także natychmiastowego wszczęcia działań śledczych przeciwko aborcyjnym przestępcom.

W ostatnim czasie głośno było również o postawie wolontariuszki Fundacji Zuzanny Wiewiórki, która zaoferowała wsparcie psychiczne i materialne młodej dziewczynie chcącej połknąć pigułki. Ostatecznie do aborcji nie doszło za co Zuzanna Wiewiórka otrzymała tysiące gróźb od zwolenników aborcji.

CZYTAJ DALEJ

Kuba Strzyczkowski nowym dyr. i red. naczelnym Programu Trzeciego Polskiego Radia

2020-05-25 14:46

www.polskieradio.pl

Pracujący od 1990 r. w Programie Trzecim Polskiego Radia dziennikarz i prowadzący audycje Kuba Strzyczkowski został w poniedziałek powołany na stanowisko dyrektora i redaktora naczelnego Programu Trzeciego Polskiego Radia. Na stanowisku tym zastąpił Tomasza Kowalczewskiego.

"W dniu 25 maja br. Tomasz Kowalczewski, dyrektor i redaktor naczelny Programu Trzeciego Polskiego Radia, zwrócił się do Zarządu Polskiego Radia S.A. z prośbą o przyjęcie jego rezygnacji z pełnionej funkcji. Zarząd przychylił się do tego wniosku" - poinformowała w poniedziałek PAP Monika Kuś z Biura Zarządu Polskiego Radia.

Jak wyjaśniła, "na stanowisko to z dniem 25 maja powołany został red. Jakub Strzyczkowski".

autor: Grzegorz Janikowski

gj/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję