Reklama

Sztuka

Metafora świata. Filip II jako władca i kolekcjoner

Niedziela szczecińsko-kamieńska 7/2016, str. 4

[ TEMATY ]

sztuka

wystawa

Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku

Chrzest Jezusa – srebrna plakieta Johannesa Körvera z predelli ołtarza

Na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie trwa aktualnie wystawa inaugurująca nową przestrzeń wystawienniczą po zakończeniu prac modernizacyjnych w jego skrzydle północnym. Prezentuje bezcenne obiekty kultury renesansowej na Pomorzu, które po raz pierwszy udało się zgromadzić w tak dużej ilości. Eksponaty pochodzą z blisko trzydziestu polskich i niemieckich zbiorów muzealnych (Berlin, Drezno, Augsburg), bibliotecznych i archiwalnych.

Wystawa jest pierwszą tak obszerną ekspozycją poświęconą osobie księcia Filipa II, jednego z ostatnich władców dynastii Gryfitów, którego rządy Księstwem Pomorskim przypadały na lata 1606-18. Za swoją dewizę książę Filip II przyjął słowa „Christo et reipublicae” (Bogu i wspólnemu dobru). Zgodnie z nimi rządził swoim państwem w sposób rozsądny i wyważony, ciesząc się przychylnością poddanych. Gruntownie wykształcony, znający ówczesną Europę, interesował się rozwojem nauki. Jednocześnie był osobą głęboko pobożną, oddaną panującej już wówczas na Pomorzu od stu lat wierze luterańskiej. Uczestniczył w nabożeństwach, lubiąc słuchać dobrych kazań, samodzielnie analizując Biblię, zachęcając swoje otoczenie do aktywnego życia religijnego.

Cechowało go zamiłowanie do sztuki i książek (kupował je w różnych krajach). Przełożyło się to na jego pasję kolekcjonerską. Zebrał poważny zbiór numizmatyczny i wiele przedmiotów rzemiosła artystycznego. Dla rozrastających się zbiorów rozbudował zamek o kolejne skrzydło zwane muzealnym. W nim to światły władca i miłośnik sztuki stworzył podstawy pod nowoczesną, jak na owe czasy, kolekcję dzieł sztuki, tzw. kunstkamerę (komnatę sztuki), swoisty gabinet osobliwości. W zakupach dzieł sztuki pomagał księciu Filip Heinhoffer, bankier i mansard. Pod jego wpływem Filip II nie tylko rozbudował swoją kolekcję, ale też ją usystematyzował. Posiadała ona działy sztuki sakralnej, rzeźby, malarstwo, książki, monety, wartościowe przedmioty codziennego użytku oraz osobliwości.

Reklama

Na omawianej wystawie, wśród wielu cennych eksponatów, warto zwrócić szczególną uwagę na trzy fundacje księcia. Pierwsza to Kabinet Pomorski, dostarczony na zamek w 1617 r., niezwykły mebel wykonany w Augsburgu, będący wielką komodą z dużą ilością skrytek, mieszczących ogromną liczbę przedmiotów. Wykonali je najzdolniejsi rzemieślnicy – złotnicy, malarze, rzeźbiarze, ślusarze, stolarze. Były tam przybory do pisania, fryzjerskie, toaletowe, przyrządy naukowe, srebra stołowe, zabawki, apteka. Wraz z wymienionymi przedmiotami mebel miał stanowić rodzaj mikrokosmosu, renesansowe wyobrażenie świata w miniaturze, „metaforę świata”. Niestety, to arcydzieło uległo zniszczeniu, spłonęło podczas ostatniej wojny. Wystawa prezentuje jego zdjęcia, zachowane elementy wyposażenia wypożyczone z Kunstgewerbemuseum w Berlinie i film o nim „Świat w kabinecie” nakręcony w 1936 r.

Kolejnym wybitnym dziełem wykonanym z inicjatywy księcia jest prezentowana na wystawie odbitka Wielkiej Mapy Księstwa Pomorskiego (1610-18). To wybitne dzieło kartograficzne w skali europejskiej było pierwszą tak dokładną i obszerną mapą Pomorza. Posiada rozbudowany program ikonograficzny, podkreślający prestiż rodu Gryfitów i znaczenie ich państwa.

Ostatnią fundacją Filipa II, ukończoną po jego śmierci (zmarł w wieku 45 lat), jest tzw. Srebrny Ołtarz Darłowski. Wykonany w latach 1606-36 jest on typowym wyrobem ówczesnego siedemnastowiecznego Augsburga. Czerń drzewa hebanowego kontrastuje w nim z blaskiem srebra, z którego wykonane są plakiety z wyobrażeniami Męki Pańskiej, wzorowanej na Pasji Hendrika Goltziusa. Wykonane niezwykle starannie, techniką repusowania (wykuwania), są one najlepszym przykładem europejskiego złotnictwa. Zgodnie z zamierzeniem fundatora ołtarz miał demonstrować jego głęboką i żarliwą pobożność. Niestety i ten zabytek jest zdekompletowany za sprawą Rosjan „zabezpieczających” dobra kultury w 1945 r. Ocalało osiem srebrnych plakiet, po piętnastu zaginionych pozostały puste pola.

Reklama

– Prezentowana ekspozycja jest wydarzeniem dużej rangi. Po raz pierwszy trzy najważniejsze fundacje księcia Filipa II prezentowane są razem na jednej wstawie, w miejscu, w którym zapadły decyzje o ich stworzeniu – w dawnej rezydencji książęcej, obecnym Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie – mówi jego dyrektor Barbara Igielska, zapraszając do zwiedzania ekspozycji, która czynna będzie do 28 lutego.

Autor korzystał z obszernego, dwutomowego katalogu, towarzyszącego wystawie, zawierającego cenne opracowania dotyczące dzieł złotego wieku pomorskiej kultury.

2016-02-11 10:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kamion w Pałacu Sztuki w Krakowie

2020-03-20 17:29

[ TEMATY ]

Kraków

wystawa

malarstwo

Wieluń

Duda‑Gracz

Biuro prasowe jasnej Góry

W dniu 5 marca 2020 w Pałacu Sztuki w Krakowie otwarto Jubileuszową Wystawę Ogólnopolskich Plenerów Malarstwa Figuratywnego im. J. Dudy-Gracza „20 x Kamion 10 x Szczyrk”.

Wernisaż cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem.

Gościem specjalnym wernisażu była Wilma Duda-Gracz, żona patrona plenerów (zmarła niestety niedawno, 16 marca 2020).

Wystawa to prezentacja wybranych aspektów działalności artystycznej z ostatnich dwudziestu lat plenerów w Kamionie i dziesięciu lat plenerów w Szczyrku. Prace pochodzą z kolekcji rodzinnej Wilmy i Agaty Dudy Gracz, Muzeum Ziemi Wieluńskiej, pracowni artystów oraz kolekcji Joanny Rynkiewicz, sponsora pleneru w Szczyrku. Grupę tę stanowią dzieła artystów powracających do sztuki figuratywnej o charakterze narracyjno – symbolicznym i ekspresyjnym, o podobnym sposobie poszukiwania, lecz różnorodnej, subiektywnej interpretacji.

Przez plenery przewinęło się kilkudziesięciu artystów z całej Polski. W Krakowie można oglądać prace 16 z nich: Romana Banaszewskiego, Renaty Bonczar, Andrzeja Borowskiego, Stanisława Chomiczewskiego, Mariana Danielewicza, Jana Norberta Dubrowina, Anny Jagodovej, Andrzeja Kacperka, Pawła Kotowicza, Przemysława Lasaka, Waldemara Marszałka, Krzysztofa Pasztuły, Aliny Sibery, Joanny Sierko-Filipowskiej, Janusza Szpyta, Leszka Żegalskiego oraz Wielkiego Nieobecnego -Jerzego Dudy-Gracza.

Na 5 kwietnia zaplanowano wernisaż wystawy w Muzeum Ziemi Wieluńskiej, który jednak ze względu na sytuację epidemiologiczną stanął pod znakiem zapytania.

Zobacz zdjęcia: Wystawa
CZYTAJ DALEJ

Włochy: epidemia, która trwa ponad 40 lat…

2020-03-26 13:02

[ TEMATY ]

epidemia

koronawirus

PAP

Świat zamierał z przerażenia, gdy słyszał, że w ciągu jednej doby z powodu COVID-19 zmarło ponad 600 osób. Gdy każdego dnia, od ponad 40 lat we Włoszech zabija się kilkaset dzieci w łonach matek, wszyscy śpią spokojnie…

Od ponad miesiąca świat z niepokojem patrzy na Włochy dotknięte epidemią COVID-19.Okazuje się jednak, że mimo tak kryzysowej sytuacji, w której naturalnie zmienia się sposób myślenia o wartości ludzkiego życia a kolejne zgony wprowadzają niepokój o życie własne i najbliższych, Włosi wciąć nie podejmują refleksji o trawiącej ich od dziesięcioleci epidemii… Można by rzec, że do jednej plagi dodają drugą, wykonywaną „na życzenie”…

Aborcja - pilny przypadek...


Obowiązujące obecnie we włoskich szpitalach restrykcje, mające na celu ograniczenie kontaktów i udostępnianie miejsc najbardziej dziś potrzebującym, nie dotyczą jednak „przypadków pilnych”. Do takich, obok poważnych obrażeń, problemów sercowych, konieczności wykonania przeszczepu oraz innych sytuacji klinicznych związanych z bezpośrednim zagrożeniem życia, zalicza się także wykonywanie aborcji. A zatem, odraczane są zabiegi pacjentów z dolegliwościami ortopedycznymi, okulistycznymi, nawet pacjentów onkologicznych, jeśli zabieg można przełożyć bez ryzyka dla chorego. Ale kiedy chodzi o zabijanie dziecka w łonie matki, to jest to już „przypadek pilny”.

Jak słusznie podkreśla autorka jednego z włoskich portali, pośpiech wywodzi się w tym przypadku nie z niebezpieczeństwa o życie, ale raczej z woli śmierci, tzn. woli uniknięcia narodzin dziecka za wszelką cenę i na wszystkie sposoby. Okropny wyrok śmierci wobec niewinnego bez obrony…

Walka o miejsca i personel w walce z COVID-19 w tej sytuacji już nie obowiązuje… Czyli na jednym łóżku umiera kolejna osoba na koronawirusa, której nikt nie udziela pomocy, bo trzeba zająć się zabójstwem kolejnego człowieka… Chorzy nie są leczeni, ale zabijanie maleńkich dzieci nadal się dokonuje! W wyniku aborcji 500 dzieci dziennie, czyli 22 dzieci na godzinę traci we Włoszech życie.

Prezes Stowarzyszenia “Ora et Labora in Difesa della Vita” podkreśla, że wiele szpitali znajduje się pod ogromną presją, przede wszystkim w Lombardii w innych regionach północy, gdzie skoncentrowana jest największa liczba zakażeń COVID-19. Poszukiwane są nowe źródła finansowania a wystarczyłoby, aby pieniądze przeznaczone na aborcje (każdy region płaci za każdą aborcję nawet do 5 tys. euro!) skierować na obecne ogromne potrzeby związane z zarządzaniem kryzysowym. Podobnie także cały personel zatrudniony do przeprowadzania tych zbrodni, które wołają o pomstę do Boga i do przyszłych pokoleń, mógłby służyć jako pomoc w powstrzymaniu epidemii.

Domowa aborcja na życzenie?

„Na pomoc” w tej sytuacji spieszą panie ze Stowarzyszenia AMICA (Associazione Medici Italiani Contraccezione e Aborto), powstałego w 2015 r. w celu zapewnienie wszystkim kobietom dostępu i wolności wyboru w zakresie różnych możliwych technik aborcji. Związani z tą organizacją ginekolodzy Anna Pompili i Mirella Parachini w liście zamieszczonym na portalu „Quotidiano Sanità” zauważyły, że to bardzo nieekonomiczne w obecnej sytuacji, aby dokonywać aborcji w szpitalach, zamiast zlecać aborcję farmakologiczną. Autorki listu są oburzone niemożliwością bądź zablokowaniem możliwości dostępu do procedury aborcji farmakologicznej w Lodi w Lombardii, gdzie praktykowane jest prawie wyłącznie chirurgiczne przerywanie ciąży. Domowa aborcja farmakologiczna jest przecież bezpieczna, wymaga mniejszej liczby kontroli, co jest zaletą nie tylko z ekonomicznego punktu widzenia, ale także z punktu widzenia możliwości zarażenia się COVID-19 czy innymi.

Wzywają zatem do rozsądku: nieuzasadniona hospitalizacja zdrowych ludzi to marnotrawstwo zasobów gospodarczych, zajęcie łóżek odbieranych tym, którzy naprawdę tego potrzebują. Ta wybitna troska o życie i bezpieczeństwo człowieka wyrażana przez osoby, które dążą do ułatwienia procedur zabójstwa człowieka razi chyba każdego…

Panie ubolewają, że ta „trudna i złożona sytuacja” [tzn. poczęte dziecko – przyp. MZ] wciąż jeszcze napotyka się z antynaukowymi uprzedzeniami, ideologią, która czyni ludzi tak ślepymi i nierozsądnymi, prowadząc do wyborów mających na celu pokazanie, że we Włoszech kobiety muszą się dobrze zastanowić przed aborcją.

Alerty bezpieczeństwa, wyjątkowe środki ostrożności, ogłaszanie stanów epidemiologicznych, wzywanie do zachowania kwarantanny, szacowanie strat gospodarczych… Świat a wraz z nim także nasze „małe światy” w przeciągu kilku dni wirus postawił na głowie… Odebrał życie ludziom, których śmierć jest dramatem dla wielu rodzin, zaskoczonych nagłą utratą bliskiej, kochanej osoby.

Gdy każdego dnia setki dzieci pozbawia się życia „zgodnie z prawem” i politycznie poprawną wolnością, każdy idzie spać spokojnie, nie myśląc o tym, że wciąż dokonuje się plaga niszczenia ludzkości i cywilizacji, która w zatrważającym tempie pozostawia ślady okrutnej śmierci na obliczu naszego świata… W obliczu koronawirusa władze państw działają błyskawicznie. Kiedy politycy równie sprawnie wezmą się za ratowanie abortowanych dzieci?

CZYTAJ DALEJ

Prymas Polski: Chryste powierzamy Ci rodziny, wszystkich, którzy utracili pracę

2020-04-04 10:02

[ TEMATY ]

Droga Krzyżowa

prymas Polski

abp Wojciech Polak

Piotr Drzewiecki

„Chryste, powierzamy Ci wszystkie rodziny, zwłaszcza te, które w obecnej sytuacji są niepewne swojego jutra. Wesprzyj tych, którzy utracili pracę, którzy cierpią biedę, wlej w ich serca nadzieję. W ich imieniu chcemy wołać: Jezu, ufamy Tobie”– mówił w rozważaniach Drogi Krzyżowej 3 kwietnia Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Jak w każdy piątek metropolita gnieźnieński modlił się ze wspólnotą sióstr franciszkanek oraz najbliższymi współpracownikami podczas nabożeństwa Drogi Krzyżowej celebrowanej w domowej kaplicy w domu arcybiskupów gnieźnieńskiej. W czasie modlitwy różańcowej powierzył Bożemu miłosierdziu i Bożej opiece wszystkich zmarłych, zakażonych i tych, którzy się nimi opiekują. Transmisja dostępna jest na www.prymaspolski.pl oraz www.archidiecezja.pl

Publikujemy pełny tekst rozważań Prymasa Polski.

Z Pierwszego Listu św. Piotra: Chrystus cierpiał za was i wzór wam zostawił, abyście szli za Nim Jego śladami. On grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu. On, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, kiedy cierpiał, nie groził, lecz oddawał się Temu, który sądzi sprawiedliwie. On sam, w swoim ciele, poniósł nasze winy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości. Krwią ran Jego zostaliście uzdrowieni.

Stacja I: Jezus skazany przez Piłata

Papież Franciszek: W tym Wielkim Poście rozbrzmiewa Twój naglący apel: „Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem” (Jl 2, 12). Wzywasz nas, byśmy wykorzystali ten czas próby jako czas wyboru. Nie jest to czas Twojego sądu, ale naszego osądzenia: czas wyboru tego, co się liczy, a co przemija, oddzielenia tego, co konieczne od tego, co nim nie jest. Chryste, choć wydaje się, że ten czas skazuje nas na brak nadziei, lęk i wycofanie, to my tym bardziej chcemy wołać: Jezu, ufamy Tobie.

Stacja II: Jezus bierze krzyż

Papież Franciszek: Przyjąć Jego krzyż, znaczy odnaleźć odwagę, by wziąć w ramiona wszystkie przeciwności obecnego czasu, porzucając na chwilę naszą tęsknotę za wszechmocą i posiadaniem, by uczynić miejsce dla twórczości, którą może wzbudzić jedynie Duch. Oznacza odnaleźć odwagę do otwarcia przestrzeni, gdzie wszyscy mogą się poczuć powołani i zezwolić na nowe formy gościnności, braterstwa i solidarności. Chryste, choć krzyż, który włożyłeś na nasze ramiona, wydaje się nie do udźwignięcia, tym bardziej chcemy wołać: Jezu, ufamy Tobie.

Stacja III: Jezus upada po raz pierwszy

Papież Franciszek: Myślę o wielu ludziach płaczących: o ludziach odizolowanych, o ludziach poddanych kwarantannie, o samotnych osobach starszych, o osobach hospitalizowanych i leczonych, o rodzicach, którzy widzą, że ponieważ nie ma wypłaty, nie będą w stanie wyżywić swoich dzieci. Płacze wielu ludzi. My też, z serca im towarzyszymy. I nie zaszkodzi, jeśli zapłaczemy trochę płaczem Pana za cały swój lud. Chryste, upadek boli, ciężar nałożonego na nas krzyża okazuje się za duży, ale i tak chcemy powstać i wciąż wołać: Jezu, ufamy Tobie,

Stacja IV: Jezus spotyka Maryję

Papież Franciszek: Modlitwa różańcowa jest modlitwą pokornych i świętych, którzy w jej tajemnicach wraz z Maryją kontemplują życie Jezusa, miłosierne oblicze Ojca. I jakże bardzo potrzebujemy wszyscy być pocieszeni, poczuć się otuleni Jego obecnością miłości! Miarą tego doświadczenia są relacje z bliźnimi, które w tym momencie zbiegają się z najbliższymi członkami naszych rodzin: bądźmy blisko siebie nawzajem, praktykując jako pierwsi miłość, zrozumienie, cierpliwość i przebaczenie. Chryste, choć wydawało się, że Maryja nie może nic zrobić, że jest bierną uczestniczką krzyżowej drogi, Jej obecność dodała Ci sił. Matka nigdy nie opuszcza cierpiących dzieci. Razem z Nią wciąż chcemy wołać: Jezu, ufamy Tobie.

Stacja V: Jezus wsparty przez Szymona z Cyreny

Papież Franciszek: Ileż osób codziennie wykazuje się cierpliwością i wlewa nadzieję, starając się nie siać paniki, lecz współodpowiedzialność. Iluż ojców, matek, dziadków i babć, nauczycieli ukazuje naszym dzieciom, za pomocą małych, codziennych gestów, jak stawić czoło kryzysowi i przejść przez niego, dostosowując nawyki, wznosząc oczy i rozbudzając modlitwę. Ileż osób się modli, ofiarowuje i wstawia się dla dobra wszystkich. Modlitwa i cicha posługa: to nasza zwycięska broń. Chryste, dziękujemy Ci za wszystkich Cyrenejczyków, którzy w tych dniach pomagają innym dźwigać krzyż cierpienia, za tych, którzy często niezauważeni pozwalają nam iść dalej. Razem z nimi chcemy wołać: Jezu, ufamy Tobie.

Stacja VI: Jezus spotyka Weronikę

Papież Franciszek: I możemy spojrzeć na wielu przykładnych towarzyszy drogi, którzy w obliczu strachu zareagowali oddając swoje życie. To sprawcza moc Ducha wylana i ukształtowana w odważnych i wielkodusznych aktach poświęcenia się. Jest to życie Ducha zdolne do wyzwolenia, docenienia i ukazania, że nasze życie jest utkane i podtrzymywane przez zwykłych ludzi - zwykle zapomnianych - którzy nie pojawiają się w nagłówkach gazet i magazynów, ani na wielkich wybiegach ostatniego spektaklu, ale bez wątpienia zapisują dziś decydujące wydarzenia naszej historii: lekarze, pielęgniarze i pielęgniarki, pracownicy supermarketów, sprzątaczki, opiekunki, przewoźnicy, stróżowie porządku, wolontariusze, księża, zakonnice i bardzo wielu innych, którzy zrozumieli, że nikt nie zbawia się sam. Chryste, dziękujemy Ci za odwagę każdej współczesnej Weroniki, która często ryzykując własne życie, chce służyć innym. Jej świadectwo pozwala nam jeszcze odważniej wołać: Jezu, ufamy Tobie.

Stacja VII: Jezus upada po raz drugi

Papież Franciszek: W minionych dniach w niektórych częściach świata uwidoczniły się pewne konsekwencje pandemii. Jedną z nich jest głód. Zaczynamy dostrzegać ludzi głodnych, bo nie mogą pracować, bo nie mają stałej pracy, a także z powodu wielu okoliczności. Już zaczynamy widzieć to, co wydarzy się „później", choć zaczyna się już obecnie. Modlimy się za rodziny, które zaczynają odczuwać niedostatek z powodu pandemii. Chryste, powierzamy Ci wszystkie rodziny, zwłaszcza te, które w obecnej sytuacji są niepewne swojego jutra. Wesprzyj tych, którzy utracili pracę, którzy cierpią biedę, wlej w ich serca nadzieję. W ich imieniu chcemy wołać: Jezu, ufamy Tobie.

Stacja VIII: Jezus spotyka płaczące niewiasty

Papież Franciszek: Dzisiaj, w obliczu świata, który tak bardzo cierpi, gdy wielu ludzi cierpi z powodu obecnej pandemii, zastanawiam się: czy potrafię zapłakać, tak jak na pewno uczyniłby to Pan Jezus i co czyni w tej chwili Jezus? Czy moje serce jest podobne do serca Jezusa? A jeśli jest zbyt bezlitosne, nawet jeśli potrafię mówić, czynić dobro, pomagać, ale moje serce nie jest zaangażowane, nie jestem w stanie zapłakać, to trzeba prosić o tę łaskę od Pana: Panie, abym z Tobą płakał, abym płakał wraz z moim ludem cierpiącym w tej chwili. Wielu dzisiaj płacze. A my, z tego ołtarza, z tej ofiary Jezusa, który nie wstydził się płakać, prosimy o łaskę płaczu. Chryste, prosiłeś niewiasty, by zapłakały nad sobą i nad swoimi dziećmi. Jak wiele w tych dniach wylano łez, niech mają one moc uzdrawiającą. Jezu, ufamy Tobie.

Stacja IX: Jezus upada po raz trzeci

Papież Franciszek: W duchu pokuty, współczucia i nadziei. A także pokory, ponieważ często zapominamy, że w życiu są «strefy mroku». Sądzimy, że może to spotkać tylko kogoś innego. Tymczasem ten okres jest mroczny dla wszystkich, nikt nie jest wykluczony. Jest naznaczony bólem i cieniami, które weszły do domu. To inna sytuacja niż te, jakie przeżywaliśmy. Również dlatego, że nikt nie może pozwolić sobie na trwanie w spokoju, wszyscy uczestniczą w tych trudnych dniach. Chryste, gdy upadamy po raz kolejny, gdy cierpienie ostatecznie nas przytłacza, tak trudno jest powstać i iść z nadzieją dalej. Jezu daj siłę tym wszystkim, którzy tracą nadzieję. Jezu, ufamy Tobie.

Stacja X: Jezus odarty z szat:

Papież Franciszek: W tym naszym świecie, który kochasz bardziej niż my, ruszyliśmy naprzód na pełnych obrotach, czując się silnymi i zdolnymi do wszystkiego. Chciwi zysku, daliśmy się pochłonąć rzeczom i oszołomić pośpiechem. Nie zatrzymaliśmy się wobec Twoich wezwań, nie obudziliśmy się w obliczu wojen i planetarnych niesprawiedliwości, nie słuchaliśmy wołania ubogich i naszej poważnie chorej planety. Nadal byliśmy niewzruszeni, myśląc, że zawsze będziemy zdrowi w chorym świecie. Chryste, stajemy wobec Ciebie nadzy, pozbawieni swoich złudnych zabezpieczeń, niepewni jutra, stajemy obnażeni podobnie jak Ty w czasie drogi krzyżowej. Ty jednak mimo to trwasz przy nas, a my wołamy: Jezus, ufamy Tobie.

Stacja XI: Jezus przybity do krzyża

Papież Franciszek: Pan rzuca nam wyzwanie i w czasie burzy zaprasza nas do rozbudzenia i uaktywnienia solidarności i nadziei zdolnych nadać trwałość, wsparcie i znaczenie tym godzinom, w których wszystko wydaje się tonąć. Pan budzi się, aby rozbudzić i ożywić naszą wiarę paschalną. Mamy kotwicę: w Jego krzyżu zostaliśmy zbawieni. Mamy ster: w Jego krzyżu zostaliśmy odkupieni. Mamy nadzieję: w Jego krzyżu zostaliśmy uzdrowieni i ogarnięci, aby nic i nikt nas nie oddzielił od Jego odkupieńczej miłości. Chryste, choć krzyż boli, to daje też nadzieję. Wiemy, że na krzyżu nigdy nie jesteśmy sami, że jesteś przy nas. Patrząc na krzyż tym bardziej chcemy wołać: Jezu, ufamy Tobie.

Stacja XII: Jezus umiera na krzyżu

Papież Franciszek: Spójrz na rozpostarte ramiona ukrzyżowanego Chrystusa, pozwól się zbawiać zawsze na nowo. A kiedy idziesz wyznać swoje grzechy, mocno wierz w Jego miłosierdzie, które cię uwalnia na zawsze od wszelkiej winy. Kontempluj Jego krew przelaną z powodu tak wielkiej miłości i daj się przez nią oczyścić. W ten sposób możesz się nieustannie odradzać na nowo. Chryste, Twoja śmierć to początek życia, przybicie do krzyża to zwycięstwo, a płynące z niego przebaczenie, to nadzieja dla nas. Patrząc na Twoje przebite serce wołamy: Jezu, ufamy Tobie.

Stacja XIII: Ciało Jezusa złożone w rękach Matki

Papież Franciszek: Wiele pielęgniarek wysłuchuje cierpienia samotności, trzymając umierających za ręce. Ból tych, którzy odeszli bez pożegnania staje się raną w sercu tych, którzy pozostają. Dziękuję wszystkim pielęgniarkom, lekarzom i wolontariuszom, którzy pomimo niezwykłego zmęczenia pochylają się z cierpliwością i życzliwością serca, aby załagodzić wymuszoną nieobecność rodzin pacjentów. Chryste, dziękujemy Ci za tych, którzy wraz z nami stoją przy krzyżu. Za pracowników służby zdrowia, którzy są wiernymi towarzyszami ludzkiego cierpienia. Za każdego, który nie uciekł spod krzyża. Jezu, ufamy Tobie

Stacja XIV: Ciało Jezusa złożone w grobie

Papież Franciszek: W tych dniach słyszymy wiadomości o wielu zmarłych: mężczyznach, kobietach, którzy umierają samotnie, nie będąc w stanie pożegnać się ze swoimi bliskimi. Myślimy o nich i modlimy się za nich. Ale także za rodziny, które nie mogą towarzyszyć swoim bliskim w odejściu z tego świata. Modlimy się zwłaszcza za zmarłych i za członków ich rodzin. Wielki Post zachęca nas do refleksji nad sensem życia, utwierdza w pewności, że tylko w Chrystusie i z Chrystusem znajdziemy odpowiedź na tajemnicę cierpienia i śmierci. Nie zostaliśmy stworzeni dla śmierci, ale do życia, do życia w obfitości, życia wiecznego. Chryste, strachem napawa już sama perspektywa śmierci, jakże trudna jest to rzeczywistość, gdy nie może być przy nas naszych najbliższych. Obraz tysięcy osób, którzy umierają samotnie napawa nas smutkiem i rodzi łzy, jednak wierzymy, że Ty jesteś z nimi, że przeprowadzasz ich ze śmierci do życia. Bo grób to nie jest koniec, grób to początek, to droga do zmartwychwstania. Łącząc się z wszystkimi konającymi w tej godzinie wołamy: Jezu, ufamy Tobie.

abp Wojciech Polak arcybiskup metropolita gnieźnieński Prymas Polski

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję