Reklama

Dom na Madagaskarze

Kielce: mniej znane fakty z życia bp. Czesława Kaczmarka

2018-10-24 08:52

dziar / Kielce (KAI)

Archiwum Diecezji Kieleckiej

Mniej znane fakty z czasów posługi biskupiej i komunistycznego procesu bp. Czesława Kaczmarka, jednego z najbardziej rozpoznawalnych hierarchów w powojennej historii Kościoła, zostały przypomniane podczas wtorkowej sesji naukowej, która odbyła się w Wyższym Seminarium Duchownym w Kielcach. W tym roku przypada 80. rocznica uroczystego ingresu biskupa do kieleckiej katedry.

Ks. dr. Tomasz Gocel, dyrektor Archiwum Diecezjalnego w Kielcach omówił temat „Biskup Czesław Kaczmarek – pasterz niezłomny, prześladowany i więziony”. Przypomniał spreparowany i zmanipulowany proces biskupa, który rozpoczął się 14 września 1953 r. – W trakcie oskarżenia szydzono z biskupa, nazywano go wrogiem ludu, reakcjonistą, zwolennikiem faszyzmu, szpiegiem Amerykanów i Watykanu – przypominał ks. dr Gocel.

Ostatecznie biskupa skazano na 12 lat ciężkiego więzienia z roczną przerwą ze względu na zły stan zdrowia. Przypomniał także m.in. „machinacje księży patriotów” i liczne próby uwikłania biskupa we współpracę z komunistami. – Co charakterystyczne, w relacjach i sprawozdaniach tuż po procesie, nie ma wzmianek, że biskup zrezygnował z twardej linii postępowania wobec komunistów – mówił ks. dr Tomasz Gocel.

Z kolei badacz życia bp. Kaczmarka i jego bliski współpracownik - ks. prof. dr. hab. Jan Śledzianowski, autor książek o bp. Kaczmarku, przedstawił temat: „Biskup Czesław Kaczmarek – kapłan i pasterz diecezji”.

Reklama

Z bogatego w fakty życiorysu bp. Kaczmarka wspomniał m.in. przyjmowanie podczas okupacji kleryków z innych diecezji do kieleckiego seminarium oraz pomaganie wielu ludziom, którym biskup służył „z heroicznym poświęceniem”. – W diecezji kieleckiej jak nigdzie indziej rozwijały się struktury oporu, działały AK i ZWZ, ponad stu księży bp Kaczmarek mianował kapelanami, gdy trzeba było pójść do lasu i sam przyłączył się do ruchu oporu – przypominał ks. prof. Śledzianowski.

Wspomniał także m.in. zaangażowanie w tajne nauczanie na poziomie uniwersyteckim – powstałe struktury KUL i Uniwersytetu Zachodniego, którego profesorowie opłacani byli przez bp. Kaczmarka. Przypominał troskę o rekolekcje wielkopostne czy dla młodzieży, które odbywały się przez okres całej wojny oraz doroczne rekolekcje zamknięte dla księży. Biskup odbudowywał także kult w sanktuariach i tworzył nowe parafie.

Organizatorzy przygotowali także pokaz filmu – „Czesław Kaczmarek. Biskup niezłomny”, zrealizowany przez kielczan: Rafała Nowaka i Sławomira Mazura.

Film rozpoczyna się sceną aresztowania bp. Kaczmarka. Nakręcono ją w kieleckim seminarium, na podstawie m.in. zapisków Leona Dziedzica, kierowcy bp. Kaczmarka. Podstawą scenariusza filmu stało się słuchowisko „Sprawa biskupa Czesława Kaczmarka. Anatomia śledztwa” przygotowane w Radiu Kielce przez Bohdana Gumowskiego i wyemitowane 17 lutego 2014 r. Producentami filmu są „Wzgórze Zamkowe” wspólnie z diecezją kielecką. W warstwie dokumentalnej swoje badania prezentują naukowcy z różnych ośrodków, m.in. biograf biskupa ks. prof. Jan Śledzianowski oraz prof. Jan Żaryn.

Spotkanie zakończyło się Mszą św. w kaplicy seminaryjnej św. Kazimierza.

Czesław Kaczmarek urodził się 16 kwietnia 1895 r. w Lisewie Małym k. Sierpca. Rozpoczął pracę jako nauczyciel. W 1916 r. wstąpił do seminarium duchownego w Płocku. W 1922 r. otrzymał święcenia kapłańskie. W 1927 r. uzyskał doktorat w Instytucie Nauk Społecznych i Politycznych w Lille we Francji. Podczas studiów prowadził też aktywną pracę duszpasterską wśród polskiej emigracji.

Po powrocie do kraju rozpoczął ożywioną działalność duszpasterską i społeczną. Zaangażował się w Akcję Katolicką, organizował duszpasterstwo młodzieży, zakładał czasopisma.

W 1938 r. został mianowany biskupem kieleckim. Ingres do katedry odbył 3 września tegoż roku.

Podczas wojny i niemieckiej okupacji angażował się żywo w działalność charytatywną, prowadził konspiracyjne seminarium duchowne, opiekował się uciekinierami, wspierał materialnie ruch oporu.

W czasie wojny bp Kaczmarek przyjął i do diecezji ponad 240 księży diecezjalnych i zakonnych, którym groziła zagłada na terenach północnej i zachodniej Polski włączonych do III Rzeszy. Pomimo tego, iż gmach seminarium duchownego w Kielcach był w rękach okupantów (w budynku znajdował się szpital), przyjął do seminarium duchownego w okresie okupacji 86 alumnów z zamkniętych seminariów diecezjalnych i zakonnych. Tysiące wysiedleńców i uciekinierów, szczególnie po upadku Powstania Warszawskiego ocaliły swoje życie w diecezji kieleckiej, a klimat do ich przyjęcia stworzył bp Kaczmarek.

Po Pogromie kieleckim (4 lipca 1946 r.) powołał komisję do zbadania jego okoliczności. Ustalenia komisji stały się podstawą sporządzonego 1 września 1946 r. raportu, w którym odpowiedzialnością za wydarzenia zostały obarczone służby sowieckie. Biskup zdołał przekazać ten raport ambasadorowi Stanów Zjednoczonych.

W warunkach powojennych wspierał ubogich i angażował się w odbudowę zniszczeń.Zwracał również uwagę na intelektualną i duchową formację młodzieży, zwłaszcza przyszłych duchownych, erygował nowe parafie, przeprowadzał akcje trzeźwościowe.

20 stycznia 1950 został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa. Poddany torturom - w sposób wymuszony przyznał się do niepopełnionych czynów, po czym w procesie pokazowym we wrześniu 1953 r. skazany został na 12 lat więzienia oraz utratę praw publicznych.

Zwolniony został w 1957 r. Powrócił wówczas do diecezji kieleckiej, mimo ponownych prób usunięcia go przez władze w 1959 r., szykan i upokorzeń. Zmarł 26 sierpnia 1963 r. w Lublinie. Zrehabilitowany został pośmiertnie w 1990 r.

Tagi:
bp Kaczmarek

Ważne rocznice biskupa Kaczmarka

2013-11-13 13:49

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 46/2013, str. 1, 6

T.D.

Diecezja kielecka uczciła trzy ważne rocznice związane z życiem i posługą pasterską bp. Czesława Kaczmarka: 50. rocznicę śmierci, 60. rocznicę procesu, 75. rocznicę sakry biskupiej. Stały się one punktem wyjścia w doborze tematów podczas konferencji naukowej w Wyższym Seminarium Duchowym 23 października, przypominającej tragiczną postać biskupa kieleckiego, zwanego męczennikiem komunizmu. O spokój duszy Biskupa wierni modlili się podczas Mszy św. w bazylice – przewodniczył bp Kazimierz Ryczan.

W homilii bp Kazimierz Ryczan przypomniał historyczne wątki z posługi bp. Kaczmarka, jego zasługi dla diecezji w trudnych czasach, porównując go do „złota hartowanego w ogniu” i zestawił powojenne czasy epoki PRL – ze współczesnością. Przypomniał m.in. zawołanie bp. Kaczmarka: „Wszystko dla Chrystusa”, któremu był on wierny przez całe życie, oraz fragmenty jego listów pasterskich, szczególnie pierwszego, w którym pisał: „Przychodzimy, aby was kochać całym sercem, być gotowym i dać wszystko, choćby życie stracić”. – To nie były puste słowa – podkreślał bp Ryczan. Przywoływał m.in. fakty z posługi bp. Kaczmarka z czasów niemieckiej okupacji: przyjęcie do domu biskupiego wypędzonych z seminariów kleryków, 244 księży z Generalnej Guberni ulokowanych w diecezji kieleckiej, 86 alumnów przyjętych z innych seminariów, zaprzysiężenie biskupa w Chrześcijańskiej Unii Oporu, skierowanie do pracy 100 kapelanów dla AK i NSZ. Bp Ryczan nakreślił także czasy powojennej Polski, gdy diecezja kielecka „stała się poligonem walki z Kościołem”, okoliczności aresztowania bp. Czesława wraz z 20 księżmi i grupą sióstr, „dni prokuratorskich przesłuchań i oszczerstw”.

W większości zaprezentowanych referatów bp Kaczmarek został pokazany od strony jego znaczących zasług dla diecezji w zakresie m.in. organizowania akcji dobroczynnych, struktur Caritas, sieci parafii i szkolnictwa katolickiego.

Trzy rocznice

Wystąpienie ks. prof. Jana Śledzianowskiego oscylowało wokół trzech rocznic bp. Kaczmarka. Ksiądz Profesor przedstawił m.in. drogę do kapłaństwa i zainteresowania społeczne przyszłego biskupa oraz kulisy i przebieg procesu. Ks. prof. Śledzianowski w rozmowie z „Niedzielą” podkreśla, że wciąż istnieje zainteresowanie tą tragiczną postacią, dlatego m.in. zostanie wkrótce wznowiona publikacja z 2002 r. pt. „Ksiądz Czesław Kaczmarek – biskup kielecki 1895-1963”. – Pochodzimy z tej samej diecezji – z płockiej, bp Kaczmarek udzielał mi święceń. Jako młody ksiądz otrzymywałem wiele pytań na temat tej postaci, w tym także od księży z diecezji płockiej i rozpocząłem badania na ten temat – wyjaśnia ks. prof. Śledzianowski.

Nowe parafie

Dyrektor Archiwum Diecezjalnego – ks. dr Andrzej Kwaśniewski omówił powołanie przez bp. Kaczmarka aż 16 nowych parafii, co działo się szczególnie na początku i pod koniec posługi, gdyż okres więzienia i procesu zabrał wiele twórczych lat pasterzowi kieleckiemu. Parafie bp Kaczmarek uważał za „szkołę chrześcijańskiej miłości” i temu zagadnieniu poświęcił list pasterski. – Akta parafii utworzonych przez bp. Kaczmarka posiadają niemal kompletną dokumentację – mówił ks. dr Kwaśniewski. Szczególną uwagę poświęcił parafiom założonym tuż przed wojną (1938 r. – Klucze, Mostek, Bukowno) oraz wydzielonym w 1939 r. z parafii katedralnej w Kielcach: na Baranówku, na Karczówce, Niepokalanego Seca NMP, a wkrótce w niedalekich Kostomłotach.

Animator oświaty

– Już jako młody chłopak interesował się wychowaniem młodzieży, miał powołanie nauczycielskie – mówiła nazaretanka s. dr Danuta Kozieł. W swoim wystąpieniu przedstawiła działalność biskupa – animatora oświaty, przypominając m.in. sprowadzenie przez niego nazaretanek do Kielc celem postawienia na jak najlepszym poziomie oświaty w duchu chrześcijańskim, troskę o tajne komplety podczas wojny, obronę oświaty przez świeckością i słynne powiedzenie biskupa: „Ani jedno dziecko katolickie bez nauki religii”. Zwróciła również uwagę na zaangażowanie Biskupa w Związek Młodzieży Katolickiej i tworzenie struktur Akcji Katolickiej, a także fascynację postacią św. Andrzeja Boboli.

Dobroczynność

Dr hab. Jerzy Gapys z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, specjalizujący się w badaniach nad duchowieństwem polskich diecezji, zaprezentował dobroczynne akcje duchowieństwa, realizowane w czasach bp. Kaczmarka pod kierunkiem ordynariusza diecezji. Za „ogromny sukces” uznał zachowanie struktur Caritas podczas II wojny światowej i późniejsze włączanie księży w działalność Rady Głównej Opiekuńczej. Dzięki wysiłkom bp. Kaczmarka podczas okupacji niemieckiej działało aż 37 oddziałów parafialnych Caritas, co diecezji kieleckiej dawało czołowe miejsce w Polsce w tym zakresie, porównywalne z diecezją tarnowską i krakowską. – 216 tys. zł zebrane dzięki celowym tacom stanowiło fenomenalne zaplecze dla RGO – mówił dr Jerzy Gapys. Podkreślał także, że działalność charytatywna była zlecana księżom przez biskupa specjalnymi okólnikami, realizowana w „sposób przemyślany i skoordynowany z Episkopatem”.

Kulisy procesu

Dr Tomasz Domański z kieleckiej Delegatury IPN przypominał kulisy procesu bp. Kaczmarka w świetle materiałów Urzędu Bezpieczeństwa, zwracając m.in. uwagę na wewnętrzną cenzurę raportów, aby do władzy nie docierały z urzędów powiatowych zbyt krytyczne materiały. Przedstawił także otoczkę prasową i pracę agitatorów na rzecz szkalowania bp. Kaczmarka.

W konferencji uczestniczyli m.in.: bp Kazimierz Gurda, profesorowie seminarium kieleckiego, środowiska akademickie, delegacje muzeów, politycy PiS, członkowie NSZZ „Solidarność”, ruchy katolickie, młodzież ze szkoły sióstr nazaretanek, siostry zakonne, klerycy. Organizatorem konferencji w Wyższym Seminarium Duchownym 23 października była Akcja Katolicka Diecezji Kieleckiej.

* * *

Bp Czesław Kaczmarek

ur. 16 kwietnia 1895 r., zm. 26 sierpnia 1963, był biskupem kieleckim w l.1938-1963.
Po zakończeniu II wojny światowej i dojściu do władzy komunistów był obiektem zakrojonych na szeroką skalę prześladowań, m.in. za krytykę współpracujących z aparatem ówczesnej władzy tzw. księży patriotów, za starania o zwrot mienia kościelnego, działalność charytatywną oraz oświatową. Biskupa władze PRL obarczały m.in. współodpowiedzialnością za pogrom 4 lipca 1946 i za przypisywaną mu kolaborację z Niemcami (bp Kaczmarek powołał specjalną, niezależną od komunistycznego rządu komisję. Raport z jej prac, poddający w wątpliwość oficjalną wersję wydarzeń, został przekazany ambasadorowi USA w Polsce).
Aresztowany 20 stycznia1951 r. pod zarzutem „szpiegostwa na rzecz USA i Watykanu”, jako „organizator antypaństwowego ośrodka”, mającego na celu obalenie istniejącego ustroju, bp Kaczmarek został całkowicie izolowany, a UB próbowała wymusić zeznania poprzez wyrafinowane metody znęcania się psychicznego i fizycznego. Biskup, odurzany środkami psychotropowymi, uległ presji. Po sfingowanym procesie pokazowym w 1953 r., bp Kaczmarek został skazany na 12 lat więzienia przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie. Po przewrocie październikowym śledztwo umorzono w 1957 r.
Biskup, sterany więzieniem, powrócił do diecezji w 1956. Zmarł w szpitalu w Lublinie w 1963 r. Został pochowany w krypcie bazyliki katedralnej w Kielcach. Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w 1990 r. przeprowadził pełną rehabilitację bp. Kaczmarka. W 1991 r. jego imieniem nazwano w Kielcach jedną z ulic, zaś staraniem KIK zbudowano pomnik Biskupa przy kieleckiej katedrze.
A.D.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Budzik: niech ta śmierć uświadomi nam, że idziemy w przepaść

2019-01-16 11:44

tk / Gdańsk (KAI)

Niech ta śmierć nie pójdzie na marne, niech nas przemieni, niech nas ostrzeże, że idziemy w przepaść – apeluje po zabójstwie prezydenta Gdańska abp Stanisław Budzik. W wypowiedzi dla KAI metropolita lubelski wyraził nadzieję, że śmierć Pawła Adamowicza wywoła w każdym Polaku, a zwłaszcza w politykach i ludziach mediów, refleksję nad językiem. Podkreślił, że każdy powinien zacząć od siebie, a nie od obwiniania innych.

episkopat.pl

Publikujemy wypowiedź abp Stanisława Budzika dla KAI:

To ogromny szok dla nas wszystkich. To była wyreżyserowana, perfidnie przygotowana zbrodnia, dokonana w momencie wypuszczania iskierki do nieba - tego symbolu, który nam każe spojrzeć w górę, z zaufaniem i w zjednoczeniu na rzecz dobrej sprawy. I właśnie wtedy padają śmiertelne ciosy...
To wydarzenie i czas walki o życie prezydenta zanurzyło nas w jakimś bardzo głębokim smutku. Ciągle brakuje nam jeszcze dystansu, żeby dobrze zrozumieć to, co się stało. Na pewno stało się coś bardzo złego. Niestety, tego co się wydarzyło w Gdańsku już nie cofniemy – pan prezydent nie żyje. Modlimy się za jego duszę, wspieramy jego bliskich.
Jedyna nadzieja, że ofiara jego życia będzie dla nas jakimś katharsis, oczyszczeniem. Każdy z nas powinien zrobić sobie solidny rachunek sumienia, ale nie – jak to mamy w zwyczaju – uderzając w cudzą pierś ale zaczynając od siebie. Zobowiązuje nas do tego nasza wiara. Na początku każdej Eucharystia uderzamy się we własną pierś. To jest postawa chrześcijańska.
Tymczasem wydaje się, że żyjemy w jakimś totalnym neopogaństwie, bo pytając czyja to jest wina, stale szukamy winnych gdzie indziej. Mam nadzieję, że szok tej zbrodni jest tak wielki, że jednak każdy zacznie szukać odpowiedzi najpierw w sobie.
Przypominają się słowa słynnej piosenki Boba Dylana „Odpowie ci wiatr”, gdzie padają tę pamiętne słowa: „Jak blisko śmierć musi przejść obok nas/By człowiek zrozumiał swój los?”
Trzeba starać się o to, żebyśmy tego potencjału przemiany, jaki z tego wydarzenia może wyrosnąć znowu nie zmarnowali, jak zmarnowaliśmy już wielokrotnie. Może jest jakaś szansa dla naszego narodu?
Chodzi o to, żebyśmy nie szukali winnych, żebyśmy mogli w obliczu tej śmierci wspólnie podjąć jakieś zadanie, przede wszystkim zadanie niepowiększania przepaści, jaką wykopaliśmy między sobą: my, ludzie tego samego narodu, mówiący tym samym językiem, chrześcijanie, dzieci tego samego Boga. Ta przepaść jest już nie do zniesienia, zagraża naszym najcenniejszym wartościom, naszemu dobru narodowemu i naszemu bezpieczeństwu. Obecny spór polityczny w Polsce przekracza nie tylko granice dobrego smaku i kultury ale też roztropności i przyzwoitości.
Musimy się teraz czegoś nauczyć, podjąć głęboką refleksję. Myślę, że trzeba zacząć od języka, języka wystąpień publicznych, języka mediów a przede wszystkim tego potwornego języka mediów społecznościowych. Jakie dajemy świadectwo o sobie, kiedy wydaje nam się, że nikt nas nie widzi, nikt nie zidentyfikuje? Wtedy wychodzi z nas coś okropnego.

- Przypominają się słowa św. Pawła: „A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli”.

- Musimy nad tym wszystkim się zastanowić, stojąc nad przepaścią, którą między sobą wyżłobiliśmy. udujemy mosty, pojednanie a przede wszystkim zmieniamy nasz język.
W jednym ze swoich wierszy, Roman Brandstaetter nazywając Matkę Bożą – „Matką polskiej mowy”, pisze:
Niech ani jedno słowo Nie będzie złe. Niech ani jedno słowo Nie czai się do skoku. Niech ani jedno słowo Nie nienawidzi. Niech nie krzywdzi. Niech nie zabija. Niech wybacza. Niech leczy. Niech łagodzi. Niech zamyka Człowiecze rany Jak skrzydła ołtarza”.
Niech ta śmierć nie pójdzie na marne, niech nas przemieni, niech nas ostrzeże, że idziemy w przepaść.
***
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł w poniedziałek po południu wskutek ciężkich ran odniesionych poprzedniego wieczora po ataku nożownika podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Miał 53 lata.
Pogrzeb prezydenta odbędzie się w sobotę w Bazylice Mariackiej w Gdańsku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież do włoskich policjantów: dbajcie o korzenie cywilizacji

2019-01-17 20:48

vaticannews / Watykan (KAI)

Papież Franciszek spotkał się z przedstawicielami włoskiej policji, której funkcjonariusze pracują na placu św. Piotra oraz w okolicach Watykanu. Podziękował za codzienną służbę na rzecz Stolicy Apostolskiej oraz przybywających do Watykanu pielgrzymów.

Grzegorz Gałązka

Ojciec Święty nawiązał do niedawnych świąt Bożego Narodzenia. Przyjście Chrystusa objawia nam szczególną bliskość Boga w stosunku do człowieka oraz przeogromną miłość, jaką otacza ludzi. Ta obecność nadaje sens życiu oraz ożywia nadzieję, pomagając sięgać spojrzeniem poza codzienne trudności. Równocześnie pobudza do miłości, do tworzenia relacji w duchu braterstwa oraz miłosierdzia, szczególnie z osobami, które cierpią z powodu choroby, opuszczenia oraz marginalizacji. Ta postawa bliskości wobec ludzi jest charakterystyczna dla waszej pracy – podkreślił Ojciec Święty.

"Dziękuję za waszą cenną pracę związaną z nadzorem oraz utrzymaniem porządku wśród pielgrzymów i turystów, którzy ze wszystkich stron świata przybywają do Bazyliki św. Piotra. Mają przez to ułatwioną możliwość nawiedzenia tego miejsca. Wasza kompetencja i mądrość w reagowaniu na różne sytuacje, również te najtrudniejsze są powszechnie cenione. Za to również osobiście chciałbym wyrazić wam uznanie. Bardzo dziękuję za wasz profesjonalizm i waszą hojność! Zachęcam was – kontynuował Franciszek – do wytrwałości w tym oraz wypracowywania jeszcze lepszego stylu działania, aby przyjąć wszystkich z wielką cierpliwością i współczuciem, także w tych wszystkich chwilach, kiedy odczuwacie zmęczenie oraz ciężar trudnych sytuacji".

Papież wspomniał także o codziennej służbie funkcjonariuszy w dzień i w nocy na placu św. Piotra oraz innych przyległościach watykańskich. Wyraził podziw dla ich dyspozycyjności oraz ducha ofiarności. Podkreślił również skuteczną współpracę policji podczas swoich wizyt w parafiach oraz innych wspólnotach Rzymu oraz podczas podróży na terytorium Włoch.

Ojciec Święty poprosił także obecnych, aby starali się strzec korzeni kulturowych Rzymu i Włoch. Ponieważ, jak mówił dalej, cywilizacji tej grozi wykorzenienie. „A wiemy dobrze, że bez korzeni nie można wzrastać. Korzenie są źródłem tożsamości. Nasza tożsamość jest dzisiejsza, ale czerpie z korzeni i jako taka powinna być przekazywana następnym pokoleniom” – dodał Ojciec Święty.

Na zakończenie Franciszek polecił wszystkich macierzyńskiemu wstawiennictwu Maryi, życząc, aby towarzyszyła im w pracy oraz wspierała ich rodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem